Kolejność w sprzataniu

Forum » Pomocne wskazówki w pracy pomocy domowej

Witam,
mam pytanie dotyczace sprzątania. A mianowicie rozchodzi mi sie o kolejność w sprzątaniu np.jest mieszkani trzy pokojowe i jak zaczynacie sprzątać. Powiedzmy zaczynamy od łazienki myjemy kafelki kabine, toalete itd.Póxniej kuchnia i następnie wycieramy kurze i odkurzamy i na koniec wszedzie myjemy podłogi. Czy to jest  prawidłowe wziecie sie do sprzątania?
No mam dylemat i proszę o podpowiedzi. 

25.02.2013 09:41

nie wiem jak jest poprawnie    ale ja kolejność mam taką jak usytuowane pomieszczenia .zaczynam od góry gdzie sa trzy sypialnie i duża łazienka.Najpierw ścieram kurze we wszystkich pokojach,otwieram okna,składam porozrzucane rzeczy,zabawki,ubrania.potem przenoszę sie do łazienki całkowicie ją sprzątam.po tych czynnościach odkurzam i zmywam podłogę schodząc po schodach już odkurzonych w dół i tam zaczynam od nowa    kurze salon i gabinet,pokój gościnny,sprzątam całą kuchnię,ubikacja,kolejna łazienka,hol.po czym odkurzam cały dom na dole,zmywam podłogę i zabieram się za prasowanie    to tak w skrócie   

25.02.2013 10:15

Bardzo dobre wskazówki i napewno mi się przydadzą.To nie jest tak, że nie wiem jak sprzątać tylko zawsze warto wiedzieć jak inni to robią i weryfikować to co się robi źle żeby robic dobrze  
Czekam na dalsze podpowiedzi. 

25.02.2013 10:41

Ja troszkę inaczej jak Beatka, zaczynam również od góry, ale nie od pokoi tylko łazienek, w tym czasie otwieram okna w pokojach (żeby się nie przeziębić zimą). Później zbieram wszystkie zabawki układam i podnoszę wszystko co będzie mi przeszkadzało w czasie odkurzania podłogi czy też dywanów- następnie

-opróżniam kosze

-ścieram kurze

-przecieram drzwi

- listwy przypodłogowe

-przecieram lustra 

- odkurzam (łącznie ze schodami)

-myję podłogi

- myję schody

Później dół gdzie również zaczynam od pomieszczeń które są bardziej kłopotliwe i wymagają więcej czasu, kuchnia łazienka/ki i cała reszta jak wyżej.

 

To tak bardzo ogólnie bo nie chce smęcić przesadnym wymienianiem szczegółów.

Pozdrawiam

 

25.02.2013 11:50

To ważne wskazówki nie smęcenie.I super, że takie dostaję i mam porównanie i przy okazji każda z nas coś nowego może się dowiedzieć, bądź porównać swoje doświadczenia.
 

25.02.2013 12:09

Mnie pani u której byłam pierwszy raz zwróciła uwagę - najpierw odkurzanie , pózniej kurz. Przeczytałam jak powinno sie to robić poprawnie w informatorze renomowanej firmy sprzatającej i okazało sie ze pani ma racje, podobno najwiekszym błędem jest zaczynanie sprzątania od ścierania kurzu z mebli. Więc jak to z tym jest, dla logiczna była kolejność odwrotna.
 

Pozdrawiam wszystkie Panie

25.02.2013 12:18

Elżbieta C.

Mnie pani u której byłam pierwszy raz zwróciła uwagę - najpierw odkurzanie , pózniej kurz. Przeczytałam jak powinno sie to robić poprawnie w informatorze renomowanej firmy sprzatającej i okazało sie ze pani ma racje, podobno najwiekszym błędem jest zaczynanie sprzątania od ścierania kurzu z mebli. Więc jak to z tym jest, dla logiczna była kolejność odwrotna.
 

Pozdrawiam wszystkie Panie

Prawdopodobnie owa firma ma odkurzacze zwykłe, workowe gdzie wszystkie nieczystości pięknie wyfruwają przy odkurzaniu   a tak całkiem na poważnie to ja nie wyobrażam sobie najpierw odkurzać potem ścierać kurze i nie tylko bo przecież na komodach,ławach,stołach szafkach itp.prócz kurzu są jeszcze drobne okruchy,papierki i bóg wie co jeszcze.Wszystko ląduje na podłodze gdzie już mam odkurzone?to jakieś nieporozumienie.Nie wyobrażam sobie najpierw odkurzyć kuchnie a potem reszta.Absurd   

25.02.2013 13:30

Dokładnie, jak wycieramy kurz (a z doświadczenia wiemy, że to nie tylko kurz), to przecież wszystko ląduje na podłodze. Więc idąc za radami tej firmy to "głupiego robota". Myślę, że tworząc taki poradnik (dla mnie trochę śmieszne), firma ta chciała błysnąć "innowacyjnym" pomysłemWink, ale nie wyszło.

25.02.2013 14:55

Beata S.

Dokładnie, jak wycieramy kurz (a z doświadczenia wiemy, że to nie tylko kurz), to przecież wszystko ląduje na podłodze. Więc idąc za radami tej firmy to "głupiego robota". Myślę, że tworząc taki poradnik (dla mnie trochę śmieszne), firma ta chciała błysnąć "innowacyjnym" pomysłemWink, ale nie wyszło.

Faktycznie,pomysł trochę chybiony...tak...od tyłu jakośWink

25.02.2013 15:00

Elżbieta C.

Mnie pani u której byłam pierwszy raz zwróciła uwagę - najpierw odkurzanie , pózniej kurz. Przeczytałam jak powinno sie to robić poprawnie w informatorze renomowanej firmy sprzatającej i okazało sie ze pani ma racje, podobno najwiekszym błędem jest zaczynanie sprzątania od ścierania kurzu z mebli. Więc jak to z tym jest, dla logiczna była kolejność odwrotna.
 

Pozdrawiam wszystkie Panie

Pani Elu ja myślę tak, że każdy powinien wypracować swoją metodę sprzątania, ja nie neguję Pani, jeśli jest tak wygodnie to ok. Jestem osobą, która raczej nie kieruje się wytycznymi renomowanych firm sprzątających, bo piszą to często osoby, które nigdy w życiu ścierki w ręku nie trzymały,  jest to tylko teoria. Pewnie jeśli trafię na klientkę, która będzie upierała się żebym najpierw ścierała kurze to tak będę robić, na szczęście mam klientki, które nie negują mojego sposobu sprzątania. Zasada jest prosta po moim wyjściu Ma być czysto!

Pozdrawiam   

25.02.2013 16:12

Dziekuję za informacje, dla mnie to również nielogiczne, ale co mam zrobić ? Dostosować sie do wymogów tej Pani czy jej wytłumaczyć ten absurd.

25.02.2013 16:43

Elżbieta C.

Dziekuję za informacje, dla mnie to również nielogiczne, ale co mam zrobić ? Dostosować sie do wymogów tej Pani czy jej wytłumaczyć ten absurd.

Ja chyba bym spróbowała "obrazowo" wytłumaczyćSmile. Jeśli to by nie poskutkowało to oczywiście przychliłabym się do prośby tej Pani.

25.02.2013 16:59

Beata S.

Elżbieta C.

Dziekuję za informacje, dla mnie to również nielogiczne, ale co mam zrobić ? Dostosować sie do wymogów tej Pani czy jej wytłumaczyć ten absurd.

Ja chyba bym spróbowała "obrazowo" wytłumaczyćSmile. Jeśli to by nie poskutkowało to oczywiście przychliłabym się do prośby tej Pani.

Tak...i to jet chyba najlepsze rozwiązanie. Ale powiem Wam,że mam dom ,gdzie sa dwa koty i dwa psy,i kurze wycieram przed odkurzaniem i po nim.Te wszystkie latające "kłaczki" plus niezbyt dobry odkurzacz,robi swoje.Dobrze,że dom nie jest "zagracony"Wink.

25.02.2013 18:33

Co do odkurzania kurzu ,przed wycieraniem kurzu to racja, ja sama najpierw zakładam na rurę odkurzacza taką końcówkę z włosami i wciągam roztocza na szkle, meblach, framugach itd, potem jadę ze ścierką z mikrofibry+pronto polerując meble,wtedy ściereczka nie pozostawia ani pyłka kurzu a kiedy zdarzyło się,że nie odkurzyłam kurzu tylko od razu wzięłam się za ścierkę to po kilku minutach było widać osadzony kurz na nowo. Moja kolejność
-otwieranie okien
-kuchnia (naczynia, piecyk,drzwi od szafek kuchennych, blaty)
-pokoje (odkurzanie kurzu z mebli,tapczanów,sprzętu, framug,stoliów,kwiatów)
-pokoje (pronto kurze, lustra,kanapy skórzane przecieram)
-łazienka (lustro,półeczki,wanna cifem,toaleta,umywalka)
-całość mieszkania (odkurzanie podłogi i dywanów, mycie podłóg)
-prasowanie
-wychodząc zabieram śmieci. 

25.02.2013 22:15

do Moniki Szolc:
Brawo, ja też tak robię. Odkurzanie mebli i innych powierzchni przed odkurzaniem podłoża  sprawdza się!
Pozdrawiam!

26.02.2013 13:47

A u mnie już od ponad dwudziestu lat sprawdza się kolejność: wycieranie kurzu-odkurzanieWink

26.02.2013 18:43

Witam ponownie,
 wszystko fajnie wytłumaczone ale nasuwa się następne pytanie do profesjonalistek.
Jak się wchodzi do kuchni to co najpierw , no pewnie najpierw ścieramy z blatów ale co dalej? A w łazience jaka kolejność?
Proszę o podpowiedzi.Pozdrawiam cieplutko. 

27.02.2013 06:34

Witam serdecznie. Czytam sobie od dłuższego czasu Wasze wypowiedzi i postanowiłam zabrać głos.... Wydaje mi się, że każdy kto wchodzi do nowego domu na pierwszy rzut oka wie od czego zacząć i co jest do zrobienia..... w trakcie pracy - w zależności od potrzeb można to modyfikować . A pytania które zadaje autorka postu są (jak dla mnie) troszkę dziwne : proszę się nie gniewać , ale czy to jest Pani pierwsza praca ?

Udzielę również swojej wypowiedzi na w/w temat   ja mam troszkę inną technikę a mianowicie sprzątania "pod klucz" konkretnych pomieszczeń od najdalej położonych względem wejścia i w sposób z gory na dół czyli od sufitów (pajęczyny itp.) przez górne szafki , blaty, komody do podłogi

Każdy dom, biuro jest inne i nie da się pewnych rzeczy wykonywać w ten sam sposób

pozdrawiam

27.02.2013 10:13

Ja w kuchni zaczynam od mycia naczyń jeżeli są, potem od góry szafki na górze,drzwiczki,półki otwarte bez drzwiczek, listewki przykafekowe naścienne, kafelki,blaty,lodóka od zewnątrz, potem idę na pokoje i tak samo najpierw odkurzam kurz który jest na meblach,kanapach itd, potem pronto,clinem obrazy oszklone,przemywam parapety,biórko,stolik kawowy itd potem łazienka : zaczynam od lustra, półka pod lustrem, wanna cifem, ubikacja domestosem, półek nie mam żadnych do mycia także tutaj odpada, umywalka, i potem odkurzam podłogi wszędzie i zmywam podłogi wszędzie, na koniec prasuję.

Każdy ma swój wypracowany sposób.  

27.02.2013 13:47

Joanna D.

Witam serdecznie. Czytam sobie od dłuższego czasu Wasze wypowiedzi i postanowiłam zabrać głos.... Wydaje mi się, że każdy kto wchodzi do nowego domu na pierwszy rzut oka wie od czego zacząć i co jest do zrobienia..... w trakcie pracy - w zależności od potrzeb można to modyfikować . A pytania które zadaje autorka postu są (jak dla mnie) troszkę dziwne : proszę się nie gniewać , ale czy to jest Pani pierwsza praca ?

Udzielę również swojej wypowiedzi na w/w temat   ja mam troszkę inną technikę a mianowicie sprzątania "pod klucz" konkretnych pomieszczeń od najdalej położonych względem wejścia i w sposób z gory na dół czyli od sufitów (pajęczyny itp.) przez górne szafki , blaty, komody do podłogi

Każdy dom, biuro jest inne i nie da się pewnych rzeczy wykonywać w ten sam sposób

pozdrawiam

Ja nie uważam tego za  dziwne pytanie- po to jest forum!  Jak zaczynałam to też miałam dylemat jaka kolejność, czy robię dobrze, czy może powinnam inaczej. Z czasem każdy wypracuje sobie swój sposób na porządki i będzie się później śmiał że miał taki dylemat, ale jeśli ktoś potrzebuje tego typu informacji do "uporządkowania" sobie tej kwestii w głowie to jest ok!

 

Także Reniu S. - Pytaj   

27.02.2013 16:18

Ania K.

Joanna D.

Witam serdecznie. Czytam sobie od dłuższego czasu Wasze wypowiedzi i postanowiłam zabrać głos.... Wydaje mi się, że każdy kto wchodzi do nowego domu na pierwszy rzut oka wie od czego zacząć i co jest do zrobienia..... w trakcie pracy - w zależności od potrzeb można to modyfikować . A pytania które zadaje autorka postu są (jak dla mnie) troszkę dziwne : proszę się nie gniewać , ale czy to jest Pani pierwsza praca ?

Udzielę również swojej wypowiedzi na w/w temat   ja mam troszkę inną technikę a mianowicie sprzątania "pod klucz" konkretnych pomieszczeń od najdalej położonych względem wejścia i w sposób z gory na dół czyli od sufitów (pajęczyny itp.) przez górne szafki , blaty, komody do podłogi

Każdy dom, biuro jest inne i nie da się pewnych rzeczy wykonywać w ten sam sposób

pozdrawiam

Ja nie uważam tego za  dziwne pytanie- po to jest forum!  Jak zaczynałam to też miałam dylemat jaka kolejność, czy robię dobrze, czy może powinnam inaczej. Z czasem każdy wypracuje sobie swój sposób na porządki i będzie się później śmiał że miał taki dylemat, ale jeśli ktoś potrzebuje tego typu informacji do "uporządkowania" sobie tej kwestii w głowie to jest ok!

 

Także Reniu S. - Pytaj   

Tak,to prawda...ja też zaczynam "z góry na dół" i oczywiście od góry...czyli pajęczyny na sufitach i ścianach, kratki wentylacyjne,karnisze,lampy ,parapety,drzwi i framugi,w salonach kominki...i coraz niżej tak jak Asia.Najczęściej zaczynam od łazienki,ale związane jest to z tym, że w każdym domu jest "pomieszczenie gospodarcze".Tak więc, zaczynam od kabinywanny,wc,bidetu,umywalki,kafelek,półek i szafek(jeżali są nad umywalką bądz bidetem czy wc,robię to wcześniej).Na koniec zostawiam polerowanie luster,drzwi prysznicowych,baterii. Odkurzam i myję podłogę w łazience,jeżeli jest to niewielkie pomieszczenie,to najczęście na "kolanach",ze względu na zakamarki,ale robię to na końcu jak posprzątam całe piętro.

Inne pomieszczenia podobnie "od góry..."Z kuchnią jest więcej ceregieli,naczyń zwykle nie mam,bo są zmywarki,a pojedyńcze sztuki to "pikuś".Jak jest zrobione "pranie naczyń"wyciągam ze je zmywarki, i chowam do szafek,puszczam "luzem"zmywarkę dla oczyszczenia,i zaczynam sprzątać kuchnię.Też od góry do dołu,zawsze myję wewnątrz szafkę,gdzie znajduje się kubeł na śmieci, kubeł myję,nie zapominam o widocznych pod zlewem rurach.

Salon,sypialnia,garderoba,gabinet,jest łatwy do sprzątania,zakładając,że są to pomieszczenia służące stricte do tych celów.Na koniec odkurzam i myję/pastuję podłogi.

Są jeszcze do sprzątania, ganki,tarasy,balkony...mam je przyporządkowane do pomieszczeń.Prasuję na końcu.

Ale nie stresuj się,i bez naszych "rad"wypracujesz sobie swój sposób sprzątania.

Pozdrawiam

27.02.2013 21:30

Bardzo dziękuję za wyczerpujace odpowiedzi. To, że się pytam to nie znaczy , że nie wiem jak sprzątać tylko dobrze wiedzieć jak inni to robią i weryfikowac swój pogląd na pewne rzeczy. Jak dobrze, że nie wszystkie jesteście żle nastawione do moich pytań  
Co do pytań to żadne nie jest dziwne mogą być dziwne odpowiedzi.
 Każda znas ma inny system,jak byłam u jednej kobitki to ona mi powiedziała na wstępie jaka ma być kolejność sprzątania i co miałam powiedzieć, że bredzi. Miałam zacząć od poukładania krzeseł i innych grató na kanapie i odkurzyć dywany, podlogi (innych czynności nie wymienie bo za duzo tego) a później zetrzeć kurze.
Oczywiście nic się nie odezwałam klient ma zawsze rację;-)
 

28.02.2013 06:56

Edyta J.

Ania K.

Joanna D.

Witam serdecznie. Czytam sobie od dłuższego czasu Wasze wypowiedzi i postanowiłam zabrać głos.... Wydaje mi się, że każdy kto wchodzi do nowego domu na pierwszy rzut oka wie od czego zacząć i co jest do zrobienia..... w trakcie pracy - w zależności od potrzeb można to modyfikować . A pytania które zadaje autorka postu są (jak dla mnie) troszkę dziwne : proszę się nie gniewać , ale czy to jest Pani pierwsza praca ?

Udzielę również swojej wypowiedzi na w/w temat   ja mam troszkę inną technikę a mianowicie sprzątania "pod klucz" konkretnych pomieszczeń od najdalej położonych względem wejścia i w sposób z gory na dół czyli od sufitów (pajęczyny itp.) przez górne szafki , blaty, komody do podłogi

Każdy dom, biuro jest inne i nie da się pewnych rzeczy wykonywać w ten sam sposób

pozdrawiam

Ja nie uważam tego za  dziwne pytanie- po to jest forum!  Jak zaczynałam to też miałam dylemat jaka kolejność, czy robię dobrze, czy może powinnam inaczej. Z czasem każdy wypracuje sobie swój sposób na porządki i będzie się później śmiał że miał taki dylemat, ale jeśli ktoś potrzebuje tego typu informacji do "uporządkowania" sobie tej kwestii w głowie to jest ok!

 

Także Reniu S. - Pytaj   

Tak,to prawda...ja też zaczynam "z góry na dół" i oczywiście od góry...czyli pajęczyny na sufitach i ścianach, kratki wentylacyjne,karnisze,lampy ,parapety,drzwi i framugi,w salonach kominki...i coraz niżej tak jak Asia.Najczęściej zaczynam od łazienki,ale związane jest to z tym, że w każdym domu jest "pomieszczenie gospodarcze".Tak więc, zaczynam od kabinywanny,wc,bidetu,umywalki,kafelek,półek i szafek(jeżali są nad umywalką bądz bidetem czy wc,robię to wcześniej).Na koniec zostawiam polerowanie luster,drzwi prysznicowych,baterii. Odkurzam i myję podłogę w łazience,jeżeli jest to niewielkie pomieszczenie,to najczęście na "kolanach",ze względu na zakamarki,ale robię to na końcu jak posprzątam całe piętro.

Inne pomieszczenia podobnie "od góry..."Z kuchnią jest więcej ceregieli,naczyń zwykle nie mam,bo są zmywarki,a pojedyńcze sztuki to "pikuś".Jak jest zrobione "pranie naczyń"wyciągam ze je zmywarki, i chowam do szafek,puszczam "luzem"zmywarkę dla oczyszczenia,i zaczynam sprzątać kuchnię.Też od góry do dołu,zawsze myję wewnątrz szafkę,gdzie znajduje się kubeł na śmieci, kubeł myję,nie zapominam o widocznych pod zlewem rurach.

Salon,sypialnia,garderoba,gabinet,jest łatwy do sprzątania,zakładając,że są to pomieszczenia służące stricte do tych celów.Na koniec odkurzam i myję/pastuję podłogi.

Są jeszcze do sprzątania, ganki,tarasy,balkony...mam je przyporządkowane do pomieszczeń.Prasuję na końcu.

Ale nie stresuj się,i bez naszych "rad"wypracujesz sobie swój sposób sprzątania.

Pozdrawiam

Czy to wszystko robisz jednego dnia? Jeśli tak to ile czasu to wszystko robisz? Dom piętrowy, a ile ma metrów? Rozumiem, że łazienka jest już "dopracowana" przez Ciebie bo nie wyobrażam sobie abyś miała przy tym wszystkim użerać się z drzwiami szklanymi cholernie zapuszczonymi w kabinie prysznicowej. Poza tym jeśli jest dużo zakamarków i bibelotów, tudzież przeróżnych "pierdół", które należy przetrzeć a nawet umyć, dodajmy do tego grzejniki tzw, "żeberkowe", ktore mają coś na wygląd "kieszonek", gdzie każda kieszonka musi być dokładnie wytarta na mokro, a jeśli grzejnik jest długi to też sporo czasu się schodzi. No i oczywiście sporo czasu schodzi się przy sprzęcie RTV a konkretnie w zakamarkach gdzie znajdują się całe sieci przewodów. Tam dotrzeć to sporo czasu się schodzi a co dopiero odkurzyć i przetrzeć na wilgotno... Czy to wszystko robisz jednego dnia? Chyba nie uwierzę. Ja dostałam taki dom piętrowy(160 m kw). Po drugim dniu zrezygnowałam. Pierwszego dnia pracowałam bez wytchnienia 12 godzin. Drugiego dnia 10. Gdy oglądałam ten dom przed rozpoczęciem pracy poinformowałam właścicieli, że 8 godzin to będę pracowała dopiero jak "dopracuję" wszystko czyli gdzieś w czwartym dniu. No oczywiście sterta prasowania na mnie czekała. Drugiego dnia kiedy zakończyłam pracę po 8 godzinach powiedziałam, że jeszcze 2 razy i dom będzie "dopracowany a wtedy praca będzie szła "gładko" na co właścicielka. "My się nie rozumiemy. Mnie zależy aby to co widoczne było posprzątane w kilka godzin a nie tak dokładnie jak Pani sprząta. Dokładnie to się sprząta na święta. 8 godzin to stanowczo za dużo", wówczas powiedziałam, że jeśli jej chodzi o "ogarnianie" domu to ja niepotrzebnie tracę czas, a ona po prostu wprowadziła mnie w błąd. Powinna mi od razu powiedzieć, że jej nie chodzi o sprzątanie a o ogarnianie. Dziwiła się, że ja "zasyfiały" żyrandol poruszyłam, co mnie obchodzą karnisze, przecież nikt tego nie widzi itd.

 

28.02.2013 20:55

Renata S.

Bardzo dziękuję za wyczerpujace odpowiedzi. To, że się pytam to nie znaczy , że nie wiem jak sprzątać tylko dobrze wiedzieć jak inni to robią i weryfikowac swój pogląd na pewne rzeczy. Jak dobrze, że nie wszystkie jesteście żle nastawione do moich pytań  
Co do pytań to żadne nie jest dziwne mogą być dziwne odpowiedzi.
 Każda znas ma inny system,jak byłam u jednej kobitki to ona mi powiedziała na wstępie jaka ma być kolejność sprzątania i co miałam powiedzieć, że bredzi. Miałam zacząć od poukładania krzeseł i innych grató na kanapie i odkurzyć dywany, podlogi (innych czynności nie wymienie bo za duzo tego) a później zetrzeć kurze.
Oczywiście nic się nie odezwałam klient ma zawsze rację;-)
 

Jak na razie to ja zrezygnowałam po dwóch dniach bo moje poglądy na sprzątanie były odmienne od poglądów właścicielki. Powiedziałam na wstępie, że to ja sprzątam i moja sprawa jak ja to będę robiła, byleby oni byli zadowoleni i zrobię wszystko, że będą. Czy byli? Facet chyba tak, ale żona nie do końca. Niby cieszyła się że dom zaczął nabierać wyglądu, ale jako że to Ona właścicielka a ja pracownica to chciała swoją wyższość pokazać no i pokazała chamstwo, ale ja na odchodne zrobiłam jej wykład na temat utrzymania domu w czystości. Zapytałam także co wg niej znaczy "pomoc domowa", ale nie czekając na jej odpowiedź powiedziałam, że pomoc domowa POMAGA utrzymać dom w czystości, ale jeśli właściciele nie będę cały tydzień sprzątać to niech nie liczą na to, że pomoc zrobi to w dwie godziny. Owszem w dwie godziny to najwyżej dywany odkurzy i worki ze śmieciami wymieni na czyste. Nie interesuje mnie co sobie pomyślała, ale na odchodne zapłaciła mi "z górką". Dobrze, że tam nie zostałam. Nie zgodziła się na moje 15/h a tylko 12/h w tym prasowanie a było tego chyba sprzed 2 lat. Za okna miałam dostać też 12 od sztuki a jest ich aż 20. Niech sama sobie "ogarnia" te okna na święta. Teraz przed świętami "Nowobogaccy" będą szukali "Jeleni" do mycia okien, ale ja na to się nie piszę, nie muszę aż tak dorabiać. Mam dwie rodziny dwa razy w tygodniu i mi wystarczy   

28.02.2013 21:10

Hanna L.

Edyta J.

Ania K.

Joanna D.

Witam serdecznie. Czytam sobie od dłuższego czasu Wasze wypowiedzi i postanowiłam zabrać głos.... Wydaje mi się, że każdy kto wchodzi do nowego domu na pierwszy rzut oka wie od czego zacząć i co jest do zrobienia..... w trakcie pracy - w zależności od potrzeb można to modyfikować . A pytania które zadaje autorka postu są (jak dla mnie) troszkę dziwne : proszę się nie gniewać , ale czy to jest Pani pierwsza praca ?

Udzielę również swojej wypowiedzi na w/w temat   ja mam troszkę inną technikę a mianowicie sprzątania "pod klucz" konkretnych pomieszczeń od najdalej położonych względem wejścia i w sposób z gory na dół czyli od sufitów (pajęczyny itp.) przez górne szafki , blaty, komody do podłogi

Każdy dom, biuro jest inne i nie da się pewnych rzeczy wykonywać w ten sam sposób

pozdrawiam

Ja nie uważam tego za  dziwne pytanie- po to jest forum!  Jak zaczynałam to też miałam dylemat jaka kolejność, czy robię dobrze, czy może powinnam inaczej. Z czasem każdy wypracuje sobie swój sposób na porządki i będzie się później śmiał że miał taki dylemat, ale jeśli ktoś potrzebuje tego typu informacji do "uporządkowania" sobie tej kwestii w głowie to jest ok!

 

Także Reniu S. - Pytaj   

Tak,to prawda...ja też zaczynam "z góry na dół" i oczywiście od góry...czyli pajęczyny na sufitach i ścianach, kratki wentylacyjne,karnisze,lampy ,parapety,drzwi i framugi,w salonach kominki...i coraz niżej tak jak Asia.Najczęściej zaczynam od łazienki,ale związane jest to z tym, że w każdym domu jest "pomieszczenie gospodarcze".Tak więc, zaczynam od kabinywanny,wc,bidetu,umywalki,kafelek,półek i szafek(jeżali są nad umywalką bądz bidetem czy wc,robię to wcześniej).Na koniec zostawiam polerowanie luster,drzwi prysznicowych,baterii. Odkurzam i myję podłogę w łazience,jeżeli jest to niewielkie pomieszczenie,to najczęście na "kolanach",ze względu na zakamarki,ale robię to na końcu jak posprzątam całe piętro.

Inne pomieszczenia podobnie "od góry..."Z kuchnią jest więcej ceregieli,naczyń zwykle nie mam,bo są zmywarki,a pojedyńcze sztuki to "pikuś".Jak jest zrobione "pranie naczyń"wyciągam ze je zmywarki, i chowam do szafek,puszczam "luzem"zmywarkę dla oczyszczenia,i zaczynam sprzątać kuchnię.Też od góry do dołu,zawsze myję wewnątrz szafkę,gdzie znajduje się kubeł na śmieci, kubeł myję,nie zapominam o widocznych pod zlewem rurach.

Salon,sypialnia,garderoba,gabinet,jest łatwy do sprzątania,zakładając,że są to pomieszczenia służące stricte do tych celów.Na koniec odkurzam i myję/pastuję podłogi.

Są jeszcze do sprzątania, ganki,tarasy,balkony...mam je przyporządkowane do pomieszczeń.Prasuję na końcu.

Ale nie stresuj się,i bez naszych "rad"wypracujesz sobie swój sposób sprzątania.

Pozdrawiam

Czy to wszystko robisz jednego dnia? Jeśli tak to ile czasu to wszystko robisz? Dom piętrowy, a ile ma metrów? Rozumiem, że łazienka jest już "dopracowana" przez Ciebie bo nie wyobrażam sobie abyś miała przy tym wszystkim użerać się z drzwiami szklanymi cholernie zapuszczonymi w kabinie prysznicowej. Poza tym jeśli jest dużo zakamarków i bibelotów, tudzież przeróżnych "pierdół", które należy przetrzeć a nawet umyć, dodajmy do tego grzejniki tzw, "żeberkowe", ktore mają coś na wygląd "kieszonek", gdzie każda kieszonka musi być dokładnie wytarta na mokro, a jeśli grzejnik jest długi to też sporo czasu się schodzi. No i oczywiście sporo czasu schodzi się przy sprzęcie RTV a konkretnie w zakamarkach gdzie znajdują się całe sieci przewodów. Tam dotrzeć to sporo czasu się schodzi a co dopiero odkurzyć i przetrzeć na wilgotno... Czy to wszystko robisz jednego dnia? Chyba nie uwierzę. Ja dostałam taki dom piętrowy(160 m kw). Po drugim dniu zrezygnowałam. Pierwszego dnia pracowałam bez wytchnienia 12 godzin. Drugiego dnia 10. Gdy oglądałam ten dom przed rozpoczęciem pracy poinformowałam właścicieli, że 8 godzin to będę pracowała dopiero jak "dopracuję" wszystko czyli gdzieś w czwartym dniu. No oczywiście sterta prasowania na mnie czekała. Drugiego dnia kiedy zakończyłam pracę po 8 godzinach powiedziałam, że jeszcze 2 razy i dom będzie "dopracowany a wtedy praca będzie szła "gładko" na co właścicielka. "My się nie rozumiemy. Mnie zależy aby to co widoczne było posprzątane w kilka godzin a nie tak dokładnie jak Pani sprząta. Dokładnie to się sprząta na święta. 8 godzin to stanowczo za dużo", wówczas powiedziałam, że jeśli jej chodzi o "ogarnianie" domu to ja niepotrzebnie tracę czas, a ona po prostu wprowadziła mnie w błąd. Powinna mi od razu powiedzieć, że jej nie chodzi o sprzątanie a o ogarnianie. Dziwiła się, że ja "zasyfiały" żyrandol poruszyłam, co mnie obchodzą karnisze, przecież nikt tego nie widzi itd.

 

 

Masz rację,za pierwszym razem zawsze jest najwięcej roboty,o ile pamiętam, to każdy z domów zajmował mi ok10 h,na pierwszym i drugim spotkaniu. Dziwi mnie takie podejście, jakie miała Twoja klientka,bo z reguły, to chyba lepiej jak od początku sprzata się dokładnie zaczynając od "najgorszej"roboty,aby potem było łatwiej,a co za tym idzie szybciej, i w konsekwencji taniej dla klientki.O własnej wygodzie,wysiłku i czasie nie wspomnę.Z reguły domy sprzątam osiem godzin,nie znam co prawda, metrażu,ale raczej nie są to "kolosy".Szacuję na jakieś 150m.No i teraz jest szybciej,bo odpadają np.tarasy i balkony.Oczywiście okna,kuchenki,lodówki i inne podobne umawiam osobno.

Ale domy są różne.Może być mały ale zagracony i "zasyfiały",i ogromny, utrzymywany w jako takim porządku,gdzie wbrew pozorom jest mniej pracy.

28.02.2013 21:28
« Powrót do listy tematów