Zaburzenia rozwojowe, rehabilitacja....

Forum » Nianie najmłodszych słodziaków 0 - 2 lat :)
Jak w temacie    Jadwiga j. edytowała ten post 27.04.2010 19:49
27.04.2010 19:47

Jolanta W.
Kochana jestem zainteresowana rehabilitacją,byłam z mamą i malutką u ortopedy,ze względu na operacje serca była słabsza w rozwoju co jest normalne,miła słabe napięcie mięśni,ale ortopeda powiedziała ,że nadrobi a ja bym ją pomasowała czy poćwiczyła nic ta wizyta nie dała,mamy przyjść za 3 m-ce.Uważam ,że przez ten czas coś można robić.Co Ty na to?

27.04.2010 19:50
Przez trzy miesiące mozna zrobic bardzo duzo pod warunkiem, ze sie umie i wie co robić. Nie da się udzielić rad przez internet. Dziecko musi zobaczyć neurolog i rehabilitant. Ćwiczeń jest mnóstwo. Rehabilitant w zalezności od metody jaką stosuje zrobi instrukataż, poda cwiczenia , które będzie mozna wykonywac w domu. Taki instruktaż potrwa 20-30 minut i będzie dopasowany do konkretnych potrzeb danego dziecka.
30.04.2010 11:26
Pani IWONO właśnie o to chodzi,że byłam z mama i podop[ieczną u ortopedy to pani doktór na moje uwagi dotyczące ,że mała zarzuca prawą nóżką powiedziała,(to się wyrówna)kazała rzyjść na wizytę za 3 m-ce a mnie nie o to chodziło.MAMA dziecka będzie mnie miała niedługo za wariatkę,ale ja już taka jestem,że dziecko musi się prawidłowo rozwijać.Mała jest po operacji serca jest drobniutka ma 15 m-cy .Jak każde dziecko w tym wieku ma swoje
chęci i niechęci do jedzenia (mała waży 9kg pojechałyśmy do dietetyka ,a PANI dietetyk nie przekarmiać.W obecnej chwili chodzimy 3 godziny na spacer zjada obiadek idzie spać,a ja
przecież mogłabym we współpracy ze specjalistami coś więcej zrobić,a tak to nie ma wsparcia.Odnoszę wrażenie,że teraz nie ma takiej troski o dzieci i z łzą w oku wspominam
własną panią pediatrę z przed 30 laty kiedy ja byłam młodą matką i omawiałyśmy każdą kupę
kaszelek czy plamkę na nodze,a syn był zdrowy jak koń i nigdy mnie niczym nie zbyła.
Mała ma wizytę u neurologa w połowie maja,ale po południu,więc ja na niej nie będę i nie
będę wiedziała czy jest wszystko w porządku.Jestem zła za takie traktowanie dzieci właśnie
tych najmniejszych,bo młoda mama bez doświadczenia nie jest w stanie ocenić,czy jest wszystko w porządku,a skoro lekarz mówi ok to mu wierzy i tu jest wszystko popaprane!
01.05.2010 09:31
Jolu, może prywatny gabinet rehabilitacyjny? Dobry, doświadczony rehabilitant nie potrzebuje wskazówek od otropedy / często nie trafionych    / 1- dwie wyzyty z instruktażem i możecie w domciu "walczyć". Na NFZ- owska opiekę za bardzo bym nie liczyła    Podstawa to mądry fizjoterapeuta mniej ortopeda   
A może powiedz mamie, że chętnie Jej potowarzyszysz podczas najbliższej wizyty u lekarza, tylko głośno nie powątpiewaj w Jej łatwowierniość   
01.05.2010 18:56
Jadwigo,ja cały czas chodzę z mamą.Mała miała wcześniej rehabilitanta,ale to było wcseśniej jak jeszcze się małą nie opiekowałam.JESTEM W TEJ RODZINIE OD 1 MARCA.Mała jest słodka,ale z lekarzami nie sposób się dogadać,bo jak nie ma biegunki przez tydzień,albo 39-u stopni gorączki to dziecko zdrowe.Obecnie nie ma żadnych wizyt obowiązkowych tylko bilans2-latka 4-latka,a w tak zwanym międzyczasie tylko wizyta jak dziecko chore,a u mnie dziecko może nie chorować przez rok,ale nie wiem czy się dobrze rozwija czy ma odpowiednią
ilość żelaza,czy odpowiednio przybiera na wadze i nie chodzi o tuczenie,tylko zdrowe żywienie,fluoryzację mleczaków itp.
02.05.2010 16:11
Ja reż chodziłam z moją mała na rehabilitacje. Miała lekka asymetrie. Nawet po wyleczeniu chodziłam z mała bo rehabilitantki nie tylko pokazuja jak sie zajmowac chorym dziekiem, ale pokazały mi takze jak mała prawidłowo nosic, jak ma siedziec podczas zabawy itp. Cenne wskazówki nawet dla zdrowych dzieci   Pozdrawiam
24.05.2010 22:31

Jolanta W.
Pani IWONO właśnie o to chodzi,że byłam z mama i podop[ieczną u ortopedy to pani doktór na moje uwagi dotyczące ,że mała zarzuca prawą nóżką powiedziała,(to się wyrówna)kazała rzyjść na wizytę za 3 m-ce a mnie nie o to chodziło.

Także rehabilitant chce oglądać dziecko po ok. 3 miesiącach chodzenia, a nie jak dopiero co stanie na nogi - to mnie tak mocno nie dziwi.
ale ja już

taka jestem,że dziecko musi się prawidłowo rozwijać.Mała jest po operacji serca jest drobniutka ma 15 m-cy .Jak każde dziecko w tym wieku ma swoje
chęci i niechęci do jedzenia (mała waży 9kg pojechałyśmy do dietetyka ,a PANI dietetyk nie przekarmiać.

To , że dziecko jest na 3 centylu ( a tak własnie jest pod wzgledem wagi) nie oznacza jeszcze nieprawidłowego rozwoju. Wazne jest czy dziecko równo miesięc w miesiąc idzie tym trzecim centylem czy też ma skoki np. spadki wagi o dwa stopnie centylowe tzn. była na 50 centylu , a teraz jest na trzecim oraz na jakim centylu jest pod wzgledem wzrostu. Pani dietetyk chodziło zapewne, by posiłków nie przebogacać np. by nie były przebiałkowane , bo wtedy dziecko też je zle strawi, i mimo, ze wydaje nam się że pakujemy w posiłek 2 razy wiecej miesa i maluch powinien utyć efekt wcale nie jest taki jak bysmy oczekiwali. Generalnie mała chyba ma prawo (skoro jest po opreacji) mieć jakieś niedobory w wadze, co nie znaczy , że nie trzeba tego sprawdzić.
Badania absolutnie obowiązkowe to: badanie ogólne moczu i kału ( wyjda resztki pokarmowe), posiew kału ( na grzyby), badanie kału na pasozyty. Badanie poziomu zelaza i ferrytyny, są też inne ( np. hormony tarczycy, IGE itp.),ale te sa zawsze zlecane na początek .
Generalnie problemom rozwojowym (psycho-ruchowym) często towarzyszą problemy jelitowe, a to dziecko takowe problemy wcześniej mieć musiało skoro było rehabilitowane.
a ja

przecież mogłabym we współpracy ze specjalistami coś więcej zrobić,a tak to nie ma wsparcia.Odnoszę wrażenie,że teraz nie ma takiej troski o dzieci i z łzą w oku wspominam
własną panią pediatrę z przed 30 laty kiedy ja byłam młodą matką i omawiałyśmy każdą kupę
kaszelek czy plamkę na nodze,a syn był zdrowy jak koń i nigdy mnie niczym nie zbyła.

Co do lekarzy to się zgadzam, baaaardzo rónie z nimi bywa, dlatego trzeba obserwować samemu. Kupki ( zapach , konsystencja) są ważne, ważne jak dziecko śpi - czy nie budzi się w nodzy - jeśli tak to prawdopodobnie od mleka , mimo, że nie manifestuje alegrii zmianami skórnymi. Zły apetyt wystepuje przy niskim poziomie żelaza lub alergiach, nie tylko dlatego, że dziecko ma swoje chęci lub niechęci do jedzenia.

Mała ma wizytę u neurologa w połowie maja,ale po południu,więc ja na niej nie będę i nie
będę wiedziała czy jest wszystko w porządku.

Ważne, by przed wiztytą powiedziała Pani mamie o wszystkich swoich obesrwacjach w czasie kiedy mamy nie ma w domu. Wazne jest wszystko, nie tylko nóżka tzn. czy dziecko naśladuje, rozumie mowę (proste polecenia przeniś, daj, oddaj ), czy nie wykazuje dziwnych, nietypowych zachowań np. szczególne zainteresowanie jakąs stereotypową zabawą,dziwne reakcje na światło dzwieki, czy ogląda ksiązeczki i umie pokazać w nich cokolwiek, jak jest z motoryką dużą i małą. Dzieci, u których ujawniły się jakieś zaburzenia w rozoju ruchowym często ( nie zawsze) mogą miec także bardziej lub mniej dyskretne zaburzenia w innych układach np. obniżonemu napićeiu mięsniowemu moga towarzyszyć zaburzenia integracji snesorycznej.
Jestem zła za

takie traktowanie dzieci właśnie
tych najmniejszych,bo młoda mama bez doświadczenia nie jest w stanie ocenić,czy jest wszystko w porządku,a skoro lekarz mówi ok to mu wierzy i tu jest wszystko popaprane!

Też jestem zła, lekarz w ciągu półgodzinnej wizyty nie zobaczy wszystkiego - niestety często nawet sie nie stara, by zobaczyć. Rodzicom trzeba podpowiadać, bo czesto oni są w pracy wtedy gdy zdarzy się coś o czym powinni wiedzieć.
25.05.2010 10:36
Czasami nawet neurolog nie wychwyci wszystkich nieprawidłowości.Moja córcia od drugiego miesiąca życia była rehabilitowana,można więc śmiało takie maleństwo rehabilitować.Jest adoptowana i urodziła się z tzw"chorobą głodową".Była zabiedzona,bez prawidłowych odruchów,typowa hipotrofia.Po roku intensywnej rehabilitacji(masaże,naświetlania,materacyk magnetyczny,rozciąganie),okazało się,że ma również kręcz szyi.Niestety pani neurolog przez rok tego nie zauważyła.Dopiero myśmy w domu sami zauważyli,że główka leci na bok.Kolejna rehabilitacja,żmudna,monotonna,trwająca już sześć lat oddaliła widmo operacji.Zmieniłam neurologa,teraz widzę różnicę w podejściu i zaangażowaniu.Dlatego nie wolno zaniedbywać żadnych niepokojących objawów,lecz szukać pomocy,gdzie się da.
13.06.2010 23:19
tatiana gdzie chodziłas do neurologa?
Ja opiekowałam sie 6mies. chłopcem z ONM.Jeździliśmy do Punktu Wczesnej Interwencji tam miał go w opieceneurolog rechabilitant i panie rehabilitantki   Pokazali jak prawidłowo nosić pielęgnować nawet nie wiecie ile to dało   w ciągu 3 miesięcy nadrobił wiel;e braków ... dużo maluszek baraszkował na macie w domu.
14.06.2010 11:40
Napiszę Ci na priv
14.06.2010 11:55
« Powrót do listy tematów