Czy poszukujący Pd na pewno szuka czy tylko zawraca nam Pd czas ???

Forum » Czy Panie aby na pewno szukają pracy???
Był już temat czy: Panie aby na pewno szukają pracy??? a ja chce to pytanie zadać potencjalnym pracodawcom. Jestem Pd od 11 lat.Sporo.W czasach kiedy zaczynałam było trochę inaczej.Poszukujący pracy i poszukujący Pd spotykali się, omawiali zakres prac,obowiązki, wynagrodzenie i o ile zadowalało to obie strony sprawa była dograna.W przysłowiowym "praniu" wychodziło czy Pd się sprawdza i czy pracodawca także jest korekt. Dziś przeraża mnie to co się dzieje.Nasi potencjalni pracodawcy umawiają się z nami Pd,chcą skorzystać z naszych usług i.....zaczynają się kombinacje alpejskie. Przytoczę tu kilka bardzo brzydkich zachowań które mnie spotkały. Dzwoni do mnie Pani która chce skorzystać z mojej pomocy.Dogadujemy zakres prac,dzień pracy, wynagrodzenie.Umawiamy się na następny dzień na godz 8 rano bo pracy jest na ok 10-12 godz. więc należy zacząć wcześnie by nie pracować do północy.Wiem że Pani mieszka w innej części Warszawy więc żeby dojechać na 8 muszę wyjść z domu ok 7;15 O godz 7;40 gdy jestem już w drodze do pracy,dzwoni telefon i Pani pracodawczyni informuje mnie że zachorował jej pies i musi do lekarza jechać.Bez jakiegokolwiek przepraszam rozłącza się. Następny przypadek. Umówiona jestem na sprzątanie mieszkania.Znam adres, godzinę rozpoczecia pracy etc.O umówionej godzinie jestem pod drzwiami, dzwonię i otwiera mi Pani która stwierdza że już nie jest zainteresowana bo znalazła kogoś za mniejszą kwotę. I jeszcze jeden. Pani szuka Pd.Rozmawiamy przez tel. i obie chcemy się spotkać i dogadać szczegóły.Co też czynimy.Pracodawczyni jest zainteresowana i prosi mnie o nieumawianie się na inne spotkania.Ustalamy że swoją pracę zacznę za 10 dni gdyż Pani wyjeżdża z mężem na krótki urlop.Ok to przecież tylko 10 dni. Niestety na 2 3 dni przed planowanym rozpoczeciem pracy dzwonię na udostępniony numer i nic.Żadnego odzewu.Pisze sms i dalej nic.Zero, null. Ktoś zrezygnował i nie miał na tyle odwagi by poinformować pracownika. Miłe panie.Jak potrzebujecie pomocy,wiecie jak zadzwonić, umiecie być miłe etc.Ale jeśli coś jest nie po waszej myśli już nie czynicie nic.Bo przecież nie zawierałyście żadnej umowy.Ale umowa ustna jest także umową.Dżentelmeńską.Dobrze wychowani ludzie nie robią ze swojej buzi cholewy.I nawet jeśli znalazłyście kogoś tańszego, lepszego, młodszego poinformujcie kobietę która ma u was pracować że już sprawa jest nie aktualna.Tracimy przez was czas i pieniążki także.Bo mogłybyśmy w czasie który tracimy, być w innym miejscu, pracować i zarobić. Nie chcę tu generalizować i wszystkich pracodawców wrzucać do jednego worka.Sa tacy i inni. Niemniej Pracodawcy zastanówcie się nad swoim postępowaniem.Nie jesteśmy podludzmi ani gorszym gatunkiem.Traktujcie nas tak jak sami chcielibyście być traktowani.A jeśli nie potraficie z wyprzedzeniem odwołać współpracy miejcie na tyle odwagi by nie mieć syndromu emu.Nie chowajcie głowy w piach, bo tak się nie robi. Pozdrawiam wszystkich odpowiedzialnych.
23.02.2017 09:29
Zgadzam się w zupełności.Nic dodac nic ując.
23.02.2017 21:12
Popieram w 100%
12.03.2017 11:22
Witajcie dziewczyny    Obie strony postępują nieuczciwie, niestety. Ile to ja się nasłuchałam od moich pracodawców o PD, które nie przychodzą umówione na konkretny dzień. Najczęściej nie odbierają telefonów albo nie odpisują na sms-y. Trafiło im się coś za lepsze pieniądze i bliżej domu, to nie raczą nawet wysłać informacji o rezygnacji. Ja zawsze kiedy jechałam gdzieś pierwszy raz, dzień wcześniej wysyłałam "przypominajkę" około południa i jeśli nie było odzewu, wysyłałam drugą wieczorem. Jak znowu nikt mi nie odpowiedział, to po prostu nie jechałam w nowe miejsce i już. Przykre to, dla jednych i drugich   
12.03.2017 16:39

Dziewczyny!

Idzie wiosna, pracy coraz więcej. I robi się znów "wesoło"    Podsyłam zainteresowanym link, ciekawe co Wy na to: https://www.pomocedomowe.pl/zlece/poszukuje-pomocy-28

20.03.2017 23:33

Fajnie macie w tym Krakowie Smile Ogłoszenie z takim wynagrodzeniem za tyle obowiązków jest chyba z epoki króla Kraka Wink

21.03.2017 18:15

Prosty niewykształcony człowiek posiada więcej kultury osobistej niz ci wszyscy Celebryci ..

17.05.2017 12:37

Urszula N.

Dziewczyny!

Idzie wiosna, pracy coraz więcej. I robi się znów "wesoło"    Podsyłam zainteresowanym link, ciekawe co Wy na to: https://www.pomocedomowe.pl/zlece/poszukuje-pomocy-28

To i ja podeślę "kwiatuszek". Tym razem z Wrocławia   
https://www.pomocedomowe.pl/zlece/pomoc-domowa-1-w-tygodniu-muchobor-4h

Śmiać się czy płakać.. Wink


06.03.2018 20:58

Opiszę swoje przygody. Sprzątałam w zastępstwie bo Pani sprzątająca zachorowała. Państwo, u których sprzątałam stwierdzili, że są z mojej pracy bardzo zadowoleni. Ponadto odpada im dowóz i odwozka Pani sprzątajacej. Pan zaproponował mi pracę. Chcąc być lojalna w stosunku do nich odmówiłam dwóm innym propozycjom bardzo dobrze płatnej pracy. Kilka dni później otrzymałam ułamek smsa. Zaraz oddzwoniłam żeby dowiedzieć się o co chodzi ale nikt nie odbierał. Cały sms dotarł do mnie po dwóch godzinach. Wrociła Pani sprzątająca przede mną. Inna sytuacja. Pani z polecenia. Dostałam klucze do mieszkania. Sprzątałam kiedy nikogo nie było w domu. Państwo mieli przeprowadzić się z mieszkania do domu. Miałam u nich sprzatać. Państwo zmienili miejsce zamieszkania. Pani urodziła dziecko. Cisza.
Jeszcze jeden kwiatek. Pani, ktorej zostałam polecona przez jej koleżankę uzgodniła ze mną sprzątanie mieszkania co tydzień. Mieszkanie odgruzowałam. Miałam sprzątać nowe mieszkanie po przeprowadzce Państwa. Następny tydzień Pani jest chora i skontakruje się ze mną. I cisza.

07.03.2018 12:40

Cry To ja opowiem i moją. Po za tym że ludzie piszą smsa bo nie raczą już zadzwonić odmawiają w ostatnie chwili zamówioną usługę, to już się przyzwyczaiłam ale... dziś miałam taką sytuacje; zadzwonił facet że potrzebuje usługę na dziś, no więc zgodziłam się że w ciągu godziny będę u Niego.

W autobus i jadę a tam; domofonu nie odbiera, telefonów nie odbiera na smsy nie reaguje. Po moich kilku telefonach, odpisuje smsa "IDE", więc ja dzwonię znowu- abonent czasowo nie dostępny, i znów i znów. Więc wsiadłam w autobus i do domu. Taki sam numer, ktoś mi wykręcił w listopadzie ubiegłego roku i tu muszę dodać, ten sam adres tylko inny nr mieszkania tzn drzwi obok. Więc co ... robią z nas idiotki, bawią się i co my na to możemy ??? Nie widzę rozwiązania. Yell

07.03.2018 15:16

tak abstrachując od tematu, bo jeśli chodzi o sprzątanie to na 6 domów tylko z jednego musiałam zrezygnować, atmosfera nie do zniesienia, ale dodatkowo opiekuję się dziećmi, z mamą na pierwszym spotkaniu ustaliłyśmy ze opieka 5 dni w tygodniu po 9 h, a ostatecznie skończyło sie na 2 razy w tygodniu po godzinie takie tam wyjscia do kosmetyczki i zakupy, można? można!!!

07.03.2018 17:10

Ewa Mrówczynska M.

Urszula N.

Dziewczyny!

Idzie wiosna, pracy coraz więcej. I robi się znów "wesoło"    Podsyłam zainteresowanym link, ciekawe co Wy na to: https://www.pomocedomowe.pl/zlece/poszukuje-pomocy-28

To i ja podeślę "kwiatuszek". Tym razem z Wrocławia   
https://www.pomocedomowe.pl/zlece/pomoc-domowa-1-w-tygodniu-muchobor-4h

Śmiać się czy płakać.. Wink


hehehe to 10 zł na h szczególnie za nienaganność i ponadprzeciętność hehehe, oby Pan miał taki nienaganny porządek jakiego wymaga od innych a nie wszędzie leżące skarpetki i majtki

07.03.2018 17:15

Zauważyłam pewną regułę. Im większe wymagania tym niższe wynagrodzenie. Nie wspomnę, że osoby poszukujące pomocy  nawet nie raczą odpowiedzieć jeśli zgłasza się im chęć do pracy. Na 42 wysłane przeze mnie oferty pomocy odpowiedziało 6 osób. Trzy osoby zaoferowały pracę i trzy osoby odpisały, że już kogoś zatrudniły. A reszta? Cisza.

07.03.2018 19:12
Mi Pani po 2,5 roku pracy napisała SMS dzień wcześniej, ze na razie rezygnują ze sprzątania. Dzwonię i pytam czy chodzi o jakość sprzątania. Pani powiedziała ze nie, ze już sobie radzą.
08.03.2018 16:15

Bo z PD na dzień dzisiejszy to jest tak - odbiorców dzielimy na 3 kategorie, tych rzeczywiście potrzebujących pomocy w prowadzeniu domu i oni nie są szkodliwi, przychodzę o 8, pan przybiega z kawusią na dzień dobry ja sprzątam oni piorą, gotują, drobne remonty robią bo nie maja na to czasu w tygodniu pracują po 8-10 h, pozniej wracają do domu ok 1 h w jedna strone, zajęcia dodatkowe dzieci i dzień sie kończy i oni płacą tak jak sie człowiek umawia, sumienna praca sumienna płaca, druga kategoria to Ci którzy nie lubią sprzątać i ich stać na PD, chociaż woleli by coś uczknąć z wynagrodzenia bo może jakaś promocja, ale ostatecznie płacą bo człowiek posprząta, złotą rade da np. jak usunąć plamy, dzieci w tym czasie zagaduja, one zainteresowane pomagają, wiec i posprzatane mają i 4 h spokoju od dzieci, ta grupa jest również bardzo kulturalna, w końcowym rozrachunku gdzie chcieli promocyjnych stawek stwierdzają jednak że "robota" warta swoich pieniędzy i trzecia grupa nasi ulubieńcy, to Ci ktorzy biorą PD bo to jest trendi i można zabłysnąć w towarzystwie, że przychodzi pani i sprząta, najczęściej pomimo totanego bałaganu (wszędzie walające sie podpaski na szczęście nie zużyte, brudne majtki nie tylko dzieci - głównie tu zaskoczenie - kobiece), Pani siedząca calymi dniami w domu i zmęczona życiem - bo rano trzeba wstać, PD może przyjść tylko i wyłącznie pod nie obecność meża, tak tak tego biedaka który pracuje na fanaberie pani, aaaaa i wymagania co do PD a w tym wypadku SPRZĄTACZKI ma być skrupulatna, czyściutka, ponadprzeciętnie pedantyczna, szybka, staranna i co najistotniejsze TANIA, w tym przypadku z reguły to strona korzstająca z usług PD narzuca stawkę, niekiedy śmieszną, wstyd byłoby proponować, na każdym kroku przypomina że jest stałą klientką bo raz w miesiącu odbywa się sprzątanie, wiecznie powtarza, że nie ma pieniędzy, pomimo, że w domu same markowe rzeczy, pomimo oficjalnych deklaracji że lubić żyć na poziomie, z reguły ta grupa nawet nie potrafi uszanować czyjejś pracy w sumie za ktorą płaci.

Tylko ja mam takie odczucie? Czy ktoś jeszcze podziela moje zdanie?

08.03.2018 18:38


Wiecie, ja nie dziele klientów na kategorie prócz tych na z wysoką kulturą osobistą i tych bez. Ich status majątkowy mnie nie interesuje albo ich stać na mnie albo nie. Z reguły już po pierwszej wizycie lub telefonie wiem z kim mam do czynienia. Mój profil jest jasny, stawka w nim graniczy z ryzykiem braku zainteresowana ale ogranicza mnie to do szarpania się z tymi co to im się coś wydaje. Do czynienia w większości mam z ludźmi grzecznymi, miłymi i szanującymi siebie i mnie. W brew pozorom to co klienci piszą jest jednym z tym co ustala się końcowo. Mam to szczęście że naprawdę współpracuje z elitą kultury osobistej i mam satysfakcję z tego że właśnie mnie wybrali, a współpraca trwa latami. Jak tak czytam co opisujecie to jestem przerażona. Osobiście dwukrotnie spotkałam na swojej drodze klientów od których uciekłam gdzie pieprz rośnie. zaznaczam sobie nawet w telefonie takie indywidua dygresją "nigdy w życiu". Nie wszystkich stać na moje usługi i nie mam z tym problemu. Pracy mam na cały tydzień w dniu nawet po dwa domy. Życzę paniom takich klientów jakich ja mam szczęście spotkać na swojej drodze.

08.03.2018 19:09

A na mnie moja  Pani się dziś pogniewała, rzucając pracę, ot tak! po 3 latach- nagle. Powód: moje pytania czy aby nie potrzebuje czasu więcej poswięcić na dosprzątanie wiosenne domku w ogrodzie, w którym po pół roku dozbierało się kurzu, pajęczyn, itp. Spędziła w nim 3 godziny i podobno zrobiono wszystko wraz z myciem szuflad i szafek i naczyń tam zgromadzonych. Na moje wątpliwości, że może jednak wróci i dorobi jeszcze kilka godzin, aby tak porządnie, bez pajęczyn było- powstał foch i obraza i potem wiele inwektyw pod moim kontem, że niby niedowierzam, a i mojej matce się dostało, bo...też nie dowierza chyba. Nie wiem czemu tak się niektórzy zachowują, bo mam świadomość że sprzatanie to ciężka praca i trzeba na to czasu dużo i przecież proszę aby był ten czas i porządek bez udowadniania sobie, że na półce to tak- kurzu nie ma, ale na szafkach kurz i pajęczyny na 1/2 cm.    Pewnie, że mogę i może powinnam to zrobić sama, ale siedzę i pracuję nad czymś innym i wydawało mi się, że mogę dać zarobić komuś, kto albo nie jest na tyle wykształcony, albo z innych powodów (np. że lubi sprzatać      wybrał taki zawód. Moim zdaniem sumienna i uczciwa pani sprzątająca to rarytas! Do tego znaleźć kogoś kto tak ciężką robotę wykonuję z uśmiechem a mój dom potraktuje jak własny, to wręcz nieożliwe... ja szukam wprawdzie od niedawna, ale moje doświadczenia są negatywne    Wszędzie potrzeba zaangażowania, do każdej pracy a do pomocy w prowadzeniu domu najbardziej! Przecież dom to nie biuro, to kawałek smutków, radości i lęków rodziny, w której taka pani powinna umieć się znaleźć jak rodzina, bo przecież ma klucze i jest obecna we wszystkch, nawet tych najskrytszych tajemnicach   

06.04.2018 12:05

Witaj Jolu,

To przykre, że Twoja pomoc domowa po prośbie o dokładniejsze wysprzątanie domku.....sobie poszła.Frown Może to nie był "jej dzień" a może były jakieś niedopowiedzenia i nagle wybuchły? Najlepiej wszystko sobie wyjaśniać na bieżąco, bo pomimo że kiedyś dogadało się stawkę, częstość wizyt, czas pracy - to przecież wiele rzeczy z biegiem miesięcy czy lat się zmienia. Niektóre z nas -pomocy domowych - nie potrafią renegocjować wcześniej ustalonych umów, poprosić o podwyżkę - bo pracują trzeci rok za te same pieniądze a np. doszło więcej pracy bo pojawił się kolejny członek rodziny, więcej mebli, bibelotów, drugi pies itp. Wink

Sama złapałam się kiedyś na tym, że wracałam po sprzątaniu u kogoś do własnego domu i widziałam jak jest brudno, kupa kurzu, brudne okna, bałagan w pokojach itp. Mąż zapracowany, córki przed egzaminami i nikt nie miał nawet chwili żeby złapać za odkurzacz.Frown A ja też tylko praca i praca. Aż w końcu postanowiłam sprawić sobie "szewskie poniedziałki" - bo mało kto potrzebuje pomocy w sprzątanu właśnie w poniedziałki. Nie są one znowu takie "szewskie", bo ogarniam trochę dom, ale tylko trochę - głównie nadrabiam zaległości w czytaniu, idę do fryzjera czy na drobne zakupy.  Większe prace zostawiam na soboty, w które mobilizuję rodzinę do porządków np. do godz. 12 - 13 a potem luz Wink No i pracuję max 7 godzin, gdzie daje z siebie wszystko a potem odpoczywam w domu. Mam wtedy energię, żeby rano wstać i mieć siłę walczyć z bałaganem u innej rodzinki. Nie pochwalam pracy po 10 -12 godzin, a tak niestety niektóre panie pracują a potem przychodzi przewlekłe zmęczenie, frustracja i byle co wyprowadza z równowagi.

I nie zadawaj sobie pytania czy możesz w domu coś zrobić sama - pewnie że możesz, tylko jeśli nie masz na to czasu, chęci, umiejętności itp. to po to prosisz pomoc domową o.....pomoc Smile Taka jest nasza rola. Sama też raczej nie położysz glazury w łazience i nie wybudujesz domu. To jest praca dla fachowców w swojej dziedzinie. No i poprosić o dokładniejsze wysprzątanie domu też przecież możesz. Mnie także się zdarza coś przeoczyć i jak ktoś mi zwróci uwagę, to się nie obrażam, tylko się biorę do pracy. A jesli jest coś do zrobienia nadprogramowo, to zawsze proszę żeby mnie uprzedzać wcześniej i ustalam priorytety na dany dzień.Smile Rzecz w tym, żeby zwracać się do siebie w odpowiedniej formie, z szacunkiem i zrozumieniem oraz ustalać wszystko na początku, cały zakres prac - wtedy można sobie odpowiednio zorganizować pracę, żeby byc jak najbardziej efektywnym.

Pozdrawiam, Agnieszka

08.04.2018 17:55

Pani Jolu, tak z czystej ciekawości...ile za godzinę Pani płaciła tej pani? 

11.04.2018 16:41

15 zł plus bonusy na świeta, imieniny itp. Nigdy nie było mowy, że za mało, a jak pania przyjmowałam, to chciała 10 zł za godzinę. Zaproponowałam że 15, bo praca na stałe (4 razy w tygodniu), przy 3 dorosłych osobach i małym psie, który nie leni się to nie zabrudza się mieszkanie, ale zawsze trzeba go odkurzać i "odbałaganić"   

Niestety z panią w ogóle nie można było dyskutować i nie padło nawet "za takie pieniądze, to"- tu chyba chodziło o honor i niedowartościowanie (niestety nie mam czasu na pogaduchy, ale nigdy -moim zdaniem nie było z mojej strony cierpkich słów a wręcz przeciwnie). Padło za to, że lepiej jej sprzątać biura bo tam nikt nie ma uwag... eh, Szukam teraz ale wszystko zajęte a ja nie chce mieć 4 pani- każda w inny dzień, tym bardziej, że zostawiam klucze...   

 

Jolanta S. edytowała ten post 12.04.2018 08:52
12.04.2018 08:13

Pada w dyskusji zdane..."poprosić o dokładnie wysprzątanie..." yyy przepraszam, a dlaczego owa pani nie robi tego za każdym razem tylko trzeba jej to przypominać?No nie dajmy sie zwariować.Jeśli nie robi tego na co sie umówiła i jeszcze ma focha to ja sie zastanawiam czy aby normalna jest.

Jolanta,nie zawracaj sobie głowy tą osobą i szukaj kogoś kto poważnie traktuje te usługi.

12.04.2018 17:33
« Powrót do listy tematów