Mario, nie upieram się, ale pisałam to na podstawie tego artykułu:

http://praca.wieszjak.pl/pracownik/216561,Jakie-konsekwencje-dla-pracownika-powoduje-praca-na-czarno.html

a to fragment:

Brak sankcji

Odpowiedzialności uda się uniknąć osobie zatrudnionej, która nie posiada umowy o pracę w formie pisemnej lub nie jest zgłoszona do ubezpieczenie społecznego. W takim przypadku ujemne konsekwencje poniesie pracodawca, ponieważ to on jest obowiązany zawrzeć umowę w odpowiedniej formie i dokonać zgłoszenia do ZUS.

03.10.2011 20:37

Maryla S.

Mario, nie upieram się, ale pisałam to na podstawie tego artykułu:

http://praca.wieszjak.pl/pracownik/216561,Jakie-konsekwencje-dla-pracownika-powoduje-praca-na-czarno.html

a to fragment:

Brak sankcji

Odpowiedzialności uda się uniknąć osobie zatrudnionej, która nie posiada umowy o pracę w formie pisemnej lub nie jest zgłoszona do ubezpieczenie społecznego. W takim przypadku ujemne konsekwencje poniesie pracodawca, ponieważ to on jest obowiązany zawrzeć umowę w odpowiedniej formie i dokonać zgłoszenia do ZUS.

A ja napisałam z własnych doświadczeń

Artykuły artykułami a życie życiem

Maria edytowała ten post 03.10.2011 21:02
03.10.2011 21:01

Przyznaję ci rację, pewnie jak zwykle, wszystko zależy na kogo trafisz w tych urzedach Laughing

03.10.2011 21:03

janina jola d.

Witam po raz drugi nie wiem czemu mi uciekło więc piszę drugi raz ,dziękuję wszystkim nianiom za opinie i chciałam właśnie dopisać, że praca mamy u której opiekowałam się dziećmi to dział/ do spraw wykroczeń/ dokładniej nie będę dopisywać i rzeczywiście brak dobrej woli.

A to Ci Janinko dopiero zonk ,naprawdę ciekawostka ,dobre/dział do spraw wykroczeń/Surprisedpozdrawiam
Kaniesia

AGNIESZKA K. edytowała ten post 03.10.2011 21:31
03.10.2011 21:31

Agnieszko napisałam /dział/ ażeby wiadomo domyśleć się gdzie takie stanowiska się znajdują nie chcę wprost określać. Przeżyję to ale zdanie o nich zmieniłam. Pozdrawiam

04.10.2011 00:00

Przepraszam Janino ,ale tak to odebrałam i odczytałam .Ważne że wszystko sie ułożyło ,również pozdrawiam.

04.10.2011 09:30

Natalia K.

Delikatnie mówiąc troszkę to nie w porządku wobec niani, ze strony Rodziców... Odmówili udzielenia referencji, świadomie bądź nie ,zmniejszając tym samym szansę na znalezienie przez Nią pracy. Nie oszukujmy się raczej kolejna Rodzina nie uwierzy w referencję "na słowo"... Myslę że to krzywdzace też z uwagi na to że okazuja w ten sposób brak zaufania, które w mojej opinii chyba zdążyła Niania sobie przez te 16 m-cy pracy u nich wypracować ?

Nigdy nie biore referencji bo nigdy nie zostalam o nie poproszona a nie mam najmniejszych problemow ze znalezieniem pracy.

04.10.2011 23:44

NIANIA DLA NOWORODKA

Natalia K.

Delikatnie mówiąc troszkę to nie w porządku wobec niani, ze strony Rodziców... Odmówili udzielenia referencji, świadomie bądź nie ,zmniejszając tym samym szansę na znalezienie przez Nią pracy. Nie oszukujmy się raczej kolejna Rodzina nie uwierzy w referencję "na słowo"... Myslę że to krzywdzace też z uwagi na to że okazuja w ten sposób brak zaufania, które w mojej opinii chyba zdążyła Niania sobie przez te 16 m-cy pracy u nich wypracować ?

Nigdy nie biore referencji bo nigdy nie zostalam o nie poproszona a nie mam najmniejszych problemow ze znalezieniem pracy.

Tobie wystarczy Twoje wykształcenie, ale pamiętaj, że nie każda niania jest pedagogiem i nie każda ma dodatkowo wykształcenie medyczne i wówczas referencje są bardzo pomocne bo skoro inni rodzice zaufali niani i to zaufanie zostało nagrodzone dobrą opieką nad ich dzieckiem to nowym pracodawcom łatwiej jest uwierzyć kandydatce na opiekunkę ich największego Skarbu   

05.10.2011 10:23

Ja pracuję jako niania ładnych parę lat a nigdy nie prosiłam o referencje, jak również nie mam wykształcenia medycznego.

05.10.2011 18:18

Ja Danusiu podobnie jak Ty - nie mam referencji w formir jakiegoś papieru. Mam natomiast kontakt bieżący ze swoimi "rodzinami" i gdy zachodziła konieczność potencjalnych pracodawców informowałam o możliwości udostępnienia kontaktu - po podjęciu wiążącej decyzji.(mam na to zgodę poprzednich pracodawców i nie rozpowszechniam ich "namiarów" gdy nie widzę takiej potrzeby.

05.10.2011 18:28

he he he , ja już gdzieś pisałam jakie mam zdanie o referencjach Tongue outJeśli niania ma sporo znajomych, posiadających dzieci, to referencji można mieć tyle ile tych znajomych. Sporo "referencji" tak właśnie jest załatwianych.Wink

05.10.2011 19:17

Ponieważ napisałam,że nie dostałam referencji pisemnych od rodziny,w której tata jest prawnikiem,muszę dopisać,że referencje telefoniczne od tej rodziny miałam bardzo dobre /aż za dobre /. Tylko co będzie,jak rodzice zmienią numery telefonów?

05.10.2011 19:24

Co prawda nigdy nikt mnie o referencje nie poprosił, ale zawsze mogę rodzicom powiedzieć, że je mam, a telefon swoją drogą. Co do utrzymywania kontaktu z rodzicami podopiecznych - nic nie trwa wiecznie i czasem kontakt zrywa się z przyczyn niezależnych od nas.

05.10.2011 20:30

Elzbieta Olga P.

Ja Danusiu podobnie jak Ty - nie mam referencji w formir jakiegoś papieru. Mam natomiast kontakt bieżący ze swoimi "rodzinami" i gdy zachodziła konieczność potencjalnych pracodawców informowałam o możliwości udostępnienia kontaktu - po podjęciu wiążącej decyzji.(mam na to zgodę poprzednich pracodawców i nie rozpowszechniam ich "namiarów" gdy nie widzę takiej potrzeby.

Proszę wybaczyć ale referencje są potrzebne rodzicom zanim podejmą wiążącą decyzję. potrzebne im są właśnie w celu łatwiejszego podjęcia decyzji w jedną lub drugą stronę. Po zawarciu umowy z nianią (wszystko jedno pisemnej czy tylko ustnej) do niczego się już nie przydają, jesli rodzice umowę z przyszłą nianią traktują poważnie. Także dobrze jest mieć referencje pisemne i nr telofonu do poprzednich rodzin 

26.10.2011 13:32

beata r.

Elzbieta Olga P.

Ja Danusiu podobnie jak Ty - nie mam referencji w formir jakiegoś papieru. Mam natomiast kontakt bieżący ze swoimi "rodzinami" i gdy zachodziła konieczność potencjalnych pracodawców informowałam o możliwości udostępnienia kontaktu - po podjęciu wiążącej decyzji.(mam na to zgodę poprzednich pracodawców i nie rozpowszechniam ich "namiarów" gdy nie widzę takiej potrzeby.

Proszę wybaczyć ale referencje są potrzebne rodzicom zanim podejmą wiążącą decyzję. potrzebne im są właśnie w celu łatwiejszego podjęcia decyzji w jedną lub drugą stronę. Po zawarciu umowy z nianią (wszystko jedno pisemnej czy tylko ustnej) do niczego się już nie przydają, jesli rodzice umowę z przyszłą nianią traktują poważnie. Także dobrze jest mieć referencje pisemne i nr telofonu do poprzednich rodzin 

mieć referencje w formie pisemnej to .... nic prostszego, ale umów nie zawiera się w "formie ustnej" i to wcale nie jest "wszystko jedno".

26.10.2011 13:43

Maryla S.

beata r.

Elzbieta Olga P.

Ja Danusiu podobnie jak Ty - nie mam referencji w formir jakiegoś papieru. Mam natomiast kontakt bieżący ze swoimi "rodzinami" i gdy zachodziła konieczność potencjalnych pracodawców informowałam o możliwości udostępnienia kontaktu - po podjęciu wiążącej decyzji.(mam na to zgodę poprzednich pracodawców i nie rozpowszechniam ich "namiarów" gdy nie widzę takiej potrzeby.

Proszę wybaczyć ale referencje są potrzebne rodzicom zanim podejmą wiążącą decyzję. potrzebne im są właśnie w celu łatwiejszego podjęcia decyzji w jedną lub drugą stronę. Po zawarciu umowy z nianią (wszystko jedno pisemnej czy tylko ustnej) do niczego się już nie przydają, jesli rodzice umowę z przyszłą nianią traktują poważnie. Także dobrze jest mieć referencje pisemne i nr telofonu do poprzednich rodzin 

mieć referencje w formie pisemnej to .... nic prostszego, ale umów nie zawiera się w "formie ustnej" i to wcale nie jest "wszystko jedno".

Moimi "referencjami" na piśmie są dokumenty potwierdzające legalność zatrudnienia.

Jeśli referencje traktować jak opinię - to istnieje przepis zabraniający wydawania niepochlebnych opinii na piśmie.

26.10.2011 19:31
« Powrót do listy tematów