Pytanie do niań od mamy

Forum » Niania a finanse domowe

  .Okres zimowy się skończył to rodzice zaczęli przyprowadzać synka tak jak się umawialiśmy  . Chociaż miałam propozycje,podwyższkę o 1zł i abym do nich chodziła,ale jakoś wolałam u siebie, w sumie mamy blisko do siebie 5minut  . 

05.04.2012 11:19

Agnieszko, chciałabym u Ciebie pracować chociaż za te 1300   

Ja opiekowałam się jednym dzieckiem miałam 6zł/h
Później dwójką - 7 zł/h

Opieka nad dziećmi to nie praca w biurze.. w której można usiąść i przez 4 h się opiepszać. Mam koleżankę 'biurową' więc wiem.

Trzeba być ciągle na nogach i mieć oczy dookoła głowy.
Jedyny odpoczynek to drzemka dziecka.. o ile takowa jest. 

a... i raz miałam płacone za dojazdy    

Paulina Martyńska edytowała ten post 05.04.2012 13:59
05.04.2012 13:58

Elżbieta Kosowska

Jak meteor przelatuję przez fora, czytając, jak wiecie sporadycznie pisząc.Stwierdzam jedno bezspornie, wiele osób tu obecnych chwali się zarobkami, stawkami, ale jak mi widomo życie koryguje to co tu napisane.Nie powiem była moja stawka, bo jest to tajemnicą moją i rodziców, którzy również mogą sobie nie życzyc ogłaszania tego całemu światu.Powiem tylko, że jak na warunki "panujące" u nas, stawka nie jest niska i dotyczy tylko , mówiąc dosadnie, zajmowaniem się dzieckiem.Chociaż nie ukrywam, że czasem coś zrobiłam, bo nuda ( gdy maluch śpi) jest dla mnie zabójcza, ale zawsze doceniono to. Wiem,że znajome nianie, te zaprzyjaźnione spacerkowo, stawki mają rózne, wyższe lub niższe ode mnie.Ale to wiem tylko ja, bo oficjalnie to wszystkie są super drogie, nic nie robiące dodatkowego.Nie posądzam tu nikogo o kłamstwo, ale momentami mam wrażenie, że jest to "chciejstwo" niektórych Pań.A podpuszczanie typu"bo ja..." wydaje mi się nie na miejscu. Należy uświadomic młodym ,wchodzącym w tą działkę czego mają unikac, jak rozmawiac i to jest najważniejsze-jak rozmawiac- by nie wpuścic się w maliny i nie psuc ogólnego rynku danej okolicy. Jednak nikt nie ma prawa mówic nikomu, że robi coś totalnie źle, bo żadna z nas nie wie dlaczego Ona weszła w ten zawód, która jest ciężką harówą  porównywalną z pracą na budowie.Proszę więc bądźcie merytoryczne a nie chciejące.Ja w tej chwili nie pracuję u kogoś,zajmuję się wnusią, ale ciągle mam propozycje zajęcia się maluchami,co przyznam jest bardzo mile dla mnie,to znaczy że spełniłam oczekiwania rodziców.

Uwielbiam Was czytac moje Panie, ale proszę nie kłócie się bo to nie ma sensu, wszystkie i taj jedziemy na tym samym wózku.

Pozdrawiam wszystkie nianie    

Elżbieta! dziękuję za tę wypowieć serdecznie pozdrawiam.

18.04.2012 21:25
« Powrót do listy tematów