|
"i jak zaczął mówić, to miał MAMY dwie ! Teraz, kiedy ma trzy i pół ,nadal jestem "mamą", a Oluś okropnie się złości, kiedy go (za każdym razem ) poprawiam... Próbowałam zostać MAMĄ 2....nic z tego Ale MAMA 1 tylko się z tego śmieje, bo jej dziecko kocha mamociocię...i nic na to nie poradzi" Nie ma nic gorszego dla dziecka niż ...bezradny dorosły. Aniu, to Wy jesteście dorosłe i pokazujecie dziecku jakie reguły rządza światem, jakie są zasady i granice. I w takim świecie: z jasnymi zasadami, Dziecko może czuć się naprawdę pewnie i bezpiecznie. Ono nie może decydować za Was co jest prawdą a co ...bzdurą-chocby było to tak rozkoszne...jak opisujesz...;/ Mama jest jedna i zadniem Twoim i Mamy jest poinformować o tym Dziecko i pomóc mu przyjąć tę prawdę o świecie do wiadomości. Moim Maluszkom czasami wymykało się "mama" gdy zwracały się do mnie-ale były to pomyłki, których nie były świadome, wynikające najczęściej z emocji jakie im w takich sytuacjach towarzyszyły. Owszem, kiedyś się o to niepokoiłam-bałam się, że Dziecko zbyt mocno się do mnie przywiązuje, albo że zapomina o Mamie. Jednak poprawianie w przypadku nieswiadomych zachowań nie odnosi skutku, więc... po prostu rozmawiałam z Maluchami o mamie i nie pozwalam im całkowicie zapomnieć o jej istnieniu, gdy jesteśmy sami. Do mnie moi Podopieczni zwracają się po imieniu ( to ułatwia im orientację w świecie- słyszą jak zwracają się do mnie Rodzice).
*Matylda* D. edytowała ten post 02.07.2011 19:16
|