Katarzyna J. Witam Forumowiczki, chciałabym poznać Wasze zdanie jak w temacie: Jak praca pomocy domowej wpływa na nasze zdrowie? Co szczególnie nam dokucza? Jeśli są, to jak się uchronieć przed niedomaganiami? Z mojej strony wygląda to tak, że po 5-7 godzinach sprzatania jest OK. Następnego dnia czuję się, jak po intensywnym treningu /sprzątam bez 'kawek' i pogaduszek, w dość szybkim tempie/. Mam kłopot z barkami, gdy mam kilka takich intensywnych dni zaraz po sobie, to podczas snu drętwieją ręce aż budzi mnie ostry ból. Kręgosłup też niestety daje znać o sobie, tak samo kolana. Od jednostajnych ruchów reki mam tzw. łokieć tenisisty /ah te kilometry szyb i luster/. I to wszystko mimo tego, że jestem wytrenowana i 'rozruszana', nie tylko ze ścierką A jak to jest u Was?
WITAM PANI KASIU!!!! jak pracowałam raz w tygodniu w dwupokojowym mieszkaniu z wielką kuchnią, łazienką - także nie było wesoło z moim zdrowiem do dnia dzisiejszego bolą mnie nadgarstki - miałam zapalenie ścięgień w nadgarstkach - opuchnięte dłonie jak po maratonie wyglądałam.......póżniej wyskoczył mi Gleniak dosyć bolesny ale zaczyna znikać.....jest w marę stabilnie ze zdrowiem. kręgosłup mi wysiadał mam dyskopatię szyjną...masakra zawsze przykurcz szyi koszmarna sprawa.....no ale cóż na to się nie umiera jak to lekarz powiedział..   )))))) ogólnie przystopowałam z pracą....obecnie nie pracuję - dali mi popalić zbyt wymagający pracodawcy!!!! oczywiście bez słowa dziękuję czy szacunku....mam za swoje - ale jak człowiek nie spróbuje to nie zobaczy.... POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA!!!! BASIA
|