Witam wszystkie nianie   

Mam pytanie do wszystkich którzy moze mieli albo wiedzą jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi i dziwnymi rodzicami...pracuję u pewnej rodziny juz 3 miesiące z maluszkiem już teraz 9miesięcznym, do tej pory było wszytko ok, ale w październiku miałam otrzymać umowę i od tej pory non stop o wszystko są jakieś pretensje. A to że mam chodzic za dzieckiem i na bieżąco sprzątać po nim zabawki (co robiłam wcześniej kiedy spał), a to że mam tak jak oni całkowicie mojego podopiecznego ograniczać pod względem poruszania się (rodzice chodzą za maluszkiem krok w krok i nie pozwalają samodzielnie się poruszać oraz wspinać na meble bo dziecko traci równowagę i klapie na pupę). Każą mi zmuszać go do ogladania książeczek a on tego nie znosi - jest na etapie ciągłego chodzenia i gryzienia, nie umie się zająć na dłąższą chwilę czytaniem książeczki. Właśnie w tym miesiącu w którym mieliśmy podpisać umowę nagle zamontowali kamerę i stwierdzili że nie zajmuję się maluszkiem tak jak oni (dodam że dziecko jest pod moją opieką bezpieczne i nic nigdy mu się nie stało). Nie wiem co mam o tym myśleć..mam wrażenie że starają się nie dopuścić do umowy i ciągle będę miała z ich strony jakieś problemy..do tego stopnia że myślę nad zmiana pracy..Pomózcie - co robić ?

10.10.2011 08:04

Powiedziała co wiedziała...
Natalio nie widać twojego profilu, więc mam problem jak odczytać twoje intencje.

10.10.2011 09:02

Też nie widzę twego profilu ,ale myślę że faktycznie chodzi o umowę o pracę ,natomiast co do kamery to ja bym szukała nowej pracy ,ale to moje zdanie .Zawsze byłam przeciw i nie zgodziłabym się ,nawet na dyktafon .Nie żebym miała złe intencja co do dziecka ,ale obie strony muszą mieć do siebie i zaufanie i szacunek do wykonywanej pracy .Poproś raz jeszcze o rozmowe w sprawie umowy ,oceń reakcje rodziców i zdecydujesz wtedy sama ,pozdrawiam.

10.10.2011 09:54

Natalia

Witam wszystkie nianie   

Mam pytanie do wszystkich którzy moze mieli albo wiedzą jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi i dziwnymi rodzicami...pracuję u pewnej rodziny juz 3 miesiące z maluszkiem już teraz 9miesięcznym, do tej pory było wszytko ok, ale w październiku miałam otrzymać umowę i od tej pory non stop o wszystko są jakieś pretensje. A to że mam chodzic za dzieckiem i na bieżąco sprzątać po nim zabawki (co robiłam wcześniej kiedy spał), a to że mam tak jak oni całkowicie mojego podopiecznego ograniczać pod względem poruszania się (rodzice chodzą za maluszkiem krok w krok i nie pozwalają samodzielnie się poruszać oraz wspinać na meble bo dziecko traci równowagę i klapie na pupę). Każą mi zmuszać go do ogladania książeczek a on tego nie znosi - jest na etapie ciągłego chodzenia i gryzienia, nie umie się zająć na dłąższą chwilę czytaniem książeczki. Właśnie w tym miesiącu w którym mieliśmy podpisać umowę nagle zamontowali kamerę i stwierdzili że nie zajmuję się maluszkiem tak jak oni (dodam że dziecko jest pod moją opieką bezpieczne i nic nigdy mu się nie stało). Nie wiem co mam o tym myśleć..mam wrażenie że starają się nie dopuścić do umowy i ciągle będę miała z ich strony jakieś problemy..do tego stopnia że myślę nad zmiana pracy..Pomózcie - co robić ?

...wynika z tego ze niechcą z Toba dalej współpracowac i szukaja dziury w całym.moze być tak ze po cichu szukaja kogos innego.natomiast jesli jest Ci tam źle to powiedz że odchodzisz i poszukaj innej pracy.

10.10.2011 14:03

AGNIESZKA K.

Też nie widzę twego profilu ,ale myślę że faktycznie chodzi o umowę o pracę ,natomiast co do kamery to ja bym szukała nowej pracy ,ale to moje zdanie .Zawsze byłam przeciw i nie zgodziłabym się ,nawet na dyktafon .Nie żebym miała złe intencja co do dziecka ,ale obie strony muszą mieć do siebie i zaufanie i szacunek do wykonywanej pracy .Poproś raz jeszcze o rozmowe w sprawie umowy ,oceń reakcje rodziców i zdecydujesz wtedy sama ,pozdrawiam.

Witam , a ma Pani własne dzieci?? ja kiedyś zanim zaszłam w ciąże oglądając filmiki z ukrytych kamer też mówiłam, że to chamstwo nagrywać pracę opiekunki itd ale dziś jako mama i niania jestem odmiennego zdania, niech sobie rodzic sprawdzi co dzieje się z jego dzieckiem podczas pobytu z nianią, ja zostawiając dziecko pod taką opieką na pewno bym sprawdziła pytając o zdanie opiekunkę czy mogę dla pewności kilka razy ją sprawdzić nie mówiąc w jaki dzień-jeśli niema nic do ukrycia zgodzi się, przecież nie musi 9 h siedzieć na dywaniku z dzieckiem i na okrągło gadać aby rodzic był zadowolony, wystarczy opieka, trochę zabawy,trochę szaleństwa, ale najważniejsze i tak będzie bezpieczeństwo a nie zabawa na pokaz.Widziałam w Pani profilu,że opiekuje się Pani dziećmi u siebie w domku i ok jeśli rodzic ma zaufanie to świetnie ,ale ja jestem zdania,że jak odbywa się to u rodzica to jak najbardziej trzeba dmuchać na zimne    W końcu to żywe dziecko- najwspanialszy mały człowieczek a nie forsa, że jak zginie to opiekunka wyleci i tyle , jak zrobi dziecku krzywdę to ślad zostaje na całe życie i nikt nam nie zwróci takiego dziecka jakim było na początku. Wiem,że temat nie dotyczy tego ale chciałam się wypowiedzieć.

Co do Pani Natali, nie wiem na co czeka, rozmowa to podstawa- nie chcą się wywiązać zumowyto bye bye ,bo jak raz oszukają to już tylko będą sypać oszustwami a Pani biedna będzieopłakiwać swój los.

10.10.2011 18:05

AGNIESZKA K.

Też nie widzę twego profilu ,ale myślę że faktycznie chodzi o umowę o pracę ,natomiast co do kamery to ja bym szukała nowej pracy ,ale to moje zdanie .Zawsze byłam przeciw i nie zgodziłabym się ,nawet na dyktafon .Nie żebym miała złe intencja co do dziecka ,ale obie strony muszą mieć do siebie i zaufanie i szacunek do wykonywanej pracy .Poproś raz jeszcze o rozmowe w sprawie umowy ,oceń reakcje rodziców i zdecydujesz wtedy sama ,pozdrawiam.


prosze obejrzec ten filmik a potem sprobowac udowodnic komukolwiek ze nagrywanie pozostawionych obcej osobie dzieci to cos zlego     (((

10.10.2011 18:58

NIE BIJĘ DZIECI ,musiałabym być chora oddać dziecko posiniaczone rodzicom ,wogóle co to jest za chore podejście ,czuję się urażonaSurprised Jolu mam 2 córki.I bez kamery można stwierdzić jak dziecko jest traktowane przez nianie ,wystarczy czy przychodzi na następny dzień z chęcia czy płaczem do niani ,wszystko .Filmu nie ogladałam ,są to dla mnie skrajne przypadki tak samo jak rodzice bijące swoje dzieci ,pozdrawiam

AGNIESZKA K. edytowała ten post 10.10.2011 19:07
10.10.2011 19:02

AGNIESZKA K.

NIE BIJĘ DZIECI ,musiałabym być chora oddać dziecko posiniaczone rodzicom ,wogóle co to jest za chore podejście ,czuję się urażonaSurprised Jolu mam 2 córki.I bez kamery można stwierdzić jak dziecko jest traktowane przez nianie ,wystarczy czy przychodzi na następny dzień z chęcia czy płaczem do niani ,wszystko .Filmu nie ogladałam ,są to dla mnie skrajne przypadki tak samo jak rodzice bijące swoje dzieci ,pozdrawiam

p.Agnieszko- ja nawet nie podejrzewam ze pani bije dzieci. moja intencja byla taka ze nalezy miec ograniczone zaufanie do ludzi bo oddaje sie obcej osobie swoj najwiekszy skarb- a wybierając taką osobe nie mysle, ze robi sie to bez odrobiny zaufania    niestety jak mozna sie dac oszukac- filmik jest dowodem. jest tego w internecie cala masa   dlatego nie skrajnych przypadkow dotyczy moj post tylko pozwolenia na monitoring przed ktorym tak wielu sie broni !!! ja osobiscie nie widze w tym nic zlego. a tak juz na temat - nic juz sie nie odwroci jesli taka niania przepracuje tylko ten jeden raz- wystarczy zeby dziecko doznalo krzywdy .     (

10.10.2011 19:18

Natalio, nie zwlekaj i jak najszybciej rozmów się z rodzicami podopiecznego.

Czuję, że zmienili zdanie bo mają na oku nianię, która woli pracować na czarno... A może będzie jeszcze tańsza niż Ty?

Czas działa na Twoją niekorzyść, więc im szybciej tym lepiej.

10.10.2011 19:29

O mój Boże!!

Ten filmik jest przerażający!!

Naprawdę wszystko mi się w środku zagotowało!

I też nie dziwie się rodzicom, którzy chca sprawdzać nianie, szczególnie jeśli dziecko jest po prostu takie malutkie...

Aneta S. edytowała ten post 10.10.2011 19:33
10.10.2011 19:32

Jolanto K.

Mam podobne zdanie nt. kamerki w domu podopiecznego.

Mnie nie przeszkadza w niczym   . A Rodzice mają komfort psychiczny   

10.10.2011 19:32

Aneta S.

O mój Boże!!

Ten filmik jest przerażający!!

Naprawdę wszystko mi się w środku zagotowało!

I też nie dziwie się rodzicom, którzy chca sprawdzać nianie, szczególnie jeśli dziecko jest po prostu takie malutkie...

Ja ten filmik widziałam parę m-cy temu i więcej do niego nie zaglądam, bo mi szkodzi na serce, myślałam, że zejdę na zawał jak zobaczyłam tę bandytkę w akcji...

10.10.2011 19:36

wyczułam ,dlatego nie ogladałam,jestem za słaba na takie nagrania

10.10.2011 21:01

Jolanta K.

AGNIESZKA K.

NIE BIJĘ DZIECI ,musiałabym być chora oddać dziecko posiniaczone rodzicom ,wogóle co to jest za chore podejście ,czuję się urażonaSurprised Jolu mam 2 córki.I bez kamery można stwierdzić jak dziecko jest traktowane przez nianie ,wystarczy czy przychodzi na następny dzień z chęcia czy płaczem do niani ,wszystko .Filmu nie ogladałam ,są to dla mnie skrajne przypadki tak samo jak rodzice bijące swoje dzieci ,pozdrawiam

p.Agnieszko- ja nawet nie podejrzewam ze pani bije dzieci. moja intencja byla taka ze nalezy miec ograniczone zaufanie do ludzi bo oddaje sie obcej osobie swoj najwiekszy skarb- a wybierając taką osobe nie mysle, ze robi sie to bez odrobiny zaufania    niestety jak mozna sie dac oszukac- filmik jest dowodem. jest tego w internecie cala masa   dlatego nie skrajnych przypadkow dotyczy moj post tylko pozwolenia na monitoring przed ktorym tak wielu sie broni !!! ja osobiscie nie widze w tym nic zlego. a tak juz na temat - nic juz sie nie odwroci jesli taka niania przepracuje tylko ten jeden raz- wystarczy zeby dziecko doznalo krzywdy .     (

Rozumiem

10.10.2011 21:05

AGNIESZKA K.

Jolanta K.

AGNIESZKA K.

NIE BIJĘ DZIECI ,musiałabym być chora oddać dziecko posiniaczone rodzicom ,wogóle co to jest za chore podejście ,czuję się urażonaSurprised Jolu mam 2 córki.I bez kamery można stwierdzić jak dziecko jest traktowane przez nianie ,wystarczy czy przychodzi na następny dzień z chęcia czy płaczem do niani ,wszystko .Filmu nie ogladałam ,są to dla mnie skrajne przypadki tak samo jak rodzice bijące swoje dzieci ,pozdrawiam

p.Agnieszko- ja nawet nie podejrzewam ze pani bije dzieci. moja intencja byla taka ze nalezy miec ograniczone zaufanie do ludzi bo oddaje sie obcej osobie swoj najwiekszy skarb- a wybierając taką osobe nie mysle, ze robi sie to bez odrobiny zaufania    niestety jak mozna sie dac oszukac- filmik jest dowodem. jest tego w internecie cala masa   dlatego nie skrajnych przypadkow dotyczy moj post tylko pozwolenia na monitoring przed ktorym tak wielu sie broni !!! ja osobiscie nie widze w tym nic zlego. a tak juz na temat - nic juz sie nie odwroci jesli taka niania przepracuje tylko ten jeden raz- wystarczy zeby dziecko doznalo krzywdy .     (

Rozumiem

p.Agnieszko. naprawde nie mialam zlych intencji co do pani . jesli nie zostalam zrozumiana na poczatku to teraz juz mysle,ze tak    ale widze ze komus sie nie podoba nasz tok myslenia    nawet gdy my sie nie zgadzamy pod tym jednym wzgledem to mysle ze obu nam zalezy na dobru dziecka ? a komus chyba nie bardzo skoro ocenia ujemnie nasze posty?    przykre...bo to tak wyglada,ze komus sie nie podoba ze nam zalezy na bezpieczenstwie dzieci? mam nadzieje,ze to nikt kto sie chce zajmowac dziecmi w przyszlosci?     (

10.10.2011 21:34

Witam,
ja też podzielam zdanie Niań , które rozumieją Rodziców i nie mają nic przeciwko monitorowaniu ich pracy. Czasem może też być to z korzyścią dla Niani, gdyby np. dziecko nabiło sobie siniaka, a to nieuchronne niestety, Niania nie musiałaby czuc się niezręcznie , ponieważ kamera zarejestrowałaby że dziecko nabiło sobie siniaka samo podczas np. zabawy, uderzając się zabawką... Stad moja opinia że kamera jest korzystnym rozwiązaniem dla obu stron. Jednak Rodzice powinni Nianię poinformować o posiadaniu kamer, wymaga tego zarówno prawo jak i uczciwość...

10.10.2011 21:47

Mnie monitorowanie nie przeszkadzaloby, pod warunkiem, że nie wiedziałabym o "Wielkim Bracie". Swiadomość, że ktoś mnie nagrywa byłaby dla mnie krępująca, natomiast nieświadomość tego faktu zupełnie by mnie nie bolała - i tak nie mam nic do ukrycia w moich kontaktach z dziećmi.

10.10.2011 23:17

AGNIESZKA K.

NIE BIJĘ DZIECI ,musiałabym być chora oddać dziecko posiniaczone rodzicom ,wogóle co to jest za chore podejście ,czuję się urażonaSurprised Jolu mam 2 córki.I bez kamery można stwierdzić jak dziecko jest traktowane przez nianie ,wystarczy czy przychodzi na następny dzień z chęcia czy płaczem do niani ,wszystko .Filmu nie ogladałam ,są to dla mnie skrajne przypadki tak samo jak rodzice bijące swoje dzieci ,pozdrawiam

Nie zawsze z obserwacji dziecka da się wywnioskować, czy lubi nianie czy nie. Często dzieci są w taki okresie życia, że bardzo trudno im rozstać się ze swoimi rodzicami i wtedy baaardzo często reagują na widok niani płaczem, chowaniem się, unikaniem. Nie jest to wymierzone w nianię, a ma tylko za zadanie przekazanie rodzicom info: "Wolę być z Tobą mamo/tato niż z ...". I setki są takich sytuacji, gdzie dziecko z pierwszego rzutu oka "nie lubi niani" (np.: długi pobyt z rodzicem i nagła rozłąka -wakacje, przerwa świąteczna, weekend;bunt;itd.). Kamerom, dyktafonom mówię TAK, bo pewność rodziców, zaspokojenie ich widzy, upewnienie się, że dziecko jest bezpieczne, szczęśliwe pod opieką niani jest ważne! Te urządzenia TYLKO za wcześniejszym powiadomieniem o tym niani.

Co do autorki postu: pogadaj z rodzicami. Dowiedz się, o co tak naprawdę chodzi. Na spokojnie, przy herbacie, po pracy Twojej i ich. Jeśli nie będą chcieli za bardzo współpracować, czyli podać konkretnych argumentów, co stoi za takim nagłym niezadowoleniem - pożegnaj się z nimi. Ja bym tak zrobiła. A na samym wstepie rozmowy przypomnij o ustaleniach: podpisanie umowy, która "leży i czeka". Powodzenia  

11.10.2011 00:25

beata    .

Natalia

Witam wszystkie nianie   

Mam pytanie do wszystkich którzy moze mieli albo wiedzą jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi i dziwnymi rodzicami...pracuję u pewnej rodziny juz 3 miesiące z maluszkiem już teraz 9miesięcznym, do tej pory było wszytko ok, ale w październiku miałam otrzymać umowę i od tej pory non stop o wszystko są jakieś pretensje. A to że mam chodzic za dzieckiem i na bieżąco sprzątać po nim zabawki (co robiłam wcześniej kiedy spał), a to że mam tak jak oni całkowicie mojego podopiecznego ograniczać pod względem poruszania się (rodzice chodzą za maluszkiem krok w krok i nie pozwalają samodzielnie się poruszać oraz wspinać na meble bo dziecko traci równowagę i klapie na pupę). Każą mi zmuszać go do ogladania książeczek a on tego nie znosi - jest na etapie ciągłego chodzenia i gryzienia, nie umie się zająć na dłąższą chwilę czytaniem książeczki. Właśnie w tym miesiącu w którym mieliśmy podpisać umowę nagle zamontowali kamerę i stwierdzili że nie zajmuję się maluszkiem tak jak oni (dodam że dziecko jest pod moją opieką bezpieczne i nic nigdy mu się nie stało). Nie wiem co mam o tym myśleć..mam wrażenie że starają się nie dopuścić do umowy i ciągle będę miała z ich strony jakieś problemy..do tego stopnia że myślę nad zmiana pracy..Pomózcie - co robić ?

...wynika z tego ze niechcą z Toba dalej współpracowac i szukaja dziury w całym.moze być tak ze po cichu szukaja kogos innego.natomiast jesli jest Ci tam źle to powiedz że odchodzisz i poszukaj innej pracy.

Dokladnie ,nic dodać nic ująć ,jestem tego samego zdania co Beata.Najprawdopodbniej szukają nowej ''lepszej'' oczywiscie w ich mniemaniu ,opiekunki do dziecka.Jednakże ja na Twoim miejscu robila bym swoje i sie zbytnio tym nie przejmowala,skoro oni maja takie podejscie.Życzę powodzenia w szukaniu nowej pracy.Głowa do góry ,bo nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo   

11.10.2011 08:26

Jolanta K.

AGNIESZKA K.

Też nie widzę twego profilu ,ale myślę że faktycznie chodzi o umowę o pracę ,natomiast co do kamery to ja bym szukała nowej pracy ,ale to moje zdanie .Zawsze byłam przeciw i nie zgodziłabym się ,nawet na dyktafon .Nie żebym miała złe intencja co do dziecka ,ale obie strony muszą mieć do siebie i zaufanie i szacunek do wykonywanej pracy .Poproś raz jeszcze o rozmowe w sprawie umowy ,oceń reakcje rodziców i zdecydujesz wtedy sama ,pozdrawiam.


prosze obejrzec ten filmik a potem sprobowac udowodnic komukolwiek ze nagrywanie pozostawionych obcej osobie dzieci to cos zlego     (((

Przecież to nagranie to jakaś bujda.

11.10.2011 14:15

Jakość nagrania b. kiepska. W internecie dużo takich filmików, w których" jakieś kobiety" biją lub wręcz dręczą dzieci - ale jak rozpoznałyście, że to niania? Tytuł filmiku, to jeszcze nie dowód.

11.10.2011 14:33

to prawda ze film niczym nie dowodzi ze chodzi o nianie    no, poza tytulem ... a moze rzeczywiscie to tata filmuje mamę,jak katuje swoje dziecko    nie wiemy dokladnie i nigdy sie nie dowiemy bo filmik nie jest autoryzowany- jak wiekszosc przekazu w internecie    mozna sie tylko domyslac ,ze ktos zalozyl monitoring w swoim domu zeby filmowac swoją żonę... lub nianie ... lub ciocie ...lub kazdą inną osobę,ktora nie wie ze jest filmowana... nie zmienia to faktu,ze takie sytuacje sie zdarzaja i niekiedy napewno dotycza nań!!! moglam znalesc inny film ale skopiowalam pierwszy z brzegu ... dla przyjemnosci sceptyków mozna znalesc duzo innych ..ale po co? nie chodzi o tresc tego filmu, tylko o przydatnosc monitoringu ! ja ciągle jestem za pozwoleniem na filmowanie dla swojego i dzieci bezpieczenstwa ! jedna z pan napisala ze dla siebie tez widzi korzysc z filmowania bo mozna udowodnic,ze nic niania nie zrobila tylko dziecko np. samo nabilo sobie guza ! czy to cos zlego? nie mysle. mozecie sie ze mną nie zgadzać . to jest moje prywatne zdanie i ja np. z checią przyzwolilabym na monitoring ... zresztą -żaluje, ze nie mialam takich mozliwosci kiedys, gdy bawilam prawie roczne dziecko i skrecilo nozke przy nieudolnej probie stawania przy wersalce. rodzice nie zarzucali mi niedbalstwa ale ja sama czulam sie zle z tym ,ze moze pomysleli sobie cos zle o mnie .mialabym dowod a tak musialo starczyc moje slowo. na szczescie starczylo ale do dzis jest mi przykro z tego powodu   

11.10.2011 15:09

Na temat monitoringu, jego przydatności czy szkodliwości a przede wszystkim legalności dyskutowałyśmy w innym wątku.Zdania oczywiście podzielone.

Wracając do tematu - w tym konkretnym przypadku monitoring ma służyć jako narzędzie do zniechęcenia niani, aby albo przestała upominać się o swoje prawa albo, żeby odeszła.

11.10.2011 15:17

podejrzewam, ze na tym forum juz byla mowa o wszystkim . czy to oznacza ,ze juz wiecej nie mozna o tym wspominac? nie uczestniczylam w poprzedniej dyskusji na temat monitoringu z prostego powodu, ze mnie tu jeszcze nie bylo.    a zalozycielka tego postu wspomina o monitoringu i stąd moje zaangazownie   mam nadzieje Elżbieto Olgo ze ci to nie przeszkadza ? jakos tak zgasilas mnie   

11.10.2011 15:53

No, nie - nie miałam zamiaru Cię gasićCry. Poszukaj tego wątku. Musimy się pilnować z "trzymaniem się teamatu" - bo posty mogą być usunięte. Do każdego z tematów możesz się "podłączyć" w dogodnym dla Ciebie momencie.

11.10.2011 16:03
« Powrót do listy tematów