Zarobki pomocy domowych

Forum » Wszystko o zawodzie pomocy domowej
Witam, przeglądając to forum znalazłam zdjęcie pani Ewy i rozpoznałam kobiete , która u mnie również sprzątała. Tak się składa , że historia, którą opisuje znam dokładnie ponieważ miała miejsce w mieszkaniu mojego znajomego. Faktem jest, że sprzątała rownież 2 klatki dalej u drugiej znajomej. Na początku poleciliśmy ją sobie nawzajem, poniewaz wydawała sie osobą rzetelną i godną zaufania. Nie jest prawdą , że zasłony nie zostały wyprane- widziałam na własne oczy co po nich zostało po tym jak p. Ewa wyprała je w pralce, mimo ostrzezenia by tego nie robiła.Nie jest również prawdą , że ta pani nadal sprząta u znajomej 2 klatki dalej- po zaistaniałym fakcie i postawie tej pani zrezygnowalismy z jej usług tej wszyscy troje. To tytułem wyjaśnienia całej sytuacji.
06.09.2009 11:07

Katarzyna S.
Witam, przeglądając to forum znalazłam zdjęcie pani Ewy i rozpoznałam kobiete , która u mnie również sprzątała. Tak się składa , że historia, którą opisuje znam dokładnie ponieważ miała miejsce w mieszkaniu mojego znajomego. Faktem jest, że sprzątała rownież 2 klatki dalej u drugiej znajomej. Na początku poleciliśmy ją sobie nawzajem, poniewaz wydawała sie osobą rzetelną i godną zaufania. Nie jest prawdą , że zasłony nie zostały wyprane- widziałam na własne oczy co po nich zostało po tym jak p. Ewa wyprała je w pralce, mimo ostrzezenia by tego nie robiła.Nie jest również prawdą , że ta pani nadal sprząta u znajomej 2 klatki dalej- po zaistaniałym fakcie i postawie tej pani zrezygnowalismy z jej usług tej wszyscy troje. To tytułem wyjaśnienia całej sytuacji.


mniemam że była pani świadkiem zajścia kiedy to p. Ewa prała owe zasłony.referencje ma świetne   
07.09.2009 15:20
A Ty Beatko byłaś świadkiem ,że nie prała tych zasłon? Może chciała być nadgorliwa i nie wyszło      ? Wczoraj czytajc wypowiedż P. Katarzyny widziałam, że P. Ewa jest obecna. Niestety nie ustosunkowała się do tego wpisu. Radzę więc nie zabierać głosu na forum ,kiedy nie ma się pojęcia jak było naprawdę. Nie wszyscy pracodawcy są BEEE, a my CACY     ) Szkoda, że przy sporze właściciel nie oddał tych zasłon ekspertowi, bo wszystko moje Panie można sprawdzić.....
07.09.2009 16:47

R. J.
A Ty Beatko byłaś świadkiem ,że nie prała tych zasłon? Może chciała być nadgorliwa i nie wyszło      ? Wczoraj czytajc wypowiedż P. Katarzyny widziałam, że P. Ewa jest obecna. Niestety nie ustosunkowała się do tego wpisu. Radzę więc nie zabierać głosu na forum ,kiedy nie ma się pojęcia jak było naprawdę. Nie wszyscy pracodawcy są BEEE, a my CACY     ) Szkoda, że przy sporze właściciel nie oddał tych zasłon ekspertowi, bo wszystko moje Panie można sprawdzić.....

A TY kochana byłaś świadkiem że skreśliłaś prawdomówność EWY ?obrałaś jednostronność czego ja nie zrobiłam.radzę więc nie wypowiadaj się na forum jak nie byłaś obecna    Ja nie ustosunkowałam się ani na tak ani na nie.Zapytałam czy owa pani była obecna przy sytuacji czy zna relację tylko z opowiadań.referencje EWY są znakomite więc można przypuszczać że w tym przypadku doszło do nieporozumienia tylko i wyłącznie. beata :) . edytowała ten post 07.09.2009 19:53
07.09.2009 19:30
Nie byłyśmy świadkami- ani Ty ani ja    . To Ty zaczęłaś dyskusję na temat zupełnie nam nie znany. Słowo ,,mniemam" co według Ciebie znaczy ,bo ja je rozumiem jako : sądzę, domyślam się.... W Twojej wypowiedzi wyczułam trochę stronniczości i dlatego taki a nie inny mój wpis na forum. Wyjaśnię więc sens mojego poprzedniego wpisu- NIE ZABIERAJMY GLOSU W TEMACIE, KTOREGO KULIS NIE ZNAMY ! My możemy tylko snuć różne wersje wydarzeń... Ataki powinny odpierać osoby bezpośrednio zaangażowane w ,,konflikt". Nam nic do tego   
08.09.2009 11:13

R. J.
Nie byłyśmy świadkami- ani Ty ani ja    . To Ty zaczęłaś dyskusję na temat zupełnie nam nie znany. Słowo ,,mniemam" co według Ciebie znaczy ,bo ja je rozumiem jako : sądzę, domyślam się.... W Twojej wypowiedzi wyczułam trochę stronniczości i dlatego taki a nie inny mój wpis na forum. Wyjaśnię więc sens mojego poprzedniego wpisu- NIE ZABIERAJMY GLOSU W TEMACIE, KTOREGO KULIS NIE ZNAMY ! My możemy tylko snuć różne wersje wydarzeń... Ataki powinny odpierać osoby bezpośrednio zaangażowane w ,,konflikt". Nam nic do tego   y.


Szanowne Panie, sama korzystam z pomocy w sprzataniu, podstawową sprawą jest zaufanie.
Założyłam tu profil, by móc się wypowiedzieć w sprawie którą znam od podszewki, zasłony były z surowego jedwabiu, kosztowały niemało, bezmyślnie uprane nadawały sie do śmieci. Oto co mnie oburzyło: Pan X zaproponował pani E. by poniosła przynajmniej część odpowiedzialności materialnej i kilkakrotnie posprzątała za niższą stawkę, na co ona się nie zgodziła. Nie poddawała w wątpliwośc fakt uprania zasłon, było to absolutnie oczywiste. Postanowilismy we troje zrezygnowac z jej usług. Dodatkowo na wieść o naszej decyzji zostawiła klucze od mojego mieszkania (które dostała ode mnie, by mogla sprzatac podczas mojej nieobecności) u mojej znajomej ( tej " dwie klatki dalej") nie uzgadniając tego ze mną. Czy takiej osobie można ufać ?? decyzję pozostawiam każdemu, ja po prostu nie mogłam w tej sprawie się nie odezwać. Pozdrawiam
08.09.2009 18:39

Katarzyna S.

R. J.
Nie byłyśmy świadkami- ani Ty ani ja    . To Ty zaczęłaś dyskusję na temat zupełnie nam nie znany. Słowo ,,mniemam" co według Ciebie znaczy ,bo ja je rozumiem jako : sądzę, domyślam się.... W Twojej wypowiedzi wyczułam trochę stronniczości i dlatego taki a nie inny mój wpis na forum. Wyjaśnię więc sens mojego poprzedniego wpisu- NIE ZABIERAJMY GLOSU W TEMACIE, KTOREGO KULIS NIE ZNAMY ! My możemy tylko snuć różne wersje wydarzeń... Ataki powinny odpierać osoby bezpośrednio zaangażowane w ,,konflikt". Nam nic do tego   y.


Szanowne Panie, sama korzystam z pomocy w sprzataniu, podstawową sprawą jest zaufanie.
Założyłam tu profil, by móc się wypowiedzieć w sprawie którą znam od podszewki, zasłony były z surowego jedwabiu, kosztowały niemało, bezmyślnie uprane nadawały sie do śmieci. Oto co mnie oburzyło: Pan X zaproponował pani E. by poniosła przynajmniej część odpowiedzialności materialnej i kilkakrotnie posprzątała za niższą stawkę, na co ona się nie zgodziła. Nie poddawała w wątpliwośc fakt uprania zasłon, było to absolutnie oczywiste. Postanowilismy we troje zrezygnowac z jej usług. Dodatkowo na wieść o naszej decyzji zostawiła klucze od mojego mieszkania (które dostała ode mnie, by mogla sprzatac podczas mojej nieobecności) u mojej znajomej ( tej " dwie klatki dalej") nie uzgadniając tego ze mną. Czy takiej osobie można ufać ?? decyzję pozostawiam każdemu, ja po prostu nie mogłam w tej sprawie się nie odezwać. Pozdrawiam

Rozumiem    oczywiście zaufanie jest priorytetem.natomiast to tylko słowa przeciwko słowom i trudno wymagać jakiejś subiektywnej oceny.mogę tylko powiedzieć ze sytuacja musiała nie należeć do przyjemnych i szczególnie uczciwych ze strony pomocy domowej (jeśli    Pozdrawiam
08.09.2009 20:08
Historia jak historia, pewnie każdej z nas zdarzyło się coś zniszczyc piorąc czy prasując. Smutne jest to, że nie chce sie ponieść żadnej odpowiedzialności, a fakt, że cała nasza trójka zrezygnowała z usług pani Ewy również jak widać nie był żadną nauczką. Może teraz wyciągnie wnioski- świat jest mały, przypadek sprawił, że weszłam na to forum, znam sprawę i mimo , że minął już pewnie rok od całej historii mogę o tym opowiedzieć, choć wolałabym przeczytać tą historię we " wpadkach" z puentą...no coż może kiedyś...życzę wszystkim powodzenia w znajdowaniu i pracy i pomocy i oby wszyscy byli tak po prostu po ludzku przyzwoici...
09.09.2009 19:28
   Moż nie dokonca na temat ale drogie Panie ja startuje w tym zawodzie nie mam doświadczenie w negocjacjach cenowych, ani nie mam pojęcia ile mogę zażądać za wykonaną pracę.Bede bardzo wdzięczna. Mieszkam w Poznaniu.
Może byscie mnie trochę uświadomiły.    Danuta
Danuta I. edytowała ten post 11.09.2009 09:54
11.09.2009 09:53

Danuta I.
   Moż nie dokonca na temat ale drogie Panie ja startuje w tym zawodzie nie mam doświadczenie w negocjacjach cenowych, ani nie mam pojęcia ile mogę zażądać za wykonaną pracę.Bede bardzo wdzięczna. Mieszkam w Poznaniu.
Może byscie mnie trochę uświadomiły.    Danuta

Wystarczy poczytac watek od poczatku i juz bedziesz miala jakies pojecie   
A jesli to za malo wystarczy poszperac na forum dla pomocy domowych
Zycze powodzenia
11.09.2009 12:32

Danuta I.
   Moż nie dokonca na temat ale drogie Panie ja startuje w tym zawodzie nie mam doświadczenie w negocjacjach cenowych, ani nie mam pojęcia ile mogę zażądać za wykonaną pracę.Bede bardzo wdzięczna. Mieszkam w Poznaniu.
Może byscie mnie trochę uświadomiły.    Danuta

Danuta wszystko zależy od tego jakie usługi
proponujesz i jak jesteś sumienna i skuteczna   
11.09.2009 21:04
Danusiu
W Warszawie na pewno ceny są inne niż w Poznaniu.Dużo zależy od Twoich obowiązków.Stawki na rynku kształtują się od 10 zł/godz w górę.Trudno Ci radzić ,ponieważ nie opisałaś zakresu prac.
Pozdrawiam,życzę powodzenia
17.09.2009 15:52
Witam wszystkich obecnych  
mam takie pytanie,dostalam propozycje sprzatania calego mieszkania 2pokoje,kuchnia,lazienka,przedpokoj:stawka 5-10zl na godzine,raz w tygodniu,chcialabym sie dowiedziec co sadzicie o takiej propozycji i o tej stawce?pozdrawiam
18.09.2009 11:21
Raczej niewiele.Raz w tygodniu to jest co robić,ale zależy ile osób zamieszkuje i jak sami dbają o porządek.Z tym bywa różnie.Nie piszesz jak umeblowane,co z oknami,jakie podłogi
18.09.2009 12:55
komody,troche polek,na podlogach panele,mycie okien raz w miesiacu
18.09.2009 14:21
10 ZŁ mogłoby być.Okna radziłabym myć na bieżąco-łatwiej utrzymać w czystości i licz się,że robi się chłodno.Ciekawa jestem jaka jest kuchnia,bo tam czasami można się narobić
19.09.2009 17:54
kochane!!!!!!ja pracuje już pare lat w tym zawodzie i pracowałam w kilku domach i zarobki to nie wszystko.ważne jest to u jakich ludzi się pracuje!!!!miałam taki dom że zarabiałam 18 zł za godz.ale nikomu nie życzę takiej pracy.TRAGEDJA
teraz pracuje za 10 i jestem szczęśliwa że trafiłam na taki dom.
opiekuje sie okazjonalnie dziećmi i sprzątam gotuje itd,i niezamieniła bym tej pracy na inną.pozdrawiam wszystkie panie
19.09.2009 20:05
Ja moje drogie nigdy nie chciałam sprzatać samo tak jakoś wyszło i teraz nie zamienila bym tej pracy na żadną inną nie oddała bym ani jednej klientki porostu uwielbiam robić to co robię mało tego swoim klientką zawsze staram się dać więcej niż jestśmy umówione i założę się że one też by mnie nie oddały a przecież o to chodzi abyśmy miały z czego dzieci utrzymać no i żeby praca nas satysfakcjonowała niestety inni ludzie tego nie rozumieja no nie      
23.09.2009 09:46
polecam: http://www.szukamopiekunki.pl/praca/461    6 zł / godz w Szwajcarii, to tylko Polka może zaproponowac taka taryfę, żenujące   
17.10.2009 00:21

Gabriela B.
polecam: http://www.szukamopiekunki.pl/praca/461    6 zł / godz w Szwajcarii, to tylko Polka może zaproponowac taka taryfę, żenujące   

no ale wyraźnie jest napisane na początek 500f to 100 na tydzień plus mieszkanie i wyżywienie to uczciwa propozycja .moja droga polki potrafią o wiele mniej płacić na obczyźnie.Ja byłam w Anglii 4 miesiące i dobrze mi płacili ale znałam dziewczyny co dostawały po 50f tygodniowo i jeszcze to było za dużo dla poniektórych polaków.
17.10.2009 17:17
Uczciwa propozycja?! Nie bądż śmieszna! Nawet w Warszawie można znależć znacznie lepsze oferty (2 tys.), a praca z zamieszkaniem równoznaczna jest z otrzymaniem dachu nad głową i wyżywienia.    100 f. to niespełna 300 zł.za tydzień jak sądzę ciężkiej pracy    i to według Ciebie uczciwa propozycja?......
17.10.2009 17:53

R. J.
Uczciwa propozycja?! Nie bądż śmieszna! Nawet w Warszawie można znależć znacznie lepsze oferty (2 tys.), a praca z zamieszkaniem równoznaczna jest z otrzymaniem dachu nad głową i wyżywienia.    100 f. to niespełna 300 zł.za tydzień jak sądzę ciężkiej pracy    i to według Ciebie uczciwa propozycja?......

śmieszna ? nie sadze podstawa to nie porównywać i nie przeliczać . kogo obchodzi co i ile płacą w warszawie czy Wrocławiu.DZIEWCZYNA NAPISAŁA JASNO NA POCZĄTEK A UTRZYMANIE NIANI RÓWNIEŻ KOSZTUJE !a praca z zamieszkaniem nie jest równa z utrzymaniem niani! ja zdaje sobie sprawę ile kosztuje utrzymanie dorosłej osoby TY widać nie masz pojęcia.Dla Ciebie to nie uczciwa propozycja dla mnie tak!
17.10.2009 22:17
      Może i nie wiem, chociaż od ponad 10 lat mieszkam sama i nikt mnie nie utrzymuje    Niech Ci będzie- ty wiesz lepiej    !
18.10.2009 13:47
Tu znowu zgrzyty?
Przecież pracujecie z ludzmi,powinno być niekonfliktowo,a Wam jadu żmija może pozazdrościć.Zawsze tak poważnie do wszystkiego podchodzicie?
usmiech proszę
20.10.2009 23:08
Joasiu!
O jakich zgrzytach, jakim jadzie mówisz?    To jest tylko różnica zdań     )!Przyznaję, że każdy ma prawo poszczególne oferty widzieć inaczej- dla jednego dana oferta jest ZUPELNIE nieatrakcyjna , a inny uważa ją za DAR NIEBIOS! Wybczcie więc!      
Ja w swojej 25-cio letniej karierze pomocy domowej, nie spotkałam się z ofertą pracy z zamieszkaniem i bez wyżywienia! Nawet gdy 2 lata byłam u samotnego pana w przepięknej rezydencji na Costa Brava, to miałam śliczny pokój z widokiem na Morze Sródziemne , utrzymanie (wikt i opierunek- chociaż musiałam to sama wykonać własnymi rękami,ale też często pracodawca zapraszał i płacił -do restauracji,) pracę na legalu i.....3000 zł. Nie piszę tego, aby się chwalić, ale po to, abyśmy zaczęły się rzeczywiście cenić! Praca w obcym domu jest badzo stresująca i odpowiedzialna... Jedno Wam powiem (jako seniorka)- kiedy zaczynałam ,,karierę" pomocy domowej (praca na legalu) dostawałam 2 średnie krajowe...netto...Nie dziwcie się więc, że pewne oferty - delikatnie mówiąc... mnie DRAZNIA         
22.10.2009 18:31
« Powrót do listy tematów