Sprawdź swoją wiedzę. Rozwiąż test.

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie
O jej...matematyka. Do dzisiaj ta nazwa spędza mi sen z powiek. Mam traumę po mojej matematyczce, która wyzywała nas od "mas gównem przekładanych"(przepraszam za brak cenzury) i rzucała cyrklami po klasie.
Dzisiaj zostało mi wspomnienie mnie jako osoby upośledzonej matematycznie   
14.02.2010 17:35

Aneta J.http://www.niania.pl/System/gfx/emoticons/smile8.gif
O jej...matematyka. Do dzisiaj ta nazwa spędza mi sen z powiek. Mam traumę po mojej matematyczce, która wyzywała nas od "mas gównem przekładanych"(przepraszam za brak cenzury) i rzucała cyrklami po klasie.
Dzisiaj zostało mi wspomnienie mnie jako osoby upośledzonej matematycznie   

matematyka wielu spędzała sen z oczu.Ja mimo ze wielkich problemów nie miałam pamiętam jak zachowywała sie nauczycielka    również padały takie epitety ze wstyd cytować.Dziękuję bogu ze moje dzieci z przedmiotami ścisłymi również nie maja problemów    za to polski to masakra obydwoje dysortografia . moja córcia uwielbia książki i pochłania ogromne ilości to z ta ortografia jak cie mogę daje radę,ale syn       koszmar.
14.02.2010 20:01

Beata .

Aneta J.http://www.niania.pl/System/gfx/emoticons/smile8.gif
O jej...matematyka. Do dzisiaj ta nazwa spędza mi sen z powiek. Mam traumę po mojej matematyczce, która wyzywała nas od "mas gównem przekładanych"(przepraszam za brak cenzury) i rzucała cyrklami po klasie.
Dzisiaj zostało mi wspomnienie mnie jako osoby upośledzonej matematycznie   

matematyka wielu spędzała sen z oczu.Ja mimo ze wielkich problemów nie miałam pamiętam jak zachowywała sie nauczycielka    również padały takie epitety ze wstyd cytować.Dziękuję bogu ze moje dzieci z przedmiotami ścisłymi również nie maja problemów    za to polski to masakra obydwoje dysortografia . moja córcia uwielbia książki i pochłania ogromne ilości to z ta ortografia jak cie mogę daje radę,ale syn       koszmar.

Tez naleze do kobiet ktorym braklo miejsca na odpowiednia liczbe szarych komorek do przedmiotow scislych. Ale rownoczesnie wiem ze to tez jest bardzo zalezne od wykladowcy, kiedys mialam takiego u ktorego (przez 2 lata) mialam 5- i na tyle umialam bo umiejetnie wykladal. U innych niestety mialam tylko naciagane 3=   
14.02.2010 20:12
Bardzo dużo zależy od nauczyciela! On zachęca lub zniechęca do nauki przedmiotu. Jedyne co mi się kojarzy z matmą to płacz, łzy i stres. Wszyscy umieraliśmy przed tablicą. Kiedyś kolega trafił do szpitala, bo tak mu ze stresu ciśnienie skoczyło. Zwykła nauczycielka, a trauma na całe życie..o.

Ale każdy z nas jest inny i dzięki temu nie jest szaro   

Ja w rodzinie jestem czarną owcą, bo otaczają mnie sami bankowcy, ekonomiści, matematycy itd. Jestem wyjątkiem   
15.02.2010 01:28
« Powrót do listy tematów