|
Cudne są te wyżej A to kilka z mojego doświadczenia: Mój siostrzeniec byl 1 raz na wsi i moja mama tłumaczyła mu jak wyglądają różne zwierzaki. Jednego dnia pokazała mu bociana, mówiąc, że to taki biały ptak, z czarnymi "łatkami". Nazajutrz przechodzą koło pola, na którym pasą się krowy, a Kubuś z zachwytem: "Babciu, zobacz ile tu bocianów!!!".
Kiedys lubiłam mu wymyslać różne nazwy na różne potrawy, np. chrupki w czekoladzie ochrzciliśmy mianem "kulek mocy" (inspirując się grą Pacman). Jakis czas później Kuba siedzi u swojej mamy na kolanach i opowiada o cudownym przysmaku, ale siostra nie bardzo wie o co chodzi. Kuba: No kulki mosy! Siostra: Kulki mosy????? Kuba (z wielkimi nerwami): Nie kulki MOSY, tylko kulki MOSY!!!
Jaki jest sposób na miłość faceta? 2 przypadki z zycia: Pierwszy raz miałam zostać u A. (4 latka) na noc i go uśpić. Wszystko poszło gładko, poczytaliśmy bajeczki, połozyłam sie obok niego (prosił o to) i w końcu mały usnął. Następnym razem, A. od drzwi wita mnie z krzykiem: "Ania, kocham Cię!!!"
Drugi przypadek miałam ostatnio w pracy. Jeden chłopiec jest wyjatkowo małomówny, niesmialy i zamkniety w sobie. Tego dnia miałam akurat nockę, M. ciągle wstawał i czegos chciał. W końcu stwierdził, że się boi. Poszłam z nim do pokoju i okazalo się, ze ma gorączkę, więc zaproponowalam, żeby połozył się ze mną na swietlicy, na co on się zgodził... Dwa dni później (M. oczywiście chory, więc pozostał w placówce), stwierdziłam, że pójdę do niego do pokoju, a że on małomówny i raczej sam się bawić lubi, to uzupełnie dokumenty. Wchodzę do pokoju, a M. od progu: Cześć ciocia, zobacz jaka fajna gra.... I tu się zaczął potok słów - przez 2 godziny nie zamykała się mu buzia... Jak widac na facetów sposób jest jeden ;P
|