|
zbiór wszystkich neologizmów dzieciaków, którymi się opiekowałam: gaga-Aga biebronka-biedronka mniam mniam- jedzenie bzium- daj mi buzi śleśniki- naleśniki mygła- mgła mysza- msza tasia- natalia mysia- myszka cinek- marcin uła- ula nionia- weronika |
|
| 09.12.2008 22:40 |
|
|
Moje dwie podopieczne probowaly udawac swietego mikolaja..zamias mowic "Hoł,Hoł,HOŁ",gadaly "c**j,C**j,C**j" |
| 10.12.2008 10:51 |
|
|
Moja córka na Bolka i Lolka mówiła - Lolek i Bibolek. Płakaliśmy ze śmiechu. Niestety trzeba zapisywać wszystkie te fajne słówka bo ulatuje. |
| 16.12.2008 22:47 |
hhehehe dobre!!! |
|
| 19.12.2008 17:53 |
| A moj Kubus,ktorym sie do niedawna opiekowalam,zbieral dinozaury.Na pewnym etapie na siebie mowil "maly dino",a do mnie "duzy dino".Po wycieczce na dworzec kolejowy,on byl "mala lokomotywa",a ja :duza lokomotywa".No i kiedys czekamy na przystanku tramwajowym.Obok nas usiadly bardzo,ale to bardzo korpulentne panie.No i moj Kuba na to:Ale ogromne lokomotywy!Cale szczescie,ze te panie rozmawialy i nie slyszaly,bo nie wiem czy to by sie im spodobalo,a dziecko nie mialo nic zlego na mysli,a one by pewnie odniosly do swojej tuszy! | |
| 19.12.2008 17:58 |
| A wlasnie :radze zapisywac to co maluch mowi "smiesznego".Robilam to jak moj syn byl maly-no teraz ma 28 lat,i smiejemy sie teraz razem.Radze to Nianiom-Rodzice napewno sie uciesza,jesli tego nie robia i napewno beda kontynuowac.Wiem z doswiadczenia, | |
| 20.12.2008 20:08 |
|
|
Witam To moje zdrobnienia z dzieciństwa: grzmija - burza szycka - moja babcia to krawcowa kluklucha - truskawka lanćańća - pomarańcza tutatu -długopis telepepśek - telekspres |
| 22.12.2008 18:50 |
| no,a ja mojego Dina,aby uspic.mowilam-pokazujac na serduszko,to jest bateria-musi sia naladowac.Dzialalo,do pewnego momentu.....Ciocia ty spij,masz stara baterie,ja nie musze,mam nowa!Pozdrawiam swiatecznie | |
| 23.12.2008 00:06 |
| Społecznie opiekuję się sześciorgiem maluchów. Jednego z nich zabrałam kiedyś do marketu aby kupić mu okazjonalny prezent. Od jakiegoś momentu mały zaczął wołać "ciemluluśko, ciemluluśko". Wielokrotnie tak wołał już trochę zniecierpliwiony, że ekspedientka i ja - w końcu 2 dorosłe osoby - a nie rozumieją. Wreszcie pani wzięła go na ręce i zaniosła tam gdzie wskazywała wyciągnięta rączka. Buziaczek się rozpromienił, oczy rozbłysły a malutka łapeczka capnęła wiszące serduszko. | |
| 23.12.2008 02:25 |
|
|
Dwulatek, którym się zajmowałam na samochód mówił brymbrynka, autobus- psss, tramwaj-uuuu. |
| 23.12.2008 07:48 |
|
sama na rajstopki zawsze o pare centymetrow za dlugie mowilam titutki poniewaz biegalam z takimi za dlugimi farfoclami na palcach u nog i krzyczalam "titit!". zawsze konczylo sie przewrotka i placzem pociag -ciuciąg chusteczka-fusteczka i nie dalo mi sie przetlumaczyc ze nie f tylko ch moj 2letni podopieczny mowil na taksowke sówka.uwielbial tygryska wiec powtarzal hopaj siupaj tupaj łupaj. jak zaczynalam z nim pracowac mowil bardzo niewyraznie wiec mowil dindobly zamiast dziendobry. swojego siusiaka nazywal nie wiadomo dlaczego bo nikt mu tego nie powiedzial fajfusek na owieczke blanke z bajki mowil klamka. na mnie uparcie mowil mama albo mata. coreczka mojej nauczycielki zamiast r mowila j wiec jak przychodzilam wykrzykiwala "majta,huja!!!" |
|
| 28.12.2008 14:44 |
|
mlodszy brat kolezanki mial 2 latka jak siedzial wpatrzony w szybe i przez pol godziny powtarzal cos pod nosem i smial sie. kiedy sie tym zainteresowalysmy okazalo sie ze powtarza "deszczyk pada padupadupadupa" |
|
| 28.12.2008 14:46 |
| o,jeszcze moj podopieczny wykrzyczal kiedys na caly regulator "a moj tata ma BE_EM_WU!!!!!!!!" i jego alfabet brzmial "a be em wu ce de..." | |
| 28.12.2008 14:51 |
|
ahoj kapitanie brzmialo A huj pipitanie! (taka spacja dluga bo i przerwa dluga byla |
|
| 28.12.2008 14:56 |

