Proszę o radę bo zostalam oszukana

Forum » Niania a finanse domowe

Zostalam oszukana na ponad tysiac zlotych, mimo moich prosb i mozna powiedziec grozb maja mnie w nosie. Uslyszalam wczoraj od nich ze jestem prymitywna ze juz dawno chcieli mnie zwolnic ze niby dziecko im bije... Zostalam upokorzona i oszukana. Tak latwo nie popuszcze. nie mam umowy, ale mam swiadkow ze parcowalam u nich. Slyszalam ze moge to zglosic na policje, ale potem bede musiala odprowadzac podatek. Ale jesli inaczej nie mozna... Prosze o rady bo nie odpuszcze takiego traktowania. Nawet nie mysle juz o sobie, tylko o nastepnej opiekunce ktora moga oszukac. Trzeba dac im nauczke

01.06.2011 09:25

Kolejna ofiara.Policja, policją - mogą nie zechcieć ścigać z uwagi na małą szkodliwość społeczną. Jest jeszcze PIP, gdzie możesz złosić sprawę nielegalnego zatrudnienia i Sąd Pracy.Podatki - kochanie- płaci się na całym świecie i w końcu musisz się z tym pogodzić.

Takich przypdków w najbliższym czasie może być więcej, zbliżają się wakacje , nianie są niepotrzebne, przyjdzie wrzesień - znajdzie się 100 innych. Zostałaś potraktowana jak niechciany piesek.

Takie są uroki pracy na czarno, na przyszłość bądż czujniejsza.

01.06.2011 09:59

Swoją drogą Ty to masz szczęście. W styczniu w innym wątku opisywałaś podobną sytuację.Ciekawa jestem jak sobie wówczas poradziłaś? Nie to, żebym Cię uważała za wyjątkowo niezaradną ale z przykrych doświadczeń trzeba wyciągać wnioski, bo jak tego nie będziesz robić , będziesz wiecznie ofiarą.

01.06.2011 11:57

Z dobroci mojego serca wróciłam do pracy u poprzednich rodziców, pomyślałam-a poszukam sobie czegoś innego a im w międzyczasie podziękuję. Ale oczywiście mimo moich próśb o tygodniówki płacili mi pod koniec miesiąca. Ja niestety nie nauczyłam się, myślałam zmądrzeli, bo dzwonią do mnie kiedy mam wolne. Ale jak zwykle się przejechalam, zaufałam im znowu i co mam? Kobieta jeszcze mnie oskarża że opieka zostawia wiele do życzenia, że dziecka nie uczylam literek cyferek. Jeśli miała do mnie pretensje to czemu się wcześniej nie odezwała tylko teraz jak się dopominam o swoje? Wiesz teraz dostałam solidnego kopa, wiem że to moja wina, ale jak znajdę inna pracę to od razu poproszę o umowę. A ci rodzice szukają nowej opiekunki na zasadzie żeby tylko była dyspozycyjna 15-16 godzin dziennie, bo muszą pracować. Już sama rozmowa o pracę powinna mnie zastanowić nad nimi. Zapytali się tylko czy opiekowalam się wcześniej dziećmi i mnie przyjęli od razu. W styczniu też niby mnie zwolnili bo się upominałam o wypłatę, od razu zatrudnili jakąś opiekunkę, a po tygodniu zadzwonili do mnie bo tamta była zla. Chyba to oczymś świadczy, prawda? jeśli rodzice chcą żeby dziecko było w centrum uwagi to czemu zatrudniają matkę z dzieckiem? Przepraszam, że tak długo się rozpisuję ale muszę to wszystko wygarnąć.

01.06.2011 12:58

niestety nic innego ci nie poradzimy, pedz zglosic to na policje i PIP

 

nie ma na co czekac, powodzenia!

01.06.2011 13:02

Problem w tym że nie wiem czy powiedziec im o moich zamiarach czy od razu zaatakować ciężką artylerią   myślałam że jutro przejdę się z mężem do nich i pogadam może to coś da

01.06.2011 13:07

Małgorzata D.

Problem w tym że nie wiem czy powiedziec im o moich zamiarach czy od razu zaatakować ciężką artylerią   myślałam że jutro przejdę się z mężem do nich i pogadam może to coś da

Podejrzewam,że niewiele to da,bo to są jacyś kombinatorzy. Ale spróbować nie zaszkodzi.

01.06.2011 13:34

A to już od Ciebie zależy jak sprawę rozwiążesz. Czy chodzi Ci tylko o wypłacenie należnego wynagrodzenia i na tym spokój, czy też chcesz pokazać "pseudopracodawcom", że ich poczynania nie są bezkarne.Powodzenia Gosiu i bądż ostrożniejsz na przyszłość.

A tak nawiasem , ukończyłyśmY to samo Liceum, tyle, że ja jestem absolwentką z 1970 r.Fajnie wspominam "starą budę"

01.06.2011 13:35

Laughingcieszę się ja też wspominam z sentymentem  

01.06.2011 13:41

Małgorzata D.

Zostalam oszukana na ponad tysiac zlotych, mimo moich prosb i mozna powiedziec grozb maja mnie w nosie. Uslyszalam wczoraj od nich ze jestem prymitywna ze juz dawno chcieli mnie zwolnic ze niby dziecko im bije... Zostalam upokorzona i oszukana. Tak latwo nie popuszcze. nie mam umowy, ale mam swiadkow ze parcowalam u nich. Slyszalam ze moge to zglosic na policje, ale potem bede musiala odprowadzac podatek. Ale jesli inaczej nie mozna... Prosze o rady bo nie odpuszcze takiego traktowania. Nawet nie mysle juz o sobie, tylko o nastepnej opiekunce ktora moga oszukac. Trzeba dac im nauczke

Małgosiu, ja postraszyłabym ich urzędem skarbowym, owszem ty też byś " dostała po tyłku" ale te hieny miałyby więcej do stracenia, ponieważ zatrudnianie opiekunki na czarno jest strasznie karalne.Ja miałam tez kiedys taka sytuacje własnie przed wakacjami, powiedziałam że jeżeli mi nie wypłacą pieniędzy, to skarbówka nimi się zajmie, i podziałało.Powodzenia.

01.06.2011 14:20

Nie straszcie dziewczyny Urzędem Skarbowym, zawsze się może tłumaczc tym, że nakłaniała rodziców do zalegalizowania pracy a Ci nie wyrażali zgody i wtedy całkowita wina leży po stronie pracodawcy.Gorsze konsekwencje są dla pracodawcy zatrudniającego na czarno ze strony ZUS, bo tu kary za nieodprowadzanie składek są dość dotkliwe.

Muszę się wyłączyć z dyskusji, bo mi się zaczną zaraz schodzić moi mali goście na imprezkę z okazji Dnia Dziecka.

01.06.2011 14:38

Ja bym zadzwoniła lub poszła i powiedziała o zamiarze zgłoszenia. Ty Gosiu masz nie wiele do stracenia, zapłacisz co najwyżej zaległy podatek, ale to też zależy od kwoty, bo przecież mamy kwotę nieopodatkowaną. To jest chyba poniżej minimalnej płacy.

01.06.2011 15:04

No proszę, zwykle rodzice narzekają na nieuczciwe i leniwe nianie, a tu taki zonk   

01.06.2011 15:47

Elzbieta Olga P.

Nie straszcie dziewczyny Urzędem Skarbowym, zawsze się może tłumaczc tym, że nakłaniała rodziców do zalegalizowania pracy a Ci nie wyrażali zgody i wtedy całkowita wina leży po stronie pracodawcy.Gorsze konsekwencje są dla pracodawcy zatrudniającego na czarno ze strony ZUS, bo tu kary za nieodprowadzanie składek są dość dotkliwe.

Muszę się wyłączyć z dyskusji, bo mi się zaczną zaraz schodzić moi mali goście na imprezkę z okazji Dnia Dziecka.

Nikt jej nie straszy, tylko dobrze radzi co " biedna " dziewczyna ma zrobić, trzeba nauczyć chamstwo kulturyWink.

01.06.2011 16:31

Witam

 

Ja też bym tak zrobiła.

 

Po 1) to jest spora kwota,która powiedzmy szczerze "na ulicy nie leży"

 

Po 2) niech nie myślą,że są bezkarni i że dalej będą postępować z innymi nianiami jak z Tobą

 

Ja osobiście nie chciałabym się znależć na Twoim miejscu,ale takie rzeczy się zdarzają i to coraz częściej (niestety).

 

Więc głowa do góry i walcz o swoje! Powodzenia..

01.06.2011 17:06

Nie Urząd Skarbowy, nie policja tylko sąd cywilny.

01.06.2011 17:23

Bożena R.

Nie Urząd Skarbowy, nie policja tylko sąd cywilny.

Witam

 

Wie Pani co sąd cywilny zrobi?! nic.Trochę się na tym znam, a z Urzędem Skarbowym nie ma zartów.

01.06.2011 18:45

Na tym forum czasami dyskutuje z nami mama Agata z Warszawy. Ona zdaje się jest prawnikiem i już komuś doradzała w jakiejś spornej kwestii z umową.Spróbuj odszukać jej profil i skontaktuj się na priv.

01.06.2011 18:52

Dałam im czas do dziś postraszyłam że opowiem sąsiadom jakimi są oszustami, nie zjawili się, więc raczej to zgłoszę bo już rozmawiać z nimi nie warto. Dali mi kopniaka to się odwdzięczęYell

01.06.2011 19:12

Małgorzata D.

Zostalam oszukana na ponad tysiac zlotych, mimo moich prosb i mozna powiedziec grozb maja mnie w nosie. Uslyszalam wczoraj od nich ze jestem prymitywna ze juz dawno chcieli mnie zwolnic ze niby dziecko im bije... Zostalam upokorzona i oszukana. Tak latwo nie popuszcze. nie mam umowy, ale mam swiadkow ze parcowalam u nich. Slyszalam ze moge to zglosic na policje, ale potem bede musiala odprowadzac podatek. Ale jesli inaczej nie mozna... Prosze o rady bo nie odpuszcze takiego traktowania. Nawet nie mysle juz o sobie, tylko o nastepnej opiekunce ktora moga oszukac. Trzeba dac im nauczke

 

Małgosiu, szczerze wspólczuję Ci, ze znzlazłaś sie w tak przykrej i trudnej sytuacji.

Moim zdaniem powinnaś skierować swoje kroki do PIP i US. Owszem-sprawa może się ciągnąc i dla Ciebie również nie będzie przyjemna, dlatego wcześniej warto spróbować postraszyć byłych (!nic nie tracisz!) pracodawców i sucho poinformować ich o podjeciu takich kroków...

Bez przepychanek, bez pretensji i osobistych przytyków. Pracowałaś-należą Ci się za tę pracę pieniądze. Masz prawo rządać wypłaty należnego wynagrodzenia! To Twoje prawo i nie podlega dyskusji. Koniec kropka.

Aby brzmieć wiarygodana prześlij im tylko zwizła informację (bez emocjonalnych "rozwinięć" ). Nie wdawaj się w dyskusję/utarczki -nie dzwoń/nie rozmawiaj. P prostu napisz maila/list (nie smsa) mniej-więcej o takiej treści:

 

"Pomimo prób porozumienia się z Państwem w sprawie wypłaty należnego mi wynagrodzenia za okres(...), nie zechcieli Państwo wywiązać się z warunków naszej umowy. Dlatego też informuję Państwa, że sprawę kieruję do instytucji powołanych do roztrzygania sporów na linii pracownik-pracodawca (PIP, US).

 

Informuję również Państwa, że nadużycia z Państwa strony, zostaną ujawnione osobom, które mogłyby być zainteresowane pracą u Państwa.

Pozdrawiam M..D..."

Piszę to na gorąco i w skrócie-dodaj to co uznasz za stosowne-zachowaj jednak formę urzedowego pisma, nie pozostawiając im pola do negocjacji. Nie odbieraj telefonów(daj im czas na "przegryzienie tematu"-kiedy opadną z nich emcje, zorientują się(jeśli są "myślący"), że takie rozwiązanie sprawy po prostu im się "nie opłaca".

Acha! I zachowaj formę pisemną(koniecznie!), tak by mieć ewentualne "dowody" na ich nieuczciwość.

 

Moze takie informacje poskutkują, ale pamietaj: nie rzucaj słow na wiatr-odczekaj kilka dni ..nie opisuj na pierwsze(emocjonalne) zaczepki-pomilcz kilka dni... ale też zgodnie z deklaracjami udaj się do PIP (możesz tam zasięgnąć bezpłatnej prawniczej porady).

PIP na formalne zgłoszenie reaguje błyskawicznie-nie wiem jak w Twojej sprawie, ale kiedy ja spotkałam się z nierzetelnością ze str. pracodawcy, na moje zgłoszenie zareagowano...nazajutrz   Sama telefoniczna zapowiedź wizyty urzędnika PIP, wystarczyła, by moje prawa były respektowane. Obyło się więc bez sądów i całej tej urz edowej szaropaniny.

Życzę Ci wytrwałości i konsekwencji...no i nosek w górę  

Pisz na bierzaco, jakie podjełaś decyzje i jak rozwija się sprawa-nie jesteś sama, Małgosiu  

 

*Matylda* D. edytowała ten post 01.06.2011 19:35
01.06.2011 19:25

sylwia M.

Bożena R.

Nie Urząd Skarbowy, nie policja tylko sąd cywilny.

Witam

 

Wie Pani co sąd cywilny zrobi?! nic.Trochę się na tym znam, a z Urzędem Skarbowym nie ma zartów.

Dokladnie ,popieram w calej rozciaglosci.

01.06.2011 19:38

Elzbieta Olga P.

Na tym forum czasami dyskutuje z nami mama Agata z Warszawy. Ona zdaje się jest prawnikiem i już komuś doradzała w jakiejś spornej kwestii z umową.Spróbuj odszukać jej profil i skontaktuj się na priv.

 

Agata jest z branzy medycznej.

ps.przepraszam zamiast nacisnąc cytuj dałm Ci minusa.zupełnie niechcacy przez nieuwagę.

beata :) . edytowała ten post 01.06.2011 19:45
01.06.2011 19:43

Małgorzata D.

Dałam im czas do dziś postraszyłam że opowiem sąsiadom jakimi są oszustami, nie zjawili się, więc raczej to zgłoszę bo już rozmawiać z nimi nie warto. Dali mi kopniaka to się odwdzięczęYell

Tysiąc złoty to duża kwota,troszke tak na własne zyczenie masz teraz tyły,ale tak sie kończy kiedy mamy miekkie serce  Niepokoi mnie to że rodzice wspomnieli o biciu dziecka,mogą tym Ci szargac opinię,ale jestem za ukaraniem takiej nieuczciwosci.Podziwiam zaciecie i determinacjęjakie Tobą kieruje.Trzymam kcuki bo łatwo nie bedzie .Pomyslałam żeby powiesić na bramie kartke z ich imieniem i nazwiskiem oraz informacja że sa naciągaczami,ale nie wiem czy nie jest to karalne?Sealed

01.06.2011 19:50

No co Ty? Ktoś się jeszcze tym "rajcuje"? Ja nie przywiązuję żadnej wagi do tych plusów i minusów.

A Małgosię trzeba jakoś wesprzeć , bo się bidulka wycofa , tak jak jej koleżanka przed kilkoma dniami.

01.06.2011 19:51

Beata M.

sylwia M.

Bożena R.

Nie Urząd Skarbowy, nie policja tylko sąd cywilny.

Witam

 

Wie Pani co sąd cywilny zrobi?! nic.Trochę się na tym znam, a z Urzędem Skarbowym nie ma zartów.

Dokladnie ,popieram w calej rozciaglosci.

Też popieram !

I tak jak radzi Matylda napisz do nich @ wg wskazówek Matyldy. Do Ciebie będzie należało tylko zapłacenie podatku od wynagrodzenia. Rodziców czekają: zwrot kosztów Twojego ubezpieczenia + kara za niezgłoszenie pracownika od 5000 zł wzwyż, zwrot kosztów wszelkich działań urzędów i umieszczenie na czarnej liście jako nierzetelnych pracodawców.

01.06.2011 19:51
« Powrót do listy tematów