bunt przy ubieraniu

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

Chłopiec ma 18m-cy Żadne rozwiązanie nie wydaje mi się tak do końca dobre: ani ubieranie na siłe ani odpuszczanie i czekanie aż histeria przejdzie, ani zabawianie, które rzadko kiedy skutkuje. Jestem ciekawa jaką radę otrzymałabym od Pani psycholog, chciałabym sie upewnić, że dobrze postępuję.

13.09.2011 21:45

jak długo to trwa?

13.09.2011 22:06

Zabawianie, ale jakie?

Może pozwól małemu ubrać się samemu: niech wybierze ubranka, które chce ubrać(może tamte mu się nie podobają?), niech sam założy np. skarpetki i pochwal go za to, mów do niego, pochwałą i zabawą zdziałasz więcej niż siłą.

Ja miałam podobny problem z moimi dziewczynami, a ta metoda skutkowała. Dawałam im do wyboru kilka sukienek, skarpetki, albo rajstopki i buciki. Pozwalałam im ubrać się samodzielnie z moją pomocą, a z biegiem czasu ubierały się zupełnie same. Oczywiście chwaliłam jak to pięknie się ubrały i jakie są już duże itd.

14.09.2011 08:29

Jak miałam problemy z ubraniem małego buntownika [i nie tylko w takich przypadkach] mówiłam w czasie ubierania co po kolei będziemy robić. Najpierw była pieluszka. Zapinając ją mówiłam jeden rzep, drugi rzep. Zakładając skarpetki najpierw np. połaskotałam go po piętce lub wymasowałam delikatnie nóżki i mówiłam żeby sam trafił do celu. Z bluzeczką tez nigdy nie miałam większych problemów gdy głowa prześlizgnęła się przez miejsce na nią mówiłam 'a kuku' z rękawami też tak zawsze robię, ze spodniami podobna akcja. Szybko przeobraziło to się w pewien rodzaj zabawy niż jakiegoś nudnego obowiązkuSmile

14.09.2011 09:57

Zaraz po napisaniu tego postu sytuacja zupełnie się odmieniła   Dzisiaj bez problemu się rozebraliśmy i ubraliśmy. Nie ma szans aby sam się ubrał jak podpowiada Sabina w późniejszym wieku jest to oczywiście nawet wskazane ale w tym wypadku to jeszcze nie wchodzi w grę.

W każdym razie zrobiłam mniej więcej tak jak napisała Agnieszka W. ubieranie nabrało cech "magicznych"   rączka znika a póżniej pojawia się to samo z nóżkami i głowką. Nie było już uciekania, wyrywania i płaczu. Trzeba znaleźć chyba złoty środek na dane dziecko   Pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie  

14.09.2011 15:58

Na wszystko można znaleść sposób. Prędzej czy później.   

14.09.2011 20:10

Dokładnie   Maluszkiem tak w ogóle zajmuje się od niedawna i w dodatku przychodzę na krótko wiec nie mam niestety za wiele czasu na jego obserwację i poznanie stąd pojawił się mały problem ze zrozumieniem pewnych zachowań i dotarciem do niego ale już jest ok   Pozdrawiam

14.09.2011 21:38

Fajnie że mogłam w jakiś sposób pomócSmile

Pozdrawiam

15.09.2011 02:29

Ada R

Zaraz po napisaniu tego postu sytuacja zupełnie się odmieniła   Dzisiaj bez problemu się rozebraliśmy i ubraliśmy. Nie ma szans aby sam się ubrał jak podpowiada Sabina w późniejszym wieku jest to oczywiście nawet wskazane ale w tym wypadku to jeszcze nie wchodzi w grę.

W każdym razie zrobiłam mniej więcej tak jak napisała Agnieszka W. ubieranie nabrało cech "magicznych"   rączka znika a póżniej pojawia się to samo z nóżkami i głowką. Nie było już uciekania, wyrywania i płaczu. Trzeba znaleźć chyba złoty środek na dane dziecko   Pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie  

Wszystko zależy od maluszka i od kiedy zaczyna się zabawę w ubieranie   Moje dzieci w wieku dwóch lat potrafiły się ubierać samodzielnie włącznie z rajstopkami, naturalnie pod moim nadzorem   Wracając do buntu: największy był po powrocie do domu ze spaceru, kiedy trzeba zdjąć kutreczkę i ulubione buciki, albo kiedy trzeba wyjść w trakcie najlepszej zabawy, a jak wiadomo, dzieci w gościach najlepiej się bawią, kiedy impreza się kończy i trzeba wracać do domu.

15.09.2011 07:15

Kilka lat temu miałam podopieczną, dwulatkę, która porafiła pójść do swojej garderoby, rozebrać się do rosołu i ubać w to, co jejSurprised pasowało. I nie było przypadku, żeby poszczególne części ubranka nie pasowały do siebie : )   (Gust odziedziczony po Mamusi).  

Alula Z. edytowała ten post 15.09.2011 14:56
15.09.2011 14:55

Alula Z.

Kilka lat temu miałam podopieczną, dwulatkę, która porafiła pójść do swojej garderoby, rozebrać się do rosołu i ubać w to, co jejSurprised pasowało. I nie było przypadku, żeby poszczególne części ubranka nie pasowały do siebie : )   (Gust odziedziczony po Mamusi).  

No to niezła z niej aparatka i modnisia   chłopczyk którym się opiekuje nie przywiązuje uwagi do ubranek ale przerywanie zabawy czymkolwiek a najcześciej jest to właśnie ubieranie bądź rozbieranie:/ kończy sie buntem ale tak to już jest z tymi maluchami  

15.09.2011 16:39

Ja z synkiem nie mam problemu, chyba że raz,dwa zdarzyło się jak wróciliśmy z dworu. Z podopiecznymi nie zdarzyło mi się chyba ani razu  . A syn najchętniej się rozbiera jak jest czas na kąpiel  . Jeżeli codzi o samodzielnie ubieranie/rozbieranie się dziecka to uważam,że zalezy to wszystko od dziecka ,są dzieci co sobie z tym radzą a są dzieci którym trzeba pomóc  .

15.09.2011 21:13

Powiem szczerze, że w całej mojej 6letniej "nianiowej karierze" również nie miałam takich problemów ale dzieci są różne i w indywidualny sposób przechodzą kolejne fazy rozwoju, u jednych taka nierównowaga jest prawie niewidoczna u innych wyraźne nasilona i nie sposób tego przegapic  

15.09.2011 21:45

Agnieszka W.

Jak miałam problemy z ubraniem małego buntownika [i nie tylko w takich przypadkach] mówiłam w czasie ubierania co po kolei będziemy robić. Najpierw była pieluszka. Zapinając ją mówiłam jeden rzep, drugi rzep. Zakładając skarpetki najpierw np. połaskotałam go po piętce lub wymasowałam delikatnie nóżki i mówiłam żeby sam trafił do celu. Z bluzeczką tez nigdy nie miałam większych problemów gdy głowa prześlizgnęła się przez miejsce na nią mówiłam 'a kuku' z rękawami też tak zawsze robię, ze spodniami podobna akcja. Szybko przeobraziło to się w pewien rodzaj zabawy niż jakiegoś nudnego obowiązkuSmile

tak, to jest chyba najlepsza metoda. Moja była podopieczna uwielbiała jak podczas ubierania szukałam jej ręki, mówiłam "gdzie ta ręka?" i zagladałam do rękawa, ona śmiała się a ja sie śmiałam z nią bo to było komiczne.

17.12.2011 00:46
« Powrót do listy tematów