Justyna Witam! Mam pewien problem z moją 2-letnią podopieczną. Małą opiekuję się od wczoraj. Przyprowadzam ją do siebie bo tak ustaliłyśmy z mamą. Bardzo się polubiłyśmy Cały dzień się bawimy. Kaja jest bardzo grzeczna, dużo je i nie ma problemu ze spaniem w dzień. Wszystko jest wspaniale, ale... Kiedy tylko mała przekroczy próg własnego domu, zaczyna krzyczeć, płakać, po prostu wpada w histerię i rodzicom zajmuje sporo czasu zeby Ja uspokoić. Mama Kai oczywiście spytała mnie czy wszystko było wporządku, czy małej nic się u mnie nie stało. Nie oskarża mnie o nic, ale czuję się niekomfortowo w tej sytuacji, ponieważ u mnie jest wszystko ok. Czym może być spowodowane takie zachowanie małej?? I jak rozwiązać ten problem?? Pomóżcie proszę, ponieważ Bardzo polubiłam małą i chciałabym się nią opiekować a boję się, że Jej rodzice zrezygnują ze mnie... >jesli malutka do tej pory nie miala niani-Ty jestes pierwsza Jej niania-to moze byc bunt dziecka wobec mamy,ze juz nie jest z nia caly czas.I to moze trwac bardzo dlugo-mowie z wlasnego doswiadczenia-Kuba bawil sie ze mna wspaniale,a w momencie spotkania z mama 'odstawial placze",w miare uplywu czasu zrobil z tego caly rytual.Porozmawiaj z mama dzieciaczka,omow takie aspekty problemu.
|