Elżbieta Kosowska Jak meteor przelatuję przez fora, czytając, jak wiecie sporadycznie pisząc.Stwierdzam jedno bezspornie, wiele osób tu obecnych chwali się zarobkami, stawkami, ale jak mi widomo życie koryguje to co tu napisane.Nie powiem była moja stawka, bo jest to tajemnicą moją i rodziców, którzy również mogą sobie nie życzyc ogłaszania tego całemu światu.Powiem tylko, że jak na warunki "panujące" u nas, stawka nie jest niska i dotyczy tylko , mówiąc dosadnie, zajmowaniem się dzieckiem.Chociaż nie ukrywam, że czasem coś zrobiłam, bo nuda ( gdy maluch śpi) jest dla mnie zabójcza, ale zawsze doceniono to. Wiem,że znajome nianie, te zaprzyjaźnione spacerkowo, stawki mają rózne, wyższe lub niższe ode mnie.Ale to wiem tylko ja, bo oficjalnie to wszystkie są super drogie, nic nie robiące dodatkowego.Nie posądzam tu nikogo o kłamstwo, ale momentami mam wrażenie, że jest to "chciejstwo" niektórych Pań.A podpuszczanie typu"bo ja..." wydaje mi się nie na miejscu. Należy uświadomic młodym ,wchodzącym w tą działkę czego mają unikac, jak rozmawiac i to jest najważniejsze-jak rozmawiac- by nie wpuścic się w maliny i nie psuc ogólnego rynku danej okolicy. Jednak nikt nie ma prawa mówic nikomu, że robi coś totalnie źle, bo żadna z nas nie wie dlaczego Ona weszła w ten zawód, która jest ciężką harówą porównywalną z pracą na budowie.Proszę więc bądźcie merytoryczne a nie chciejące.Ja w tej chwili nie pracuję u kogoś,zajmuję się wnusią, ale ciągle mam propozycje zajęcia się maluchami,co przyznam jest bardzo mile dla mnie,to znaczy że spełniłam oczekiwania rodziców. Uwielbiam Was czytac moje Panie, ale proszę nie kłócie się bo to nie ma sensu, wszystkie i taj jedziemy na tym samym wózku. Pozdrawiam wszystkie nianie
Elżbieta! dziękuję za tę wypowieć serdecznie pozdrawiam.
|