neologizmy naszych krasnali

Forum » Powiedzonka naszych maluchów
zbiór wszystkich neologizmów dzieciaków, którymi się opiekowałam:
gaga-Aga
biebronka-biedronka
mniam mniam- jedzenie
bzium- daj mi buzi
śleśniki- naleśniki
mygła- mgła
mysza- msza
tasia- natalia
mysia- myszka
cinek- marcin
uła- ula
nionia- weronika     )))
09.12.2008 22:40
Moje dwie podopieczne probowaly udawac swietego mikolaja..zamias mowic "Hoł,Hoł,HOŁ",gadaly "c**j,C**j,C**j"  
10.12.2008 10:51
Moja córka na Bolka i Lolka mówiła - Lolek i Bibolek. Płakaliśmy ze śmiechu.

Niestety trzeba zapisywać wszystkie te fajne słówka bo ulatuje.
16.12.2008 22:47
A'propos Bolka i Lolka. Mój Kacper (2,5 roku) jest kąpany w głębokim brodziku prysznicowym. Od jakiegoś miesiąca każda kapiel kończy się tym, że po wyciągnięciu korka (co oczywiście musi zrobić sam, bo będzie awantura), kładzie się w wodzie na brzuchu i krzyczy: LOLEK PYWA! LOLEK PYWA! (czyli "Lolek pływa!"). Cóż, widział w bajce jak Lolek pływa..
Kacper niestety jeszcze nie chce wołać na nocnik kiedy chce mu się kupę lub siku. Po prostu sobie kuca.. i już    Ostatnio kiedy tak kucnął spytałem czy robi kupę - odpowiedź "NIE TATO" .. oczywiście wiem że kłamie. A potem nagle sięwyprostował i krzyczy "POJECHAŁA!! TATO PUPA POJECHAŁA" Pupa - to "kupa", a "pojechała" jest obecnie synonimem słów "spłynęła" "spadła" "wyszła" itd.
A niektóre słówka to:
kiełbasa - basia
auto - anto
mleko - meko
jogurt - bela (od jogobelli)
słodycze czekoladowe - kidde (tak brzmi fonetycznie, a pochodzi od Kinder)
ciastko - ciako
i wiele innych, tylko nie pamiętam. Generalnie słabo jeszcze mówi, bo późno zaczął (jakieś 2 miesiące po skończeniu 2 lat).
17.12.2008 11:57
moj slodziak wymyslil kiedys uniwersalne slowko : dziudzia...zajello nam chyba z tydzien nim zrozumielismy ze dziudzia to nic innego jak...wszystko czego maly nie potrafi nazwac inaczej;p

Byl okropnym gadula i mial calutki slownik takich specjalow, ale niegdy nie pozwala nam uzywac tych slow - zloscil sie wtedy i mowil - ZOSTAW!! TO MOJE P O W I E D Z I A L K O :p:p:p
19.12.2008 16:08
.
19.12.2008 17:27

M_ika
cięgunga - ciężarówka
hejkopter - helikopter
molot - samolot
...
a teraz MOJA WŁASNA historia z dziecinstwa    tatus z dziadkiem - jak to panowie - bardzo interesowali sie motoryzacja, sila rzeczy, chociaz jestem dziewczynka, rozpoznawalam samochody    ktoregos dnia...
jechalismy z babcia i dziadkim na zakupy.. i na swiatlach dziadek sie zdenerwowal ze kierowca przed nim nie rusza chociaz jest juz zielone i poddenerwowany powiedzial: "no ruszaj kretynie!!"
na to ja wychylilam sie pomiedzy siedzeniami: "dziadziu, to nie kretyn... to jabulg"
   chodzilo oczywiscie o wartburga ;p

hhehehe dobre!!!    ))
19.12.2008 17:53
A moj Kubus,ktorym sie do niedawna opiekowalam,zbieral dinozaury.Na pewnym etapie na siebie mowil "maly dino",a do mnie "duzy dino".Po wycieczce na dworzec kolejowy,on byl "mala lokomotywa",a ja :duza lokomotywa".No i kiedys czekamy na przystanku tramwajowym.Obok nas usiadly bardzo,ale to bardzo korpulentne panie.No i moj Kuba na to:Ale ogromne lokomotywy!Cale szczescie,ze te panie rozmawialy i nie slyszaly,bo nie wiem czy to by sie im spodobalo,a dziecko nie mialo nic zlego na mysli,a one by pewnie odniosly do swojej tuszy!
19.12.2008 17:58
Moja na motor mówi "MOKOŚ"   
20.12.2008 19:06
A wlasnie :radze zapisywac to co maluch mowi "smiesznego".Robilam to jak moj syn byl maly-no teraz ma 28 lat,i smiejemy sie teraz razem.Radze to Nianiom-Rodzice napewno sie uciesza,jesli tego nie robia i napewno beda kontynuowac.Wiem z doswiadczenia,
20.12.2008 20:08
Witam

To moje zdrobnienia z dzieciństwa:

grzmija - burza
szycka - moja babcia to krawcowa
kluklucha - truskawka
lanćańća - pomarańcza
tutatu -długopis
telepepśek - telekspres
22.12.2008 18:50
Moja podopieczna dość długo chodziła z pampersem. W końcu postanowiłam przerwać tę idyllę Zuzki ku zadowoleniu rodziców i mojemu również    muszę dodać, że mała jest bardzo wygadana i ma duży zasób słów). Tłumaczyłam, prosiłam, były również "lekcje poglądowe" korzystania z nocnika. Po kilku dniach mojego sadzania Zuzki postanowiłam poczekać na jakiś sygnał od niej. Dostałam go oczywiści już "po czasie". Powiedziałam: "Zuziu, przecież prosiłam, żebyś zawołała na nocniczek kiedy będziesz chciała siusiu, prawda?" Kiedy zapytałam dlaczego nie zawołała, co usłyszałam? "No i co takiego?! Przecież i tak mam pieluchę!" Normalnie aż mnie wtedy zatkało  
22.12.2008 23:47
Mój kuzynek mając 2,5 roku patrząc na gwieździste niebo powiedział : Oooooooooo pac madzia jedzie mikołaj śat i ciągną go osioły ! ! To było bardzo zabawne     a na zegarek mówił gejda   
Jego siostrzyczka zamiast marchewki wołała latewke i długo sie zastanawiałam co chce ale w końcu jakoś rozszyfrowałam . Maluchy sa na prawde przezabawne       
23.12.2008 00:01
no,a ja mojego Dina,aby uspic.mowilam-pokazujac na serduszko,to jest bateria-musi sia naladowac.Dzialalo,do pewnego momentu.....Ciocia ty spij,masz stara baterie,ja nie musze,mam nowa!Pozdrawiam swiatecznie
23.12.2008 00:06
Społecznie opiekuję się sześciorgiem maluchów. Jednego z nich zabrałam kiedyś do marketu aby kupić mu okazjonalny prezent. Od jakiegoś momentu mały zaczął wołać "ciemluluśko, ciemluluśko". Wielokrotnie tak wołał już trochę zniecierpliwiony, że ekspedientka i ja - w końcu 2 dorosłe osoby - a nie rozumieją. Wreszcie pani wzięła go na ręce i zaniosła tam gdzie wskazywała wyciągnięta rączka. Buziaczek się rozpromienił, oczy rozbłysły a malutka łapeczka capnęła wiszące serduszko.
23.12.2008 02:25
Dwulatek, którym się zajmowałam na samochód mówił brymbrynka, autobus- psss, tramwaj-uuuu.
23.12.2008 07:48

Magda B.
Mój kuzynek mając 2,5 roku patrząc na gwieździste niebo powiedział : Oooooooooo pac madzia jedzie mikołaj śat i ciągną go osioły ! ! To było bardzo zabawne     a na zegarek mówił gejda   


To jest świetne 'ciągną go osioły' heheheheheh  ))popłakałam się poprostu

Jego siostrzyczka zamiast marchewki wołała latewke i długo sie zastanawiałam co chce ale w końcu jakoś rozszyfrowałam . Maluchy sa na prawde przezabawne       


Mój synek mając 3 latka na papierek mówił papupa  )))
23.12.2008 08:34
rozmawialismy z moim siostrzencem o zwierzatkach i jak doszlismy do krowy to ja wymowilam ja klowa a on spojrzal na mnie jak na jakas nienormalna i z powazna minka oraz tonem prawdziwej nauczycielki w stylu co to ona nie przeszla mowi " ciociu nie mowi sie klowa tylko kiowa" dodam ze wymowilam to tak specjalnie takie cw z jezykoznawstwa
26.12.2008 00:27
witam oto sytuacja z moją była podopieczna ALUNIĄ 2,5 LAT  
SCHODZIMY RAZ ZE SCHODÓW I MÓWIĘ DO ALUNI ŻEBY TRZYMAŁA SIĘ PORĘCZY BO SPADNIE A ONA MI NA TO ....NIE CIOCIU TY MUSISZ MNIE TRZYMAĆ JA JESTEM JESZCZE BARDZO MALUTKA  

ALBO.. RAZ SZŁYŚMY NA PLAC ZABAW A ALA NAGLE....ZOBACZ KASIU MAMUSIA JEST W PRACY TATUŚ JEST W PRACY TYLKO MY SIĘ CODZIENNIE BAWIMY  
26.12.2008 00:36
ja jak byłam mała i moj tata zabił ćme to raz powiedzial o "to byla kara smierci"i od tamtej pory jak widzialam muche albo inne latajace robactwo to krzyczalam tato zobacz tam lata kara smierci

mialam tez problemy z wymowa twój i tak raz sie zlozylo ze jak moja starsza siostra przytulila sie do moje mamy to ja odepchnelam i powiedzialam tata ch...j ( przepraszam ale wlasnie tak bylo i bylam mala wiec nawet nie wiedzialam o co chodzi i u mnie znaczylo to twoj) a mama moja

moja przyjaciołka z przedszkola jak stracila przednie zabki to zamiast marchewka mowila mafefka i do tego tak smiesznie marszczyla nos
26.12.2008 00:36
sama na rajstopki zawsze o pare centymetrow za dlugie mowilam titutki poniewaz biegalam z takimi za dlugimi farfoclami na palcach u nog i krzyczalam "titit!". zawsze konczylo sie przewrotka i placzem  
pociag -ciuciąg
chusteczka-fusteczka i nie dalo mi sie przetlumaczyc ze nie f tylko ch  

moj 2letni podopieczny mowil na taksowke sówka.uwielbial tygryska wiec powtarzal hopaj siupaj tupaj łupaj. jak zaczynalam z nim pracowac mowil bardzo niewyraznie wiec mowil dindobly zamiast dziendobry. swojego siusiaka nazywal nie wiadomo dlaczego bo nikt mu tego nie powiedzial fajfusek  
na owieczke blanke z bajki mowil klamka.
na mnie uparcie mowil mama albo mata.

coreczka mojej nauczycielki zamiast r mowila j wiec jak przychodzilam wykrzykiwala "majta,huja!!!"
28.12.2008 14:44
mlodszy brat kolezanki mial 2 latka jak siedzial wpatrzony w szybe i przez pol godziny powtarzal cos pod nosem i smial sie. kiedy sie tym zainteresowalysmy okazalo sie ze powtarza "deszczyk pada padupadupadupa"   
28.12.2008 14:46
o,jeszcze moj podopieczny wykrzyczal kiedys na caly regulator "a moj tata ma BE_EM_WU!!!!!!!!" i jego alfabet brzmial "a be em wu ce de..."
28.12.2008 14:51
ahoj kapitanie brzmialo A huj pipitanie! (taka spacja dluga bo i przerwa dluga byla  
28.12.2008 14:56
kalafior-kaloryfer
hujkopter-helikopter

w przedszkolu poznalam nowe slowko i zrozumialam jego znaczenie,mama mnie odebrala z przedszkola,mijalysmy wystawe z zabawkami a na na caly regulator " mamo!jaki zajebisty miesiek!" mialam 4 latka
28.12.2008 15:07
« Powrót do listy tematów