hej.dziewczyny co sądzicie o pracy 260m.6godz za godz 10 zł.odkurzanie, mycie i wycieranie kurzu
06.02.2011 17:39
:/ poszukaj innej oferty   
07.02.2011 03:48
Bożenko odezwij się do mnie. Mam dylemat.
A mojej imienniczce życzę powodzenia w zatyraniu się... lepiej poszukaj Małgosiu innej oferty. W 6h 260 m chcesz oblecieć? Stawka jest może i ok. ale, żeby posprzątać taką landarę dokładnie to raczej nie w sześć godzin.
Tej osobie, która dała Ci taką propozycję zaproponuj, żeby sama posprzątała w 6h 260m.
08.02.2011 08:48
jestem   cos sie stało napisz do mnie a ja podam ci mój numer niestey wszystkie moje wysłane wiadomosci sie pokasowały  
08.02.2011 12:27
Napisałam do Ciebie e-maila na podany adres. Jak coś to podaj mi swój nr tel
Ja najczęściej na kompie siedzę rano, bo popołudniami to mój synek go okupuje, niestety!!!!       
08.02.2011 20:42
to jest porażka 260 metrów za 60 zł
08.02.2011 22:45
świetna propozycja za10 nie zastanawiaj się tylko bierz  
17.02.2011 12:13
Ja sprzątam dom 350m^2 w 8h, 15zł/h - wcale nie po łebkach!
17.02.2011 17:20
opowiadacie takie cuda a potem sie dziwimy ze pracodawcy na 90m daja 3 godz. no bo jak 350 w 8 godz bez komentarza Bożena :)) edytowała ten post 17.02.2011 19:04
17.02.2011 17:58
witajcie ja sprzatam dom 400 m w 8 h dwa razy w tygodniu za 10 zl imysle ze to jest mozliwe pozdrawiam
17.02.2011 20:33
Sprzątam 2x w tygodniu, powierzchnia użytkowa domu to 350m^2. Od dołu zaczynając- pralnia, sauna, toaleta, pokój do gry w bilard + nieduży 'przedpokój', wyżej: łazienka, garderoba, kuchnia, salon, mały pokoik, nastepnie: pokój dziecka, łazienka, sypialnia, pokój tzw ' porządkowy' np. do prasowania ubrań, ostatnie piętro to strych, gdzie chłopiec ma swoje pomieszczenie do zabawy, stól do ping-ponga, psp. Jak już wspominałam sprzątam 2x w tygodniu, najwięcej pracy jest w łazienkach i w kuchni, pozostałe pomieszczenia są cały czas utrzymywane w czystości dlatego pozostają tylko standardowe czynności jak wytarcie kurzy, odkurzenie, umycie podłóg, ogólne 'ogarnięcie', czasami pościelenie łóżka, czy zmiana pościeli. Niekiedy dochodzi do tego umycie schodów przed domem, drzwi wejściowych. Przecież nie wszystko robi się za każdym razem, podłogę zazwyczaj myję mopem, raz na 2-3tyg szmatą na kolanach, wtedy jest więcej zabawy, a poza tym, ze wszystkim można się spokojnie wyrobić. Jednego dnia dokładnie zajrzę w każdy kąt, a wtedy gdy jestem drugi raz w tym samym tygodniu takiej potrzeby już nie ma - bo np. pajęczyny pojawiają się owszem chronicznie, ale nie co 3 dni, prawda? Innego dnia odpuszczę jedno pomieszczenie z najniższej kondygnacji i wtedy chwilę poświęcam na prasowanie. To da się zrobić i nie trzeba marudzić, z resztą wszystko zależy od tego w jakim stanie jest dom/mieszkanie.
17.02.2011 20:35

MARZENA S.
witajcie ja sprzatam dom 400 m w 8 h dwa razy w tygodniu za 10 zl imysle ze to jest mozliwe pozdrawiam


Oczywiście, że jest możliwe, bo jak się sprząta 2x w tygodniu to logiczne, że nie ma takiej fizycznej możliwości aby z posprzątanego, schludnego domu zrobić chlew   
17.02.2011 20:38
:/ wszystko jest mozliwe ja za taki dom mam 300 zł a ty 120 ale jak sama mówisz wszystko jest mozliwe pozdrawiam
17.02.2011 20:46
Mnie to naprawdę nie interesuję, ja jestem ze swojej pracy zadowolona i nie interesuję mnie ile ma Pani płacone. Nie wiem tylko czy ja byłabym taka sfrustrowana, gdybym tyle zarabiała...   
Niestety nie ma zasady na pracę w tej branży, nie wiem po co te nerwy. Czy to coś złego, że ktoś potrafi się wyrobić w 8h sprzątając tak duży dom?
17.02.2011 20:52

Małgorzata B.
Bożenko odezwij się do mnie. Mam dylemat.
A mojej imienniczce życzę powodzenia w zatyraniu się... lepiej poszukaj Małgosiu innej oferty. W 6h 260 m chcesz oblecieć? Stawka jest może i ok. ale, żeby posprzątać taką landarę dokładnie to raczej nie w sześć godzin.
Tej osobie, która dała Ci taką propozycję zaproponuj, żeby sama posprzątała w 6h 260m.

Ma pani rację,ja sprzątam 250m w 8 godz.i ledwo mam czas na zjedzenie kanapki,stawka 15zł.Pozdrawiam
17.02.2011 20:53
Nie chcę nikogo obrażać, ale wydaję mi się, że może na to wpływać wiele czynników, m.in. wiek, sprawność fizyczna. Nie ma co deliberować na ten temat. Jeden robi tak, drugi inaczej, nie ma na to zasady.
17.02.2011 20:58
Radziłabym czytać uważnie. Nie napisałam 'wszystko jest możliwe' , tylko, że akurat posprzątanie domu 350m w 8h JEST MOŻLIWE. To jest różnica.
17.02.2011 21:11
spokojnie ci odpowiedziałam nie rozumiem dlaczego jestes taka agresywna miego dnia Ci zycze
17.02.2011 21:21
Na agresję Bożenko nic nie poradzisz!      
A co do wieku to akurat może jestem sporo starsza od p. Pauliny ale jeszcze nie jedną młódkę bym przeskoczyła w robocie.Jeden robi tak (to zn. szybko i na odwal) a drugi trochę może i wolniej ale dokładnie, a jeszcze zapomniałam o trzeciej kategoriii "ślimaków obiboków, to jest najciekawszy gatunek bo tak się do roboty zbiera, żę panie sprzątające już do domu poszły a ślimak dalej siedzi i i udaje zapracowanego a na następny dzień, znów od szefa opeer.
To tyle moich wynurzeń!         
18.02.2011 00:39
P.S.
Zresztą co tu dużo mówić na temat stawek. Ja na początku dałam w swojej ofercie 8zł
i jakoś ofert nie miałam. Po naprostowaniu mi "światopoglądu" na nasze zarobki dałam więcej i nie narzekam.
Ja to rozumuję trochę inaczej. Muszę do pracodawcy dojechać ( urbancard na wszystkie linie kosztuje 80zł). Ja najwięcej to mam takich zleceń po 3-4h dziennie.
Ale mam takie 8godzinne(mieszkanie 65m2) gdzie biorę 10 bo uważam, że im więcej godzin to niższa stawka.
Ale miałam też taką ofertę, gdzie nie było sprzątane od wieków, koty wszędzie i kurz na meblach 2cm, okna zapaskudzone itp. pani stwierdziła, że na ten dom 160m2 r żeby go doprowadzić do porządku potrzeba mi 3h a później po doprowadzeniu do stanu wypucowanie to 1,5h.
Dodam, że w domu było dwoje dzieci (9 i 5 lat) z mojego szybkiego rozeznania ich ciuchy(raczej nadające się do pranie walały się wszędzie tak jak i gospodarzy.
Uciekłam stamtąd szybciej niż dotarłam.
I zarobiłabym 40 zł a później 15zł. Albo i nie byłoby nawet tego 15zł. Po wypucowaniu chaty tacy najczęściej dziękują i papa! i czekają aż chata znów zarośnie i biorą następną frajerkę na zarżnięcie na 3h.
Tak moje panie wiem, że nie należy wybrzydzać, ale też musimy się szanować i nie zasuwać jak dziki osioł za grosze.
Bo ciekawi mnie czy zleceniodawca byłby skłonny sprzątać swoje brudki za 10zł, a my za 10 zł pucujemy cudze brudy!
18.02.2011 01:13
Co to za nagonka na moją osobę? Kobietki, to nie ja pierwsza wykazałam się agresją, tylko jak widać p.Bożena 'oburzyła' się, gdy napisałam, że sprzątam dom 350m w 8h (podkreślam - nie na odwal), jednak najwidoczniej nie ma co dyskutować. Zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy. Nie daj boże ktoś ma na jakiś temat inne zdanie, wtedy się rozpoczyna wojna    Najlepiej tylko potakiwać, albo wcale się nie wypowiadać. Szkoda, bo ponoć forum służy do wymiany zdań, ale być może się mylę...
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
18.02.2011 07:29
Paulina, popieram cię. Sprzątam od 10 lat i wiem że są duże 300-400m domy i mieszkania które da się posprzątać w kilka godzin, a są male kawalerki 28m które sprząta się 2 dni.
Jeżeli w dużym domu jest salon 50-80 metrów a w nim tylko tv na ścianie , skórzana kanapa i dywan na podłodze to da się to ogarnąć w pól godziny. Jeżeli większość rzeczy jest pochowana w szafkach , szufladach i garderobach, to nikt nie wymaga 2 razy w tygodniu zaglądać do tych szafek i sprzątać, owszem, raz na jakiś czas, lub za każdym sprzątaniem jedna szafka i dwie szuflady i jest ok
Dużo zależy jeszcze od jakości materiałów wykończenia mieszkania i nawyków pracodawców. Białe fugi między kafelkami w przedpokoju trzeba będzie czyścic częściej i dłużej, ale jeżeli jest klepka lub paneli to wystarczy odkurzyć, umyć ewentualnie wypolerować pastą
Wiek pomocy domowej też gra rolę, wiadomo, 20 letnia dziewczyna ma trochę więcej energij i poweru jak Pani po 50, ale to nie reguła . Duża rolę gra też obeznaność pomocy domowej z nowoczesnymi środkami czystości, ściereczkami, magicznymi gąbkami. Wiadomo, ręcznikiem papierowym okno się myje dłużej jak ściereczka z mikrofibry. No i chyba najważniejsze umiejętność rozplanować sobie pracę
18.02.2011 13:06

Diewczyny same prosicie się o głodowe stawki ja sprzątam ok 100m mieszkanie przez 7 godz.za 15h i w tym jeszcze wypijam z pracodawczynią kawę i co najważniejsze i pracodawca jest zadowolony i ja.A dzięki tej Pani mam kolejne zlecenia i jest ich z dnia nadzień więcej.Wiem iż moi pracodawcy zdają sobie sprawę,że jeśli chcą mnieć czysty i pachnący dom czy mieszkanie to warto zapłacić więcej.Często jest tak ,że zwalniają panie,którym płacili mniej.

11.05.2011 09:01

o raju tak sobie czytam i postanowilam sie odezwac. Czasem denerwują mnie te teksty o szanowaniu sie i stawkach ale jak ktoś potrzebuje pieniedzy (naprawde potrzebuje) to pracuje i za grosze. Mam troje dzieci i glupie 25 zl to dla mnie ok kiedy wiem ze moge juz zrobic zakupy. Co do dyskusji czy można posprzątać mieszkanie tak duze w takim czasie to ja mówie mozna. Zresztą zawsze dłuzej sie sprzata mieszkanie gdy jest sie po raz pierwszy czy drugi pózniej już idzie jak z płatka znany jest rozkład mieszkania itd,

14.05.2011 14:13

Uważam że możliwe jest postrzątanie takiego domu w 8 h.Ja sprzatam domy 200m w 5h/17,50zł i czasem nawet szybciej to zależy,Z reguły gdy jestem sama i niekt mi nie przeszkadza...Kiedy dochodzi mycie okien,czy prasowanie wydłurza mi się,ale to normalne,za okna kasuję dodatkowo.Jest zadowolenie ze strony pracodawczyn,jest i kawka i czasem nawet obiad jak jestem po drugiej pracy...Warto się cenić,praca nie jset lekka.

23.05.2011 08:11
« Powrót do listy tematów