Czy Panie ogłaszające się tutaj aby na pewno szukają pracy??

Forum » Czy Panie aby na pewno szukają pracy???

Kilka spostrzeżeń potencjalnego pracodawcy: Od kilku miesięcy szukam Pani do pomocy w prowadzeniu domu - tak, jak napisałam, PANI, a nie służby, osoby do poniżania i ubliżania - i co mam w zamian? najdłużej, jak mi się udało, miałam Panią na 6 tygodni.... Proponowana płaca - 10 zł za godzinę, zawsze zaokrąglane w górę. Dodatkowo oczywiście możliwość zrobienia sobie kawy, herbaty, napoje zimne. Jeżeli w planie było mycie okien - dodatkowe pieniądze. W dalszej perspektywie proponowałam zatrudnienie na umowę o pracę, opłacenie składek ZUS i pensję o połowę wyższą, niż mają panie pracujące w firmach sprzątających. Jaki efekt? Sprzatam sama........ Za każdym razem sytuacja wyglądała podobnie: panie skracały czas pracy - z 4,5 godz do 3 godz, sprzątanie nie było zbyt dokładne, a oczekiwały płacy jak za 5 godzin. Nie wspomnę o takich prostych " błędach" jak umycie posadzki kamiennej płynem do drewna, gdzie potem wywijaliśmy tańce gromadnie rodziną, czy wytarcie demestosu w łazience ciemnym ręcznikiem, przypalenie koszuli i takie tam drobne potknięcia... Więc jeżeli to przeczytają jakieś Panie, które szukaja pracy jao pomoce domowe - proszę niech się wypowiedzą na ten temat. Bo ja mam jakies nieodprate wrażenie, że panie pracę u osoby prywatnej traktują zupełnie inaczej, niż pracę w firmie - tam, idąc do pracy jako sprzątaczka, jest się sprzątaczką - a u osoby prywatnej zatrudnia się jako pomoc domowa, a chce się być ... no właśnie - kim? Dziękuję.

28.12.2011 09:48

Witam Panią pani Anno. Powiem szczerze że jestem zaskoczona tym co Pani opisuje. Myślę że te Panie nie szanuja pracy i obojętnie w jakim charakterze ją podejmą to efekt ich pracy będzie podobny.Rozumiem Pani oburzenie faktem źle  wykonanej pracy. Ja staram się o pracę jako pomoc domowa ale mało kto docenia doświatczenie wynikające z wieku i bycia żoną, matką i gospodynią domową.Potencjalni pracodawcy oczekują referencji tak jak by one były gwarantem uczciwości,żetelności i umiejętności.Wiek 55 lat to tez bariera jak i to że pierwsze wrażenie sprawiam osoby pewnej siebie i dumnej. Osoby które mnie poznały mówią ze tak mnie odebrały w pierwszym kontakcie a jestem zupełnie inna osobą  pogodną, przyjazną, nie konfliktową, otwartą na ludzi. Życzę Pani  powodzenia w poszukiwaniu odpowiedzialnej pomocy domowej.
Pozdrawiam Janina R

28.12.2011 12:01

Witam Pani Aniu
Bardzo mi przykro że trafiała Pani na osoby które traktowały swoją prace dość powierzchownie, ale my poszukujące pracy staramy się naprawde, sprzątamy jak u siebie w domu.Czasami jest to też żle traktowane i posądzane jesteśmy o przeciąganie godzin, ale jak się trafia na mieszkanie które jest nie sprzątane przez kilka miesięcy to trudno to ogarnąć przez 4godz.
Tak więc Pani Aniu my również nieraz mamy pecha.
Pozdrawiam serdecznie a w Nowym Roku życzę znalezienia takiej pomocy z której będzie Pani zadowolona Wszystkiego Najlepszego Bożena M.

28.12.2011 15:34

Dziękuję Paniom za dopowiedź;
Niestety - przykłady, które tutaj przytoczyłam zdarzyły się naprawdę. A to tylko kilka... Zdecydowałam się napisac ten post i poruszyć ten temat, bo jak zauwazyłam, wypowiedzi jest i owszem, sporo, ale raczej tylko ze strony was - Pań poszukujących pracy. Co do wypowiedzi Pani Janiny - jak Pani pewnie zwróciła uwagę, ja w swoim ogłoszeniu wyraźnie zaznaczyłam, że szukam osoby powyżej 40 lat. Z prostej przyczyny- młode dziewczyny może i są fajne, sympatyczne, uczciwe i chętne do pracy, ale one najczęsciej podejmują sie tej pracy dorywczo, na chwilę - co jest też zrozumiałe- a mnie zależy na Pani na STAŁE, która będzie się chciała z nami, z naszym domem związać na długo. I na to liczę zaznaczając wiek  40+... Mam nadzieję, że to mi się uda  

29.12.2011 09:06

Witam!!

Życzę, żeby Pani znalazła osobę godną zaufania i w pełni wywiązującą się ze swoich obowiązków. Najprędzej znajdzie Pani pomoc z polecenia np. znajomych i wtedy taka osoba, skoro sprawdziła się u innych to i Pani też byłaby zadowolona. Wskazany przez Panią wiek nie zawsze gwarantuje znalezienie pomocy na stałe. Jesli chodzi o mnie to obecnie mam niespełna 29 lat, sprzątam od 5 lat, w tym przez cały ten czas w dwóch domach. W tygodniu pracuję zawodowo, więc na sprzątanie mam czas jedynie w weekendy lub w razie potrzeby biorę urlop w pracy. Pierwszy dom do sprzątania znalazłam w ogłoszeniu, a pózniej to już poszło z polecenia. Wszyscy są zadowoleni, traktuję sprzatanie jako zajęcie dodatkowe, co nie oznacza, że dorywcze. Niestety z braku czasu nie jestem w stanie przyjmować nowych zleceń. Pozdrawiam!! I życzę znalezienia pomocy domowej. 

29.12.2011 21:57

anna a.

Dziękuję Paniom za dopowiedź;
Niestety - przykłady, które tutaj przytoczyłam zdarzyły się naprawdę. A to tylko kilka... Zdecydowałam się napisac ten post i poruszyć ten temat, bo jak zauwazyłam, wypowiedzi jest i owszem, sporo, ale raczej tylko ze strony was - Pań poszukujących pracy. Co do wypowiedzi Pani Janiny - jak Pani pewnie zwróciła uwagę, ja w swoim ogłoszeniu wyraźnie zaznaczyłam, że szukam osoby powyżej 40 lat. Z prostej przyczyny- młode dziewczyny może i są fajne, sympatyczne, uczciwe i chętne do pracy, ale one najczęsciej podejmują sie tej pracy dorywczo, na chwilę - co jest też zrozumiałe- a mnie zależy na Pani na STAŁE, która będzie się chciała z nami, z naszym domem związać na długo. I na to liczę zaznaczając wiek  40+... Mam nadzieję, że to mi się uda  

PANI ANIU NIE SZUKAM WPRAWDZIE PRACY BO MAM TRZY DOMY I MIESZKAM DALEKO ALE PROSZĘ MI UWIERZYĆ , ŻE JEŚLI BYŁYBY INNE OKOLICZNOŚCI TO CHĘTNIE BYM PODJĘŁA PRACĘ U PANI Smile . PROSZĘ SZUKAĆ I CZEKAĆ ! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU .Laughing

30.12.2011 23:44

Pani Aniu ja zajmuję sie sprzątaniem jako pomoc juz 1.5 roku, obecnie sprzątam 5 dni w tygodniu, każdego dnia u kogo innego ( 5 domów) aż 3 domy były z polecenia. Zawszę mam ustaloną kwotę za całość sprzątania, bo według mnie lepiej sie to sprawdza niż płaca na godziny, a zdarza sie tak że czasami sprząta się krócej, a czasami dłużej np. mieszkanie 70 m2 z 1 łazienką posprzątanie zajmujje mi 2,5 h, ale jak ostatnio byłam po chorobie to 3,5 h mi zajeło, a jak sie pośpieszę to spokojnie w 2 h sie wyrobię, dodam że dostaję za to 60zł każdorazowo. Mam nadzieję że trafi pani w końcu na osobę uczciwą i żetelną. Tego życzę.

31.12.2011 10:37

Pani ANiu, ażnie wiem co napisac, każdy z nas jest tylko człowiekiem, Każdy z nas traktuje życie jak chce - inaczej, 
Ja podejmując pracę w pierwszym domu od razu zaznaczyłam że chcę pracy na stałe, na ogłoszenia " szukam pomocy dorywczo" nie odpowiadałam lub odmawiałam, w tej chwili mam 5 domów w których regularnie sprzątam, poznaję dom przez 1-2 dni, potem idzie mi lepiej i szybciej, wiem co i kiedy wziąć. Nie pracuję za godznę bo... raz idzie raca szybciej raz wolniej, raz sprzątnięcie domu zajmuje mi 3 godz a następnym razem 5, zależy od dnia, "bałaganu" i chęci. Nigdy nei chciała bym usłyszeć, "naciąga Pani na godizny" dlatego kasuję za zlecenie.
Ja jestem bardzo zadowolona z moich pracowawców, myślę że oni też ze mnie   
życzę Pani aby w Nowym roku znalazła Pani osobę uczciwą i spełniającą Pani oczekiwania. 

01.01.2012 21:58

Pani Aniu

Niestety ludzie są tylko ludzmi i zawsze w każdym środowissku znajdzie się czarna owca lub owce i Pani właśnie trafiła na takie osoby. 

Może ten post nie całkiem jest na temat ale wydaje mi się, że jest to dobre miejsce

Takie podejscie do pracy i pracodawcy jest naganne ale nie tylko pracodawców to dotyka. Zdarzyło mi się to już pare razy , że ponoć zostaje przyjęta do pracy na stałe , pracuje parę tygodni, miesięcy , odsprzątam mieszkanie czy też dom i bez słowa wytłumaczenia pracodawca zmienia zdanie. Ponoć był zadowolony, przecież nie pracowałabym parę miesięcy gdyby tak nie było. Nic mnie tak nie wkurza jak sposób w jaki to jest robione, ja muszę pisać, dzwonic czy mam przyjśc w danym dniu a Pani poprostu w ostatniej chwili pisze mi że musi zrezygnować. Czy tak się postępuje, mogła by przynajmniej zadzwonic , czasami czuję się jak..... (nie napiszę jak kto, bo może to być różnie odebrane) dobrze opłacana ale trzeba zmienić na lepszy ? tańszy model ? Kultura działa w dwie strony, nie tylko pracodawcy są oszukiwani my także. 

 

Pozdrawiam serdecznie Pomoce domowe oraz Pracodawców    

03.01.2012 09:59

Dziękuję za kolejne wypowiedzi. Dwie ostatnie dały mi do myślenia - wydawało mi się że płaca za godzinę jest uczciwym podejściem - ja zawsze tak byłam wynagradzana. Cóż, może to błąd... Ale powołując się na ostatnią wypowiedź - Pani pisze, że posprzątanie mieszkania 70 m2 zajmije Pani ok 3h, to jak to jest możliwe, że ktoś próbuje mi wytłumaczyć że posprzątał 120 m w 2,5 godziny?
Mnie, taka powierznia zajmuje min 5 godzin.
Cóż - jeszcze nie zdarzyło mi się od tak "wyrzucić" żadnej pani. Co więcej, każdą informowałam, że szukam osoby na stałe i prosiłam, aby się do tego odniosła. Póki co, mam nadzieję, że się w końcu uda. Dziękuję jeszcze raz za cenne uwagi. Pozdrawiam także wszystkie Panie w Nowym Roku. 

03.01.2012 15:35

Witam serdecznie Panie!!!

jestem pomocą domową od prawie 3 miesięcy - pracuję raz w tygodniu w piątki po 6 godzin - w tym sprzątanie dwupokojowego mieszkania, kuchnia, łazienka - prasowanie.....

nie narzekam choć powiem szczerze wolałabym aby pracodawca doceniał przede wszystkim mój czas jaki poświęcam na pracy.......

jedna z Pań w wypowiedzi napisała:

...."Nic mnie tak nie wkurza jak sposób w jaki to jest robione, ja muszę pisać, dzwonic czy mam przyjśc w danym dniu a Pani poprostu w ostatniej chwili pisze mi że musi zrezygnować. Czy tak się postępuje, mogła by przynajmniej zadzwonic , czasami czuję się jak..... (nie napiszę jak kto, bo może to być różnie odebrane) dobrze opłacana ale trzeba zmienić na lepszy ? tańszy model ? Kultura działa w dwie strony, nie tylko pracodawcy są oszukiwani my także...... - ZGADZAM SIĘ Z PANIĄ W ZUPEŁNOŚCI - JAK NIE MA ZAUFANIA I DOCENIENIA PRACY PO STRONIE PRACODAWCY - TAK NIE BĘDZIE TEGO SAMEGO ZE STRONY PRACOWNIKA - najgorsze co ma być to nieszczerośc!!!!! jeżeli żle wykonujemy pracę - powinno być to od razu zasugerowane od pracodawcy a nie jak to się mówi na zbity pysk wywalać i to jeszcze nieświadomie nic nie mówiąc szczerze aż pracownik sam się domyśli jeżeli pracodawca nie dzwoni i nie chce z nami wyjaśnić sprawy do końca!!!!!!

Naprawdę mam wrażenie że większość Pomoc domowych traktowana jest jakbyśmy nie byli ludżmi!!!! Kultura ma działać w obie strony!!!

Pozdrawiam serdecznie!!!!

03.01.2012 22:14

anna a.

Dziękuję za kolejne wypowiedzi. Dwie ostatnie dały mi do myślenia - wydawało mi się że płaca za godzinę jest uczciwym podejściem - ja zawsze tak byłam wynagradzana. Cóż, może to błąd... Ale powołując się na ostatnią wypowiedź - Pani pisze, że posprzątanie mieszkania 70 m2 zajmije Pani ok 3h, to jak to jest możliwe, że ktoś próbuje mi wytłumaczyć że posprzątał 120 m w 2,5 godziny?
Mnie, taka powierznia zajmuje min 5 godzin.
Cóż - jeszcze nie zdarzyło mi się od tak "wyrzucić" żadnej pani. Co więcej, każdą informowałam, że szukam osoby na stałe i prosiłam, aby się do tego odniosła. Póki co, mam nadzieję, że się w końcu uda. Dziękuję jeszcze raz za cenne uwagi. Pozdrawiam także wszystkie Panie w Nowym Roku. 

witam jest to możlwie, 
Ja mam 2 takie domy, ok 100-120 m. jak się spręże to  zajmuje mi to ok 2-3 godz. ale ... te domy są prawie puste, i sąregularnie sprzątane, ile zajmie odkurzenei i umycie podłogi? 15-20 min? potem ok 30-45 min łazienka i kuchania. w jednym domu mam 1 łazienkaw drugim 2 łazienki, ale ... mam jeden dom 100 m gdzie sparzątanie mi zajmuje 6 godz., jest "zagracony" i jest w nim naprawdę duuuużo pracy, przestawić stołek stolik ławę regalik, powycieraćgo, poukładać posprzątać ubrania koce kocyki serwetki.... masakra, ai najbardziej go lubię, tam mimo iż sięnarobię widać że byłam    jak wychodzę to jestem zadowolona że widać porządek    
pozdrawiam. 

04.01.2012 00:05

powiem tak - ja mam do posprzątania około 50 metrów z prasowaniem - zajmuje mi samo sprzątanie 3-3,5 godziny bez żadnej przerwy na odpoczynek, drugie tyle poświęcam prasowaniu - Pani u której sprzątam jest bardzo wymagająca i niestety rzeczy muszą być naprawdę bardzo dobrze wyprasowane - w tym ciuszki 2,5 letniego chłopczyka, eleganckie koszule i bluzki właścicieli - powiem szczerze to po takim prasowaniu jestem bardziej wykończona niż po sprzątaniu...... - pomimo iż prosiłam o zakup nowej deski do prasowania - bo ta akurat zepsuta i z trudem się ją rozkłada - moja prośba choć była wysłuchana i obiecano, że zakupią nową - niestety do dnia dzisiejszego prasuję na zepsutej desce - sprawia mi to kłopot - brak siły w dłoniach aby ją rozłożyć i zostaje mi prasowanie na stole czy blacie......

czasami prasowanie przedłuża mi się do 30 minut więcej - za ten czas nie biorę nic - choć powinnam doliczyć sobie te 30 minut - no ale cóż........

ostatnio musiałam czekać na właścicieli po 6 godzinach pracy na zapłatę - nie doczekałam się - akurat to było przed samą wigilią - czekałam godzinkę dłużej - doliczyłam sobie za zmarnowanie czasu - bo niestety jeżeli właściciel nic nie mówi wychodząc z domu lub nie reaguje na moje telefony - to wydaje mi się, że traktowanie w takiej sytuacji pracownika nie jest dobre na dłuższą metę!!!!

i właśnie o to mi chodzi - przy moim mało docenianym czasie........ chciałabym aby poprawiła się ta sytuacja - zdążyłam przyzwyczaić się już do pracy - pomimo zasugerowań ze strony pracodawcy staram się wykonywać należycie pracę jaką mi powierzono.....

JA WIEM ŻE NIEKTÓRE Z NAS MAJĄ ŚREDNIE A NAWET WYŻSZE WYKSZTAŁCENIA (powinno być to traktowane troszeczkę lużniej - nie wywyższając się ze strony pracodawcy!!!...) - WIĘC PRACODAWCY TRAKTUJCIE NAS Z SZACUNKIEM I DOCEŃCIE TO CO DLA WAS ROBIMY - JESTEŚMY LUDŻMI A NIE MASZYNAMI - KAŻDY Z NAS POPEŁNIA BŁĘDY - można tego uniknąć - POROZMAWIAJ Z NAMI A NIE OD RAZU KRYTYKUJ!!!!

Pozdrawiam Basia

 

Basia B. edytowała ten post 04.01.2012 10:50
04.01.2012 09:56

Pani Aniu po pierwsze jako pracodawca ma pini obowiazek dostarczyc odpowiednie srodki do pracy a nie narzekac, ze potem jezdzi pani po podlodze wraz z rodzina. jezeli ma panie jakies problemy zwiazane z wykonywana praca przez pomoc domowa to takie rzeczy pisze sie od razu. Jak panie bedzie tak dalej robic to napewno nie znajdzie pani nikogo na stale. Niech pani jeszcze raz przemysli kogo szuka czy pomocy domowej czy tez czlowieka do ponizania. Nie dziwie sie ze pomoce domowe , ktore pani zatrudniala szybko rezygnuja. Co do kwestii czasu sprzatanie to zalezy kto jak szybko to robi, to ze ma pani taka powierzchnie mieszkalna nie znaczy ze trzeba  sprzatac pol dnia. A jeszcze jedno czy pani mysli ze jest ostatnia deska ratunku ciekawe czy pani bylaby pracowqc w takich warunkch , ktore pani daje. Dla pani dobra prosze sie zastanowic co to jest poszanoanie drugiego czlowieka.

04.01.2012 11:56

Pani Aniu po pierwsze jako pracodawca ma pini obowiazek dostarczyc odpowiednie srodki do pracy a nie narzekac, ze potem jezdzi pani po podlodze wraz z rodzina. jezeli ma panie jakies problemy zwiazane z wykonywana praca przez pomoc domowa to takie rzeczy pisze sie od razu. Jak panie bedzie tak dalej robic to napewno nie znajdzie pani nikogo na stale. Niech pani jeszcze raz przemysli kogo szuka czy pomocy domowej czy tez czlowieka do ponizania. Nie dziwie sie ze pomoce domowe , ktore pani zatrudniala szybko rezygnuja. Co do kwestii czasu sprzatanie to zalezy kto jak szybko to robi, to ze ma pani taka powierzchnie mieszkalna nie znaczy ze trzeba  sprzatac pol dnia. A jeszcze jedno czy pani mysli ze jest ostatnia deska ratunku ciekawe czy pani bylaby pracowqc w takich warunkch , ktore pani daje. Dla pani dobra prosze sie zastanowic co to jest poszanoanie drugiego czlowieka.

Niestety musiałam wkleić tę odpowiedź bo nie da się jej zacytowac.

Po pierwse osoba która to napisała jest anonimowa , nie wiem dlaczego Po drugie nie bardzo rozumiem dlaczego Pani Ania została przez nią zaatakowana. Przecież kobieta w żaden sposób nikogo nie obraziła a to że wytkneła błedy to chyba dobrze. Osoba która to napisała niech czyta ze zrozumieniem , chodzi mi o umycie złym płynem podłogi. Nic nie było napisane że innego płynu nie było tylko że został pomylony, dlaczego został wyciągnięty wniosek że pracodawca nie dostarcza odpowiednich środków  Nie widzę też żeby kogoś poniżała i dlatego nikogo nie może znaleźć

Kobiety czy też Panowie nie wypisujcie bzdur, a jak już coś piszecie podpisujcie się, trzeba mieć cywilną odwagę

Pozdrawiam

04.01.2012 16:28

Witam,szczerze powiem że takie perełki jak Pani Ania zdarzają się niestety rzadko . Z kilku osób u których sprzątałam tak naprawdę tylko jedna była normalna właśnie taka perełka . I mimo że wyjechała za granicę utrzymujemy kontakt stale co więcej od 1,5 roku opiekuję się pozostawionym w Krakowie mieszkaniem . Z reszty zrezygnowałam mimo że pracy potrzebuję . Naprawdę bardzo ostrożnie próbuję dobierać pracodawców teraz. Prawda jest brutalna : zbyt angażowałam się w pracy której się podjęłam , im więcej się angażowałam tym było gorzej . Za to jak informowałam , że chcę odejść , to nagle ujawniały się ludzkie cechy ,podnoszenie stawki i obiecanki cacanki . Jedyne co mogę poradzć Pani Aniu to być w porządku doceniać ale i wymagać . To musi być osoba która poczuwa się do naprawienia szkody jeśli ją wyrządziła ale jednocześnie nieobojętna na potrzeby mieszkańców domu w którym pracuje. Szkoda że mieszkam gdzie indziej.Pozdrawiam Iwona z Krakowa

04.01.2012 19:40

witam Panie!!!!

Zdarzać się może, że czasami byli pracownicy pod pretekstem anonimu opisują swoje przeżycia związane z poniżaniem - ja to rozumiem i anonimowośc także - możliwe że z powodów osobistych lub z powodu nowego zatrudnienia - aby nie mieć problemów!!! ludziom ciężko zaufać.

- praktycznie z powodu mojego patrzenia racjonalnego bardzo cięzko mi zaufać nawet pracodawcy..... - choć staram się troszeczkę inaczej podchodzić do rzeczy ale jednak...............

z różnych naszych opowieści i spostrzeżeń spotykamy się nie tylko z NIEDOSKONAŁOŚCIĄ POMOCY DOMOWYCH ALE TAKŻE I Z NIEDOSKONAŁOŚCIĄ PRACODAWCÓW!!!!

jak jest rzeczywiście u każdej z Pań - nie wiem!!!!!!

każdy ma swoją historię - każdy swoją porażkę przeżywa na swój sposób - ucząc się doceniać innych i doceniać siebie!

Pozdrawiam serdecznie!!!!

05.01.2012 08:58

Witam,
Po przeczytaniu wiadomości w tym wątku od razu nasuwa się jedna myśl – że obustronne zadowolenie z wykonanej pracy po stronie tak pracownika jak i pracodawcy wynika po prostu z ‘dopasowania” wzajemnych oczekiwań.
Tak jak w życiu, z jednymi osobami relacje układają się znakomicie, a z innymi gorzej, ale wiele można poprawić pracą nad dobrą komunikacją.
Sprawdzonym sposobem jest określenie na początku współpracy zakresu czynności, które pracodawca chce mieć wykonane i jeśli wszystko jest jasne, nie ma później problemów.
Tak jak napisała pani Magdalena K., na początku przez 1-3 dni poznaję dom, doczyszczam co trzeba, a później to już normalne, regularnie porządki. Posprzątanie ok. 150m2 w 2 godziny – to raczej nierealne, chyba, że faktycznie prawie bez sprzętów i niezabrudzone. Czasem samo zajęcie się większą łazienką zajmuje godzinę, duża kuchnia podobnie. Z drugiej strony, trudno jest sprzątać, gdy w domu nie ma odpowiednich środków, po prostu  wystarczy powiedzieć, że to się skończyło, a tamto by się przydało… i poprosić o zakup. Gdy coś robię nie tak, jakby sobie życzyli moi pracodawcy, to mi o tym mówią, z drugiej strony, robię rzeczy, o których nie wspominano, a widzę, że są do zrobienia.

Na szczęście trafiłam na dobrych pracodawców, większość z polecenia oraz jedną panią z tego portalu, czego i Wam życzę.

05.01.2012 12:19

Witam ja chciałam tylko dodać ze nie wszystkich mierzymy jedną miarą.Ja mam 26lat i troszke przykro słuchac ze w młodym wieku nie szanuje sie pracy nie zgadzam sie z tym na swoim przykładzie.Ja kazda prace traktuje bardzo powaznie pomimo ze jestem jeszcze młoda ludzie u których sprzątałam i sprzątam sa zadowoleni nie wstydze sie tego ze sprzatam bo poprostu lubie to robic i satysfakcje daje mi to ze ktos jest ze mnie zadowolony.i jedna prośba nie skreślajcie odrazu kogos kto jest młody bo czasami mozecie sie pomylic a ja teraz juz widze  dlaczego tak ciezko było mi znalezc prace bo ludzie szukajac osoby do sprzatania patrza odrazu na wiek.  

24.01.2012 13:31

Witam!!!!!

No ja akurat nie zostałam doceniona przez właścicieli - dzisiaj już zostałam bez pracy!!!!

wiecie drogie Panie co mnie bardzo wkurzyło? - to że ktoś kpi z osoby, która dała można powiedzieć wszystko aby zawsze mieszkanie było posprzatane, aby człowiek był uczciwy wobec właścicieli, aby był szczery - teraz to widzę, że moje starania poszły na marne - nie doceniona praca, nie uczciwe traktowanie i zero odwagi aby się ze mną spotkać i powiedzieć to co się myśli - to co nie pasuje - wymiana zdań! na siłę nikogo się nie uszczęśliwi!!!!!

NIESZCZERZY PRACODAWCY!!!! WEŻCIE SIĘ W GARŚĆ I DOCENIAJCIE NASZĄ PRACĘ I CZAS!!!!!

naprawdę, jak szybko można zrażić się do ludzi..................

Pozdrawiam serdecznie!!!! Basia

Basia B. edytowała ten post 27.01.2012 09:27
27.01.2012 09:25

Witam Panie,
Oj dostało mi się, dostało - nie wiem jednak za co... Od osoby anomimowej - szkoda. Sama nie ukrywam ani twarzy, ani miejsca zamieszkania. Powiem tak: nigdy, przenigdy nikogo nie ponizyłam, obraziłam słowem czy czymkolwiek innym. Co do środków czystości - zawsze pytam panią, która ma sprzatać, jakich środków sobie życzy - takie kupuję. Więc płyny do płytek ceramicznych i paneli ( bo takie posadzki występują ), sa taże środki domycia łazienek w sprayu ( bo tak pani sobie zazyczyła), w postaci mleczka, płyny do szyb, płyny do LCD, szmatki z mikrofibry, flaneli, pieluszki flanelowe. Pani, któa obecnie u mnie pracuje - TAK, PRACUJE, NIE JEST ANI SŁUŻBĄ, ANI OSOBĄ DO PONIŻANIA - także wyznaczyła środki, jakich chce używać ( mopy, wiaderka) i takie dla pani zakupiłam. Powiem więcej - jest to PIERWSZA osoba, która potrafi wszytskich tych środków używać, zmienia płyny w zależności od pwoierzchni i sprzątanie zajmuje jej min 5 godzin. Jestem z niej bardzo zadowolona, domownicy również i juz powoli mówimy o niej "Nasza"...... ( nie będę wymieniała imienia). Dla przykładu dodam, ze Pani dojeżdża do nas autobusem, ma zwracane koszty dojazdu i np w taki dzień mroźny, jak dzisiaj pani może na mój koszt dojechać z przystanku taksówką. Oczywiście w domu bezwzględnie ma " nakaz" zrobienia sobie kawy, herbaty, czy też dostęp do wszelkich napoi. Nie wyobrażam sobie, żeby kobieta pracowała przez kilka godzin bez przerwy! Często bywam w domu, kiedy pani sprząta - jest dyskretna, nie przeszkada i jak widzę, o wielu rzeczach nie muszę jej mówić - sama się domyśla co i kiedy ma robić. Dodam, że Nasza Pani ma 50 lat i jeżeli się tylko zgodzi, to wraz z zamianą domu na większy ( za kilka miesięcy) zostanie zatrudniona na normalną umowe o pracę, ze wszystkimi przywilejami z tego płynącymi. Czuję się osobą odpowiedzialną i jestem raczej przekonana, że atak, jaki przeprowadziła na mnie anonimowa osoba jest bezzasadny i krzywdzący dla mnie. Ale cóż - widać w ten sposób ktos próbuje leczyć swoje kompleksy. Jestem pełan nadzieji, że "nasza" pani już zostanie z nami na tak długo, jak to będzie możliwe. 
ps.
Pani wywodzi się z tego portala   

27.01.2012 14:51

Nareszcie!Laughing

27.01.2012 16:19

Pani Aniu cieszę się bardzo że wreszie znalazła Pani kogoś Taki pracodawca to skarb, chociaż ja też nie mogę narzekać , moje pracodawczynie też są super.

Co do ataku anonimowego na Panią, nie ma co się przejmować.. Pan Bóg ma różnych lokatorów.Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia Smile

27.01.2012 18:58

Z mojego doświadczenia wiem, że posprzątanie mieszkanie: salon, pokój, kuchnia, wc, korytarz i drugi poziom: pokój, łazienka, korytarz, taras, zamiatanie i mycie posadzki, trzepanie dywaników, koców, zamiatanie przed domkiem zajmuje średnio około 8 h. Sprzątałam u pewnej pani, z którą umówiłam się na stawkę godzinową i kiedy zobaczyła, że tyle godzin to zajmuje zaczęła pobąkiwać pod nosem, że długo sprzątam. Następnym razem starałam się błyskawicznie posprzątać i "pani pracodawczyni" palcem przeciągnęła po framudze drzwi udawadniając, że nie jest dokładnie posprzątane... Następnym razem chciała żebym umyła okna na werandzie i oczywiście jak we wstępnych ustaleniach napomknęłam, ze stawka godzinowa za mycie okien jest większa, "pani pracodawczyni" nie zgodziła się. Ja również, ponieważ nie dam się wykorzystywać, jeśli umowa została na początku ustalona, powinna się jej trzymać. Dodam, że weranda składa się z samych okien i jest ich około 50, w starych ramach. Weranda ma 3 na 2 metry. Zrezygnowałam z "pani pracodawczyni", która szuka robota do sprzątania za stawkę nie adekwatną do pracy wykonanej. Niech sama sobie sprząta. Uff, jak sobie przypomnę łazienkę całą w kafelkach, które musiałam od sufitu do podłogi włącznie zmywać i robić to w pośpiechu żeby jak najszybciej posprzątać, to cieszę się, że już nie muszę tego robić. I nie chodzi o sprzątanie, ale presję jaką "pani pracodawczyni" wywierała. Pozdrawiam Panią Kasię   

29.01.2012 10:17

Witam Pani EWO!!!!

rzeczywiście Pani nie miała wesoło z tym sprzątaniem......

no ja jak wcześniej wspomniałam mój przypadek - czym powiem Pani więcej się pokazało co się potrafi i jak się człowiek starać bardziej zaczął tym bardziej "Pani domu" była z mojej pracy niezadowolona...........

tak to już jest...... - może trafi nam się jakiś "CZŁOWIEK" - wyrozumiały, szczery i potrafiący docenić nas jako ludzi a nie maszyny!!!

POWODZENIA!!! POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!

30.01.2012 09:19
« Powrót do listy tematów