znalazlam prace po 2 dniach od zarejestrowania sie na www.niania!!!!!

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie

Beata Z.

nel nel
A potem 6,7latek ma problemy w szkole-o ile nie chodzil do przedszkola.



O jakich problemach piszesz? Pytam z ciekawości...



Dziecko w gronie rówieśników uczy się socjalizacji. Wie na co może sobie pozwolić a czego robić się nie powinno. Uczy się nawiązywać kontakt z innymi dziećmi co zaowocuje w przyszłości. Pozbędzie się nieśmiałości, będzie otwarte, towarzyskie.Przedszkole nie tylko przygotowuje dziecko do bycia uczniem ale przede wszystkim do życia społecznego.
16.04.2010 13:23

Karolina K.

Beata Z.

nel nel
A potem 6,7latek ma problemy w szkole-o ile nie chodzil do przedszkola.



O jakich problemach piszesz? Pytam z ciekawości...



Dziecko w gronie rówieśników uczy się socjalizacji. Wie na co może sobie pozwolić a czego robić się nie powinno. Uczy się nawiązywać kontakt z innymi dziećmi co zaowocuje w przyszłości. Pozbędzie się nieśmiałości, będzie otwarte, towarzyskie.Przedszkole nie tylko przygotowuje dziecko do bycia uczniem ale przede wszystkim do życia społecznego.


Bardzo rzeczowo odpowiedziałaś na moje pytanie, ale bez urazy to tylko teoria książkowa... Moje dzieci nie chodziły do przedszkola i nie zauważyłam u nich żadnych problemów związanych z nawiązywaniem kontaktów czy to z rówieśnikami, czy też z osobami dorosłymi. Nie miałam również żadnych skarg ze strony nauczycieli, ze są niegrzeczne, nie potrafią się zachować itp. Są bardzo towarzyskie, żeby nie powiedzieć "dusze towarzystwa". Nie było także problemów z nauką pisania, czytania i liczenia ponieważ szły do szkoły już posiadając tą wiedzę. Chciałabym zaznaczyć, że nie siadałam z nimi na siłę żeby się tego uczyły. Zawsze taka chęć wypływała od dzieci w odpowiednim momencie. To dzieci wykazywały zainteresowanie jak napisać mama, tata, auto....Powiem więcej były bardziej kreatywne w wymyślaniu zabaw i co ważne nigdy nie słyszałam z ust moich dzieci...teraz ja się tym bawię, nie dam....nie znaczy to oczywiście, że nie miały poczucia własności. Jedyna negatywna cecha jaka utrudniała życie moim starszym dzieciom to brak umiejętności zawalczenia, nie wiedziały co zrobić jak je ktoś popchnął, opluł, obraził.... tego się nie nauczyły bo nie chodziły do przedszkola   
Nie chcę oczywiście powiedzieć, że dzieci tylko tego się uczą w przedszkolu!!!
16.04.2010 15:05
Hej nianie   
Zajeretrowałam się kilka dni temu i musze powiedzieć, że portal jest świetny. Nie tylko dla mam ale i dla niań. Przedwczoraj odpisałam na kilka zgłoszeń a wczoraj dwie mamy do mnie zadzwoniły. Jutro idę na rozmowe i myśle powytywnie ;P z tego co widze to najbardziej poszukiwane są nianie do tych najmniejszych dzieciaczków ja osobiśći ide na rozmowe do 2 miesięcznego i 13 miesięcznego dziecka.
21.04.2010 12:06

Danka P.

nel nel
A potem 6,7latek ma problemy w szkole-o ile nie chodzil do przedszkola.

Moi synowie nie chodzili do przedszkola i pod względem nauki, jak i dobrego zachowania byli zawsze w czołówce klasy. A te co chodziły do przedszkola, nie zawsze. Te już dawno zostało zresztą udowodnione, że dzieci są bardziej inteligentne przebywając z dorosłymi, a nie większość życia z rówieśnikami. Nie wspomnę już o ich zachowaniu, w przedszkolu jedno dziecko uczy się głupot od drugiego, a gdy choruje często musi samo przebywać w domu, bo przecież rodzice muszą pracować... Taka jest właśnie rzeczywistość, wystarczy porozmawiać z nauczycielami ze szkół, którzy mają kłopoty głównie z absolwentami przedszkoli. W przedszkolach często pracują nauczyciele, którzy mieli średnią z matury 2,5.



   widac jak ktoś nie ma pojęcia o temacie to rózne głupoty wypisuje   
21.04.2010 13:52
haha! szczerze się uśmiałam!
Współczuję tej Pani, która twierdzi, że w przedszkolu pracują nauczycielki ze średnią 2,5.
Pracowałam w przedszkolu, nadal studiuję i mam średnią 5.0 na Uniwersytecie Warszawskim.
Ale cóż, każdy mierzy kogoś swoją miarką   
01.05.2010 16:30

Danka P.

nel nel
A potem 6,7latek ma problemy w szkole-o ile nie chodzil do przedszkola.

Moi synowie nie chodzili do przedszkola i pod względem nauki, jak i dobrego zachowania byli zawsze w czołówce klasy. A te co chodziły do przedszkola, nie zawsze. Te już dawno zostało zresztą udowodnione, że dzieci są bardziej inteligentne przebywając z dorosłymi, a nie większość życia z rówieśnikami. Nie wspomnę już o ich zachowaniu, w przedszkolu jedno dziecko uczy się głupot od drugiego, a gdy choruje często musi samo przebywać w domu, bo przecież rodzice muszą pracować... Taka jest właśnie rzeczywistość, wystarczy porozmawiać z nauczycielami ze szkół, którzy mają kłopoty głównie z absolwentami przedszkoli. W przedszkolach często pracują nauczyciele, którzy mieli średnią z matury 2,5.

Tak jak w każdej sprawie, nigdy nie uogólniajmy! Zachowanie, przyswajanie różnych umiejętności przez dziecko zależy od wielu czynnikow. Zajęcia prowadzone w formie zabawy, przez osoby przygotowane, posiadajace wiedzę i umiejetności w tym zakresie bez watpienia maja wpływ na rozwoj wszechstronny dzieci. Dziecko 6 - 7 letnie,(zresztą wiek nie ma tu znaczenia) może mieć problemy w szkole pomimo, że chodziło do przedszkola, może ich nie mieć, chociaż nie chodziło do przedszkola. Nie dotyczy to tylko przedszkola... Nie podlega dyskusji, czy przedszkole jest potrzebne    Trzeba być ostrożnym z osądami i ogólną krytyką. Jeśli już to robimy, proszę nie anonimowo. Wypowiedź ta pokazuje, jak mało Pani wie nt.pracy w przedszkolu. Krzywdzi Pani wiele osób, uogólniajając. Wrzuca wszystkich do jednego wora. Jak Pani odbiera wypowiedź, że wszyscy rodzice to źli i nieodpowiedzialni ludzie... źle wychowują swoje dzieci    , nie dbaja o nie... Nie wolno nam tak mówić, bo nie dotyczy to większości mam i ojców, na szczęście    Często pogłebiamy swoją wiedzę czytajac odpowiednią literaturę, ale nie zawsze, czytajacy okazuje sie człowiekiem mądrym. Na temat jaki wpływ ma przedszkole na rozwój dziecka, wypowiada się wielu psychologów i pedagogów. Literatura także jest b.bogata. Nie przekresla to jednak dzieci, które ciagle jeszcze nie mogą isć do przedszkola, bo nie mają takich możliwosci   
01.05.2010 22:18
Oj bardzo dużo zależy od tego co reprezentuje dane przedszkole.Mój syn ma stwierdzony przez lekarza Zespół Aspargera z częściowymi objawami również ADHD.W przedszkolu pani uważała że jest niegrzeczny,niezdyscyplinowany i w ogóle wszystko na źle.Skończyło się to tym,że mój synek został przez panią potraktowany związaniem i zakneblowaniem,oczywiście złożyłam skargę na panią i przedszkole.Teraz chodzi do pierwszej klasy.Bardzo dobrze się uczy,a pomimo jego problemów na tle rówieśników nie wyróżnia się zbytnio w klasie.Ma pewne zachowanie związane z chorobą,ale ogólnie jest grzeczny,zdyscyplinowany i obecna wychowawczyni jest z niego bardzo zadowolona.W przypadku mojego dziecka przedszkole zupełnie nie sprawdziło się w pomocy z zachowaniem społecznym(jak ktoś się nie orientuje,to właśnie z tym mają duży problem dzieci z Aspargerem).Dopiero teraz w szkole nauczył się bardzo dużo i bez problemu współpracuje ze swoimi rówieśnikami.Przedszkole to była wielka porażka  
02.05.2010 15:14
Skończyło się to tym,że mój synek został

przez panią potraktowany związaniem i zakneblowaniem,



-> Na Pani miejscy chyba bym taką "Przedszkolankę" zamordowała...
Jak tak można?!Związać dziecko?! Nic dziwnego, ze nauczyciele maja taką opinię. Niestety jak na tysiąc wspaniałych trafi się jedna taka, opinia idzie w dół.
Taka kobieta powinna stracić pracę, i ile nie prawo do wykonywania zawodu, z racji nie radzenia sobie z dziećmi.

Nauczyciel powinien być przygotowany do pracy z różnymi dziećmi. Ten ewidentnie sobie nie poradził...
02.05.2010 15:50

Wiktoria M.

wydaje mi sie,ze ,,problemem''jest tez to,ze nie ma np.dzieci spelniajacych nasze oczekiwania,chodzi mi np.o wiek,z mojego miasta gl.niemowlaki,malo jest dzieci od 2 lat w zwyz albo ogloszenia,to zwykla sciema.


A ja właśnie uwielbiam niemowlaki!   
02.05.2010 17:27
Ja też uwielbiam niewowlaki.bez względu na to jakie odczuwam zmęczenie danego popołudnia.Z reguły mam pod opieką dzieci od 0,6 ,,0,7 miesięcy.Z reguły ciągnę ich do przedszkola.9-10 godzin dziennie.Ale ta satysfakcja jaką mam kiedy idą do przedszkola i świetnie radzą sobie w grupie....to jest to ,co mnie rajcuje.Bo to ja też mam swoje 5 groszy ,też ich uczę czegoś po raz pierwszy,albo przy mnie zrobią coś pierwszy raz...A potem nagle takie z dnia na dzień duże i samodzielne,i okazuje się że świetnie sobie radzą.Naprawdę cieszy mnie to.
02.05.2010 21:19
« Powrót do listy tematów