Nikt nie chce niani z dzieckiem...

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Witam. Należę do tego portalu kilka miesięcy i nic. Żaden rodzic do mnie nie napisał. Mam wykształcenie wyższe pedagogiczne, doświadczenie w pracy z dziećmi w różnym wieku. Potrzebuję pracy, ale nie wiem od czego zależą poszukiwania rodziców. Może dlatego,że nikt nie chce zatrudnić młodej mamy. A przecież tyle pozytywnych stron jest wtedy, kiedy dzieci wychowują się razem. Macie podobne doświadczenia? Aha, dodam na wszelki wypadek, że nie mam błędów ortograficznych w profilu.
19.04.2009 14:37
To przedziwne.Z doświadczenia jednak wiem,że najlepiej i najchętniej zatrudnia się "z polecenia" bliskich im znajomych u których się pracowało.Wówczas żadna kwota godzinowa nie przeraża,a zaufanie od początku jest pełne.Może rozpuść wici wśród znajomych iż poszukujesz tego typu pracy.Przedziwne z "nianią" dlatego,że ja momentalnie miałam tu spory odzew.Może ustaw górną stawkę niżej /by nie odstraszała/,a podnieść ją przy rozmowie w zależności od pracy i rodziców oczekiwań.Rozmawiając bezpośrednio o wiele łatwiej osiągnąć "swoją" stawkę.
19.04.2009 15:25
Powiem szczerze z ręką na sercu, rozumiem mamy które nie chcą niani z dzieckiem. Ja też bym nie chciała..
19.04.2009 20:02
Czy Pani Agata R. mogłaby uzasadnić swoją wypowiedź? Byłabym wdzięczna, bo właśnie interesuje mnie podejście rodziców. Wydaje mi się, że skoro dziecko nie ma rodzeństwa, to taka niania z dzieckiem jest dobrym pomysłem. Zawsze to jakieś miłe towarzystwo do zabaw. I takiemu dziecku jest łatwiej się zaklimatyzować w nowej sytuacji.
19.04.2009 20:19
Nie dziwie sie wcale. Nie chcialabym mamy z dzieckiem do mojego dziecka.

Ew. moze jakis rodzic sie na to zdecyduje ale na pewno za nizsza stawke godzinowa, niz dla samodzielnej niani,powinnas to miec na uwadze.
19.04.2009 20:21
ja wlasnie szukam dzieciaczka i mam coreczke
no niestey duzo rodzicow nie che takich opiekunek wola inwidualne(same bez dzieci)
po niekad je rozumniem, ale jk ja bym szukamla opiekunki dla mojej coreczki to tylko matki z dzieckiem
-kontakt z dziecmi
-byla bym pewna ze akurat ta opiekunka ma doswiadczenie .bo wychowala swoje dziecko
-itd
obawy rodzicow sa przewaznie takie
-co opiekunka zrobi jak jej ziecko bedzie chore
-jak spacerki
-doworzenie dziecka do opiekunki
-ze opiekunka bedzie bardzie kochala-przytulala
itd swoje dziecko
JESLI CZYTAJA TO RODZICE TO NAPRWDE UMNIEMY SIE OPIEKOWAC SIE INNYMI DZIECMI ,JA KOCHAM WSZYSTKIE DZIECI I TRAKTUJE JE JAK "SWOJE"
JA MAM SUPER BO MOJ MAZ MOZE ZOSTAC Z CORKA JAK BEDZE CHORA
-ROWNIEZ POSTANOWILAM DOJEZDZAC DO RODZICOW
jest duzo za i pzreciw ale naprawde polecam opiekunki z dziecmi
moja coreczka nauczyla sie szybko chodzic.mowic robic siusiu na nocnik
naprawde jest duzo plusow
PROSZE SIE NIE MARTWIC NAPEWNO KTOS SIE ZGLOSI OD PANI    )
POZDARWIAM
19.04.2009 20:21
JESLI CHODZI O STAWKE TO JEST NIZSZA
NIZ INWIDUALNA OPIEKUNKA
19.04.2009 20:22

Paulina J.
Czy Pani Agata R. mogłaby uzasadnić swoją wypowiedź?


Bo chce aby niania zajmowała się tylko moim dzieckiem i jemu poświęcała 100% uwagi.
19.04.2009 20:48

Agata R.

Paulina J.
Czy Pani Agata R. mogłaby uzasadnić swoją wypowiedź?


Bo chce aby niania zajmowała się tylko moim dzieckiem i jemu poświęcała 100% uwagi.

W 100% sie zgadzam!
19.04.2009 21:36
Witam
Jestem nianią/mamą Jeśli się dobrze wykonuje swoją pracę ,to nie ma podziału moje dziecko czy podopieczny Zawsze trzeba dzieci równo traktowac Zazwyczaj więcej uwagi poświęca się jednak podopiecznemu -to wiem z doświadczenia. Dzieciaczki cierpią że nie ma przy nich rodziców i czasem opiekunka to zastępcza " mama" lub babcia

A ja lubię swoją pracę i moja Karolka dużo zyskała na tym... nie jest samolubnym jedynakiem  Ostatnio zajmowałyśmy się dziewczynką w wieku 2lat i mama Wiktorki była nami zachwycona Mała zaczeła naśladowac w zabawie moją Karolinkę i dzięki temu nauczyła się mówic,choc była bardzo nieśmiałym maluszkiem
Rodzic zawsze ma prawo wyboru ,a skreślanie niani za to tylko że jest mamą to błąd...

Pozrawiam mamy i nianie
19.04.2009 21:44
Troszkę nie rozumiem niektórych mam, tych co twierdzą, że niania z dzieckiem będzie się bardziej zajmować swoją pociechą. To jako przedszkolanka też powinnam sobie jedno wybrać i zwracać mu więcej uwagi. Przepraszam, ale od razu mi się nasuwa stwierdzenie, że skoro się pragnie dla dziecka 100 proc uwagi, to rezygnuje się z pracy zawodowej tak jak ja i siedzi się w domku z dzieckiem dopóki nie pójdzie do przedszkola. Proszę wybaczyć złośliwość, ale ręcę opadają jak czytam niektóre wypowiedzi. Prosilam o radę, anie lincz, bo nie znamy się i Panie nie wiedzą jak mogłaby wyglądać współpraca.
19.04.2009 22:15

Agata R.

Paulina J.
Czy Pani Agata R. mogłaby uzasadnić swoją wypowiedź?


Bo chce aby niania zajmowała się tylko moim dzieckiem i jemu poświęcała 100% uwagi.

Dokladnie. A dziecko moze miec kontakt z dziecmi na placu zabaw, z kuzynostwem, na dotatkowych zajeciach... a pozniej w przedszkolu!
19.04.2009 22:30
Przyznaję całkowitą rację pani Paulinie J.Dodam ,ze ja nawet nie mam zamiaru posłac swojej coreczki do przedszkola, bo uwazam ,ze dziecko powinna wychowywac mama.Uwazam ,ze niania z dzieckiem to bardzo dobry pomysł.Dziecko najlepiej bawi sie i wychowuje z drugim dzieckiem.
20.04.2009 00:03

Paulina J.

Prosilam o radę, anie lincz, bo

nie znamy się i Panie nie wiedzą jak mogłaby wyglądać współpraca.

Paula, jaki lincz...
A ja też zrobie lincz, jezeli przyznam, ze tez wolalabym placic Opiekunce za opieke tylko nad moim dzieckiem? Kurcze... jezlei pozyła sie dziecko doprzedszkola, to waidomo, ze bedzie wsród dzieci itd. a wybierając opiekunke ma sie wybór-ja wybrałabym 1 opiekunka-moje dziecko. Stawka też jest ważna... Placi się mniej Niani opiekującej się swoim i cudzym dzieckiem. Dlaczego? A własnie dlatego, ze uwaga niani jest podzielona na dwójke... Sorry, ale taki konkret: 2 dzieci (moje i nie moje) biegną, przewracają się i płaczą w niebogłosy. Co zrobie? JASNE ze moją naturalną, instynktowną reakcją bedzie podbiegniecie NAJPIERW DO SWOJEGO DZIECKA! No nie oszukujm się moje drogie   Wiec ja wole tak, że jak moje dziecko sie przwróci to niania ZAWSZE potraktuje moja dzidzie priorytetowo, zawsze... Asiula edytowała ten post 20.04.2009 01:01
20.04.2009 00:59
A dla mnie dodatkowo przeciw mamo-nianiom przemawia to,co wyczytalam w innym watku kiedys.Jaks mamo-niania pisala,ze gdy byla bezdzietna,zajmowala sie chlopcem,ktory byl jej oczkiem w glowie,angazowala sie w opieke,leciala jak na skrzydlach i nie posiadala sie z radosci,gdy zostal u niej na noc i mogla go kapac,usypiac itp. Natomiast teraz gdy ma swoje, nie pracuje juz z takim zaangazowaniem i entuzjazmem przy obcym dziecku. Raczej dba o to,zeby mu sie nic nie stalo,zeby poprawnie sie nim zajmowac. Wszystkie czynnosci przy dziecku wykonuje na co dzien i wpadla w rutyne. Owszem,dba o dwoje dzieci tak samo, nie wyroznia ich rzekomo ale sama odradza zatrudnianie nianio-mamy w porownaniu z indywidualna opiekunka. liv 23 edytowała ten post 20.04.2009 06:27
20.04.2009 06:27
A poza tym, dziecku moze byc smutno, ze jego kolega jest z mamusia a jego mama jest gdzies w pracy;P
20.04.2009 06:31
.Dodam ,ze ja nawet

nie mam zamiaru posłac swojej coreczki do przedszkola, bo uwazam ,ze dziecko powinna wychowywac mama.


Najlepiej do pelnoletnosci...
  
20.04.2009 07:29
Ja również jestem mama, młoda mama moja córcia ma prawie 8 miesięcy.Szukam pracy dodatkowej chętnie przypilnowałabym drugiego bobasa, ale co dzwonie to nie bo to za małe dziecko, bo Pani musiałaby dojeżdzac(2 przystanki)itp. może i moja Oliwka jest mała jeszcze ale nie widze problemu zajęciem sie jeszcze jednym dzieckiem, mała i tak wstaje z samego rana(5po 5) a tymbardziej że mąż może mnie autem podwiesc przed praca a po pracy odebrac jak bedagodziny pasowały.Tak naprawde i tak siedze cały tydzień w domu nie mam co robić, nudzę sie choć wymyślam sobie różnego typu zajęcia.Nie powiem że pięniążki także by się przydały   Ale cóż chyba zostaje mi poczekanie aż Oliwcia podrośnie, tylko szkoda że w nie mogę sobie miło wypełnic czasu bo dlamnie zajmowanie się dziecmi to przyjemność.Aha i dodam jeszcze że pilnowałam już trójke rodzeńtwa w wieku 3 latka 1,5 roku i 5 miesiecy i nie narzekam,(wten czas mój mąż opiekował sie Oliwka)...
20.04.2009 07:35

Paulina J.
Przepraszam, ale od razu mi się nasuwa stwierdzenie, że skoro się pragnie dla dziecka 100 proc uwagi, to rezygnuje się z pracy zawodowej tak jak ja i siedzi się w domku z dzieckiem dopóki nie pójdzie do przedszkola.


Tak oczywiście, rezygnuje się z pracy zawodowej , po czy zyje się powietrzem i wodą nałapaną z deszczu.. jestem za   
20.04.2009 08:37
Ja mam córeczke która ma 8 lat i chodzi do pierwszej klasy i też mam duży problem,Olunia jest od 8 do 14 w szkole,wydaje mi sie że nie ma na to dobrej rady.
20.04.2009 08:53
Witam z tym życiem powietrzem to przesada
Ja zajmuję się córeczką w domu ,zrezygnowałam z pracy zawodowej, aby z nią spędzic 3lata Mąż więcej teraz pracuje, a ja jestem mamą i nianią dorywczo Wybrałam bycie mamą a nie karierę ...
Najwięcej widzę wypowiedzi młodych nian że mamy/nianie są złe...może i tak , decydują i tak rodzice...
Nianie MŁODE za kilka lat same będą miały ten problem, albo praca zawodowa albo siedzenie w domu z własnym dzieckiem I kiedy będą chciały dorobic sobie opieką nad innym maluszkiem, inne nianie "Młode" powiedzą że są złe(mimo że mają doświadczenie zawodowe i życiowe) pozdrawiam
20.04.2009 09:09
Mąż więcej teraz pracuje,

a ja jestem mamą i nianią dorywczo Wybrałam bycie mamą a nie karierę ...


Nie kazdy ma meza/partnera. Nie kazdy maz chce wiecej pracowac i zarabiac za dwoje...
Wreszcie nie kazda kobieta lubi byc uzalezniona finansowo od meza.
20.04.2009 09:14
Zrezygnowałam na razie z pracy w przedszkolu, bo żłobek nie jest dobrym miejscem dla małego dziecka, a jak Pani widzi nikt nie chce dać mi szansy, bo rodzice uważają, że niania z dzieckiem nie poświęci odpowiednio dużo uwagi ich dziecku. I koło się zamyka.Myślałam, że właśnie taka praca da mi szansę na odbicie się od kłopotów i finansowych i dylematu związanego z moim siedzeniem w domu. Ale jak widzę myliłam się.
20.04.2009 09:14
P.Paulinko musi mieć pani nadzieje ja też taką mam ,mi sie udał będe opiekować sie 5 miesięcznym maluszkiem od czerwca jeden dzień w tygodniu i mam nadzieje że na reszte dni znajde kolejnego maluszka.tTRZEBA MYŚLEĆ POZYTYWNIE I MIEĆ NADZIEJĘ.POZDRAWIAM
20.04.2009 09:24
a czy ja powiedzialam że jestem uzależniona od męża ...
Jesteśmy partnerami w związku droga Liv23 Kiedyś ja więcej pracowałam a mąż się uczył a teraz jest zmiana .
Faktycznie nie każda z nas ma męża czy partnera ... i dlatego rozumiem nianie/mamy ktore muszą pracowac ... Ja zrezygnowalam z pracy zawodowej bo spędzałabym w pracy i na dojazdach 10godzin dziennie a córeczkę widywałabym tylko w weekendy :-(
20.04.2009 09:29
« Powrót do listy tematów