rodzice myjcie dzieci...............

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
...dodalam nowy temat ,dlatego ze nie moge patrzec jakie sa brudne dzieci!
nie wiem czy tylko akurat do mnie przychodza takie "brudaski"
spotkalam sie juz kilka krotnie,z brudnymi uszami,z paznokciami jak szpony,o higienie intymnej juz nie mowie!!!!
zastanawiam sie czy jestem przewrazliwiona jesli chodzi o brud czy nbaprawde tez spotykacie takie sytuacje,
20.01.2010 14:09
Nie, nie jestes...    moj obecny maluch na szczeście pachnioszek jest^^...
20.01.2010 14:20
Moj obecny podopieczny jest czyciutki i pachnacy, paznkietki zawsze ocinane, ubierany zawsze super, od body az po kombinezon wszysko pod kolor (zawsze !) - tak zadbanego dziecka jeszcze nigdy nie mialam, choc inne tez byly czysciutkie i ladnie ubierane.
Ale raz mialam tak brudne dziecko przyprowadzane ze pierwsza rzecza to byla kapiel, ubranka tez pozal sie Boze - wstyd bylo wychodzic na spacery. Kupilam sobie kilka ciuszkow dla maluszka by sie nie wstydzic w parku czy w piaskownicy przed innymi. Ale mama za to byla zawsze na blysk - ubrania firmowe, pazurki klejone a perfumy z najwyzszej półki, samochod tez wypasiony  
20.01.2010 15:01
generalnie się nie spotykam z brudnymi dziećmi. Obcinanie paznokci to jeden z obowiązków niani, której zadaniem m.in. jest pielęgnacja... Ja przynajmniej zawsze się tym zajmuję. Czyszczeniem uszu również, jeśli sama dziecko kąpię. Dbam też o higienę jamy ustnej, nawet u niemowlaków. Sama tez dzieci ubieram, w to co uważam za stosowne. Oczywiście jeśli zajmuję się podopiecznym od rana. Agnieszka K. edytowała ten post 20.01.2010 15:51
20.01.2010 15:48
Witam

Ubranka czyste, ale żałoba za paznokciami to standard od każdego wtorku, z buzi mu śmierdzi    jak odepne pampersa też nie świeżo jest. Policzki odmrożone....
Ale to co mnie irytuje to, ma czesto jakąś "galaretke" na pupie i "interesie"
Może któraś z Was wie co to jest?
Opiekowałam sie sporą ilością dzieci, ale żadno z nich tego nie miało. Anna K. edytowała ten post 20.01.2010 15:51
20.01.2010 15:50
To nie myjecie razem zębów? Nie obcinasz i nie czyścisz paznokci? Nie zostawiłaś rodzicom wytycznych, w co mają dziecko zaopatrzyć? Że ma mieć krem do smarowania buzi zimą a latem emulsję z filtrem?
A ta galaretka, to może coś , czym go smarują, żeby się nie odparzał... zapytaj rodziców.
20.01.2010 15:54
Ta galaretka to może być też od pampersów - to ten żel, który chłonie wodę.
20.01.2010 16:21
galaretka jest od pieluszki
co do mycia,obcinania paznokcie itd tu tez radze sie zastanowic bo rodzice mojego dawnego podopiecznego bardzo sie na to obrazili...i na dobra sprawde przez to stracilam prace
20.01.2010 16:47

Najtrudniej się w życiu czeka... Sprawiam, że ten czas mija bez łez...
To nie myjecie razem zębów? Nie obcinasz i nie czyścisz paznokci? Nie zostawiłaś rodzicom wytycznych, w co mają dziecko zaopatrzyć? Że ma mieć krem do smarowania buzi zimą a latem emulsję z filtrem?
A ta galaretka, to może coś , czym go smarują, żeby się nie odparzał... zapytaj rodziców.

Nie, nie myjemy razem zębów.
Mama sama powinna wiedzieć co jest dziecku potrzebne, to nie jest jej pierwsze dziecko.
W domu też raczej nie myje zębów bo mie ma białych tylko zawsze zółty osad.
Na dwór z nim nie wychodzę od listopada, bo prawie cały czas choruje i tak 8-9 godzin kisimy się w domu.
Pierwszy raz trafiło mi sie takie dziecko. Wcześniejsze były zadbane jeśli chodzi o higiene.
20.01.2010 17:11

Anna K.
Witam

Ubranka czyste, ale żałoba za paznokciami to standard od każdego wtorku, z buzi mu śmierdzi   


Hmmm,moze ma klopoty z zoladkiem,pruchnica,lub splywa mu ropa do gardla z nosa(jesli ma katar)...Dziecku nie powinno smiedziec z ust,nawet jesli nie mam mytych zebow tygodniami!!!Nigdy nie spotkalam zdrowego dziecka,ktoremu smierdzialo by z ust...chyba,ze rano...

Policzki odmrożone...


Widze teraz wiele dzieci z odmrozonymi policzkami. Niektore kremy na zime maja w skladzie... WODE!!! Proponuje przeczytac etykietke na jego kremie(o ile posiada  ) liv 23 edytowała ten post 20.01.2010 17:19
20.01.2010 17:18
A co do nieświeżości przy zmianie pieluchy...Proponuje, zebys zamiast uzywac chusteczek wigotnych, podmywala dziecko. Problem zaden a przynajmniej nie bedziesz musiala wachac zapachow,o jakich piszesz...  
20.01.2010 17:24

Policzki odmrożone...


Widze teraz wiele dzieci z odmrozonymi policzkami. Niektore kremy na zime maja w skladzie... WODE!!! Proponuje przeczytac etykietke na jego kremie(o ile posiada  )



Hmm
Szczerze nie wiem czy posiada do mnie przychodzi bez kremu.
Ma tylko u mnie trochę zabawek, pieluchy, chusteczki nawilżane i przynosi codziennie słoik manny na krowskim mleku + słoik zupy lub pierogi..
Ta kobieta - jego mama jest w ciągłym biegu, może nie ma czasu, nie wiem, szkoda mi go
20.01.2010 17:25

Anna K.

Policzki odmrożone...


Widze teraz wiele dzieci z odmrozonymi policzkami. Niektore kremy na zime maja w skladzie... WODE!!! Proponuje przeczytac etykietke na jego kremie(o ile posiada  )



Hmm
Szczerze nie wiem czy posiada do mnie przychodzi bez kremu.
Ma tylko u mnie trochę zabawek, pieluchy, chusteczki nawilżane i przynosi codziennie słoik manny na krowskim mleku + słoik zupy lub pierogi..
Ta kobieta - jego mama jest w ciągłym biegu, może nie ma czasu, nie wiem, szkoda mi go

Ja sama gotuje moim podopiecznym, gdybym nie gotowala to na okraglo by byly na sloiczkach.
Prosze mamy o dostarczenie produktow, albo sama kupuje a mama zwraca mi kaske
20.01.2010 17:37

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA

Ja sama gotuje moim podopiecznym, gdybym nie gotowala to na okraglo by byly na sloiczkach.
Prosze mamy o dostarczenie produktow, albo sama kupuje a mama zwraca mi kaske


To są posiłki przygotowywane przez mame w domu.
Proponowałam na początku przy uzgadnianiu stawki taką opcję ale wybrała, że będzie przynosić
20.01.2010 17:43

Anna K.

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA
Ja sama gotuje moim podopiecznym, gdybym nie gotowala to na okraglo by byly na sloiczkach.
Prosze mamy o dostarczenie produktow, albo sama kupuje a mama zwraca mi kaske


To są posiłki przygotowywane przez mame w domu.
Proponowałam na początku przy uzgadnianiu stawki taką opcję ale wybrała, że będzie przynosić

Nie wytrzymalabym gdyby "moje dziecko" jadlo tak byle jak, sama bym ugotowala oczywiscie uprzedzajac o tym mame. Zreszta gotuje sobie to dla dziecka tez by sie znalazla jeszcze porcja, jakos sumienie by mi nie pozwolilo inaczej
20.01.2010 17:53

Anna K.

Najtrudniej się w życiu czeka... Sprawiam, że ten czas mija bez łez...
To nie myjecie razem zębów? Nie obcinasz i nie czyścisz paznokci? Nie zostawiłaś rodzicom wytycznych, w co mają dziecko zaopatrzyć? Że ma mieć krem do smarowania buzi zimą a latem emulsję z filtrem?
A ta galaretka, to może coś , czym go smarują, żeby się nie odparzał... zapytaj rodziców.

Nie, nie myjemy razem zębów.
Mama sama powinna wiedzieć co jest dziecku potrzebne, to nie jest jej pierwsze dziecko.
W domu też raczej nie myje zębów bo mie ma białych tylko zawsze zółty osad.
Na dwór z nim nie wychodzę od listopada, bo prawie cały czas choruje i tak 8-9 godzin kisimy się w domu.
Pierwszy raz trafiło mi sie takie dziecko. Wcześniejsze były zadbane jeśli chodzi o higiene.



Może powiedz mamie że mogłabyś myć podopiecznemu ząbki po jedzeniu, żeby nie miał potem problemów? Szkoda maleństwa, że jest takie niezadbane.
Ja mojemu maluchowi myje ząbki, często myjemy ręce czy buzie, ma kremy do smarowania buzi. Na szczęście ma rodziców którzy bardzo dbają o niego.
20.01.2010 19:19

Joanna P.

Anna K.

Najtrudniej się w życiu czeka... Sprawiam, że ten czas mija bez łez...
To nie myjecie razem zębów? Nie obcinasz i nie czyścisz paznokci? Nie zostawiłaś rodzicom wytycznych, w co mają dziecko zaopatrzyć? Że ma mieć krem do smarowania buzi zimą a latem emulsję z filtrem?
A ta galaretka, to może coś , czym go smarują, żeby się nie odparzał... zapytaj rodziców.

Nie, nie myjemy razem zębów.
Mama sama powinna wiedzieć co jest dziecku potrzebne, to nie jest jej pierwsze dziecko.
W domu też raczej nie myje zębów bo mie ma białych tylko zawsze zółty osad.
Na dwór z nim nie wychodzę od listopada, bo prawie cały czas choruje i tak 8-9 godzin kisimy się w domu.
Pierwszy raz trafiło mi sie takie dziecko. Wcześniejsze były zadbane jeśli chodzi o higiene.



Może powiedz mamie że mogłabyś myć podopiecznemu ząbki po jedzeniu, żeby nie miał potem problemów? Szkoda maleństwa, że jest takie niezadbane.
Ja mojemu maluchowi myje ząbki, często myjemy ręce czy buzie, ma kremy do smarowania buzi. Na szczęście ma rodziców którzy bardzo dbają o niego.

Joasiu rozne sa nianie jedne robia tylko to co ustalone z rodzicami na pierwszej rozmowie, a innym zalezy by dziecko mialo wszystko co powinno miec nawet jesli rodzice o to nie dbaja. Tym sie wlasnie rozni niania od niani   
20.01.2010 19:50
widze ze temat sie spodobal  
rodzice do mnie przyprowadzaja dzieci,ja niestety spotkalam sie juz kilka razy z brudnymi dziecmi.i to mnie az czasmi "brzydzi"jak powiedzialm mamie zeby przyniosla szczoteczke synkowi to ona powiedziala ze po co.........mylalam ze bedzie moja corka i ten maly beda fajnie razem myly zabki ten chlopczyk ma prawie 4 lata a zabek chyba nigdy nie myl
20.01.2010 19:52
wracajac do "galaretki"to napewno jest od pampersow,znam to!!!
20.01.2010 20:05
Słuchajcie, ja stawiam sprawę jasno, Jeśli ktoś chce, żebym zajmowała się Jego dzieckiem, to musi ze mną współpracować. Ja zawsze umawiam się, że pielęgnacja należy do mnie. ustalam co ma być kupione i już. Często sama kupuję środki czystości i higieny dla dziecka, kosmetyki pielęgnacyjne a potem rozliczam się z wydatków z rodzicami. Szczerze jestem zaskoczona, że Wy tak nie robicie i tylko tyle co rodzice sami... I jeszcze nie spotkałam rodziców, którzy by sobie tego nie życzyli. raczej odwrotnie, oczekują tego.
Mało tego, często sama ustalam posiłki dla dziecka, sama wprowadzam pokarmy itd. To ja podpowiadam rodzicom jak żywić malucha.
Prowadzę ćwiczenia stymulujące rozwój...
Współpracuję z rodzicami, pediatrą i jak trzeba ze specjalistami. zawsze uczestniczę w planowych wizytach lekarskich.
WY tego nie robicie?
Agnieszka K. edytowała ten post 20.01.2010 20:13
20.01.2010 20:05
to jest trosze inaczej bo ty chodzisz do domu dziecka ,a do do mnir rodzice przyprowadzaja,wiec wydaje mi sie ze rodzice powinni wieczorem myc dziecko od a do z zeby przyszlo ziecko czyste do opiekunki.

ja zajmuje sie zmiana pieluszki umycia buzi czy posmarowania kremem ale nie bede myla dziecka...........
ja jak wychodze z corka do sklepu czy nawet n aplac zabaw ona musi byc czysta i nie wyobrazam sobie zeby chodzila brudna.
a jesli chodzi jeszce o matki dzieci to one chodza wymalowane pachnace,czysciudkie a dzieci brudne i w ubraniach ze az wstyd wychdzic
ktos napisal ze kupil pare ubranek, ja kiedys zakladalm corki rzeczy
20.01.2010 20:14
no ale ja nie mogę pojąć... całe dziecko jest brudne? Włosy, buzia, ręce, nogi? Nie no szok!
A próbowałaś zwrócić na to uwagę rodzicom?
Ja bym wykąpała, wyszorowała a jak rodzice by odbierali, to bym powiedziała im, że dziecko musiałam wykąpać bo było brudne, że wyczyściłam pazury, bo były brudne, uszy też i że proszę albo dziecko myć albo doliczę do wynagrodzenia koszty zużycia wody i środków czystości ;P Agnieszka K. edytowała ten post 20.01.2010 20:25
20.01.2010 20:22

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA

Anna K.

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA
Ja sama gotuje moim podopiecznym, gdybym nie gotowala to na okraglo by byly na sloiczkach.
Prosze mamy o dostarczenie produktow, albo sama kupuje a mama zwraca mi kaske


To są posiłki przygotowywane przez mame w domu.
Proponowałam na początku przy uzgadnianiu stawki taką opcję ale wybrała, że będzie przynosić

Nie wytrzymalabym gdyby "moje dziecko" jadlo tak byle jak, sama bym ugotowala oczywiscie uprzedzajac o tym mame. Zreszta gotuje sobie to dla dziecka tez by sie znalazla jeszcze porcja, jakos sumienie by mi nie pozwolilo inaczej

Oczywiście daje Mu od siebie, bo mi Go szkoda, tym bardziej, że mama mówiła, że ma anemie....
21.01.2010 10:30

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA

Joanna P.

Anna K.

Najtrudniej się w życiu czeka... Sprawiam, że ten czas mija bez łez...
To nie myjecie razem zębów? Nie obcinasz i nie czyścisz paznokci? Nie zostawiłaś rodzicom wytycznych, w co mają dziecko zaopatrzyć? Że ma mieć krem do smarowania buzi zimą a latem emulsję z filtrem?
A ta galaretka, to może coś , czym go smarują, żeby się nie odparzał... zapytaj rodziców.

Nie, nie myjemy razem zębów.
Mama sama powinna wiedzieć co jest dziecku potrzebne, to nie jest jej pierwsze dziecko.
W domu też raczej nie myje zębów bo mie ma białych tylko zawsze zółty osad.
Na dwór z nim nie wychodzę od listopada, bo prawie cały czas choruje i tak 8-9 godzin kisimy się w domu.
Pierwszy raz trafiło mi sie takie dziecko. Wcześniejsze były zadbane jeśli chodzi o higiene.



Może powiedz mamie że mogłabyś myć podopiecznemu ząbki po jedzeniu, żeby nie miał potem problemów? Szkoda maleństwa, że jest takie niezadbane.
Ja mojemu maluchowi myje ząbki, często myjemy ręce czy buzie, ma kremy do smarowania buzi. Na szczęście ma rodziców którzy bardzo dbają o niego.

Joasiu rozne sa nianie jedne robia tylko to co ustalone z rodzicami na pierwszej rozmowie, a innym zalezy by dziecko mialo wszystko co powinno miec nawet jesli rodzice o to nie dbaja. Tym sie wlasnie rozni niania od niani   

Rodzic od rodzica także się różni.
Mama tego malucha traktuje mnie raczej jak przedszkole, przechowalnie jakaś.
Oni mieszkają na wsi(nie mam nic do ludzi ze wsi, są niekiedy bardziej zadbani od ludzi z miasta), mały ma nawet buty wybrudzone gnojem, bo podejrzewam że chodzi z babcią do obory. Oczywiście codziennie je czyszcze. Opowiada swoimi słowami, że baba doj doooj i pokazuje jak to robi.
Niestety nie każdy człowiek jest przychylny i nie każdy widzi swoje zaniedbania.
Ja z mojej strony robię wszystko, żeby małemu było dobrze u mnie. Anna K. edytowała ten post 21.01.2010 10:39
21.01.2010 10:38

Anna K.
Oczywiście daje Mu od siebie, bo mi Go szkoda, tym bardziej, że mama mówiła, że ma anemie....

Szoda Ci ? o to juz bardzo duzo z Twojej strony
21.01.2010 11:02
« Powrót do listy tematów