|
Ja w Boga wierze, w kościół natomiast nie. Wydaje mi sie, ze pozycja kobiety zostala ugruntowana w perspektywie historycznej wlasnie przez klerykow.
Kobiety w pismie swietym mialy o wiele wyzsza pozycje niz to potem przedstawione na soborach.
Dla mnie Bog to wewnetrzna sila, ktora utrzymuje nas przy zyciu, to to co sie czuje i jak sie odbiera swiat - ale pochodzace z wewnatrz. Bog jest nadzieja i miloscia, przejawia sie w nas poprzez nasze czyni i slowa - jest nasza dusza. Mysle, ze nie mozemy wymagac od innych czegos do czego sami sie nie stosujemy, nie powinnismy oceniac tylko rozumiec. Kobiete w tym zakresie rozumiem jako osobe stojaca na strazy rodziny, opiekunke, ale tez ta silniejsza strone (pod katem wiary w kontekscie wewnetrznym). Nie wierze w niezachwiana wiare w Boga, jako, ze kazdy ma prawo watpic.
Nie toleruje hipokryzji kosciola, chociaz cenie sobie niektorych ksiezy za rozsadek, zrozumienie i wspolczucie. Mam zal do niektorych natomiast o brak zrozumienia potrzeb kobiet w kwestii in vitro oraz innych (np. przemoc w rodzinie i ksiadz namawiajacy kobiete do bycia pokorna wobec meza i nie rozbijania rodziny. Mysle,ze religia stawia wieksze oczekiwania kobieta, a coraz trudniej im sprostac w dzisiejszym swiecie.
Nie nalegam na wychowywanie dzieci w wierze, jednak sa ochrzczone i pewnie przyjma pierwsza komunie swieta - na szczescie w szkole do ktorej chodzi moja corka religii naucza sie "globalnie" - KAZDEJ. Kluczowe dla mnie jest by rozumiala,ze kazdy ma prawo do wlasnych pogladow i wierzen, oraz by ona takie prawo rowniez miala - poczytuje za swoj obowiazek jako kobiety i matki by rozumiala jak wazna jest religia dla poczucia wspolnoty z samym soba i reszta spoleczenstwa, ale by na sile nie realizowala oczekiwan srodowiska w ktorym sie znajduje. Mam nadzieje, ze szacunek do religii innych sprawi, ze bedzie traktowana z szacunkiem. A jesli zdecyduje sie trwac w wierze chrzescijanskiej bede ja wspierac, ale i uczyc o pokorze, wytrwalosci i milosci do drugiego czlowieka - nie o krucjatach, czystosci za wszelka cene czy slepej ufnosci, bo kobiety na taka sobie pozwolic nie moga
Ale sie rozpisalam, mam nadzieje,ze troche pomoglam - a przy tym nie zostane zlinczowana za poglady
Anna K. edytowała ten post 10.06.2009 14:43
|