"Wielki problem"

Forum » Różne tamaty

Witam.
Często odpowiadam na ogłoszenia "pracodawców", jednak nikt mi zazwyczaj nie odpisuje. Zaczynam myśleć, że to po prostu jest pic na wodę, fotomontaż... A jak już odpisują, to chcą, żeby im sprzątać praktycznie za darmo. Paniusiom nie chce się sprzątać i myślą, że znajdą głupich. Bardzo mi przykro, ale już od dawien dawna wiadomo było, że na służbę (pomoc domową) stać było tylko majętnych ludzi. Sprzątanie nie jest łatwą pracą, więc jak się komuś samemu nie chce to niestety musi bulić. Teraz ludziom się wydaje, że rzucą jakimś ochłapem i jeszcze ich mamy po rękach całować. Jedna Pani kiedyś mi zaproponowała 5zł/h, przy czym powiedziała, że sprzątanie trwałoby 4 godziny. Śmiechu warte! Na sam dojazd tyle bym wydała! A co Wy na to?  

23.01.2014 17:07

WITAM,JA ZNALAZLAM ZA 6ZL,SAME NIECH SPRZATAJA PANIUSIE I CZYSCIOCHY

23.01.2014 18:37

Witaj Ewelino

Problem który poruszyłaś już nie raz był wałkowany na tym forum. Nikt nie każe nam pracować za głodowe stawki ale niestety prawda jest smutna że wiele z nas daje się wykorzystywać za marne grosze bo podchodzą do tematu:"lepszy rydz niż nic". W ten sposób osoby te psują rynek pracy, zgadzają się na śmieszne pieniadze, pracują w szarej strefie ze szkodą dla siebie. Dopóki będą tacy ludzie nic się w tym kierunku nie zmieni. Rozwiązaniem jest nie zgadzać się pracować za takie niskie stawki-ale mówmy o rzeczach realnych. Ja nie daję się wykorzystywać za śmieszne pieniądze mam samych szanujących mnie i moją pracę pracodawców do tego solidnie wynagradzających mnie.

P.S Zmień sposób wyrażania się o pracodawcach bo nie wiem czy masz tego świadomość ale pracodawcy również czytają nasze forum. Gdyby ktoś tak o mnie napisał na forum z pewnością nie przyjęłabym takiej osoby do pracy. Szacunek powinien działć w dwie strony. I nieważne czy jest to pracodawca co płaci 5złh czy 20zł/h. To taka dobra rada.

PozdrawiamSmile

23.01.2014 18:43

Ale jak niby się o nich wyrażam? Przecież nie użyłam, żadnego poniżającego słowa, nie operuję nazwiskami, więc nie wiem o co chodzi. Same suche fakty... Dla mnie osoba proponująca 5zł/h przy czym zaznacza, że praca jest na 4 godziny, nie jest pracodawcą tylko leniem, który szuka sposobu, żeby się wycwanić. Co innego ludzie, którzy pracują cały dzień i faktycznie potrzebują pomocy, lub nie są sami w stanie sobie poradzić np. z racji wieku, czy choroby. To nawet bym za darmo pomogła takiej "babci". Z drugiej strony sprzątałam kiedyś u pewnego Pana, który w tym czasie był w pracy - fakt napracowałam się, ale jak mi zapłacił to mi oczy na wierzch wyszły. Nie dość, że mi zaufał (zostawił mnie w swoim domu samą), szanował, był wdzięczny to jeszcze odpowiednio wynagrodził. On szczęśliwy i ja szczęśliwa. I takich ludzi cenię, a wyzyskiwaczy nie trawię... 

23.01.2014 19:07

Nikogo nie powinno interesować dlaczego pracodawca sam nie sprząta w domu. Czy nie potrafi,  bądź jemu się nie chce , jezeli płaci adekwatnie do obowiązków jakie nam powierza nic mi do tego.. Jak to Justyna napisała szacunek w obie strony.Nikt nikomu nie każe pracować za 6 zł ale od zawsze były takie propozycje i niestety zdarzają się osoby które przyjmą takie zlecenie.

Pozdrawiam  

23.01.2014 19:09

Ewelina D.

Ale jak niby się o nich wyrażam? Przecież nie użyłam, żadnego poniżającego słowa, nie operuję nazwiskami, więc nie wiem o co chodzi. Same suche fakty... Dla mnie osoba proponująca 5zł/h przy czym zaznacza, że praca jest na 4 godziny, nie jest pracodawcą tylko leniem, który szuka sposobu, żeby się wycwanić. Co innego ludzie, którzy pracują cały dzień i faktycznie potrzebują pomocy, lub nie są sami w stanie sobie poradzić np. z racji wieku, czy choroby. To nawet bym za darmo pomogła takiej "babci". Z drugiej strony sprzątałam kiedyś u pewnego Pana, który w tym czasie był w pracy - fakt napracowałam się, ale jak mi zapłacił to mi oczy na wierzch wyszły. Nie dość, że mi zaufał (zostawił mnie w swoim domu samą), szanował, był wdzięczny to jeszcze odpowiednio wynagrodził. On szczęśliwy i ja szczęśliwa. I takich ludzi cenię, a wyzyskiwaczy nie trawię... 

 

Gdyby ktoś napisał o mnie: "paniusia, leń, cwaniara" nigdy w życiu nie przyjęłabym takiej osoby do pracy. I nikt Gabrysiu nie każe Ci się dawać wykorzystywać za marne grosze.

A nuż pojawi się ogłoszenie pracodawcy który chce zapłacić 20zł/? A po przeczytaniu Twoich wypowiedzi na jej temat jestes spalona.

Justyna B. edytowała ten post 23.01.2014 19:18
23.01.2014 19:14

Jestem Ewelina......

23.01.2014 19:16

Ewelina D.

Jestem Ewelina......

 

Przepraszam bardzo...pisałam przed chwilą z Gabrysią stąd ta pomyłka...zwracam honor Ewelino...

Justyna B. edytowała ten post 23.01.2014 19:20
23.01.2014 19:19

Ooooo koleżanka wzięła sobie rady do serca i zniknęła.

23.01.2014 19:21

Widać wzieła sobie rady do serca Cool

23.01.2014 19:32

 Witam wszystkich Smile 

Opowiem wam małą historyjkę. 

Sprzątam w jednym z domów ( ~ 300 M.2 ) 3 razy w tygodniu, średnio po 5 g.
Zwykle mam obowiązki bieżące i takie dorywcze -które są dopisywane do zeszytu (prowadzony notorycznie). Dodam że i praca i płata jest rewelacyjna.

Pewnego dnia zabrałam się za fugi w łazience, na co Pani Domu mówi że lepiej na to nie marnować czasu bo ona może na większe brudy zaprosić kogoś za powiedzmy 6.zl/h.Surprised Szczerze - dało mi to DUŻO do myślenia...
W żaden sposób nie chcę osądzać tych co wolą pracować za 50-60 zl. dziennie żeby tylko móc kupić jedzenie dla dzieci... dowiedziałam się że chętnych naprawdę sporo....

OKRUTNY TEN ŚWIAT....................... 

I co wy na to? 

30.01.2014 23:36

Sviatlana K.

 Witam wszystkich Smile 

Opowiem wam małą historyjkę. 

Sprzątam w jednym z domów ( ~ 300 M.2 ) 3 razy w tygodniu, średnio po 5 g.
Zwykle mam obowiązki bieżące i takie dorywcze -które są dopisywane do zeszytu (prowadzony notorycznie). Dodam że i praca i płata jest rewelacyjna.

Pewnego dnia zabrałam się za fugi w łazience, na co Pani Domu mówi że lepiej na to nie marnować czasu bo ona może na większe brudy zaprosić kogoś za powiedzmy 6.zl/h.Surprised Szczerze - dało mi to DUŻO do myślenia...
W żaden sposób nie chcę osądzać tych co wolą pracować za 50-60 zl. dziennie żeby tylko móc kupić jedzenie dla dzieci... dowiedziałam się że chętnych naprawdę sporo....

OKRUTNY TEN ŚWIAT....................... 

I co wy na to? 

Prawda jest taka że to nie świat jest okrutny tylko ludzie. Same zainteresowane dają się wykorzystywać za marne grosze przez co psują rynek pracy i płacy.
Co do Pani Domu to myślę że potrzebuje ona trochę ogłady. Ja powiedziałabym jej wówczas że im ciężka i bardziej brudna praca tym większa płaca bo to jest bardzo logiczne. I wtedy jej dałoby to do myślenia.

PozdrawiamSmile


31.01.2014 13:01

Witam tu Ela   
 W Polsce sprzątam już 8 lat. Mam duże doświadczenie z pracy za granicą. Oprócz sprzątania mam też normalne życie i swoje problemy -jak każdy. Od dłuższego czasu szukam pracy na poniedziałek i wtorek. I nie mogę jej znaleźć. Pracuję od lat u tych samych ludzi i jest mi z tym dobrze, myślę że moi pracodawcy są ze mnie również zadowoleni. Chętnych byłoby więcej ale każdy chce w piątek... Czy tak trudno zrozumieć, że każda z nas ma tylko jeden piątek w tygodniu? Osobiście swoje mieszkanie sprzątam w poniedziałek, ponieważ jak zwykle po weekendzie jest bałagan i mam wtedy czysto przez cały tydzień. Jak znaleźć pracę na poniedziałek, wtorek? Może mi ktoś podpowie.. ? 

31.01.2014 20:58

Elżbieta

Witam tu Ela   
 W Polsce sprzątam już 8 lat. Mam duże doświadczenie z pracy za granicą. Oprócz sprzątania mam też normalne życie i swoje problemy -jak każdy. Od dłuższego czasu szukam pracy na poniedziałek i wtorek. I nie mogę jej znaleźć. Pracuję od lat u tych samych ludzi i jest mi z tym dobrze, myślę że moi pracodawcy są ze mnie również zadowoleni. Chętnych byłoby więcej ale każdy chce w piątek... Czy tak trudno zrozumieć, że każda z nas ma tylko jeden piątek w tygodniu? Osobiście swoje mieszkanie sprzątam w poniedziałek, ponieważ jak zwykle po weekendzie jest bałagan i mam wtedy czysto przez cały tydzień. Jak znaleźć pracę na poniedziałek, wtorek? Może mi ktoś podpowie.. ? 

Może niech poszuka Pani sprzątania w biurach. Tam zazwyczaj chcą sprzątanie od poniedziałku bo w weekendy nie pracują. Ja właśnie początek tygodnia mam zarezerwowany na biura.

PozdrawiamSmile

31.01.2014 21:14

Naprawdę to jest smutne ale prawdziwe ...Wpadło mi w "oko" ostatnio ogłoszenie w gazecie . "Przyjmę PD od pon-pt w godzi 8 - 20  ful wypas ... sprzątanie ,gotowanie opieka nad trójką dzieci . Moja ciekawość zmusiła mnie żeby zadzwonić i spytać o wynagrodzenie za 12 godzin i 3w1    sprzątaczka ,kucharka i niańka . "Pani domu " powiedziała że stawka wynosi 50 zł dziennie .... Zdębiałam ale odjęło mi całkiem mowe gdy Pani powiedziała że już nieaktualne ponieważ już znalazła "odpowiednią osobę " .... w dniu w którym ukazała się gazeta w kioskach . Szok !!! Akurat nie szukam zleceń bo mam cały tydzień zajęty i w głowie mi się to nie mieści jak można wogóle oferować takie wynagrodzenie . I nie daj Boże żeby kiedykolwiek sytuacja mnie zmusiła do takiej desperacji ... Bo nie Mi oceniać dlaczego ludzie godzą się tyrać za takie pieniądze !!!

31.01.2014 21:17

Elżbieta

Witam tu Ela   
 W Polsce sprzątam już 8 lat. Mam duże doświadczenie z pracy za granicą. Oprócz sprzątania mam też normalne życie i swoje problemy -jak każdy. Od dłuższego czasu szukam pracy na poniedziałek i wtorek. I nie mogę jej znaleźć. Pracuję od lat u tych samych ludzi i jest mi z tym dobrze, myślę że moi pracodawcy są ze mnie również zadowoleni. Chętnych byłoby więcej ale każdy chce w piątek... Czy tak trudno zrozumieć, że każda z nas ma tylko jeden piątek w tygodniu? Osobiście swoje mieszkanie sprzątam w poniedziałek, ponieważ jak zwykle po weekendzie jest bałagan i mam wtedy czysto przez cały tydzień. Jak znaleźć pracę na poniedziałek, wtorek? Może mi ktoś podpowie.. ? 

Ja akurat poniedziałek i piątek mam w tym samym domu to tak się rozłożyło , a pozostałe mieszkania w pozostałe dni tygodnia .Może poszukaj domu na 2 dni w tyg , a te które masz do tej pory poprzesuwaj o jeden dzień .Jeżeli pracujesz u Nich długo to myślę że pójdą Ci na rękę ,jeden dzień nie zrobi wielkiej różnicy skoro są zadowoleni z Ciebie   

 

31.01.2014 21:23

witam -tak właśnie myśle-dlaczego pracodawca czyta nasze wypowiedzi czy to jest fer-wie o  naszych tajnikach sprzatania-to tak jak by piekarz  pisał o swojej tajnej recepturze pieczenia-pozdrawiam

12.02.2014 20:50

Anna k.

Naprawdę to jest smutne ale prawdziwe ...Wpadło mi w "oko" ostatnio ogłoszenie w gazecie . "Przyjmę PD od pon-pt w godzi 8 - 20  ful wypas ... sprzątanie ,gotowanie opieka nad trójką dzieci . Moja ciekawość zmusiła mnie żeby zadzwonić i spytać o wynagrodzenie za 12 godzin i 3w1    sprzątaczka ,kucharka i niańka . "Pani domu " powiedziała że stawka wynosi 50 zł dziennie .... Zdębiałam ale odjęło mi całkiem mowe gdy Pani powiedziała że już nieaktualne ponieważ już znalazła "odpowiednią osobę " .... w dniu w którym ukazała się gazeta w kioskach . Szok !!! Akurat nie szukam zleceń bo mam cały tydzień zajęty i w głowie mi się to nie mieści jak można wogóle oferować takie wynagrodzenie . I nie daj Boże żeby kiedykolwiek sytuacja mnie zmusiła do takiej desperacji ... Bo nie Mi oceniać dlaczego ludzie godzą się tyrać za takie pieniądze !!!

A ja znalazłam ogłoszenie "Pani do prowadzenia domu ". Zadzwoniłam . Oto warunki : 5 dni w tyg 8 godz dziennie w tym sprzątanie, pranie , prasowanie , okien mycie , gotowanie dla 5 osobowej rodziny , robienie zakupów . Dodatkowo Pani życzy by w piatek nagotować i posiłki przygotować na sobotę i niedzielę . Płaci 10 zł za godzinę . Odpowiedziałam ,ze sie zastanowie , gdyż martwi mnie gotowanie, choć gotuję bardzo dobrze , jednak...mam ambiwalentne odczucia. 
Co Wy, drogie koleżanki , myslicie o takiej ofercie ? Jestem ciekawa Waszej opinii , gdyz ja nie mam zdania .
 

26.02.2014 17:20
Boziu Kochana. 10zł za full wypas. Ludzie wstydu już nie mają. Owszem 10zł ale tylko sprzątanie. Z gotowaniem 15zł/h minimum.
26.02.2014 17:26

Witajcie moje drogie Kolezanki,
Długo zastanawiałam się czy napisać tego posta ale doszłam do wniosku, że jeżeli nasi prcodawcy czytają nasze forum jak również szperają w internecie żeby znależć o nas jak najwięcej informacji to napiszę. Napiszę po to żeby zanim podejmą decyzję wprowdzania do swojego domu obcych osób/ zwłaszcza jeśli wdomu są maluchy poniżej drugego roku życia / to muszą zdać sobie sprawę, że maluszek będący przez parę miesięcy swojego życia tylko z mamą i z tatą wracającym do domu wieczorem nie jest przygotowany na nową nianię, nowa panią sprzątająca obce osoby kręcące się po domu i mamę zjętą rozkrecaniem nowego interesu i to wszystko w ciąu jednego dnia czy nawet tygodnia.
Pierwszego dnia pracy byłam w domu klientki tylko z ną i z dzidziusiem co prawda w międzyczasie prosiła mnie parę razy zebym spojżała na dziecko bo ona musi do toalety albo musi wyjść z domu na piętnaście minut ale umówiłyśmy się na stawkę godzinową więc uważałam,że jest ok.
Posprzątałam, Pani chyba była zadowolona bo umówiła sięze mną za tydzień. W następnym tygodniu już było dużo gorzej znowu poprosiła żebym zerknęła na dziecko, potem przyszła niania Pani wyszła, niania poszła na spacer a ja myślałam, że spokojnie zajmę się sprzątaniem ale nie najpierw kurier z paczką potem jakaś pani z paczką, listonosz itd. Potem wróciła ninia, mama i się zaczęło bieganie jednej i drugiej z sypialni do pokoju a właściwie skakanie pomiędz odkurzaczem, drabina, mopem itd. Niania zestresowana bo nowa i się chce wykazać, mama zestresowana bo nowa niania ja zestresowana bo czuję sie jak intruz.
Wyszłam z tego domu z przeświadczeniem, że nie umiem pracować w takim chaosie/dwie kobietyy biegające po całym domu przekazujące sobie z rąk do rąk płaczące, krzyczące dziecko/. Ale ponieważ klientka umówiła się na następny tydzień pomyślałam, że powoli ułożymy jakiś spokojny plan działań.
Dziś dostałam smsa, że Pani rezygnuje z moich usług bo czas w jakim wykonuję prace jest niewspólmierny do efektów.

Napisałam ten post nie poto żeby skrytykowć moją była pracodawczynię ale żeby Wam wszystkim uświadomić, że dom to nie biuro ani hol do posp[rzatania to miejsce które jest azylem dla jakiejś rodziny a szcególnie dla dzieci i nie można podejmować pochopnych decyzji typu bo to proste jest przyjdzie baba i posprząta - ta baba ma wpływ na to co dzieje się w twoim domu drogi pracodawco!

Pozdrawiam, Małgorzata G 

Małgorzata G. edytowała ten post 14.03.2014 11:27
13.03.2014 23:36

Małgorzato G  pozostaje się tylko cieszyć że już nie musisz pracować w tym domu wariatów.Każdy powinien mieć zapewnione w miarę normalne warunki pracy,no TY niestety miałaś tą pracę mocno utrudnioną.

14.03.2014 17:33

Beatko,
 dziękuję Embarassed ja jestem zwyczajnie Gośka ale tak oficjalnie się podpisałam bo to powazna sprawa jest. ąle to mój błąd to ja powinnam wiedzieć jako pomoc domowa jak zorganizować taki dom i delikatnie podpowiedzieć to klientce a ja tego nie zrobiłam i straciłam pracę. 
Pracodawcy częto mówią, że na nasze miejsce jest 10 innych a ja na miejsce tej pani mam dwie nowe klientki z polecenia od Pani która jest naprawdę bardzo wymagająca i wiesz powiedziała mi ostatnio jak mieli z mężem kwestę sporna odstawiłam odkurzacz i wyszłam na spacer informując ich o tym / byłam 40 minut poza domem pracodawców a potem nie chciałam za to pieniędzy/ że jestem nie sprzataczką tylko przyjacielem domu. Oczywiście mi zapłacili i nie chcieli słyszeć o odmowie za stracony czas i dostałam przy następnej wizycie tulipana.
Praca w domu jakieś rodziny to bardzo trudne zdanie i nie tyko umiejetność sprzatania jest ważna.
Wzajemny szacunek i ustelenie prirytetów, zasad, potrzeb itd jest podstawą dobrej wspólpracy. Jesli pracodawca będzie traktował Pomoc Domową jak zło knieczne a Pomoc Domowa Pracodawcę tylko jak bankomat wypłacajacy kase to nic z tego nie bedzę dobrego.
Powiecie, ze z takim podejściem nie zarobię na utrzymanie aleja znam ludzi którzy zarabiali wiekie pienądze w dużych korporacjajach ale zrazygnowali ztego na rzecz spokojnego ustabilizowanego życia i szacunku dla samego siebie i tyle wybieraj co dla Ciebie jest ważne czuć się jak śmiec i mieć kasę czy mniej kasy i stajesz przed lustrem z podniesioną głową.

                                                     GośkaG 

15.03.2014 00:27

Małgosiu też uważam że lepiej być niż mieć. Jak każdy mam swoje marzenia i cele do których dążę ale nie za wszelką cenę. Szacunek i godne potraktowanie człowieka są dla mnie priorytetami w budowaniu relacji międzyludzkich. Są pracodawcy ktorzy traktują nas PD z pełnym szacunkiem a są i tacy gdzie ich zachowanie wobec nas woła o pomstę do nieba-od takich odchodzę bez mrugnięcia okiem.
Pani domu sama powinna mieć świadomość tego że kiedy przychodzi PD to powinna mieć odpowiednie warunki do pracy.
Można wszystko pogodzić  becność niani,mamy i dziecka w domu. Najważniejsze aby nie wchodzić sobie w droge.

Miłego weekenduSmile

15.03.2014 09:23

kiedys byly czasy że tylko bogaczy stac bylo na słuzbe a teraz widze że i mnie stac. 

17.03.2014 06:49

A co zrobić z fantem, jak pracodawca "wyrzucił" z pamięci ustalenia?

Dom zaniedbany, duży, trzy poziomy i suteryna + pralnia....i garaż (olbrzym) i...spiżarnia. Ustalone sukcesywne wyprowadzania, tak, żeby w którymś momencie były to faktycznie tygodniowe porządki. Zapowiedziałam, że garaż tylko jak dam radę i pod warunkiem, że wszystko będzie usunięte. Narobiłam się jak głupia, zrobiłam to co było można, wyprowadziłam łazienkę (przecież nowej armatury nie stworzę), wytrzepałam wszystkie dywaniki (których chyba nikt nie tykał od dłuższego czasu), i ogólnie mówiąc różnica wizualna domu była duża. Cześć pomieszczeń na cacy, część powierzchownie (zostawiając na następny raz). Państwo przyszli w trakcie pracy, Przeszkadzało im na podłodze wiadro, mop, nawet moja torebka na krześle. No dobra, niech będzie. Płacą, wymagają, ale.....Robiłam 7 godzin.Synka wychwalał, jak to się namęczył, bo umył podłogę, a ja dostałam maila, że garaż nie umyty, pranie (?) nie wyprasowane, i czemu te dywaniki brudne, no i pajęczyny w garażu, no i co ze zlewem w kuchni, a w ogóle to co ja robiłam. Dostałam 80zł za 7 godzin w domu ok 200m. Chyba podziękuję za współpracę. Przykre doświadczenie

 

17.03.2014 13:36
« Powrót do listy tematów