Niania odchodzi z dnia na dzień

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Witam,

zastanawiam się co powinnam zrobic.
Mielismy nianię na pełen etat od 8 miesięcy. Rozliczaliśmy się tygodniowo. W ostatnim tygodniu wyjechalismy na urlop i wrócilismy wczoraj późnym wieczorem. Na mojego SMSa potwierdzaącego godzinę przyjścia do pracy dzisiaj, dostałam SMS z informacją o rezynacji z pracy od zaraz. Tym samym zostałam bez opiekunki w trybie natychmiastowym.
Rozumiem, że kazdy ma prawo do rezygnacji z pracy, przyczyny mogą być rózne, ale czy powinnam zrobić coś w tej sytuacji.
Nasza, już była, opiekunka ma profil na tym portalu, stad moje pytanie - czy zasadnym jest zrobienie czegokolwiek w tej sytuacji.
Nie chodzi mi bynajmniej o jakąś zemstę czy wyładowanie swego żalu, a jedynie potencjalne uświadomienie obecnego nowego pracodawcy o mozliwości odejścia w każdej chwili...?
10.05.2010 10:57
a czy panstwo ustalili miedzy soba juz na poczatku zasady rezygnacji z pracy?
10.05.2010 11:06
-wymaga kultura osobista o wzesniejszym powiadomieniu.
-Poza tym to jest dziecko !!!!!!!
-jsli jest oferta tej opiekunki -napisac i uprzedzic innymch ,a zarazam eliminowac
taka osobe z runku pracy.
-inni czekaja na oferty!!!!!
10.05.2010 11:11
niestety tak to jest jak sie pracuje na "czarno" minus dla nian i rodzicow  
10.05.2010 11:15
ak ogo stac na rejestrowanie niani?
-stanowisko niani jest to odpowiedzialnosc wobec dziecka i jego rodzicow !
-odpowiedzialnosc,sumiennoSC a nie w głowie zatrudnienie i z tym zwiazane problemy.
-wystarczjace sa koszty z utrzymaniem niani na czarno -ale warto jesli jest wpelni człowiek do tego typu pracy........
10.05.2010 11:27
Niestety jest coraz więcej takich opiekunek .   

W piątek miałam spotkanie z 22 letnią dziewczyną , zainteresowaną moją ofertą pracy (nie z tego portalu) . Studentka pedagogiki , z bardzo dobrymi referencjami od poprzednich, dwóch pracodawców . Na całej rodzinie zrobiła dobre wrażenie - miła , uśmiechnięta , z dziećmi złapała pozytywny kontakt - nawet z najmłodszą gwiazdką , co jest trudne .    Na dodatek mieszkała blisko . Postanowiliśmy zaprosić Panią Gabrysię na wycieczkę - cała sobota z Nami nad morzem w Międzyzdrojach . Wyjazd uważaliśmy wraz z mężem za udany , dziewczyna brawurowo zaopiekowała się synem i starszą córką , tylko ta najmłodsza miała jeszcze opory aby zostać z Nią "sam na sam" .    Zapłaciliśmy oczywiście Pani za wyjazd - 100 zł . Odwieźliśmy pod sam dom i umówiliśmy, że przyjdzie do Nas jeszcze okazjonalnie w niedzielę wieczorem na parę godzin . Dziewczyna nie przyszła - nie zadzwoniła, nie napisała smsa , nie odebrała ode mnie telefonu . Dziś rano zadzwoniłam jeszcze raz i raczyła odebrać . Powiedziała,że nie jest zainteresowana już tą pracą . Chciałam dowiedzieć się dlaczego , przecież była zadowolona ... Ale rozłączyła się .   

Jedyne co to cieszę się , że takie nagłe rozstanie nastąpiło teraz , a nie np. we wrześniu , kiedy to Niani będę potrzebowała pilnie . Teraz obawiam się tylko, że pojawi się kolejna "dobra Niania" , spędzi z Nami egzotycznie wakacje za które będzie miała zapłacone , a od września podziękuje .   
10.05.2010 11:44
rozne sa sytuacje, ale wg. mnie nalezy uprzedzic rodzicow maxymalnie wczesnie na ile mozna, tego wymaga kultura osobista, chyba, ze rodzice byli nie fair, ale to juz inna bajka. KINGA edytowała ten post 10.05.2010 11:46
10.05.2010 11:46
duzo jest takich opiekunek ktore najpierw sa zainteresowane a pozniej w ostaniej chwili rezygnuja......
nie ma na to reguly osoba moze nam sie wydawac uczciwa i tak dalej a ona moze zrezygnowac po dniu pracy...
10.05.2010 11:50
Bardzo podobna sytuacja do mojej... z tym że to ja zrezygnowałam z pracy, był to okres próbny (półtora tygodnia), rodzina wyjechała na weekend majowy, miałam wrócić do pracy w środę, ale niestety rozchorowałam się    i we wtorek rano napisałam, że nie dam rady przyjść na następny dzień tylko ew. końcem tygodnia czw/pt i jednocześnie poinformowałam że chcę zrezygnować z dalszego okresu próbnego, ale oczywiście do czasu kiedy nie znajdzie się ktoś na moje zastępstwo mogę dalej przychodzić...
10.05.2010 11:54
Widzisz Aniu , ale poinformowałaś , uprzedziłaś .
A tu zero odzewu i "żegnam" z dnia na dzień .   
10.05.2010 11:58
Justynko ale masz fajne dzieciaczki:-)
10.05.2010 14:13
Dziękuję bardzo   
10.05.2010 14:20
-wydaje mi sie ze na nianie nalezy wybierac osobe dojrzała i wolna czasowo,
-sa bardziej opiekuńcze i odpowiedzialne.
-nie stawiaja warunkow ubezpieczenie,zgloszenie umowy o wykonywanej pracy ,wyjazdy
na wakacje itp. suveniry,itp
-wszystkie te studentki i wiek do 35 lat -to osoby szukajace pracy na juz bo na jutro to napewno nie - bo zaraz dziekują!!!- bo maja wieksze mozliwości na rynku pracy..
10.05.2010 15:29
Elżbieto, tzn że niania to tylko emerytka bo już ma wypracowane świadczenie?   

Znam kilka dwudziestoparolatek, super solidnych, wspaniałych niań! nie ma reguły!
10.05.2010 15:34
jednak stawiam na osoby dojrzałe ,
-swiadczenie emerytalne to smieszne pieniadze...
-znam pare ,albo troche wiecej jak studentki lub osoby do 35 roku podchodza do opieki i
obowiazkow z tym zwiazanych......
-wiek produkcyjny to praca zawodowa wraz z umowa i swiadczeniami -nalezy pokazac swoje zdolnosci w innych umiejetnosciach a nie w opiece nad dziecmi.......
10.05.2010 15:39

Katarzyna

A mnie zastanawia czy ta nieobecność Wasza była ustalona z nianią i czy miała zapłacone za ten tydzień ?
10.05.2010 15:43
Jeśli Twoja odpowiedz brzmi: tak, to z pewnością powinnaś uprzedzić innych rodziców przed tak nieodpowiedzialną nianią. Ale jeśli Twoja odpowiedz brzmi: nie, to sama jesteś sobie winna bo pozbawiłaś zarobku swojego pracownika (czy jak to tam nazwać, bo z pewnością praca była na czarno)
10.05.2010 15:48
a starsze panie za przeproszeniem czesto widze jak nie daja rady z dziecmi na placach zabaw i tylko narzekaja- jaki zywot, ze na starosc musza sie opiekowac dziecmi... takze nie zgadzam sie z opinia,ze mlode nianie sa zle.
zreszta ja opiekuje sie dziecmi od hohoh i jakos nigdy nie zrezygnowalam z dnia na dzien, takze jest to niesprawiedliwe co wypisujesz
10.05.2010 16:53
a ja powiem tak.Jestem nianią nie jestem zarejestrowana nie mam zadnych przywilejow jak jestem chora nikt mi nie placi za urlop rowniez i uwazam ze nie obowiazuje mnie zaden okres wypowiedzenia tym bardziej ze matka dziecka mnie nie szanuje dla niej najwazniejsze sa jej sprawy.Bez wielkich skrupołow odchodze z dnia na dzien bo mam jej dosc.Mysle ze rodzice sami sobie sa winni kiedy niania odchodzi bez wypowiedzenia
10.05.2010 17:58

Elzbieta gajewska

-wiek produkcyjny to praca zawodowa wraz z umowa i swiadczeniami -nalezy pokazac swoje zdolnosci w innych umiejetnosciach a nie w opiece nad dziecmi.......


a przepraszam opieka nad dziećmi to gorsze zajęcie niż na przykład siedzenie w biurze i pilnowanie księgowości?? Ja planuję związać swoją przyszłość zawodową właśnie z opieką i nauczaniem dzieci i bardzo się cieszę, że mam do tego predyspozycje, a teraz w czasie studiów mogę zdobywać doświadczenie jako niania. I wcale z tego powodu nie czuję się gorsza od koleżanek, które dorabiają jako ekspedientki w sklepie na przykład.
10.05.2010 18:02

Agata M.
a ja powiem tak.Jestem nianią nie jestem zarejestrowana nie mam zadnych przywilejow jak jestem chora nikt mi nie placi za urlop rowniez i uwazam ze nie obowiazuje mnie zaden okres wypowiedzenia tym bardziej ze matka dziecka mnie nie szanuje dla niej najwazniejsze sa jej sprawy.Bez wielkich skrupołow odchodze z dnia na dzien bo mam jej dosc.Mysle ze rodzice sami sobie sa winni kiedy niania odchodzi bez wypowiedzenia


A powiedz mi Agato , czemu opiekunki odchodzą gdy są traktowane jak członek rodziny , przyjaciel rodziny ? W Twojej sytuacji to jasne , że masz dosyć , ale pamiętaj,że jaka by Matka nie była , jesteś pracownikiem i jakieś zasady Cię obowiązują.    Poza tym chyba się zżyłaś z podopiecznym i nie chciałabyś go zostawić tak z dnia na dzień. ^^

Pani Elżbieto , ja szukam młodej opiekunki dla starszego syna i starszej dla moich córek . Małe są o wiele bardziej spokojne dlatego szukam Niani "Babci" , ale Jasia nigdy nie powierzyłabym starszej Pani - a może zasłabnie ? A może nie nadąży za Nim i wpadnie na ulicę ? Mimo wszystko liczę na to,że znajdę młodą , dobrą Nianię z powołania .   
10.05.2010 18:31

Justyna L.

Agata M.
a ja powiem tak.Jestem nianią nie jestem zarejestrowana nie mam zadnych przywilejow jak jestem chora nikt mi nie placi za urlop rowniez i uwazam ze nie obowiazuje mnie zaden okres wypowiedzenia tym bardziej ze matka dziecka mnie nie szanuje dla niej najwazniejsze sa jej sprawy.Bez wielkich skrupołow odchodze z dnia na dzien bo mam jej dosc.Mysle ze rodzice sami sobie sa winni kiedy niania odchodzi bez wypowiedzenia


A powiedz mi Agato , czemu opiekunki odchodzą gdy są traktowane jak członek rodziny , przyjaciel rodziny ? W Twojej sytuacji to jasne , że masz dosyć , ale pamiętaj,że jaka by Matka nie była , jesteś pracownikiem i jakieś zasady Cię obowiązują.    Poza tym chyba się zżyłaś z podopiecznym i nie chciałabyś go zostawić tak z dnia na dzień. ^^


Ona ,nie jest pracownikiem,ona pracuje na czarno.Nie ma,więc mowy o pracodawcach i pracowniku.
A rodzice wykorzystujący nianie swoich dzieci właśnie na to liczą,że niania zżyła się z podopiecznym,więc będzie przychodziła dla dobra dziecka.Ciekawe czy Ci rodzice nie zżyli się z własnym dzieckiem ani troszkę,że tak lekceważą nianię swojego potomka?
10.05.2010 18:38
Justynko przeprowadz sie na slask;-)
10.05.2010 18:39
Pani Justyno zżylam sie z dzieckiem niesamowicie tyle nacalowalam te małe nózie tyle ,,namemlałam,,szkoda mi malucha ale żle sie tam czuje w domu nie czuje sie szanowana nigdy nie uslyszalam dobrego slowa.Mama przegiela kiedy mialam umowiona wizyte do lekarza na ktora czekalam pol roku i nie moglam pojsc bo matka byla umowiona do fryzjera.Czy ona wobec mnie miala jakies zasady.Ja sie poprostu tam nie liczylam.Dlatego odchodze z dnia na dzien.Napewno w innej sytuacji dalabym czas na znalezienie nowej niani ale w tej sytuacji nie
10.05.2010 19:28

Agata M.
Pani Justyno zżylam sie z dzieckiem niesamowicie tyle nacalowalam te małe nózie tyle ,,namemlałam,,szkoda mi malucha ale żle sie tam czuje w domu nie czuje sie szanowana nigdy nie uslyszalam dobrego slowa.Mama przegiela kiedy mialam umowiona wizyte do lekarza na ktora czekalam pol roku i nie moglam pojsc bo matka byla umowiona do fryzjera.Czy ona wobec mnie miala jakies zasady.Ja sie poprostu tam nie liczylam.Dlatego odchodze z dnia na dzien.Napewno w innej sytuacji dalabym czas na znalezienie nowej niani ale w tej sytuacji nie


Zgadzam sie z Toba-w takiej sytuacji tez rozwazalabym odejscie z dnia na dzien. Pytanie tylko,czy matka wiedziala,ze na te wizyte czekalas pol roku...

Rowniez mam za soba odejscie z dnia na dzien od jednej z rodzin.Co do przywiazania do dziecka,nie bede juz po raz kolejny pisac szczegolow,ale strasznie przezylam to rozstanie i jeszcze przez pare ladnych miesiecy zarzalo mi sie ryczec,ze dziecka juz nigdy nie zobacze.Z tym dzieckiem bylam zwiazana najbardziej w mojej "karierze" niani,laczyla nas naprawde mozna wiez.
Zdarzalo sie,ze zalowalam swej decyzji ze wzg.na tesknote za dzieckiem wlasnie ale patrzac na to z perspektywy czasu,ciesze sie,ze tak postapilam. Matka chciala sie doigrac,to sie doigrala...
10.05.2010 20:08
« Powrót do listy tematów