Nasza niania nas zawiodła

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym była monitorowana w domu u rodziny, u której pracowałam (przynajmniej nic o tym nie wiedziałam), ale wydaje mi się, że też by mnie to krępowało. Zgadzam się z Kasią F. Szczerze powiedziawszy wolałabym już wygłupiać się na oczach mamy dziecka    Zresztą nawet tak robiłam i czasami było tak, że sama się do nas dołączała hehe
08.11.2009 15:47
taka nianie zwolnic natychmiast to beznadziejna baba jak mozna dziecko zostawic same sobie a gdzie bajeczki spiewanie i inne zabawy a gdzie spacery to szok takie kobiety nie powinny byc nianiami   
08.11.2009 15:58
A ja nie rozumiem jak można nie lubić bawić się z dzieckiem - ja ze swoją podopieczna nie raz i nie dwa tarzałyśmy sie po podłodze. Były konkursy kto dalej język wystawi itp. bzdety
08.11.2009 16:05

Kasia F.

Krystyna K.
Wierz mi, tylko na początku jest ciężko, potem się zapomina o kamerze i normalnie pracuje.

A ja nie chce żeby mi było ciężko(nawet na początku) chcę żeby było przyjemnie mi i dziecku  
Chcę móc sobie wypić herbatę i zjeść kanapkę(jak dziecko śpi) w spokoju a nie myśleć czy nie jem za długo czy za dużo    Chcę móc się wygłupiać z dzieckiem i nie myśleć czy później jego rodzice będą mieli ubaw ze znajomymi.Chcę czuć się swobodnie i wszystkie myśli mieć skoncentrowane na dziecku.

Wlasnie dla tego nie chce wiedziec czy w domu sa kamery czy ich nie ma   
ale jesli sa to nie mam nic przeciwko, byle mi o nich nie mowili - bo bede sie czula jak stremowana "artystka" - a bardzo nie lubie sie kontrolowac czy wygladam jak baba jaga, czy jak bazyliszek robiac glupie miny czy inne pajacowe zachowania   
08.11.2009 17:13
Monitoring pracownika bez jego wiedzy jest zabroniony. W toaletach itp jest zabronionu w ogóle- z wiedzą czy bez wiedzy.
Ogólnie pan Krzysztof podkolorował swoją opowieść. "serce mu się krajało", gdy zobaczył , ze dzicko samo bawi się na dywanie. Ok, może nie miał wyjscia , musiał mieć kogokolwiek do przypilnowania dziecka nawet "na sucho", ale niech mi nikt kitów nie wciska, ze nagrali jak niania zwraca się do dziecka z inwektywami i pozwolili jej dalej pracować...No ludzie, nie dajmy sobą tak manipulować, kto by dalej trzymał taką opiekunkę?
26.11.2009 22:48
Jak to "nianie" potrafia sie zajmowac dziecmi jesli sa pewne ze nikt ich nie widzi - slyszy http://www.papilot.pl/article/1675/Niania-na-podsluchu.html SUPER CIOCIA WARSZAWA edytowała ten post 27.11.2009 10:27
27.11.2009 10:27

Klara P. SYLWESTER JUZ BLIZIUTKO !
Jak to "nianie" potrafia sie zajmowac dziecmi jesli sa pewne ze nikt ich nie widzi - slyszy http://www.papilot.pl/article/1675/Niania-na-podsluchu.html

zawsze sie znajda "perelki" wsrod rodzicow tak samo (chodzi mi o ich stosunek do nian nie swojego dziecka) -nawet sprawy sadowe o bicie dzieci to dotycza glownie rodzicow a nie nian to nie wiem co lepsze-krzyknac na dziecko (oczywiscie nie pochwalam) czy sie nad nim znecac fizycznie -wystarczy dobry reportaz o rodzicach i juz w innym swietle wszystko widac   
27.11.2009 13:10
Witam Was  
W zasadzie z obawą piszę tego posta, gdyż w kilku wątkach zdarzały się bardziej czy mniej słuszne ataki co do osób w moim wieku, ale z pewnością niektóe były jednak uzasadnione.
Tak przeczytałam wszystkie odpowiedzi w tym temacie i właściwie dochodze do wniosku, że momentami należy przyznac racje i nianiom i rodzicom. Bo który rodzic nie chciałby miec 100% pewnośc, że będąc daleko od malucha nie dzieje mu się żadna, nawet najmniejsza krzywda, a przede wszystkim czy ten czas spędzony z opiekunką pomaga mu w rozwoju? Jednak prawdą jest, że powierzając swoje maleństwo obcej osobie rodzic powinien darzyc ją zaufaniem, bo w innym razie zatrudnianie takiej osoby nie ma sensu. Z drugiej strony jak wynika z tego czy innego tematu- trafiają się i takie osoby, które potrafią "grac" przy rodzicach,a "sam na sam" z dzieckiem okazac się zupełnie inne- co podsuwa rodzicom różne pomysły na sprawdzenie swojej niani.
I zapewne można miesiącami kłócic się na forach w kwestii monitoringu, ale należałoby wziąc pod uwagę zarówno fakt, iż każda niania ( biorąc pod uwage niektóe historie, nazwę taką nianie- z powołaniem) będzie czuła się doceniona ze względu na zaufanie, jak i to, że każda mama i każdy tata będzie spokojny o swoją pociechę jeśli w ten czy inny sposób zweryfikuje prace niani. A rozsądna i empatyczna opiekunka zrozumie postawę początkowo nieufnych rodziców.

Zawodowo nie opiekowałam się jeszcze żadnym dzieckiem tak więc nigdy nie byłam pod czujnym okiem kamery. Może dlatego, że osoby proszące mnie o pomoc znały mnie i ufały. Jednak nie miałabym żalu, gdyby okazało się, że mój pracodawca (mama, tata) poglądał mnie przez jakiś czas przez kamerkę- czy jest to zgodne z prawem czy nie to akurat temat rzeka- jeśli sama będę miała w przyszłości dziecko, a nie będę w stanie w pewnym momencie całymi dniami z nim przybywac, też z pewnością znajdę jakiś sposób by "sprawdzic" nianie.
Prawdą też jest, że wolałabym nie wiedziec o obecności takiej kamerki, bo mogłoby to w jakimś stopniu zahamowac spontaniczne turlanie się czy udawanie powiedzmy pieska   

Rozumiem też niektóre wybuchowe reakcje na tym forum, gdyż dziecko jest całkowicie zależne od dorosłego i bezbronne, więc nawet jeśli tylko czyta się o "patologicznych" przypadkach niań- serce boli, bo w pierwszym odruchu chciałoby się taką nianie obrzucic przeróżnymi epitetami, a takiego maluszka od razu przytulic. Jednak nie ma sensu wzajemnie na siebie naskakiwac, bo każdy ma odmienne przeżycia i poglądy i może prościej będzie z nimi w kulturalny sposób polemizowac tłumacząc swoje racje niż niechcący kogoś urazic   

(Od razu przeproszę za brak kreseczki nad "c"- mankament mojego komputera.)

Mam nadzieję, że trafię na rodziców, którzy z czasem obdarzą mnie całkowitym zaufaniem i Wam też tego życzę   
Rodzice- mimo wielu historii "złych" niań istnieją naprawdę takie "z powołania" i z pewnością na takie traficie   

Pozdrawiam
Agata I.
27.11.2009 14:12

Agata I.


No prosze    taka mlodziutka a jaka rezolutna   
27.11.2009 17:13
Wg mnie kamera w domu to jedyny sposób by rodzic miał pewność jaką nianię zatrudnił. Ja pracuję w dwóch domach i liczę się z tym, że może być tam kamera. Nie mam nic do ukrycia, dlatego wcale mi ona nie przeszkadza(jeśli tam faktycznie jest). Ale rozumiem również nianie, które mogą być tym faktem nieco skrępowane. Rozumiem również rodziców, którzy o obecności kamery nie informują niań, by zobaczyć jak jest autentyczna. Ale nie rozumiem czegoś takiego o czym mowa była wcześniej-bo jeśli dzięki kamerze rodzić dowiedział się, że niania nie dba o dziecko tak jakby sobie tego zyczył, to po co właściwie była ta kamera i z jakiego powodu nadal daje jej pracę....
27.11.2009 21:31
Nigdy nie pracowałam pod nadzorem kamer bo dzieci potrafiły mówić więc opowiadały co robilismy. W sumie myślę,że jako przyszła matka,jeśli będę zatrudniała nianię to będę chciała mieć kamery w domu ( jesli dziecko nie bedzie potrafiło jeszcze mi opowiedzieć).Trzeba mieć zaufanie-rozumiem ale ja nie miałabym nic przeciwko gdyby w domach których pracuje były kamery...
27.11.2009 23:23

Agata I.
Witam Was  
W zasadzie z obawą piszę tego posta, gdyż w kilku wątkach zdarzały się bardziej czy mniej słuszne ataki co do osób w moim wieku, ale z pewnością niektóe były jednak uzasadnione.
Tak przeczytałam wszystkie odpowiedzi w tym temacie i właściwie dochodze do wniosku, że momentami należy przyznac racje i nianiom i rodzicom. Bo który rodzic nie chciałby miec 100% pewnośc, że będąc daleko od malucha nie dzieje mu się żadna, nawet najmniejsza krzywda, a przede wszystkim czy ten czas spędzony z opiekunką pomaga mu w rozwoju? Jednak prawdą jest, że powierzając swoje maleństwo obcej osobie rodzic powinien darzyc ją zaufaniem, bo w innym razie zatrudnianie takiej osoby nie ma sensu. Z drugiej strony jak wynika z tego czy innego tematu- trafiają się i takie osoby, które potrafią "grac" przy rodzicach,a "sam na sam" z dzieckiem okazac się zupełnie inne- co podsuwa rodzicom różne pomysły na sprawdzenie swojej niani.
I zapewne można miesiącami kłócic się na forach w kwestii monitoringu, ale należałoby wziąc pod uwagę zarówno fakt, iż każda niania ( biorąc pod uwage niektóe historie, nazwę taką nianie- z powołaniem) będzie czuła się doceniona ze względu na zaufanie, jak i to, że każda mama i każdy tata będzie spokojny o swoją pociechę jeśli w ten czy inny sposób zweryfikuje prace niani. A rozsądna i empatyczna opiekunka zrozumie postawę początkowo nieufnych rodziców.

Zawodowo nie opiekowałam się jeszcze żadnym dzieckiem tak więc nigdy nie byłam pod czujnym okiem kamery. Może dlatego, że osoby proszące mnie o pomoc znały mnie i ufały. Jednak nie miałabym żalu, gdyby okazało się, że mój pracodawca (mama, tata) poglądał mnie przez jakiś czas przez kamerkę- czy jest to zgodne z prawem czy nie to akurat temat rzeka- jeśli sama będę miała w przyszłości dziecko, a nie będę w stanie w pewnym momencie całymi dniami z nim przybywac, też z pewnością znajdę jakiś sposób by "sprawdzic" nianie.
Prawdą też jest, że wolałabym nie wiedziec o obecności takiej kamerki, bo mogłoby to w jakimś stopniu zahamowac spontaniczne turlanie się czy udawanie powiedzmy pieska   

Rozumiem też niektóre wybuchowe reakcje na tym forum, gdyż dziecko jest całkowicie zależne od dorosłego i bezbronne, więc nawet jeśli tylko czyta się o "patologicznych" przypadkach niań- serce boli, bo w pierwszym odruchu chciałoby się taką nianie obrzucic przeróżnymi epitetami, a takiego maluszka od razu przytulic. Jednak nie ma sensu wzajemnie na siebie naskakiwac, bo każdy ma odmienne przeżycia i poglądy i może prościej będzie z nimi w kulturalny sposób polemizowac tłumacząc swoje racje niż niechcący kogoś urazic   

(Od razu przeproszę za brak kreseczki nad "c"- mankament mojego komputera.)

Mam nadzieję, że trafię na rodziców, którzy z czasem obdarzą mnie całkowitym zaufaniem i Wam też tego życzę   
Rodzice- mimo wielu historii "złych" niań istnieją naprawdę takie "z powołania" i z pewnością na takie traficie   

Pozdrawiam
Agata I.



gdzieś ten identyczny tekst czytałam i był powodem kłótni   tylko nie wiem gdzie   


ja również nie byłabym przeciwko kamerom,ale jednak mnie to krępuje    jednocześnie rozumiem rodziców  
pzdr  
27.11.2009 23:56

Sylwia


gdzieś ten identyczny tekst czytałam i był powodem kłótni   tylko nie wiem gdzie   





Agata I. edytowała ten post 28.11.2009 12:16
28.11.2009 12:13
to był mój pierwszy post, więc jeśli gdzieś znajduje się jakiś o podobnym wydźwięku to nie mojego autorstwa   
nie przeczytałam jeszcze tego forum od deski do deski, zresztą nie mam na to czasu, tak więc nie wiem gdzie rozpętała się kłótnia przy podobnym tekście, ale mam nadzieję, że mój post nie będzie do tego powodem   

zgadzam się z nianią- Manią N. -> już dwu, trzyletni dzieciaczek bardzo chętnie opowie mamusi w szczegółach co dzisiaj robił i jaką głupią mine zrobiła niania i pochwali się nowym rysunkiem itd.

(przepraszam, ale jeszcze nie orientuje się w "cytowaniu"    )
28.11.2009 12:17

Sylwia ***CHĘTNIE ZAOPIEKUJĘ SIĘ DZIECKIEM W SYLWESTRA I NOWY ROK*** ZAPRASZAM RODZICÓW NA MÓJ PROFIL   ..

Agata I.
Witam Was  
W zasadzie z obawą piszę tego posta, gdyż w kilku wątkach zdarzały się bardziej czy mniej słuszne ataki co do osób w moim wieku, ale z pewnością niektóe były jednak uzasadnione.
Tak przeczytałam wszystkie odpowiedzi w tym temacie i właściwie dochodze do wniosku, że momentami należy przyznac racje i nianiom i rodzicom. Bo który rodzic nie chciałby miec 100% pewnośc, że będąc daleko od malucha nie dzieje mu się żadna, nawet najmniejsza krzywda, a przede wszystkim czy ten czas spędzony z opiekunką pomaga mu w rozwoju? Jednak prawdą jest, że powierzając swoje maleństwo obcej osobie rodzic powinien darzyc ją zaufaniem, bo w innym razie zatrudnianie takiej osoby nie ma sensu. Z drugiej strony jak wynika z tego czy innego tematu- trafiają się i takie osoby, które potrafią "grac" przy rodzicach,a "sam na sam" z dzieckiem okazac się zupełnie inne- co podsuwa rodzicom różne pomysły na sprawdzenie swojej niani.
I zapewne można miesiącami kłócic się na forach w kwestii monitoringu, ale należałoby wziąc pod uwagę zarówno fakt, iż każda niania ( biorąc pod uwage niektóe historie, nazwę taką nianie- z powołaniem) będzie czuła się doceniona ze względu na zaufanie, jak i to, że każda mama i każdy tata będzie spokojny o swoją pociechę jeśli w ten czy inny sposób zweryfikuje prace niani. A rozsądna i empatyczna opiekunka zrozumie postawę początkowo nieufnych rodziców.

Zawodowo nie opiekowałam się jeszcze żadnym dzieckiem tak więc nigdy nie byłam pod czujnym okiem kamery. Może dlatego, że osoby proszące mnie o pomoc znały mnie i ufały. Jednak nie miałabym żalu, gdyby okazało się, że mój pracodawca (mama, tata) poglądał mnie przez jakiś czas przez kamerkę- czy jest to zgodne z prawem czy nie to akurat temat rzeka- jeśli sama będę miała w przyszłości dziecko, a nie będę w stanie w pewnym momencie całymi dniami z nim przybywac, też z pewnością znajdę jakiś sposób by "sprawdzic" nianie.
Prawdą też jest, że wolałabym nie wiedziec o obecności takiej kamerki, bo mogłoby to w jakimś stopniu zahamowac spontaniczne turlanie się czy udawanie powiedzmy pieska   

Rozumiem też niektóre wybuchowe reakcje na tym forum, gdyż dziecko jest całkowicie zależne od dorosłego i bezbronne, więc nawet jeśli tylko czyta się o "patologicznych" przypadkach niań- serce boli, bo w pierwszym odruchu chciałoby się taką nianie obrzucic przeróżnymi epitetami, a takiego maluszka od razu przytulic. Jednak nie ma sensu wzajemnie na siebie naskakiwac, bo każdy ma odmienne przeżycia i poglądy i może prościej będzie z nimi w kulturalny sposób polemizowac tłumacząc swoje racje niż niechcący kogoś urazic   

(Od razu przeproszę za brak kreseczki nad "c"- mankament mojego komputera.)

Mam nadzieję, że trafię na rodziców, którzy z czasem obdarzą mnie całkowitym zaufaniem i Wam też tego życzę   
Rodzice- mimo wielu historii "złych" niań istnieją naprawdę takie "z powołania" i z pewnością na takie traficie   

Pozdrawiam
Agata I.



gdzieś ten identyczny tekst czytałam i był powodem kłótni   tylko nie wiem gdzie   



Wiesz Sylwia że i ja również odniosłam takie wrażenie jak czytałam ten post    beata :) . edytowała ten post 28.11.2009 23:23
28.11.2009 23:06
Uważam, że zwolnić, ale nie bez słowa. POwiedzieć za co i dlaczego. Dodatkowo proponowałabym ujawnienie danych personalnych niani przynajmniej na tym portalu aby żadne dziecko nigdy więcej nie musiało cierpieć przez dziewczynę, która pewnie bez kwalifikacji chciała zajmować się dzieckiem.
Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie
29.11.2009 15:34

 

Wiesz Sylwia że i ja również odniosłam takie wrażenie jak czytałam ten post   


Ja pisalam podobne w zeszlym roku, ale wtedy faktycznie byly powodem klotni   
Czy monitoring jest zabroniony to wcale nie taka latwa kwestia do rozstrzygniecia w przypadku nian, bo w rozumieniu prawa nie sa ona pracownikami -chyba,ze sa zatrudnione legalnie, a i wtedy to byloby trudne do stwierdzenia jednoznacznie.

Madry i stonowany post, podziwiam autorke   
A, i zawsze trzeba wczuc sie w sytuacje tej drugiej strony, a to jest trudne i czasem nie wychodzi. Zdarzaja sie okropni rodzice, tak jak zdarzaja sie zle i nieprofesjonalne nianie - szkoda tylko, ze psuja one opinie tym sumienny, zaangazowanym i naprawde lubiacym swoja prace! Malwina M. edytowała ten post 29.11.2009 18:01
29.11.2009 17:58
« Powrót do listy tematów