Ludzie są na prawdę żałośni

Forum » Wszystko o zawodzie pomocy domowej
Aż brak słów aby to opisać. Wysyłają SMS czy podejmę się pracy i po 5 minutach odpisuję, że z wielką chęcią opisując moje godziny i dni dostępności. Po czym cisza. Piszę na drugi dzień aby móc ustalić grafik aby odpisali z decyzja a oni odpowiadają ze maja juz panią na piątek. Nawet komentować mi sie tego nie chciało. Czy ludziom sie w dupach poprzewracało ? Albo jeden dzień oferta aktualna po 12 h juz nie aktualne bo nie trzeba ale wisi to dalej. Tez macie moje drogie Panie takie wrażenie ? Czy ja wyolbrzymiam i wydaje mi sie po prostu albo mam pecha;-) Katarzyna S. edytowała ten post 10.10.2017 15:28
10.10.2017 15:21

Katarzyna S.Aż brak słów aby to opisać. Wysyłają SMS czy podejmę się pracy i po 5 minutach odpisuję, że z wielką chęcią opisując moje godziny i dni dostępności. Po czym cisza. Piszę na drugi dzień aby móc ustalić grafik aby odpisali z decyzja a oni odpowiadają ze maja juz panią na piątek. Nawet komentować mi sie tego nie chciało. Czy ludziom sie w dupach poprzewracało ? Albo jeden dzień oferta aktualna po 12 h juz nie aktualne bo nie trzeba ale wisi to dalej. Tez macie moje drogie Panie takie wrażenie ? Czy ja wyolbrzymiam i wydaje mi sie po prostu albo mam pecha;-)

Smile

Kasiu, żadna nowość.

Ileż to klientów "zawraca głowę" umawiając się na już, na konkretny dzień, godzinę, po czym jedziesz i całujesz klamkę. Ilu dzwoni i umawia się a rano o "6.00, 7.00 " otrzymujesz smsa z różnymi dziwnymi tłumaczeniami, a to muszę wyjechać, a to mam gości, a to zachorowałam itp bzdety. Ale... idąc i rozmawiając z klientami, słyszysz jak to Panie są nieodpowiedzialne i nie odbierają telefonów lub też nie przychodzą na umówiony termin. My jesteśmy beee ale klienci są "cacy".

Pozdrawiam i nie ma co się załamywać, samo życie.

10.10.2017 16:04
Dziękuje za słowa wsparcia :-)
10.10.2017 23:12

Pani Kasiu, jestem zarejestrowana na portalu przynajmniej od roku. Już nie zliczę,ile ofert otrzymałam i na ile z nich odpowiedziałam. Było tego conajmniej 50. Wszystkie,oprócz 2, okazały się kompletnymi niewypałami- klienci dzwonili lub pisali smsy, umawiali się,jechałam i najczęściej całowałam klamkę. Sporo ofert było już nieaktualnych, mimo to nadal zalegały na portalu. Większość Państwa nawet nie raczyła pofatygować się z prostym ,,przepraszam ' '. Jedynie 3 spośród osób ,z którymi byłam umówiona,odwołały spotkania, jako że wcześniej znalazły już pomoc domową. Jak widać, kwestia manier i kultury osobistej. Jak mawia mój Syn,są ludzie i parapety. Szkoda,że - w moim przypadku- znacznie częściej pojawia się ta druga opcja. Samo życie,niestety. Proszę się nie poddawać,może trafi się Pani jakiś normalny Klient. Pozdrawiam serdecznie.

22.10.2017 06:17

Pani Katarzyno,

  myślę, że ma Pani racjię i myli się zarazem.

Wypunktuję:

1.) Pani Kasiu, niestety takie traktowanie jest po obu stronach. Pani widzi tylko jedną, ale ja mam te same doświadczenia od swojej,pracodawcy, strony.

( mój wpis na forum: Nie jesteście BEZ WINY drogie Panie !!!  )

 

2.) Czy ludzie są żałośni? - kwestia semantyki... co do słowa "żałośni" nie zgodzę się ale uważam, że brak wielu z nas szacunku do innych. Sądzę, że o to Pani chodziło - poczuła się Pani poniżona przez brak szacunku.

 

3.) Pani Kasiu,.... ten brak szacuku, który Pani odczuła, to nic! Moja rada - proszę mieć w dupie(przepraszam za słowo) takie osoby, proszę się nimi nie przejmować. Tacy są niektórzy ludzie i tyle, nie warto tego wspominać - trzeba iść dalej.

Dotknęło to Panią? - sądzę, że tak bo o tym Pani pisze.

I to jest bez sensu!

Bez sensu jest kolejny post o tym jacy, my pracodawcy, jesteśmy źli. Przecież nie wszyscy.

Bez sensu jest to, że się Pani tym przejmuje - tak jest i będzie zarówno ze strony pracodawców jak i pracowników. Takie życie. Gdybym ja się przejmował wszystkimi odmowami czy zignorowaniem, niemiałbym takiej pracy jaką mam, a przede wszystkim nie miałbym Żony i rodziny   .

 

Marcin a. edytowała ten post 03.11.2017 07:08
03.11.2017 07:05

Marcin a.

Pani Katarzyno,

  myślę, że ma Pani racjię i myli się zarazem.

Wypunktuję:

1.) Pani Kasiu, niestety takie traktowanie jest po obu stronach. Pani widzi tylko jedną, ale ja mam te same doświadczenia od swojej,pracodawcy, strony.

( mój wpis na forum: Nie jesteście BEZ WINY drogie Panie !!!  )

 

2.) Czy ludzie są żałośni? - kwestia semantyki... co do słowa "żałośni" nie zgodzę się ale uważam, że brak wielu z nas szacunku do innych. Sądzę, że o to Pani chodziło - poczuła się Pani poniżona przez brak szacunku.

 

3.) Pani Kasiu,.... ten brak szacuku, który Pani odczuła, to nic! Moja rada - proszę mieć w dupie(przepraszam za słowo) takie osoby, proszę się nimi nie przejmować. Tacy są niektórzy ludzie i tyle, nie warto tego wspominać - trzeba iść dalej.

Dotknęło to Panią? - sądzę, że tak bo o tym Pani pisze.

I to jest bez sensu!

Bez sensu jest kolejny post o tym jacy, my pracodawcy, jesteśmy źli. Przecież nie wszyscy.

Bez sensu jest to, że się Pani tym przejmuje - tak jest i będzie zarówno ze strony pracodawców jak i pracowników. Takie życie. Gdybym ja się przejmował wszystkimi odmowami czy zignorowaniem, niemiałbym takiej pracy jaką mam, a przede wszystkim nie miałbym Żony i rodziny   .

 

 

Panie Marcinie no wyszedł z Pana w końcu człowiek, porzadny człowiek bym powiedziała. To co Pan napisał do Kasi jest naprawdę mądrą, rozsądną radą dla Pd rozpoczynających zawód. Nareszcie doszliśmy do wspólnych wniosków: ludzie są jacy są my też / czy to PD czy Pracodawcy/ nie reagujemy na wszystkie ogłoszenia, nie odpowiadamy na wszystkie telefony i smsy itd; po prostu wybieramy najlepsze oferty i natym się skupiamy.

Ja od ponad trzydziestu lat pracuję z ludzmi w różnych zawodach a od ponad dziesięciu lat sprzątam i zatrudniam pracowników i wiem, że to dwie strony barykady. Ja jako pracodawca wymagam pracowitości, uczciwości, profesjonalności, kreatywności itd ale jeśli sama świadczę usługi swoim klientom to chcę żeby te cechy były zauważone i doceniane i w wynwgrodzeniu i w zwykłych pochwałach typu: Pani Małgosiu jak wracam do domu to aż chce mi się żyć bo mój dom wygląda i pachnie wspaniale / to smes od mojej klientki/I dla takich smesów warto wykonywać ten zwód.

Być może jak Pan to napisał nasza wiedza nie dorównuje pracownikom NASA ale nawet na tym forum można zorętować się, że żeby sprzatać trzeba wiedzieć czego użyć do umycia podłogi żeby nie było smug, czym wyczyścic, piekarnik bez chemii, jak wywabić plamy z dywanu itd.

Ja taką wiedzę posiadam i chcę żeby pracodawca zapłacił mi wiecej niż 14zł/h bo osoby które dopiero tą wiedzę zdobywaja zazwyczaj testują na klientach różne środki i niszczą im sprzety po prostu sie uczą zawodu

Pozdrawiam MG

08.11.2017 01:01

Dokładnie zgadzam się i z Panem Marcinem jak i z Panią Małgorzatą   . Wydaje mi się że dwie najważniejsze kwestie to szacunek i uczciwość. Jeśli ja kogoś traktuje z szacunkiem i uczciwie bo wiem, że zapłaci mi za moją ciężką pracę to także oczekuję tego od tej osoby..logiczne..Chociaż w dzisiejszych czasach te dwa słowa znacznie tracą na wartości i większość osób, tak sądzę, nie zna ich znaczenia. Trzecia ważna kwestia to zaufanie..także wymierająca cecha..Gdyby każdy pracodawca/pracownik miał szacunek do drugiego człowieka, nie bał się zaufać i był uczciwy to chyba obu stronom pracowałoby się lepiej. Ludzie nie musimy się przecież lubić ale szanujmy siebie na wzajem a także szanujy nasz czas  

08.11.2017 09:12
« Powrót do listy tematów