czy dobre podałam stawki ? wątpliwości...

Forum » Wszystko o zawodzie pomocy domowej
Z pozoru kwota wydaje się być atrakcyjna-prawie 15zł/h.Ale weź pod uwagę okres zimowy.Mam na myśli odśnieżanie i skuwanie lodu.Nie wystarczy raz odśnieżyć w ciągu dnia w czasie obfitych opadów śniegu.Chodnik ma być "czysty" bo inaczej Straż Miejska wypisuje mandaty w wysokości 100 zł na właściciela kamienicy.Ten najczęściej obciąża nim osobę sprzątającą.Powodzenia
14.07.2010 17:25
Lod przed wejsciem?Z pewnoscia wspolnota ma zakupiony piasek z sola. wystarczy posypac i problem z glowy. Jezeli nie maja, to wystarczy poprosic o zakup tego ,,specyfiku; i po problemie! Poza tym sprzatanie ma byc 2 razy w tyg., wiec nie do konca problem lodu i sniegu nalezal by do (niestety, ale trzeba nazwac rzeczy po imieniu) dozorczyni.
14.07.2010 18:13
Dziękuje za odpowiedzi   
hmmm mam czas na odpowiedz do piątku może ciekawa stawka ale coś mi tu nie pasuje
14.07.2010 21:51
Wiem, ze juz dawno po terminie, ale napiszę cos w razie gdyby komuś się przydało jeszcze.
Moja sąsiadka jest dozorczynią 2 sąsiednich bloków. Ma pilnować czystości klatek schodowych, schodów, chodników przed blokami, podjazdów. Też 2x w tygodniu. Z czasem okazało się, ze musi sprzątać tez trawnik z psich kup, a zimą właściciel budynków rozlicza ją z ilości wysypanego piasku z solą. Czasem sie też zdaża, że jej nie dostarcza na czas i kobita śmiga z ostrzem do tłuczenia lodu bo "jej sumienie nie pozawala ryzykować zdrowiem sąsiadów". Częściej tez śmiga z odgarnianiem śniegu. Dostaje miesięcznie 350zł od bloku (każdy ma 2 klatki po 4 piętra).
Trzeba dokładnie wypytać o zakres prac w sezonie letnim i zimowym.
20.07.2010 22:11
Fakt może troszkę po terminie ale bardzo dziękuję za komentarz   .
Teraz już wiem,że dobrze zrobiłam ,że się na taką pracę nie zgodziłam.
20.07.2010 22:58
Wiem, że to wszystko jest już po terminie..
Mam pewne spostrzeżenie co do sprzątania klatek schodowych i terenów... Cóż...
Miałam ofertę właśnie od pani która prowadzi firmę zajmującą się klatkami i sprzątaniem po deweloperach(po budowlane).
Pani mi wyskoczyła z propozycją pracy na zadu... na które dojazd jest widmowy tzn. jeżdżą autobusu ale niestety żaden nie dojeżdża w okresie zimowym na 4.00 rano. Nawet w lecie byłby problem na 5 am dojechać. I o zgrozo okazało się w trakcie rozmowy, że to niby dwa razy w tygodniu ale jak śnieg spadnie to codziennie trzeba tam jechać i z ile za 350zł!
Śmieszni są Ci pracodawcy!
Wydaje im się, że jak człowiek potrzebuje pracy to za grosze będzie tyrał...
Trzeba się też trochę szanować i cenić moje drogie panie!
Ja jestem w desperacji i potrzebuję pracy na gwałt ale bez przesady!!!!!
Pozdrawiam wszystkie panie i życzę wspaniałych Świąt oraz Sylwestra.
i dodatkowo owocnych poszukiwań pracy!
06.12.2010 11:28
« Powrót do listy tematów