ciągle to samo, praca jest usługą i to dotyczy profesora uniwersytetu i pani która sprząta.I jedna i druga praca może być podjęta lub nie.To jest klasyczna niestety polska w Polsce postawa ,każdy pracodawca wyzyskuje a ten który świadomie podejmuje się pracy ma pretensje że czegokolwiek sie od niego w ramach ustalonej pracy wymaga. Jakoś dziwnie polki pracując poza Polską zachowują się inaczej i wcale więcej po opłaceniu kosztów życia nie mogą zaoszczędzić .Tu niestety trzeba wielu pokoleń aby zrozumiano na czym polega praca i płaca, tu nie chodzi o to by płacić mało tylko o to by wreszcie ktoś pracował rzeletnie a nie byle jak. A to po okresie "demo" jakieś 2 tygodnie zaczyna się "olewanie" pracy i tylko łapa po pieniądze. |
|
| 09.04.2012 01:07 |
|
widzę że brak odpowiedzi bo przecież to jest prawda i panie sprzątające to doskonale wiedzą, stale nadąsane i niezadowolone bo przecież wszystkie powinny mieć inną pracę na poziomie dyrektora banku który ich zdaniem nic nie robi tylko ogląda papiery.A co do odpowiedzialności to takie pojęcie nie istnieje po stronie pań sprzątających - stawka przy sprzątaniu biura jest za 800 m za 8 godzin to tak dla przypomnienia.Ciekawe czy ktoś odpisze bo ciągle czytam tylko o pieniądzach ale o pracy i jej standarcie nigdy. To przecież elementarna uczciwość której wypada się nauczyć a nie proponować żeby zatrudniający sam sobie posprzątał. pozdrawiam |
|
| 09.04.2012 08:22 |
|
kto pisał o 800 metrach za 6 zł - to jest zakres pracy w umowach w biurowcach i supermarketach - nie było stawki tylko ilość pracy a panie przez 8 godzin męczycie się sprzątaniem 60 metrowego mieszkania i do tego pająki zostają jak były to też jest praca którą trzeba wykonac uczciwie nawet i za 25 zł godzina też jest dalej brudno ,to nie jest sprawa pieniędzy tylko ucziwości wobec pracodawcy. |
|
| 09.04.2012 14:51 |
... ja mam wrażenie, że Pani wcale nie ma problemu z "pomocami domowymi"............. 10 zł -Sprzątanie, Pranie, Prasowanie, Mycie okien, Ogród Pozdrawiam |
|
| 09.04.2012 19:57 |
|
smutne jest tylko to że Pani niema intencji zrozumieć o co chodzi a chodzi wyłącznie o stosunek do pracy bo jak przy innym zawodzie ktoś nie wykonuje swoich obowiązków to nie jest zdziwiony że traci pracę, panie sprzątające to /na szczęście nie wszystkie /, tak jak Pani uważają się za pokrzywdzone przez los a przecież mogą za mniejsze pieniądze pracować w kasie supermarketu z pampersem i to ich godności nie będzie uwłaczać.Ja problemu z osobą do pomocy niemam bo najpierw była moja niania a po niej przejęła pracę jej córka i jest jak członek rodziny.
|
|
| 09.04.2012 22:13 |
|
|
szczerze mowiac jestem w szoku czytajac wasze wypowiedzi,te pokrzykiwania jedna na druga,zarozumiałosc to nie sa wasze zalty raczej...Panie-wiecej ogłady. |
| 12.05.2012 21:46 |

