Ania Mokotów Dolny Anna Proszę o informację co może mieć na myśli osoba z ogłoszenia pisząc w swoim ogłoszeniu, że oczekuje dyskrecji... Doświadczone osoby proszę o rozwinięcie tematu, z jakimi przypadkami się spotkałyście. Z góry dzięki.
Aniu! Zwracasz sie do nas- doswiadczonych w sprzataniu obcych domow ,abysmy troche poplotkowaly na temat bylych pracodawcow i ich zycia w ich czterech scianach. Niestety, ale wlasnie dyskrecja nie pozwala mi na podawanie tego typu informacji.Oni mi placili, a ja tylko sprzatalam. Mieli prawo robic we wlasnym domu to co chcieli! W kazdym badz razie zawsze mnie szanowali i cenili moja pracowitosc i lojalnosc , a w naszym zawodzie o to wlasnie chodzi. Czesto pracodawcy maja swoje firmy i czasami w ich domu pojawiaja sie pracownicy pragnacy dowiedziec sie co szef robi po godzinach bytnosci w firmie, co jada lub kto go odwiedza- zwykla ludzka ciekawosc ... Uszanujmy prawo pracodawcy do odreagowania stresow zwiazanych z jego praca, a forme w jaki sposob to zrobi pozostawmy jemu i bez komentarzy.
..myślę że w tym temacie powinien się wypowiedzieć sam zleceniodawca żeby nas oświecić ;P , bo dla mnie również jest to trochę...podejrzane SZCZEGÓLNIE TA STAWKA...I WIEK do 100 zł za godzinę/ w jednym ogłoszeniu od 15-35lat; a w drugim od 25-35!!!??? Ps....i wcale nie chodzi o to że się nie załapuję ;P
|