|
W takich sytuacjach czekam 15 minut, jak zleceniodawca się nie zjawia to wychodzę i tyle. Jeżeli on mnie zignorował to ja jego też. nie czekałabym na Twoim miejscu tyle czasu! A na przyszłość zapamiętuję sobie taką osobę i nawet nie zawracam sobie nią głowy. Co do uzgadniania warunków zrobienie porządków to jest trochę paranoja, bo zleceniodawca może się wyprzeć i powiedzieć, że pani nic tu nie zrobiła! Miałam bardzo dawno taki przypadek, że pan sobie porostu nie przyszedł, zastałam kogoś tam, nawet nie wiadomo kto to był i sprzątnęłam 150mkw biura za fri, bo jak się okazało pan szef przyszedł jak ja już skończyłam i był zdziwiony, że ja tu jestem i sprzątałam. Na takie oferty trzeba uważać bo się można przejechać nieżle! Pozdrawiam
|