Witam.Czy na forum znajdą się mamy które mają róznice wiekową między dziecmi 16/17 lat? Pozdrawiam
18.08.2006 00:38
Witam. Pierwsze dziecko urodziłam mając 21 lat, ostatnie, gdy miałam 38 lat. Ostatnie dziecko było przez wszystkich wychowywane. Każdy mógł poświęcić wolny czas dla niego. Nie bójcie się mieć dziecka w późnym wieku, wtedy takie macierzyństwo jest bardzo dojrzałe, posiada się duże doświadczenie, zdrowy rozsądek, zapał do pracy, cierpliwość i wyrozumiałość.
18.08.2006 01:04
Ja mam dwóch synów.Pierwsze urodziłam jak miałam 20 lat.Chyba za bardzo chce miec trzecie dziecko i jakos nic z tego nie wychodzi.Za duzo chyba mysle.
Tak teraz to maciezynstwo będzie bardziej dojrzalsze.Mam inne podejscie do dziecka niz jak miałam to 20 lat.Byłam ninią dziewczyki i jak była u nas młodszy syn mówił,ze chciałby taką siostrzyczke.
Rozmawialismy z synami na ten temat i zdziwiło mnie bardzo to,ze nie powiedzieli jakie jest ich zdanie.Moze zdziwiło ich to.
Troche załuje,ze nie zdedydowałam się wczesniej ale nie było warunków.
U mnie w domu jest nas troje siostra ja i po 11 latach brat.
Aniu mam pytanie-jak twoje dzieci przyjeły wiadomosc o tym,ze będzie w domu taka mała kruszynka.Rozmawialiscie z nimi wczesniej i jak to przyjeli.


18.08.2006 02:22
Mój brat jest młodszy ode mnie 16 lat, od siostry 14, mamy jeszcze jedną siostrę (* lat młodszą ode mnie). Mój braciszek nie był planowany, dlatego nikt nie mógł z nami na ten temat porozmawiać. Nigdy nie zapomnę dnia kiedy się dowiedziałyśmy, poszłyśmy do pokoju i ryczałyśmy   , bo nie chciałyśmy jeszcze jednego dziecka w domu, bo rodzice ciągle narzekali, że na nic nie ma kasy, a tu jeszcze dzieciaczek. Bardzo szybko mi przeszło, bo już wtedy uwielbiałam dzici, teraz braciszek jest oczkiem w głowie całej rodziny i nie oddałabym go za nic w świecie   .
Wydaję mi się, że powinna Pani porozmawiać wcześniej z dziećmi, decyzja należy oczywiście do Pani i męża, ale jeśli dzieci nie mają po kilka latek, myślę, że warto by je wcześniej przygotować, mówię to z punktu widzenia dziecka, którym byłam   
19.08.2006 02:10
Ups, tam miało być 8 lat młodszą   
19.08.2006 02:11
a ja dzieci urodziłam rok po roku czyli majac 21 i 22 lata -powiem szczerze byłam odważniejsza ,spontaniczna pełna szaleństw i zwariwanych pomysłow odpowiedzialna bez żadnej pomocy ze strony babc sama swietnie dawałam sobie rade-dziś jestem ostrozna bojażliwa i przewrazliwiona i ciagle stawiam pytania czy dam sobie rade a mam32 lata
19.08.2006 02:38
Witam. Gdy synowi powiedziałam, że rodzina się powiększy, był zaskoczony i zdziwiony, a córki bardzo się ucieszyły. Urodził się syn, którego wszyscy pokochali, nawet ten najstarszy syn. Dziś ten najmłodszy jest ogromną pomocą dla wszystkich. Bardzo trudno jest mieć gromadkę dzieci, ale nieraz życie tak się ułoży, że należy cieszyć się z tego, co się ma. Pozdrawiam wszystkie mamy z jednym dzieckiem i te, które mają więcej dzieci.Anna
19.08.2006 06:23
Witam.Dziękuję wszystkim. Moi synowie byli zaskoczeni.Unikają tego tematu ale to moze dlatego,ze wrócili z wakacji, nowe znajomosci wakacyjna miłosc.
Decyzja o dziecku będzie moja i męza ale ja chciałam poznac zdanie moich synów.Zapytali mnie tylko-dlaczego pytam.
Ze mna i siostrą rodzice nie rozmawiali
-będziecie miec braciszka/powiedzieli
ja się cieszyłam bo miałam 11 lat a siostra miała 14,5 i była niezadowolona.
Zycie płata nam czasami figle i nie zawsze jest tak jak chcielibysmy.
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka
19.08.2006 22:52
w tym wieku to mozna "wpasc" ale zeby planowac dziecko to juz przesada...chyba ze dla wlasnego widzimisie i niby odmlodzenia sie. Kobiety zastanowcie sie jak sie bedziecie czuly na pierwszych wywiadowkach wsrod mlodych (normalnych) mam...wszyscy beda mysleli ze babcia przyszla. A jak sie bedzie czulo wasze np.14 letnie dziecko tlumaczace sie kolegom kto to kreci sie po kuchni   
20.08.2006 22:43
Nie przesadzajmy z tym wstydem. Jak dla mnie poprzednia wypowiedź zabrzmiała tak jak by dziecko było czymś złym. A przecież chyba lepiej jest jak kobieta ma 40 lat niż jeśli rodzi dziewczyna 15 letnia?I co jak ona pojdzie na wywiadówkę? Że siostra niby? A czy zabawnie byloby dziecku jakby musiało tłumaczyć, że to wcale nie koleżanka/siostra, tylko mamusia? Co innego jeśli nagle koło 40 komuś się zorientuje, że może jednak chciałby mieć dzieci i miało by być to 1 dziecko. Bo tu rolę odgrywają względy zdrowotne. A wracając do tych wywiadówek nieszczęsnych - czy wszyscy rodzice mają na nich podobny wiek? Przecież dla niektórych jest to 1 dziecko a dla innych np 3. I co wtedy to też jest straszne i karygodne?
20.08.2006 23:01
to nie przesada-to raczej przejaw zdrowego rozsadku. Przeczytaj wczesniejsze wypowiedzi...u zadnego z dzieci (starszego rodzenstwa) nie bylo przejawu radosci, wiadomo pogodzic sie trzeba bo jak napisala jedna z poprzedniczek los plata rozne figle i to nie kociak...nie wyrzucisz ale zeby z premedytacja sobie planowac dziecko w tym wieku to naprawde dziwi mnie. Oczywiscie ze bywa roznie, choc....
20.08.2006 23:30
Z premedytacją to można popełnić morderstwo a nie spłodzić dziecko. Znam osobiście dziewczynę 20 letnią, której rodzice mają dzidziusia. I jakoś nie zauważyłam żeby było to dla niej jakimś traumatycznym przeżyciem. Co więcej obnosi się z nim z dumą. A czasami nawet żartuje, że to jej własne.

Owszem zgodzę się z tym, że dla niektórych może to być początkowo niemiłe ale zauważmy ten drobny szczegół, iż dla dzieci małych wiadomość o nowym członku rodziny też często nie jest sympatyczna. I co? Oznacza to, że nie można mieć więcej niż jedno jeśli nie zgodzi się ono na rodzeństwo? W tym wypadku wszystko jest kwestią indywidualną. Dla większych dzieciaków nowy członek rodziny = nowe obowiązki i to jest główną przeszkodą.

JA sugerowałabym porozmawiać z dziećmi i zapytać je o zdanie uświadamiając dlaczego się je pyta i nie dać się zbyć bez odpowiedzi. I jednak nie całkiem wykluczać je z tej decyzji bo to przecież dotyczy całej rodziny a nie tylko rodziców.

Pozdrawiam i życzę powodzenia   
21.08.2006 01:02
Witam.Do Danka.Nie zrozumiałas dobrze co napisałam-zycie czasami płata nam figle nie zawsze jest tak jak chcielibysmy
nie wszystko co chcemy co sobie zaplanujemy wychodzi nam.Prosze przeczytaj dobrze co ja napisałam.Ja mam 37 lat.

w tym wieku to mozna "wpasc" ale zeby planowac dziecko to juz przesada...
Gdybym wpadła to bardzo bym się cieszyła.
Dla odmłodzenia się.
Nawet nie pomyslałabym o tym.Ja nie musze się odmładzac bo nie czuje się na swój wiek i nie wygladam jak mama 16/17 latków.
Miałam 20 21 lat jak urodziłam moich synów i nie byłam wcale przygotowana do maciezynstwa.
Nie miałam warunków mieszkaniowych i przez 17 lat mieszkalismy w 36 m.Nawet nie myslałam zeby w takich warunkach miec 3 dziecko.
Moi synowie mieli mały pokoik i raczej nie mogli zaprosic sobie kolegów bo było za ciasno.Czy w takie warunki decydowac się na dziecko.Wolałabym zostac przy dwójce.
Moje warunki mieszkaniowe poprawiły się.
Mieszkamy w domu.Teraz to moje planowane dziecko będzie miało warunki jakie moi synowie nie mieli
W takie warunki własnie planuje.
Jak będe chodzic na wywiadówki nie wazne dla mnie będzie to co myslec będą sobie inny.To będzie ich zdanie nie moje.
Ja mam brata 11 lat młodszego moja siostra była zła bo rodzice nie rozmawiali z nami o tym.Teraz brat ma 26 lat i jest naszym kochanym braciszkiem.
Pozdrawiam



21.08.2006 01:34
Dla "odmłodzenia się" napisała Pani, która ma ....37 lat. Aż strach pomyśleć, co musiałaby zrobić kobieta po 60-tce aby się odmłodzić... Mnie do wieku tej Pani brakuje ledwie paru lat,ale pewnie nawet za te parę lat nie pogodzę się z podobnym myśleniem, że kolejne dziecko podziała na mnie jak np. botox..
21.08.2006 04:30
Siluett | -Nie dla ogłodzenia się!
Przeczytaj wszystkie wczesniejsze wypowiedzi dowiesz się dlaczego tak napisałam.
21.08.2006 05:17
Danka, bez jaj
wiek, w którym kobiety decydują się na dziecko uległ znacznemu podwyższeniu w ciązgu ostatnich kilkunastu lat.

Gdy rodziłam drugie dziecko (30 lat) myślałam, że będę jedną ze starszych matek na porodowce. I co? Guzik prawda.

Masa kobiet odkłada decyzję zajścia w ciąże (bo studia, potem praca, potem jakiś awans i zabezpieczenie się zawodowe) własnie tak do 35 r.ż. - myślę tu o pierwszym dziecku - a więc kolejne pojawia się przed czterdziestką.

Jak się będzie "  " czuła na wywiadowce?
Normalnie się będzie czuła.
Toż to młoda kobieta jest    I jakoś nie odbiega wiekiem od masy kobiet, ktore dopiero w okolicach 35 r. ż. decydują sie rodzić pierwsze dziecko.


przecież 37-latka to ciągle młoda kobita
(tylko dzieci ma stare    )
21.08.2006 07:44
Ja rowniez uwazam ze wiek 40 to nic strasznego.
Stan medycyny, rozwoj ogolnie i sytuacja ze coraz wiecej kobiezt najpierw robi kariere, a dopiero pozniej planuje dzieci, jest tak oczywiste , i coraz czesciej spotykane, ze wrecz mmnie dziwia tego typu obiekcje.
Sama jestem po trzydzestce , mam 2 dzieci i wlasnie PLANUJE trzecie , ostatnie.
Bardzo sie ciesze i nie mam zadnych problemow z racji mojego wieku.
Czyli, mlode mamy przed 40, glowa do gory.
21.08.2006 08:07
Cóż w Anglii to zupełna norma,dzieci sie ma przed lub po 40-ce,bardzo niewiele kobiet ma tam wczesniej dzieci.Bo najpierw mieszkanie lub dom ,żeby dziecko można spokojnie wychowywac i na pewno jest to bardzo dobre,bo rodzice w tym wieku maja ogromną cierpliwość i czas dla dziecka,pozbawiony stresu.Wiele lat związku małżeńskiego ,daje doskonały podkład do decyzji o zaplanowaniu narodzin dziecka, i na pewno nie jest to ze szkoda dla dziecka.
23.08.2006 23:03
Myślę, że Danka to bardzo staroświecka i zaściankowa osoba. To dawniej gdy ludzie szybciej się starzeli ze względu na ciężką,fizyczną pracę może były większe obawy związane z macierzyństwem około czterdziestki.W tej chwili jest to przeważnie przemyślany wybór - ludzie są dojrzalsi, mają odpowiednie warunki, inne spojrzenie na świat i decydują się na dziecko.Sama urodziłam córeczkę w wieku 37 lat, posiadając 2 synów 7 i 10 letniego. Moi chłopcy z niecierpliwością czekali na siostrzyczkę, która była zaplanowana( zresztą wszystkie moje dzieci były zaplanowane, gdyż jestem człowiekiem odpowiedzialnym). Córeczka ma już roczek i nikt nigdy nie narzekał, że sie urodziła, a chłopcy uczą się przy niej odpowiedzialności i cierpliwości- jest też ich oczkiem w głowie.Oboje z mężem teraz dopiero mamy poczucie bycia w pełni rodziną.Dodam też,że w szpitalu położniczym spotkałam większośc pań po trzydziestce( większośc rodziła 1-sze dziecko)-po prostu takie czasy. A wyglądem na wywiadówkach tak bym się nie przejmowała (uważam zresztą nadmierną obawę o wygląd po prostu za próżnośc i brak innych zalet),ponieważ te czterdziestki często wyglądają lepiej niż panie o10 lat mniej.
03.09.2006 21:06
utrafilas w sedno sprawy, co ma wyglad/wiek do tego czy jest sie ma dobra matka czy nie?
po za tym kobiata zazwyczaj wyglada na tyle na ile sie czuje, znam "starowinki 25 letnie" i super fit kobitki ok 40. Kurcze czy Nikol Kidman lub Demi Moore sa staruszkami? przykladow mozna podac milony i nie tylko z show bisnesu, wiec dajmy sobie spokoj z tym wygladem, dla dziecka matka jest ta najpiekniejsza i kochana niezaleznie od wieku, uwazam wypowiedzi danki za dziecinne/niedojzale, moze jak sama dojdzie do pewnego wieku, zweryfikuje swoje poglady,( gwarantuje 100%)   .
A fakt faktem , ciaze odmladzaja, jest to udowodnione, dlatego kazda swiezo upieczona matka emanuje jakams pozytywna energia i zadowoleniem ( pomimo nie przespanych nocek    
03.09.2006 21:45
jeszcze chcialabym ew. cos interesujacego dodac, dla wszystkich "przyszlych" matek, polecam branie kwasow foliowych ok. 3 miesiecy przed zajsciem w ciaze i przez pierwsze 3 miesiace ciazy, te kwasy redukuja do ponad 50% ryzyko urodzenia niepelnosprawnego dziecka.
te tabletki nazywaja sie u nas : Andreafol
90 tabletek
firmy Andreabal AG, Basel ( ja je dostalam u ginekologa, ale na pewno mozna w aptece zapytac o odpowiednik)
pozdrawiam
04.09.2006 23:59
« Powrót do listy tematów