Agata I. Witam Was W zasadzie z obawą piszę tego posta, gdyż w kilku wątkach zdarzały się bardziej czy mniej słuszne ataki co do osób w moim wieku, ale z pewnością niektóe były jednak uzasadnione. Tak przeczytałam wszystkie odpowiedzi w tym temacie i właściwie dochodze do wniosku, że momentami należy przyznac racje i nianiom i rodzicom. Bo który rodzic nie chciałby miec 100% pewnośc, że będąc daleko od malucha nie dzieje mu się żadna, nawet najmniejsza krzywda, a przede wszystkim czy ten czas spędzony z opiekunką pomaga mu w rozwoju? Jednak prawdą jest, że powierzając swoje maleństwo obcej osobie rodzic powinien darzyc ją zaufaniem, bo w innym razie zatrudnianie takiej osoby nie ma sensu. Z drugiej strony jak wynika z tego czy innego tematu- trafiają się i takie osoby, które potrafią "grac" przy rodzicach,a "sam na sam" z dzieckiem okazac się zupełnie inne- co podsuwa rodzicom różne pomysły na sprawdzenie swojej niani. I zapewne można miesiącami kłócic się na forach w kwestii monitoringu, ale należałoby wziąc pod uwagę zarówno fakt, iż każda niania ( biorąc pod uwage niektóe historie, nazwę taką nianie- z powołaniem) będzie czuła się doceniona ze względu na zaufanie, jak i to, że każda mama i każdy tata będzie spokojny o swoją pociechę jeśli w ten czy inny sposób zweryfikuje prace niani. A rozsądna i empatyczna opiekunka zrozumie postawę początkowo nieufnych rodziców.
Zawodowo nie opiekowałam się jeszcze żadnym dzieckiem tak więc nigdy nie byłam pod czujnym okiem kamery. Może dlatego, że osoby proszące mnie o pomoc znały mnie i ufały. Jednak nie miałabym żalu, gdyby okazało się, że mój pracodawca (mama, tata) poglądał mnie przez jakiś czas przez kamerkę- czy jest to zgodne z prawem czy nie to akurat temat rzeka- jeśli sama będę miała w przyszłości dziecko, a nie będę w stanie w pewnym momencie całymi dniami z nim przybywac, też z pewnością znajdę jakiś sposób by "sprawdzic" nianie. Prawdą też jest, że wolałabym nie wiedziec o obecności takiej kamerki, bo mogłoby to w jakimś stopniu zahamowac spontaniczne turlanie się czy udawanie powiedzmy pieska
Rozumiem też niektóre wybuchowe reakcje na tym forum, gdyż dziecko jest całkowicie zależne od dorosłego i bezbronne, więc nawet jeśli tylko czyta się o "patologicznych" przypadkach niań- serce boli, bo w pierwszym odruchu chciałoby się taką nianie obrzucic przeróżnymi epitetami, a takiego maluszka od razu przytulic. Jednak nie ma sensu wzajemnie na siebie naskakiwac, bo każdy ma odmienne przeżycia i poglądy i może prościej będzie z nimi w kulturalny sposób polemizowac tłumacząc swoje racje niż niechcący kogoś urazic
(Od razu przeproszę za brak kreseczki nad "c"- mankament mojego komputera.)
Mam nadzieję, że trafię na rodziców, którzy z czasem obdarzą mnie całkowitym zaufaniem i Wam też tego życzę Rodzice- mimo wielu historii "złych" niań istnieją naprawdę takie "z powołania" i z pewnością na takie traficie
Pozdrawiam Agata I.
gdzieś ten identyczny tekst czytałam i był powodem kłótni tylko nie wiem gdzie
ja również nie byłabym przeciwko kamerom,ale jednak mnie to krępuje jednocześnie rozumiem rodziców pzdr
|