witajcie, ja musze się podzielić z Wami moim doświadczeniem, bo było dla mnie tak straszne    wywiesiłam ogłoszenia na tablicy ogłoszeń koło mojego bloku, zadzwoniła Pani - telefonicznie bardzo sympatyczna, umówiłam się na spotkanie, zaprosiłam ją do domu.
Pani koło 30, rozmowa spokojna, zaczęła bawić się z moim małym synkiem...
zaczęła mówić że ma doświadczenie, bo ma swoje dzieci, zapytałam ile mają, a ona że córeczka 5 a synek 1,5 roku. Zdziwiłam się i zapytałam, czy nie będzie to kolidowało z jej pracą jako niania - a ona mi odpowiedziała, że córki nie idziała dość długo i nie wie gdzie jest bo odebrano jej prawa rodzicielskie, a synek zmarł mając 1,5 roku - ALE DOŚWIADCZENIE MA, bo go wychowywała cały rok   
a mi sczęka opadła i szybko zabrałam synka na kolana a Pani podziękowałam...

i tak mnie dopadło myślenie - a gdyby mi o tym nie powiedziała???
wszystko to jakiś kosmos
08.05.2010 15:34
Matko jedyna !!!! Również mi szczęka opadła jak to przeczytałam. Przeraził mnie raczej motyw odebrania jej praw rodzicielskich aniżeli śmierć dziecka bo to jest całkiem inna kwestia (na to w większości nie ma się wpływu jeżeli jest to choroba, wypadek itp., pomijając fakt jeżeli wynikła z rażących zaniedbań ale jak było w tym wypadku nie wiadomo i nie nam osądzać) Nadal jednak pozostaje fakt odebrania praw rodzicielskich a to mówi już samo za siebie. Przerażające !! Dobrze że Pani zapytała o te dzieci. Joanna K. edytowała ten post 08.05.2010 16:03
08.05.2010 15:59
Skoro powiedziała , że - MA DZIECI ! - to śmiem twierdzić , że była po prostu stuknięta.
08.05.2010 16:42
Marto, ta kobieta prawdopodobnie jest chora psychicznie    A tak ogólnie w Jej zachowaniu nie było nic podejrzanego? To sie w głowie nie mieści, na kogo można trafić   
08.05.2010 21:36

Jadwiga j.
Marto, ta kobieta prawdopodobnie jest chora psychicznie   


Jadwigo nie stawiaj rozpoznań medycznych na forum, zwłaszcza takich...   
09.05.2010 13:58

Justyna L.
Skoro powiedziała , że - MA DZIECI ! - to śmiem twierdzić , że była po prostu stuknięta.

Każde zaburzenie psychiczne jest jednostką chorobową, chorobą ...sama jesteś stuknięta.
09.05.2010 14:08
A może ta kobieta miała dużą wyobrażnię.
Nie spodobał jej się potencjalny pracodawca i w ten sposób zrobiła "unik",nie musiała mówić "nie".
09.05.2010 14:09
dziwna ta kobieta jak mogla myslec ze skoro jej odebrano prawa rodzicielskie to ktos powierzy jej swoje dziecko
09.05.2010 14:24
Co to za matka ,że jej dziecko odebrano- bo bez powodów dzieci nie odbierają?.
Swoje nie potrafiła wychować ,a opiekunką chciała być?
09.05.2010 18:40

Małgorzata R.
A może ta kobieta miała dużą wyobrażnię.
Nie spodobał jej się potencjalny pracodawca i w ten sposób zrobiła "unik",nie musiała mówić "nie".


chciałabym, zeby tak było, ale dzwoniła sama dużo razy,
po prostu wydaje mi się, że nie widziała nic złego w tym co mi powiedziała i dlatego właśnie też bym mówiła o jakiegoś rodzaju zaburzeniu, bo brak wyobraźni co pomyśli sobie nasz rozmówca też jest nie do pomyślenia u zdrowej osoby

przykro mi bardzo, że tak trafiłam, że była to moja pierwsza rozmowa z nianią - to w jakiś sposób mnie nastawia teraz negatywnie do następnych rozmów
pozdrawiam kochane nianie, bo wiem, ze takich jest większość
09.05.2010 19:16

Agata R.

>

Jadwigo nie stawiaj rozpoznań medycznych na forum, zwłaszcza takich...   


Napisałam "prawdopodobnie"! A to jest różnica i nie niania jest od stawiania diagnoz ale od bycia czujnym, podobnie jak rodzic!

Mimo wszystko obstaje przy swoich podejrzeniach. Kobieta zdrowa psychicznie nawet jak jej odbiorą dziecko stara się utzymywać z nim kontakt, prawda? Tym bardziej, że straciła młodsze i powinna za wszelką cenę walczyć o córkę. A ona daawno jej nie widziała    Jak może chcieć być oddaną nianią dla obcego dziecka skoro własnego nie kocha? Być może szuka substytutu, mało zobowiązującego. To tym bardziej jest chore!!

Jeżeli dla Ciebie Agato to mieści się w normie zdrowia psychicznego, no cóż..      

Justyno , jestem również przeciwna nazywania osób chorych stukniętymi    ADHD tez jest w pewnym sensie zaburzeniem, prawda? Jadwiga j. edytowała ten post 09.05.2010 20:37
09.05.2010 20:33

Jadwiga j.

Jeżeli dla Ciebie Agato to mieści się w normie zdrowia

psychicznego, no cóż..      


Jadwigo,nie bede robiła Tobie wykładu z psychiatrii chociaż moglabym   

Ale czy np.mężczyzna który gwałci dziecko i zabija jest chory psychicznie czy zdrowy?

Wydawałoby sie ze zdrowy nie jest. Ale z drugiej strony gdyby zdrowy nie był, tylko chory, trafiłby do szpitala psychiatrycznego. A tymczasem dostaje dożywocie i idzie siedzieć do najgorszego więzienia, gdzie jest regularnie gwałcony przez współwieźniów jako pedofil - morderca (i bardzo dobrze).

Reasumując na tym polega mniej więcej różnica między chorobą psychiczną a osobowością psychopatyczną.
09.05.2010 22:27

Agata R.


Jadwigo,nie bede robiła Tobie wykładu z psychiatrii chociaż moglabym   

Ale czy np.mężczyzna który gwałci dziecko i zabija jest chory psychicznie czy zdrowy?

Wydawałoby sie ze zdrowy nie jest. Ale z drugiej strony gdyby zdrowy nie był, tylko chory, trafiłby do szpitala psychiatrycznego. A tymczasem dostaje dożywocie i idzie siedzieć do najgorszego więzienia, gdzie jest regularnie gwałcony przez współwieźniów jako pedofil - morderca (i bardzo dobrze).

Reasumując na tym polega mniej więcej różnica między chorobą psychiczną a osobowością psychopatyczną.

Zgadzam się z Tobą Agatko.To,czy ktoś jest chory psychicznie może stwierdzić tylko lekarz i to nie po jednej wizycie,inaczej wszyscy mordercy,gwałciciele(osoby zachowujące się inaczej niż nakazują to "normy społeczne" ).,nie byliby skazywani na więzienia tylko do szpitala psychiatrycznego,bo są "chorzy" i wtedy to już całkiem strach byłoby wychodzić na ulicę.

W naszych głowach nie mieści się takie zachowanie,ale ta Pani mogła uznać to za normalne,może wychowywała się w podobnej rodzinie gdzie dzieci sie odbierało.Teraz możemy tylko przypuszczać skąd u niej takie zachowanie,ale napewno nie możemy wygłaszać diagnozy o jej stanie psychicznym. Kasia F. edytowała ten post 10.05.2010 07:41
10.05.2010 07:39


zaczęła mówić że ma doświadczenie, bo ma swoje dzieci, zapytałam ile mają, a ona że córeczka 5 a synek 1,5 roku. Zdziwiłam się i zapytałam, czy nie będzie to kolidowało z jej pracą jako niania - a ona mi odpowiedziała, że córki nie idziała dość długo i nie wie gdzie jest bo odebrano jej prawa rodzicielskie, a synek zmarł mając 1,5 roku - ALE DOŚWIADCZENIE MA, bo go wychowywała cały rok   

Witam,
a nie pomyślałyście drogie panie,że tej kobiecie mogli odebrać prawa do córki bo np.załamała się po śmierci synka?
Czasem tak bywa,że po śmierci jednego dziecka matka przechodzi takie załamanie psychiczne,że nie jest w stanie zająć się dzieckiem.
Albo córkę urodziła jak była bardzo młoda np.niepełnoletnia i jej rodzice wszystko załatwili odnośnie adopcji...bo nie wiemy ile córka ma lat bo z wypowiedzi tej kobiety wynika,że 5 lat ma córka a synek 1,5 roku ale opiekowała się nim rok a zmarł mając 1,5 roku więc tak naprawdę nie wiadomo w jakim wieku jest córka.
Jeżeli odebrano jej dziecko po urodzeniu np.do adopcji i zrobili to rodzice to może to być dla niej zupełnie normalne i mówić o tym bez większych emocji teraz po latach.

Ja też uważam,że przypinanie łatki "stuknięta","wariatka" jest nie na miejscu.

Na pewno trzeba ostrożnie podejść do takiej kobiety ale nie nazywać jej od razu wariatką. Izabela B. edytowała ten post 10.05.2010 09:20
10.05.2010 09:19
z jednym sie zgodzic nie moge, bez wzgledu na to kiedy nastapila adopcja, o utracie dziecka (zwlaszcza dwojki zwazywszy na okolicznosci) nie da sie mowic lekko. zwlaszcza potencjalnym pracodawcom, gdyz nie trudno sie domyslic jaka bedzie ich reakcja.

owszem prawdopodobny scenariusz jest: ze kobieta po utracie syna w nieszczesliwym wypadku zalamala sie psychicznie, z braku innych mozliwosci dziecko trafilo do domu dziecka/rodziny zastepczej. matka wychodzi ze szpitala, ale nie widzi sensu/mozliwosci walki o corke i ta trafia do rodziny adopcyjnej. teraz kobieta na nowo probuje ulozyc sobie zycie.

prawdopodobne i nie czyni z kobiety zlej matki, ale... mysle, ze gdyby tak bylo kobieta wyczuwajac nastroj i opinie matki wyjasnilaby w jakich okolicznosciach doszlo do utraty dziecka i zapewnilaby, ze jej malenstwu pod jej opieka nic nie grozi.


coz... czytajac te opowiesc nasunela mi sie na mysl tez inne rozwiazanie. kobieta niekoniecznie musi byc chora psychicznie, moze poprostu jest osoba z lekkim opoznieniem umyslowmym - stad tak "naiwny" sposob patrzenia na zycie.
10.05.2010 09:49
Witam.Zgadzam się z Pania Izą,uważam że śmierć dziecka to jest niewyobrażalna strata. Dlatego rodzice któży stracili dziecko,moga w różny sposób zareagować.Myślę że ta Pani potrzebuje pomocy psychologicznej jak również finansowej.Tylko kto jej ma pomóc jak wszyscy na nią patrzą jak na wariatke.Żal mi tej babki napewno chciała by powrócić do normalnego życia,a w tym przypadku to jest niemożliwe.
10.05.2010 09:51
pomoc owszem, ale nie kosztem wlasnego dziecka. przepraszam, ale przy wyborze nianii nalezy kierowac sie rozsadkiem, szukac osoby, ktora najlepiej naszym zdaniem wypelni obowiazki zwiazane z opieka nad dzieckiem, a nie kierowac sie wspolczuciem "bo tej pani nalezy sie pomoc". jest wiele roznych zajec, ktorych moze sie podjac, niekoniecznie zwiazanych z opieka nad dzieckiem.
10.05.2010 10:37
Marto ,bardzo smutna i przerażająca jest historia która cie spotkała...szok! ale i takie sytuacje niestety się zdarzają .
10.05.2010 11:24
Może przypinanie łatki "Stuknięta" jest Waszym zdaniem nie odpowiednie , ale to jest to samo co "chora psychicznie" . Nie wyobrażam sobie aby taka Pani przyszła do mnie do domu i chciała sama zostawać z moimi dziećmi . Przecież nigdy bym jej nie zaufała !!! Nawet gdyby te okoliczności śmierci i utraty dziecka były niezwykle łagodzące . Nie i już.

Jadwiga j.

Agata R.

>

Jadwigo nie stawiaj rozpoznań medycznych na forum, zwłaszcza takich...   


Napisałam "prawdopodobnie"! A to jest różnica i nie niania jest od stawiania diagnoz ale od bycia czujnym, podobnie jak rodzic!

Mimo wszystko obstaje przy swoich podejrzeniach. Kobieta zdrowa psychicznie nawet jak jej odbiorą dziecko stara się utzymywać z nim kontakt, prawda? Tym bardziej, że straciła młodsze i powinna za wszelką cenę walczyć o córkę. A ona daawno jej nie widziała    Jak może chcieć być oddaną nianią dla obcego dziecka skoro własnego nie kocha? Być może szuka substytutu, mało zobowiązującego. To tym bardziej jest chore!!

Jeżeli dla Ciebie Agato to mieści się w normie zdrowia psychicznego, no cóż..      

Justyno , jestem również przeciwna nazywania osób chorych stukniętymi    ADHD tez jest w pewnym sensie zaburzeniem, prawda?


ADHD to coś kompletnie innego niż to co myśli sobie tamta Pani .   
10.05.2010 11:56
Mi na myśl nasuwa się myśl, że matka z jakimikolwiek zaburzeniami, po takich przeżyciach (mam tu na myśli utratę dziecka) mogłaby chcieć zastąpić swojego umarłego Aniołka moim. Wiem, że to rodem z jakiejś telenoweli o porwaniu dziecka, ale to nie pozwoliłoby mi zostawić dziecka pod jej opieką, nawet na chwilę. Nie wiemy co może siedzieć w głowie matce z takim bagażem doświadczeń.  
10.05.2010 12:15

Justyna L.

 

ADHD to coś kompletnie innego niż to co myśli sobie tamta Pani .   


ADHD to też choroba psychiczna.
10.05.2010 12:29

Patrycja M.

 

coz... czytajac te opowiesc nasunela mi sie na mysl tez inne rozwiazanie. kobieta niekoniecznie musi byc chora psychicznie, moze poprostu jest osoba z lekkim opoznieniem umyslowmym - stad tak "naiwny" sposob patrzenia na zycie.



Słów brak jak się czyta takie wypowiedzi...   
10.05.2010 12:32

Justyna L.
Może przypinanie łatki "Stuknięta" jest Waszym zdaniem nie odpowiednie , ale to jest to samo co "chora psychicznie" . Nie wyobrażam sobie aby taka Pani przyszła do mnie do domu i chciała sama zostawać z moimi dziećmi . Przecież nigdy bym jej nie zaufała !!! Nawet gdyby te okoliczności śmierci i utraty dziecka były niezwykle łagodzące . Nie i już.

Bardzo drażnią mnie takie wypowiedzi. Moja siostra choruje na schizofrenię paranoidalną, na co dzień dzięki lekom funkcjonuje normalnie. Dzięki takim ludziom jak Pani, którzy pojęcia nie mają o chorobie, a mielą ozorem na prawo i lewo m.in takie osoby jak moja siostra czują się kompletnie wykluczone ze społeczeństwa. Tak więc zastanów się czasem niewyedukowana babo zanim powiesz za dużo, bo w swojej głupocie możesz nie zastanawiasz się nad tym, że krzywdzisz ludzi takimi osądami.
10.05.2010 12:45
a slow brakuje, bo...?
co Twoim zdaniem czyni te hipoteze jako niemozliwa?
jesli juz odrzucac jakas hipoteze to moze konkretnymi argumentami...
10.05.2010 12:48
A czasem to takie perły się wypowiadają w naszym otoczeniu, że jak ma schizofrenię to pewnie jest agresywna, że schizofrenia to to samo co upośledzenie umysłowe, aż mi ręce opadają.
10.05.2010 12:48
« Powrót do listy tematów