Ile Waszym zdaniem powinnam zarabiać?

Forum » Niania a finanse domowe

Witam serdecznie.
Zakładam nowy wątek o wymownym tytule, gdyż ostatnio zaczynam odczuwać frustracje z powodu swoich niskich zarobków. Coraz bardziej czuję się w swojej pracy wykorzystywana i niedoceniana. Stąd moje drogie: mamy i nianie, czy mogłybyście się ze mną podzielić informacjami, ile waszym zdaniem powinna zarabiać niania w Krakowie za podstawowe obowiązki jakimi są:

- odbieranie 5 letniego chłopca z przedszkola (2 tygodnie w miesiącu), i wówczas spędzać z nim najczęściej 1,5h, lub czasami dłużej
- opiekę nad chłopcem podczas chorób (gotowość praktycznie od ręki)
- babysitting, czyli opiekę wieczorną (zazwyczaj do 1 w nocy)

Przy czym muszę dodać, iż:
1) pracuję z tą rodziną już 3 lata, 4 rok zaczął lecieć, a stawka od początku jest ta sama, jednakowa za każdy rodzaj opieki
2) w tym czasie skończyłam studia, zdobyłam kierunkowe wykształcenie, jestem pedagogiem
3) na samym początku miały to być minimum 4h dziennie 2 tygodnie w miesiącu, później 3 h dziennie, aktualnie najczęściej wspomniane 1,5h
4) niestety od jakiegoś czasu nawet i tej półtora godziny dziennie "nie wyrabiam", ponieważ, np. gdy jest "niewyraźna pogoda" lub po prostu, gdy jest to możliwe odbiera go któreś z rodziców (rozumiem, ale.. ). Dodam, że najczęściej "odwoływana" jestem jeszcze w ten sam dzień.
5) tak na prawdę nic nie mogę zaplanować - jestem bardzo dyspozycyjna, na co oczywiście ponad 3 lata temu się zgadzałam, ale aktualnie wydaję mi się, że jest to dla mnie zupełnie nieopłacalne. Przykład mama podopiecznego nastawia mnie na 3 tygodnie codziennej pracy bez weekendów, po czym w poniedziałek (pierwszy dzień planowej pracy) okazuje się, że tata jest w domu i nie jestem potrzebna i będą się ze mną umawiać. Inny przykład dostaje wolne na tydzień, który rozplanowuje i nagle na następny dzień dostaje telefon, że jednak jestem potrzebna, np. z powodu zakupów,które chcą zrobić, wyjścia do kina itd (nie choroba dziecka - bo to bym zrozumiała, nie da się zaplanować). Tu dodam też, że czasem takie sytuacje, akurat mnie cieszą - bo ostatnio to nawet 50zł miesięcznie nie zarobię, jednakże w tej kwestii chodzi mi o jakikolwiek szacunek do mojej osoby.

Przypomniałam sobie także, co jest akurat moją totalną głupotą i przejawem braku asertywności, iż pocżatkowo miałam w ogóle nie pracować w soboty (nawet w grę wówczas nie wchodził babysitting). Jednakże, gdy zaczełam się na prośbę pracodawców zgadzać na przychodzenie w soboty (różnicy mi nie robi; nawet niekiedy bywa mi to na rękę) dostawałam stawkę wyższą. Aktualnie dostaję tą samą i przyznam szczerze, że sama nie wiem jak to się stało, chyba przez dokonywanie zapłaty tygodniowej po obliczeniu wszystkich godzin, albo Wynik zaprzyjaźnienia się z rodziną i jak już wspomniałam tego co za tym idzie, czyli braku umiejętności odmawiania i sprzeciwiania się  

Rodzice malucha są świetnymi osobami. Dogaduję się z całą rodziną, ale tak jak pisałam.. moja frustracja spowodowana niską płacą za pracę, której praktycznie nie mam, jest coraz większa.

Uważam się za dobrą opiekunkę. Podążam za dzieckiem. Jestem jego cierpliwym przyjacielem, będący przy tym jednocześnie osobą konsekwentną i egzekwującą podstawowe zasady. Wymyślam z nim zabawy, w których aktywnie uczestniczę. Zabawy te są różnorodne, przy czym oprócz dawania przyjemności także uczą, rozwijają, np. dające wiele radości podchody prowadzące przez całą trasę spacerową do placu zabaw, zwieńczone słodką nagrodą za cały wysiłek włożony przez chłopca.

Drogie nianie i mamy, proszę o konkretne odpowiedzi ile Waszym zdaniem powinna zarabiać niania wypełniające wyżej opisane obowiązki.

Z góry dziękuję
Kasia.

Kasia P. edytowała ten post 25.09.2011 16:06
25.09.2011 15:56

Jeżeli potrzebujesz stałej pracy, to jestem zdziwiona, że w ogóle poszłaś na tak dziwny układ.

Powiem może o mojej niani. Pracuje u mnie 30 godzin. a DODATKOWO umówiła się z rodziną, u której kiedyś pracowała, że będziee zaprowadzać i odbierać dzieci z przedszkola. Nie jest to zawsze tyle samo godzin w tygodniu, jest to cos dodatkowego. Ale ma to zabezpieczenie, że u nas jest 30 godzin. Z tego co wiem, za mniejszą ilość godzin ma wyższą stawkę (kilkanaście złotych), u nas zaś mniejszą (poniżej 10)

Jeśli chodzi o pracę w soboty, to raz tylko poprosiłam ją o pracę od 11 do 16, niania nie zmieniła stawki na weekendową.


myślę, że powinnaś sobie poszukać innej pracy, a z mamą umówić się, że jeśłi będziesz mieć czas, to wtedy im pomożesz, za odpowiednią, satysfakcjonującą CIebie stawkę. Powiedz im otwarcie, że z takiej pracy, jaką oni oferują, nie mozesz się utrzymać i będziesz szukać czegoś w większym wymiarze godzin, a jeśli czas CI pozwoli, czasem im pomożesz (jeśli faktycznie będziesz miała ochotę)


na dodatek masz doświadczenie w opiece nad dzieckiem i kierunkowe wykształcenie. Pozatym wyglądasz na bardzo sympatyczną osobę, dlatego moim zdaniem BEZ NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU znajdziesz nową pracę! Gdy ja szukałam niani, chciałam znaleźć dokładnie taką osobę, jak TY  

Marta P. edytowała ten post 25.09.2011 16:14
25.09.2011 16:10

Ja nie wiem Kasiu ile powinnaś zarabiać, ale powinna to być kwota satysfakcjonująca Cię. Ja na Twoim miejscu przeprowadziłam poważną rozmowę z rodzicami i DOSŁOWNIE powiedziałabym to, co Ty tutaj nam napisałaś. Przecież to wszystko ma ręce i nogi. Logicznie argumentujesz swoje "roszczenia" i też ubiegałabym się o wyższą stawkę lub zrezygnowałabym z tej pracy. Skoro masz pełne wykształcenie to możesz pracować na pełen etat a nie tak dorywczo. I jeszcze ta pełna dyspozycyjność. Denerwowałabym się, że jestem takim pogotowiem ratunkowym dla rodziców i to za, jak się domyślam, marne pieniądze, a akurat dyspozycyjność (weekendy, nagłe przypadki, noce) powinny być w cenie! Jeżeli zależy Ci na pracy dalej tu gdzie jesteś nie masz wyboru - porozmawiaj z rodzicami! I zastanów się głeboko, czy nie warto szukać już nowej pracy... przez co zacząć być potrzebną (w pracy), zarabiac więcej, spełniać się, mieć "porządek w głowie" (praca od - do). Szanuj swój wolny czas, Kasiu   

P.S. Inna kwestia to to, że (wybacz konkret) sama sobie też jesteś winna. To zgadzanie się i uleganie prośbom rodziców zachęcało ich do nadużywania Twojej dobrej woli. Ale myślę, że Ty tym postem udowodniłaś, że rozumiesz, że źle w tej kwestii postępowałaś i będzięsza asertywna na przyszłość. Z resztą prosisz nas o coś innego, niż o ocenianie Twojego postępowania   Dlatego już nie będę się rozpisywać - życzę udanego rozwiązania sytuacji i powodzenia!

Pozdrawiam Cię!  

25.09.2011 16:16

JEszcze jedno, przejrzałam właśnie Twój profil. MOżesz juz teraz szukać chyba pracy w przedszkolu? TO chyba ciekawsze rozwiązanie?

a stawka, to myślę, że 8 zł jest dość niską stawką.

25.09.2011 16:18

Kasiu zmień czym prędzej w swoim profilu "nie szukam pracy" na "szukam pracy".
Z tego co piszesz rodzice raczej nie potrzebują niani na pełny etat, więc od nich go nie dostaniesz. Porozmawiaj z nimi o swoich oczekiwaniach i uprzedź, że zaczynasz szukać pracy. Masz doświadczenie, wykształcenie i wyglądasz na miła osobę   

25.09.2011 16:24

Dziękuję Wam drogie użytkowniczki za rady.

Marto według ustaleń mających miejsce 3 lata temu, praca miała mieć charakter pomiędzy dorywczą a na pół etatu. W podsumowaniu rodziców wyszło, iż miesięcznie będzie to minimum około 40-60h (jak znajdę pierwszego maila to sprecyzuję to dokładnie).

Jako młodej studentce bez wykształcenia odpowiadało mi to. Jednakże z roku na rok, miesiąca na miesiąc, dnia na dzień tych godzin robiło się coraz mniej. A ja, z czego teraz zdaję sobie sprawę, zaprzyjaźniona z rodziną szłam na ugody. Ponadto pasowała mi możliwość wolnych piątków raz na jakiś czas (studia zaoczne).

Aktualnie kończę studnia uzupełniające i niekiedy potrzebuję też wolnych piątków chociążby od godziny 12, co blokuje mnie w podjęciu pracy na cały etat.

Frustracja spowodowana bardzo niskimi zarobkami i nagłe zauważenie poważnego problemu wynika także, do czego się przyznaję, z powodu zlikwidowania na mojej uczelni stypendium naukowego, z którego jednak głównie się utrzymywałam.

Kasia P. edytowała ten post 25.09.2011 16:28
25.09.2011 16:26

"P.S. Inna kwestia to to, że (wybacz konkret) sama sobie też jesteś winna. To zgadzanie się i uleganie prośbom rodziców zachęcało ich do nadużywania Twojej dobrej woli"

Zgadzam sie Asiula, tylko powiedziałabym, że to raczej nie "inna" kwestia, a główna kwestia.

25.09.2011 16:34

Maryla S.

"P.S. Inna kwestia to to, że (wybacz konkret) sama sobie też jesteś winna. To zgadzanie się i uleganie prośbom rodziców zachęcało ich do nadużywania Twojej dobrej woli"

Zgadzam sie Asiula, tylko powiedziałabym, że to raczej nie "inna" kwestia, a główna kwestia.

Teraz rozumiem to doskonale. Późno, może nawet za późno, ale bądź co bądź rozumiem.
Pytanie brzmi jednak: ile niania powinna zarabiać za wypełnianie takich obowiązków?

Zdałam sobie sprawę z popełnionych błędów, jednakże trudno mi samej okreslić jaką stawkę podczas rozmowy z rodzicami, która mam zamiar przeprowadzić, zaproponować.

25.09.2011 16:44

Kasiu, "prywatne pogotowie" na kiwnięcie paluszkiem jest tak drogie, że aż boję się z tą stawką tutaj wyskoczyć WinkZ pewnością rodziców byłoby na nią stać, ale obawiam się, że po trzech latach takiego luksusu jaki rodzicom sprezentowałaś, nic już nie wskórasz. Nic dziwnego, że się z nimi dogadujesz Wink, nie sądzę jednak, że są dla ciebie "świetnymi osobami" tylko ze szczerej sympatii albo z dobrego serducha WinkPrzy czym nie twierdzę też oczywiście, że takimi osobami nie są Wink

Czas na jakiekolwiek zmiany zaczął się dla ciebie już dawno. Życzę ci powodzenia w szukaniu prawdziwej pracy, bo do tej pory jej nie miałaś i nie masz. Powodzenia Laughing

25.09.2011 17:27

Ponieważ jest to tak mało godzin, podałabym stawkę np 13 za h, albo nawet 15

a co do pracy w piątki do 12, to czasem uda się cos takiego znaleźć, moja niania np w piaki pracuje do 13 (ale akurat ja jestem nauczycielką)

25.09.2011 17:27

Ja podtrzymuję moją radę w kwestii szukania nowej pracy.   

25.09.2011 17:32

Jeśli bym była na Twoim miejscu (i koniecznie chciała zostać z tą rodzinką - bo rozumiem z Twojego postu że chcesz zostać) z pewnością bezapelacyjnie przeprowadziłabym rozmowę.

Po pierwsze ustalić miesięczną ilość godzin i wtedy ustalić miesięczną stawkę obowiązującą w K.(nie wiem jaka obowiązuje, ale z tego co dziewczyny czy rodzice czasami piszą to nie mniej niż 10 zł). Jeśli jakieś dni czy godz będą odwołane z winy rodziców to płatne - bo Ty jesteś dyspozycyjna i tak miałaś zaplanowane, to ich wina że odwołują więc niech płacą.

Po drugie: wszelkie godziny dodatkowe czy czas choroby dziecka płatne ekstra i tylko w wypadku jeśli nie koliduje to z Twoimi planami. Można się umówić że w ramach miesięcznego wynagrodzenia będą mieli 1 lub dwa wieczory (to już Twoja decyzja, skorzystają czy nie pensja się nie zmienia).

Gdyby nie zgodzili się na taką propozycję to ja odeszłabym od nich - niestety taka pełna dyspozycyjność kosztuje sporo. Do tego taki układ jak masz w tej chwili (za marne grosze) wiąże Ci całkowicie "ręce" bo nie możesz nic innego zaplanować (w tym podjąć innej pracy)

25.09.2011 17:59

jestem pewna jednego. podwyzki nie dostaniesz bo przyzwyczailas ich do tego ze pracujesz za tyle ile dostajesz.

25.09.2011 18:18

"Można się umówić że w ramach miesięcznego wynagrodzenia będą mieli 1 lub dwa wieczory (to już Twoja decyzja, skorzystają czy nie pensja się nie zmienia)."

SurprisedSurprisedSurprised

Mario, w ramach wynagrodzenia fundować rodzicom rozrywki???

To znowu się skończy w "ramach obopólnej sympatii" na kilku wieczorach, nie jednym czy dwóch. UndecidedPrzez ponad 3 lata było wszystko "w ramach wynagrodzenia (?)" Tongue out

25.09.2011 18:19

Martyna K.

jestem pewna jednego. podwyzki nie dostaniesz bo przyzwyczailas ich do tego ze pracujesz za tyle ile dostajesz.

Racja, też tak stwierdziłam, a jak dostanie złotówkę,to skończy się "dobry układ" Wink

25.09.2011 18:21

Maryla S.

"Można się umówić że w ramach miesięcznego wynagrodzenia będą mieli 1 lub dwa wieczory (to już Twoja decyzja, skorzystają czy nie pensja się nie zmienia)."

SurprisedSurprisedSurprised

Mario, w ramach wynagrodzenia fundować rodzicom rozrywki???

To znowu się skończy w "ramach obopólnej sympatii" na kilku wieczorach, nie jednym czy dwóch. UndecidedPrzez ponad 3 lata było wszystko "w ramach wynagrodzenia (?)" Tongue out

Rozrywka jest potrzebna każdemu człowiekowi - rodzice to też ludzie   

I nikt tu nie pisał o fundowaniu ale o wzięciu tego pod uwagę przy ustalaniu stawki za cały miesiąc !

25.09.2011 18:24

he he he , a jak jej w danym miesiącu "odciągną", bo stwierdzili, że na baletach nie byli wcale ? Laughing

Dooobra, nie o to chodzi, chodzi o to, żeby nic nie kombinować "w ramach", tylko ma dostać wynagrodzenie za wykonaną pracę i tyle.

25.09.2011 18:27

Ja też, Kasiu, zachęcam Cię do zrobienia odważnego kroku w celu omówienia nowych warunków pracy lub rozstania się.   

Sytuacja w jakiej się znalazłaś (nie bez własnej winy    ) wymaga do Ciebie konsekwentnego działania...

Tak jak moje "przedmówczynie" jestem przekonana, że szybko znajdziesz pracę za godną zapłatę.   

A jeśli chodzi o bycie w gotowości, to tylko Ci powiem, że w ostatnim miesiącu pracy u ostatniej Rodzinki byłam raptem 24 h. (Maluszek poszedł do przedszkola,ale 3 dni chorował) zamiast śr. 175h., a zapłata jak za cały miesiąc   

Tylko Ty możesz zmienić swoje życie zawodowe na satysfakcjonujące    Przynajmniej finansowo  

Powodzenia   

25.09.2011 18:37

Maryla S.

he he he , a jak jej w danym miesiącu "odciągną", bo stwierdzili, że na baletach nie byli wcale ? Laughing

Dooobra, nie o to chodzi, chodzi o to, żeby nic nie kombinować "w ramach", tylko ma dostać wynagrodzenie za wykonaną pracę i tyle.

Albo czytasz wybiórczo albo bardzo lubisz negować   

napisałam: "Można się umówić że w ramach miesięcznego wynagrodzenia i będą mieli 1 lub dwa wieczory (to już Twoja decyzja, skorzystają czy nie pensja się nie zmienia)" Jeśli taką ewentualność bierzemy pod uwagę przy ustalaniu wynagrodzenia to nic nie jest darmowe.

25.09.2011 18:47

Ja jak czytam takie wpisy jak Kasi P to mi się serce ściska.Cry

Dużo jest takich relacji. Przepraszam ,że tak powiem ,ale brak Wam dziewczyny asertywności widzę też braki w zwykłej komunikacji między ludźmi. Jeżeli mogę pomóc swoim doświadczeniem to polecam warsztaty, które ćwiczą tego typu postawy i zachowania. Na pewno są w każdym mieście. Proszę nie odebrać tego jako ataku na Was. Po prostu dobra rada.

25.09.2011 19:09

Witam ponownie. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę z popełnionych przez siebie błędów. Pracę zaczęłam mając 19 lat (z aktualną rodzinką w wieku 20). Byłam jeszcze młoda, niedoświadczona. Zgadzałam się na dane warunki. teraz jednak zdobyłam doświadczenie i przede wszystkim dojrzałam.

Oczywiście nie obrażam się czytając Wasze wypowiedzi. Macie rację i teraz to doskonale wiem. Z drugiej strony nie trzeba mi tego powtarzać kilka razy. Zależałoby mi najbardziej, abyście konkretnie podawały ile za taką opiekę, w takiej formie można zażyczyć sobie w Krakowie?

W życiu prywatnym jestem osobą asertywną, rzekłabym nawet o bardzo silnym charakterze.. w kwestiach finansowo-zawodowych jednak sobie (jak widać) nie radzę. Zazwyczaj, kiedy moja frustracja sięga zenitu i postanawiam poważnie porozmawiać z pracodawcami zawsze staje mi coś na drodze.


Znalazłam maila ze wstępnymi ustaleniami, z których wynika, cytuję: Od niani wymagalabym dyspozycji w sytuacjach naglych, awaryjnych: choroba malego, nadgodziny, rada pedagogiczna itd. Szacowalismy, ze w miesiacu byloby to ok 60 godz, choc moze byc roznie, czyli wiecej(...).

Niestety z tygodnia na tydzień jest ich coraz mniej, aż stopniały do tego stopnia, który wręcz mnie uwiera. Jutro poproszę pracodawczynię o poważną rozmowę na temat wynagrodzenia.


Kasia P. edytowała ten post 25.09.2011 19:32
25.09.2011 19:23

I bardzo dobrze, im wcześniej sobie porozmawiacie tym lepiej. Niech pracodawczyni weźmie pod uwagę to, że twoje kwalifikacje się zmieniły przez te lata  

25.09.2011 19:35

Drogie Nianie i Mamy, czy moglybyście zajrzeć do mojego profilu i ocenić czy należy w nim coś zmienić / dodać?

Mam pytanie, czy dopisać wzmiankę o tym, iż traktuję edukację i zdobytą wiedzę poważnie, czego efektem jest wysoka średnia roczna (5,00) zdobyta 2 razy z rzędu (w tym roku i rok temu)? (2 lata temu było 4,72)

Czy są to zbędne informacje podczas wyboru najlepszej niani dla swojej pociechy?

25.09.2011 19:48

Kasiu.

Trudno odpowiedzieć na takie pytanie -Ile Waszym zdaniem powinnam zarabiać-. Nie ma dwóch takich samych sytuacji zacznijmy już od tego ,że mieszkamy w różnych miastach,mamy różny staż, różne kwalifikacje, z różną ilością dzieci pracujemy mam wrażenie ,że trudno Ci będzie znaleźć nianię ,która ma podobny problem, a tylko taka dałaby Ci sensowną odpowiedź.

Bożena R. edytowała ten post 25.09.2011 19:52
25.09.2011 19:50

Nie sądzę, żeby twoja średnia na studiach interesowała rodziców, ale w tej kwestii niech lepiej wypowiedzą się rodzice  
Jeżeli już koniecznie chcesz być nianią, to ok, ale masz wykształcenie pedagogiczne i możesz dostać pracę w przedszkolu.

25.09.2011 19:57
« Powrót do listy tematów