Facet wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przeddomem,
ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustychpudełek po
chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi doauta żony otwarte,
podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie manajmniejszego śladu po psie.
Mężczyzna wszedł do domu i zobaczyłjeszcze większy bałagan. Lampa
przewrócona, a chodnik zawinięty podsamą ścianę. Na środku pokoju głośno gra
telewizor na kanale zkreskówkami, a jadalnia zarzucona zabawkami i różnymi
częściamigarderoby. W kuchni nie lepiej: w zlewie góra naczyń,
resztkiśniadania porozrzucane po stole, lodówka szeroko otwarta,
psiejedzenie wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka pod stołem, aprzy
tylnych drzwiach usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybkowbiegł na schody,
depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejneciuchy, ale nie zważał na to,
tylko szukał swojej żony. Zaniepokoiłsię, że może jest chora, albo że stało
się coś poważnego. Zobaczył,że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał
do środka izobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i
kolejneporozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżałyporozwijane
między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowanepastą do zębów.
Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzieznalazł swoją żonę, leżącą na
łóżku w piżamie i czytającą książkę.Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i
zapytała jak mu minąłdzień.Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
- Co tu się dzisiaj działo?
Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
- Pamiętasz, kochanie, codziennie gdy wracasz z pracy do domu,pytasz mnie,
co ja do cholery dziś robiłam?
- Tak - odpowiedział z niechęcią.
- Więc dziś tego nie zrobiłam...
07.03.2008 19:23
Witam. Ale fajny tekst. Zrobmy tak swoim facetom, niech dopiero zobacza ile pracy jest w domu, i niech to posprzataja, a my ubierzmy sie i idzmy do kolezanki na kawe, tak jak oni chodza po pracy. Moze zadziala. Pozdrawiam.
07.03.2008 21:43
« Powrót do listy tematów