Wiadomo dzięki naszej pracy jesteśmy też ekspertkami w temacie środków czystości, ale nasi pracodawcy nie zawsze.
Sprzątam w dwóch miejscach na stale, jeszcze dwa mam dorywczo na telefon. W każdym jest szafka z środkami czystości i ściereczkami, szczotkami, gąbkami itd i w każdym zawartość się rożni. W jednym domu wyboru środków czyszczących pozazdrościł by nie jeden serwis sprzątający, co zdecydowanie ułatwia mi pracę. Do innego domu chodzę ze swoimi ściereczkami bo trudno jest przekonać właściciela żeby zainwestował w ściereczki z mikrofibry kiedy on ma nadmiar starych ręczników, koszulek czy nawet skarpetek. W kolejnym domu używam tylko zdrowych dla środowiska środków czystości, bo taka jest wola gospodarzy, może są trochę słabsze i mniej skuteczne od tych szeroko znanych, ale nie narzekam, bo też na swój sposób staram się dbać o środowisko.
Dziewczyny , a jak u was wygląda sytuacja ze środkami czystości w pracy? Sprzątacie tym co dają , czy sugerujecie kupienie środków do których jesteście przyzwyczajeni ?
07.01.2011 17:49
U mnie wygląda to mniej więcej tak, że zaglądam do szafki ze środkami i patrzę co tam dobrego...   większość srodków jest ok,ale nie ma problemu gdy poproszę o kupno czegoś konkretnego,jeżeli jakiś środek jest kiepski to szukamy jakiegoś lepszego. U jednego z klientów mam zupelnie wolną rękę ,sama decyduję o srodkach i innych potrzebnych mi drobiazgach,zostawiam kartkę na stole i tyle   Z kolei biuro,ktore sprzątam sama zaopatruje w środki czystości (oczywiście dostaję na to pieniądze )...
07.01.2011 20:15
Cześć!!    Ja zastałam środki czyszczące po mojej poprzedniczce. Niektórych z nich sama używałam juz w domu, więc sa sprawdzone i dobre. Niestety postanowiłam się nie zatrówać i pracowac na naturalnych środkach czystości.
Z internetu sciągnęłam sobie prawie wszystko odnosnie octu, sody, cytryny, wody i mydła. Wypróbowałam je we własnym mieszkaniu. Sa poprostu rewelacyjne, no i tanie, np. sodę kupiłam na allegro po 2,50 za kilogram. Polecam wszystkim.
  
20.01.2011 22:47
WITAM PANI ANETO MOJA CIEKAWOŚĆ NIE DAJE MI SPOKOJU ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ JAK PANI WYKORZYSTUJE TĄ SODĘ,CYTRYNĘ I OCET . CZY KAŻDE DO CZEGO INNEGO CZY ŁĄCZY JE PANI RAZEM , I CO CZYM ZASTĘPUJE, JA STARAM SIĘ RÓWNIEŻ UŻYWAĆ JAK NAJMNIEJ CHEMI , A TEN POMYSŁ MOŻE MI POMÓC PROSZĘ O ODPOWIEDZ
03.02.2011 23:17
   Witam moje panie!
U mnie rzecz wygląda następująco:
są domy w których nie można się doprosić niczego, tak jak u mojej poprzedniczki mam do dyspozycji stare podkoszulki i najtańszy(najczęściej najgorszy) proszek do prania, którym mam umyć wszystko, (najczęściej zdarza się to u panów, którzy nie to, że nie mają forsy tylko nie mają bladego pojęcia o sprzątaniu) i np. twierdzą, że mieszkanie zapuszczone 90 m2(pełno kotów pod meblami, starych skarpet, gazet i innych niespodzianek) można posprzątać dokładnie w 2-3 godzinki. Co w praktyce przeradza się w dramat. Bo spędzam u pana 6 godzin albo i lepiej.
Takich ofert jak najmniej!
A są domy gdzie dostaję to czego potrzebuję i to bez problemu. Zostawiam kartkę lub kupuję i kładę na stole paragon i kasa jest na następny raz w miejsce paragonu.
Mnie też bardzo interesuje sprawa domowych sposobów czyszczenia środkami ekologicznymi typu cytrynka, ocet i soda. Będę bardzo wdzięczna za podanie przepisów co do czego. Wiem o occie, że do szyb i na kamień.
04.02.2011 21:16
z tego co pamiętam z czasów szkolnych, soda jest dobra do sczyszczenia zaschniętego brudu i wybielania (działa trochę trochę jak cif) zmieszana z sokiem cytrynowym lub octem potrafi wyczyscic piekarnik z zaschniętego tłuszczu. Woda z octem lub sokiem cytrynowym jest tez dobra do mycia szyb, tak samo jak spiritus czy wódka (szczególnie kiedy trzeba umyć okna zina w mróz ).
05.02.2011 15:50

Witam  

 

Miałam kiedyś taką sytuację

 

Dzwoni do mnie babka abym wpadła do niej posprzątać,bylo to bardzo nie daleko mojego domu więc poszłam do niej od razu.Zaglądam do szafy z środkami czystości a tam co widzę"PŁYN DO MYCIA SZYB" i nic po za tym..Pytam się jej czym ja mam wymyć jej ten dom to ona że tym płynem a co nie starczy pani??No szok totalny ani rękawiczek a w ubikacji grzyb syf okrutny....Wkurzyłam się i wyszłam powiedziała mi że jestem niekompetentna i więcej mnie nie chce widzieć.

 

Natomiast mam jeszcze 1 duży dom i 1 mieszkanie do sprzątania i tam mają wszystko od a do z w środkach czystości jesli czegos mi zabraknie to od razu mówię i jesli pracodawca ma czas jedzie od razu mi to kupuje...

 

Moja rada za nim pójdzie się na nowe mieszkanie sprzątac od razu uzgodnić co do środków czystości przez telefon  

13.05.2011 08:04

Oj tak tak.Z tymi środkami czystości jest bardzo różnie.Jedni kupują sami,inni to o co proszę a jeszcze inni nic nie kupują i chcą mieć czysto.Pracowałam kiedyś u pewnej Pani(sędzia),która bardzo skąpiła pieniążków na dom i na moją pracę.Na początku była zachwycona,a później zauważyłam,że jak proszę o kupno jakiegoś środka czystości-to robi się niemiła atmosfera(a to za dużo płynu leję do mycia podłogi,a to za dużo domestosu używam,fugi czyścić szczoteczką do zębów a nawet nie było sody nie mówiąc już o specjalistycznym środku).Doszło nawet do tego że sama przynosiłam z domu ściereczki czy jakiś środek niezbędny do sprzątania.W końcu Pani nie spodobało się chyba że nie ma zbyt dużych efektów po sprzątaniu i podziękowała mi.Pytam więc jak mają być efekty skoro nie ma podstawowych i nawet tych najtańszych środków czyszczących,ściereczek czy w końcu dobrego odkurzacza?Niestety nie jestem czarodziejką,a za nędzne grosze nie będę przynosić swoich środków czyszczących bo nie miałam za nie zwracanych pieniążków.Ah zapomniałam octu też nie było ,więc kamień wygrywał.

13.05.2011 15:34

ponieważ człowiek uczy sie przez całe zycie,to przytocze kilka patentów,które działaja:

1)banan(tzn.skórka od banana to idealna "sciereczka" do wymycia liści kwiatowych)

2)ta sama skórka równie dobrze odświeża dredniane stoły-na koniec polerujemy tylko zwykła ściereczką

3)srebrne łyzeczki odświezamy :

-szklane naczynie wykładamy folia aluminiową,wlewamy wrzaca wodę,wsypujemy sól i zamaczamy sztućce.wyciagamy i polerujemy do sucha.działa!

 

16.05.2011 08:00

czym czyścić srebrne lodówki- matowe ???

06.11.2011 20:36

proponuje mokrą sciereczką np z płynem i potem na sucho, tylko trzeba równo wycierac by sladów nie było... zwykly plyn do zmywania powinien usunąć slady palcy itp. to kwestia sprawdzenia, bo rózne te lodówki teraz są....

07.11.2011 14:51

Witam.Pomocą domową jestem już ponad 10 lat.Moim stałym zestawem do sprzątania jest: płyn do szyb Clin,mleczko Cif ale moze byc inne,domestos,płyn uniwersalny Ajax ale moze byc inny,czasami Cilit lub kamien rdza tytana.do tego dobre ściereczki z mikrofibry i dobry mop np.Viledy.Wszystko lśni bez większego wysiłku.  

13.11.2011 07:55

szare mydło na tłuste plamy np.szkło piaskowane, uniwersalny płyn granatowy z Lidla-myje nim dosłownie wszystko,nawet okna potem tylko do sucha.

14.11.2011 21:15

Witam
Ja do mycia lodówki metalowej używam ciepłą wodę z płynem do naczyń, tak jak do kuchennych mebli przy kuchence gdzie jest dużo łuszczu, płym do naczyć z ciepłą wodą działa w 100%

co do środków czystości,
Na razie się z tym nei spotkąłam a mam już 5 domów    dziś byłam w nowym i jestem pod wrażeniem. każda pani dba o swój dom, mimo iż zawsze noszę swoje płyny to rzadko ich używam, ale mam. nie biorę za to dodatkowych pieniędzy bo wiadomo ileż tego zuzyję, ale warto mieć coś swojego.
Ja nie używałam nigdy sody czy cyrtyny.

mam za to pytanie z innej beczki

jak uzunąć plamki po innym płynie-sprayu z baterii? dziś się spotkałam pierwszy raz że baretia pod prysznicem nei lśni tylko po wypolerowaniu ma plamy jakby ażarte przez jakiś płyn.

 

14.11.2011 21:17
« Powrót do listy tematów