Mam do Was pytanie

Forum » Różne tamaty

Czy zdarzyła się Wam sytuacja, że odpadłyście z pracy z uwagi na wygląd?

Ogłoszenie na tym portalu, w ogłoszeniu wiek bez znaczenia...przychodzę na dzień próbny i od razu widzę niesmak w oczach Pani domu  

Pracuję od kilku lat w domu ok.300 m, jestem pedantyczna w pracy bo moja Klientka jest alergikiem, z innych domów mam referencje...
Na ten próbny dzień przyszłam jak zwykle skromnie ale czysto ubrana i czysta. Na koniec dnia usłyszałam że jestem za niska na mycie weluxówFrown /nie myłam okien w tym dniu/

W mojej obecnej pracy mam do czynienia z b.dużymi oknami, są też 2 dachowe i mimo moich 162 cm daję sobie radę.
Pracę u tej Pani wykonałam najlepiej jak umiałam i chyba była z tego zadowolona, jednak zrobiło mi się przykro   

Czy dziś pomoc domowa musi pasowac do wnętrza które sprząta?

pozdr

05.02.2014 22:06

Witam

No .... z uwagi na wygląd , wzrost itp. jeszcze nie odpadłam. Ale tak się zastanawiam, tez mam 164 cm wzrostu i nie mam problemu z myciem okien, przecież są drabiny. Myslę że Pani miała jakieś ale i nie potrafiła sprecyzować co jest nie tak lub poprostu potrzebowała tylko do odsprzątania mieszkania na jeden raz i w ten sposób bez tłumaczenia zakończyła współpracę... też się tak zdaża. Więc się nie przejmuj, może wstaw swoje zdjęcie żeby przyszli pracodawcy widzieli twoje oblicze.

Pozdrawiam serdecznie

06.02.2014 14:44

A może Pani domu zobaczyła konkurencję? Kiedyś się spotkałam z taką sytuacją że nie dostałam pracy bo byłam za ładna i elegancka. Wytłumaczyłam to sobie że Pan domu to pewnie "pies na baby" wobec czego Pani domu poczuła  się zagrożona.
Ot taka sytuacja.....Wink

06.02.2014 18:19

Witam was drogie Panie!

Dziś założyłam tu konto,mam takie pytanieczy zdażyło się, którejś z Pań sytuacja dwu znaczna od pracodawcy mężczyzny?
Bo tyle się teraz słyszy wszystkiego w telewizji... A jak przeglądałam kryteria wiekowe to przeważnie opisują się ,,samotny pan szuka pomocy domowej od 18-26 lat"

Pozdrawiam 

06.02.2014 19:25

Witaj Wiolu,

Jeśli zleceniodawca określa swój stan cywilny (np. "samotny", "rozwiedziony" itp), to wg mnie jednoznacznie daje znać, że nie zależy mu jedynie na sprzątaniu. 

Tak naprawdę to w naszej pracy wiek nie powinien mieć żadnego znaczenia - jak komuś zależy na sprzątaniu to nie powinien patrzeć na to, czy masz 20 czy 45 lat tylko na to, czy kurz jest starty a podłoga umyta. Generalnie to to kryterium jest chyba nie do końca zgodne z prawem, tak jak dyskryminacja ze względu na wiek...

Uważaj na "podejrzane" ogłoszenia - lepiej czasem odpuścić niż się narażać.

pozdrawiam

06.02.2014 20:33

No ja to nie miałam takiej sytuacji, zawsze zatrudniały mnie kobiety, chociaż jakis czas miałam pracodawcę faceta ... samotny, przystojny... ale chyba innej orientacji seksualnej... Bardzo dobrze mi się z nim współpracowało.

Pozdrawiam

06.02.2014 21:37

Witajcie moje droge koleżankiEmbarassed
Wiem jak to jest z tą ocena po wyglądzie. Mam 50 lat i jestem niewysoką dosyć puszystą /delikatnie mówiac/ osobą i często sie zdarza, że jak idę do nowej pracy to widzę conajmniej zdziwienie
na twarzy pracodawcy. Oczywiście, że ludzie uważają, że gruba pani nie nadaje się do sprzątania domu ale osoby z którymi ja zechciałam podjać wpółpracę bardzo szybko się domnie przekonują. Bo ja nie mam kompleksów jeste jaka jestem i już.
Opisze Wam sytuację która udowadnia że jeżeli pracodawca jest normalny to mu titaEmbarassed jak wygląda pani która sprzata ona ma sprzątać i tyle. No więc weszłam do domu i oczywiście zauważyłam zaskoczenie na twarzy mojej potencjalnej pracodawczyni. Porozmawiałyśmy chwilę i wzięłam się za sprzątanie. Po zakończonej pracy usiadłyśmy przy stole i usłyszałam takie słowa " Pani Małgosiu jestem pod ogromnym wrażeniem jest Pani sprawną, dokładną i przesympatyczną osobą wię tu jest kwota za wykonaną prace i mały bonusik żeby mi Pani nie uciekła. No i pracuję u Pani Beatki do dziś.

Więc nie przejmujcie się jak ktoś ocenia Was po wyglądzie dziś jestnaprawdę trudno o dobrą pracę i odobrych pracodawców też mam przykre  doświadczenia ale się nie daję  czego  czego i Wam życzę.
I jak mi kiedyś napisała Justynka do góry głowa papa
 

08.02.2014 00:43

Witajcie,
dziękuję za odpowiedzi i odrobinę otuchy  
Ja też jestem niewysoka i nieco puszysta, ale dośc szybko i w sposób zorganizowany pracuję.Dowodem jest pewnie ten 4-letni okres pracy u jednej Klientki.
Nie wiem czemu nie spodobałam się nowej Klientce i pewnie się nie dowiem  
pozdr

08.02.2014 22:23

Nie martw się , jak i mi poradziła wczoraj Justynka. Zdarze sie bowiem dośc czesto ,ze Pani domu musi pokazac swoją wyższość , ot dowartosciować się. Głowa do góry !   

09.02.2014 16:00

nie nie zdarzyło mi się to ,i uważam,ze to jakieś chwilowe fanaberie Pani pracodawczyni,oczywiśice muszę wyglądać schludnie,czysto ,no jak mam umyte włosy to duży plus i umiem uprasować swoją własną najpierw bluzkę o   
To o mni eświadczy,ze jestem okej a nie face,twarz czy figura;pozdrawiam 

28.02.2014 06:45

Tak,
takie fanaberie są dla PD przykre, przynajmniej ja tak to odbieram.
Ostatnio w ramach dodatkowego zajęcia u jednej z Klientek odbieram jej dziecko po zajęciach szkolnych... Dziecko mnie zna 4 lata, i chociaż nim się nie zajmowałam wcześniej/jest niania/ to mam z nim dobry kontakt.Zdarzyło się jednak parę razy,że dziecko ubierając się w szatni przy dzieciach z klasy i ich rodzicach żartowało sobie pytając dzieci, czy wiedzą kim ja jestem... nikt nie wiedział, wiec dziecko ze śmiechem: to jest nasza sprzątaczka... no tyle że ma samochód...
Rodzice tak się na mnie popatrzyli, ehhh...pani od angielskiego uśmiechnęła się tylko ,jak po angielsku dziecku odpowiedziałam,że jestem pomocą domową , bo nie tylko sprzątam.

Blaski i cienie tej pracy  
zrobilo mi się przykro, bo powiedziane zostało z lekką pogardą, chociaż może żle to zrozumiałam...
Nie muszę jej odbierac ze szkoły bo ma świetlicę ale często choruje i zrobiłam to na prośbę mamy nie biorąc za to pieniedzy bo odbieram w tym czasie swoją córkę ze szkoły i mam po drodze.
Nie zawsze byłam pomocą domową, ale teraz wiek i skutki po sepsie 5 lat temu osłabiły mi psychikę  

pozdr

01.03.2014 03:18

Małgosiu, nie musisz się wtydzić. Wiele z pomocy domowych to osoby które wykonują ten zawód bo życie je do tego zmusiło. Ja mam koleżankę która całe życie sprzątała i nigdy się tego nie wstydziła. żnam wielu ludzi którzy na studiach w ten sposób zarobkowało. 
Małgosiu jeśli jeszcze raz ktoś w takiej sytuacji spojrzy na Ciebie z pogardą podnieś wysoko głowę i uśmiechnij się do niego zobaczysz, że zrobi mu się głupio i sam się zle poczuje.

Pozdrawiam, GośkaSealed 

Małgorzata G. edytowała ten post 03.03.2014 20:46
03.03.2014 20:44

Małgorzata G.

Małgosiu, nie musisz się wtydzić. Wiele z pomocy domowych to osoby które wykonują ten zawód bo życie je do tego zmusiło. Ja mam koleżankę która całe życie sprzątała i nigdy się tego nie wstydziła. żnam wielu ludzi którzy na studiach w ten sposób zarobkowało. 
Małgosiu jeśli jeszcze raz ktoś w takiej sytuacji spojrzy na Ciebie z pogardą podnieś wysoko głowę i uśmiechnij się do niego zobaczysz, że zrobi mu się głupio i sam się zle poczuje.

Pozdrawiam, GośkaSealed 

Podpisuję się pod tym obiema rękamiWink

03.03.2014 20:54

witam a ja jestem mloda mam 28 lat i sprzatam w szkole ze studentami jestem niska mam 159 i waze duzo i niewsydze sie swojej pracy chociazzarobki male dlatego szukam cos dodatkowego

15.01.2016 21:25

dziwnym trafem w tym kraju zawód ten kojarzy sie z gorszą niższą klasą człowieka bytu etc. A to czy ja zaraz nie będę zarabiać więcej niż mój przesympatyczny pracodawca to nieważne;0 ) hehe ah ci ludzie ale człowiek to tylko człowiek. Dlatego mnie też to troszkę boli, bo wykonuje swoją robotę na tip top a potrafię usłyszeć że "nie ma chemii pomiędzy nami" ale to najczęściej rzadko i tylko niestety w dużych domach   dlatego uczę się  mieć dystans do tego  

23.01.2016 09:13
Hej dziewczyny  .. mam do was pytanie  . Pracuje u jednej rodziny 4 lata,postanowiłam znaleść nową rodzinę i tak też się stało. Rodzina od której odchodzę mam wrażenie że słownie się ze mną licytuje. Chodzi o moje urlopy które odbywały się raz do roku w wakacje trwały one 10-14 dni bezpłatne. Dziś usłyszałam ze nigdy nie dostosowywalam się do ich urlopu, Ja wykupywalam wakacje w październiku na lipiec i wtedy informowalam rodzinę o wyjeździe czyli 7 miesięcy wcześniej. Zarzucono mi dziś ze powinnam poczekać na ich urlop a taka informacja była przeważnie podawana miesiąc przed ich wyjazdem,rodzina potrafiła wyjeżdżać 3 razy do roku zostawiając mnie bez środków finansowych(zabezpieczenia). Nikt się mnie nie pytał o zdanie. Czy Ja faktycznie popełniłam błąd,ustalając sobie urlop 7 miesięcy wcześniej?
26.07.2017 15:56
« Powrót do listy tematów