|
witam drogie nianie,
czytam wasze forum szukajac porady. Zostawiam od miesiaca dziecko z niania. Niania z polecenia, starsza 65letnia pani. Miła, towarzyska, usmiechnieta, ale postawila pewne warunki i zgodzilam sie, bo myslalam ze najwazniejsze, ze nie jest to "osoba z ulicy". maly ma wlasnie roczek. Jest uparciuchem, niejadkiem, nerwusem itd. Bywa niełatwo. Przy nani nie chce spac i zmeczony jest bardzo marudny. Poplakuje i trudno mu dogodzic. Ma silny lęk separacyjny i nie zostanie nigdzie sam, wiec nawet do lazienki z mama i teraz z niania...Wychodze na 4 godziny, wracam i mam na glowie...ciagłe narzekanie, że jest rozpieszczony, że wchodzi jej na głowę, że za dużo mu pozwalam, że inne dzieci śpią i jedzą, że poprzednie dzieci były grzeczne i ją kochały a on jej nie lubi, ze ma katar i napewno ja zarazi...Ręce opadają. Czytałam tutaj wątek o złych dzieciach i struchlałam. Nie uważam, że jest zły,choć ma tzw. charakterek.Mysle, że potrzebuje wiecej czasu, zeby ja polubic, nie jest typem przytulacza...Czesto mnie to denerwuje i mysle o zmianie, bo chcialabym miec przy dziecku kogos kto jest po jego stronie. Jednoczesnie wiem, ze krzywdy mu nie zrobi, bawia sie fajnie i na jej widok jest pelen radosci.Czas leci i maly przywiazuje sie coraz bardziej, nie wiem, czy kolejna zmiana nie bedzie trudna dla Synka i czy coś się zmieni, czy każda kolejna osoba uzna, że jest zły, bo nie je, płacze i marudzi?Jak dzieci znosza zmiany niani, nie chce mu robic rewolucji raz za razem. Bede wdzieczna za porade |
|
| 15.10.2007 20:56 |
| Ja tez uważam że przy maluchu z tak zwanym charakterem lepiej by się sprawdziła młoda niania może jakaś studentka powiedzmy pedagogiki albo pielęgniarstwa. Taka osoba ma więcej energii, cierpliwości co ułatwi jej podążanie za dzieckiem. | |
| 16.10.2007 16:23 |
| Droga mamo urwiska. Dzieci są różne i czasami rodzice w dużej mierze są temu winni (ale tylko czasami). Wiek niani (jeżeli jest sprawna i chętna do opieki) nie ma tu żadnego znaczenia. Nianie, które teraz są młode i dają Pani rady o zwolnieniu opiekunki, nawet nie zauważą a będą też "stare"(punkt widzenia zależy od punktu siedzenia). Opiekunka, przekazując jak zachowuje się dzidziuś podczas Pani nieobecności, postępuje bardzo słusznie. Przecież chce Pani chyba to wiedzieć. Może nie powiedziałyście sobie wszystkiego o przyzwyczajeniach dziecka, co dziecko lubi lub czego nie lubi, w jaki sposób kłaść go, aby mogło zasnąc itd. Myślę, że powinny panie porozmawiać jaszcze raz. Zapytać się, czy opiekunka nadal jest przekonana, że chce opiekować się dzieckiem przez taki okres czasu jaki Państwo ustaliliście. Jeżeli jest Pani do opiekunki przekonana a opiekunka stwierdzi, że chętnie nadal będzie się zajmować Pani pociechą to należy dać też czas dziecku na zaakceptowanie dla niego nowej sytuacji. Pamietajmy, że dziecko to mały człowiek. Też ma uczucia. Zostanie z inną( do tej pory nieznaną mu) osobą, może być dla niego traumą. Prosze też pamiętać, że mając zaufanie do opiekunki(a tak chyba jest) spokojnie może Pani pracować zawodowo. Z to bardzo ważne. Pozdrawiam | |
| 18.10.2007 08:42 |
| Bardzo mądra wypowiedź Pani o nicku Anna. Nic dodać, nic ująć. Ja jako matka też chciałabym, by niania przekazywała mi treści dotyczące zachowań dziecka, kiedy jest z nianią. Proszę nie traktować tego jak narzekanie, ale wyciągać wnioski z zachowań dobrych, czy złych swej pociechy. W takim układzie może Pani popracować z maluszkiem i starać się naprawić złe nawyki. Nie pozwala się dzieciom na wszystko. Są pewne granice i to, że dziecko jest małe wcale nie usprawiedliwia Pani. Będzie Pani wdzięczna za przekazane uwagi i tak proszę to traktować. W najbliższej przyszłości zbierze Pani owoce takiego wychowania. Już widzimy, co przynosi tzw.luz i przyzwolenie na wszystko co dziecko chce. Proszę przemyśleć i dokonać właściwego wyboru. Kochać prawdziwą miłością. Uważam, że niania nie chce źle dla Pani dziecka. | |
| 18.10.2007 11:04 |
|
Boze! przeciez to roczne Baby! Jak mozna o takim niemowleciu pisac ze jest zle, itp. itd?! To dopiero poczatki i mysle ze doswiadczona opiekunka nie mialaby problemu z takim maluchem, swiadczy tylko zle o pani opiekunce ktora tak narzeka na dziecko. Widocznie chcialaby takiego malca "ksiazkowoego" ( ktorych w rzeczywistosci nie ma) a co do tego spania i jedzenia , to moze pomylilo jej sie cos z noworodkiem , roczne dziecko potrzebuje aktywnej opieki i jezeli jest ona ta sytuacja przeciazona to powinna sie zastanowic czy ona sie wogole do tego zawodu nadaje. Sorry ale nie ma dzieci ryb.
|
|
| 18.10.2007 11:18 |

