nie powinnas sie wstydzic

Forum » czy wstydzicie się swojej pracy?

mialam to samo mimo ze nie mam dzieci ze jak ktos sie pytal to udawalam ze nie pracuje a teraz zaluje bo porezygnowalam z tej pracy kilka lat temu i znalazlam inna a tam popracowalam ledwo pol roku i zostalam bez niczego a mialam bardzo wiele domow bo az 6 teraz w sumie dwie osoby wrocily do mnie ale juz mam tych domkow mniej bo 4 i zaluje bo gdybym nie zrezygnowala napewno miala bym juz wiecej a moze jeszcze bym rozwinela interes bo ludzie sie pytali co chwile o mnie wiec nie wstyc sie co robisz nasza praca wiele razy jest bardziej potrzebna ludziom niz inna bo bez nas nie mieli by tak ladnie w domu i nie chwalili sie znajomym ze maja czysto mam taka klientke ktora robi mi taka reklame i traktuja mnie jak czlonka rodziny tam kazdy wie ze ja tam sprzatam i powiedziala ze juz nigdy wiecej nie zamieni mnie na nikogo innego a miala ich wielu i jednak kazdy stary klient jest bardziej zadowolony ze mnie niz z innych ktorych mieli

22.01.2013 08:40


 "Co jest pieczęcią osiągniętej wolności? Przestać wstydzić się samego siebie".Fryderyk Nietzsche

Pozdrawiam
LaughingLaughingLaughing

22.01.2013 23:34

Edyta J.


 "Co jest pieczęcią osiągniętej wolności? Przestać wstydzić się samego siebie".Fryderyk Nietzsche

Pozdrawiam
LaughingLaughingLaughing

ech...

23.01.2013 15:37

Witam

Nie, nie wstydzę się tego co robię, wstydzić się może złodziej a nie my uczciwej pracy. Wszyscy moi znajomi wiedzą co robię i nikt nie ma z tym problemu, z kolei osoby które mnie nie znają i pytają gdzie pracuję otrzymują taką odpowiedź" Pomagam zapracowanym kobietom  " potem oczywiście rozwijam temat 

Pozdrawiam

02.02.2013 15:25

Witam,ja tez pracuje jako pomoc domowa,w dwóch domach a od przyszłego tyg w trzecim domku,ale jest to jedna rodzina,i wszyscy moi znajomi wiedza gdzie pracuje nie mam z ty problemu,bo co mam sie wstydzic ze uczciwie zarabiam na chleb,wstyd to krasć,a duma nie nakarmie dziecka,bardziej ma problem mój mąż przed swoimi znajomymi,albo co ledwo poznanymi,dlatego że mąż ma firme transportowa i obraca sporymi pieniadzami,i co ma powiedziec że jego zona sprzata i myje taolety...ja na to przystawałam ze mój że nie pracuje ale od kiedy zaczął mówic przed znajomymi ze wyciagam ręce po kazdy grosz,to mnie szlak trafił,to ja zapieprzam w dwóch pracach czasem poza moje siły,a on takie rzeczy...może ktos sobie pomysli jesli maż ma tyle kasy to poco pracuje...powód jest prosty,jest to mój drugi maż i bardzo skapy,daje mi na jedzenie 1300 zł a rachunki i inne rzeczy to sa na mojej głowie,czasem chciałam wiecej bo to mało...ale stwierdził ze i to tak zadużo    ) wiec kobiety nie wstydzmy sie uczciwej pracy,godnych zarobionych pieniążków,badzmy dumnne z siebie i miejmy gdzies co kto powie,oże ten ktos bedzie tez w takiej sytauacji ze bedzie sukał pracy jako pomoc domowa...piers do przodu,szpileczki ładny makijaz i ruszam jutro do pracy która bardzo lubie  )))

31.07.2013 14:36

Ja również nie wstydzę się tego co robię, a jak widzę,że ktoś wytrzeszcza oczy ,że jak to "pomoc domowa" to mówię, tak tak i na zarobki nie narzekam , bo przeliczając mam powyżej 25zł za godzinę i wtedy pytam , a Ty gdzie w ogóle pracujesz i ile zarabiasz tak z ciekawości ,jeśli mogę zapytać hehe i wtedy widzę złość w oczach      

31.07.2013 20:10

Monika  tak  trzymaj  ,ja   ostanio  sie  zwolniłam z pracy w  firmi e  produkcyjnej  i  ostanio  uszłyszałam ze  zamnieniłam  firme  na  sprzatanie w  hotelu  a   zmyłam  ta  osobe  tym ze  powiedziałam jej ze  maiłam okolo 3400   na  reke i  zapytalam  ja  a ty  ty ile  miałas  wypałaty?   ani  słowa  nie  powiedziała  bo  przeziez  wiem ze 1500 haaaa,i jeszesz  mam  dwa  dotakowe  sprzatania   gdzie  zarabiam 700  miesiecznie  dodtkowo  oprucz pracy w hotole.Mało    tyle  mam  i  w dopieeeeeeee  mam  co  mysla  o moim sprzataniu>uciekma  do  parcusi  mojej   paaaaaaa

01.08.2013 07:45

Jola Edyta jestesce  tu?

01.08.2013 20:24

Dziewczyny jesteście cudowne i niesamowite  ,odrazu poprawił mi sie humor 

20.11.2013 19:39

witam-nie mogę spać więc wtrace coś na temat.Otóż ja też uważam że nie należy wstydzić się swojej pracy,ale niestety nawet wśród znajomuch wielokrotnie słyszłam opinie typu "nie przyznawaj się że sprzątasz,każdy będzie uciekać przy witaniu nie podaje się ręki sprzataczce.Pracowałam kiedyś z panią,która nawet najblizszym nie przyznawała się co robi.Ja na przykład tez ukrywalam przed synem w wieku szkolnym że sprzałam bo dziecko jak to dziecko powie w szkole a dzieci są bezwzględne.Mój syn sam nie widzi w tym problemu zawsze uczymy go szacunku do każdej pracy i do osob ją wykonujących.Panują mity co do osób sprzątajacych-nawet ostatnio jak przyjechałam obejrzeć dom do sprzątania,właścicielka spytała mnie czy oby ja napewno sprzątam,bo nie wygladam na sprzątaczkę.Roześmiałam się i pytam a jak pani zdaniem wygląda sprzątaczka?apowiedziała że poprzednia pani ........nie bę przytaczła. Doradziłam żeby weszła w pomoce domowe to zobaczy jakie fajne babki sprzątają.KissKissKiss

11.12.2013 05:33

Witaj Haniu.

Ja nigdy nie wstydziłam się tego że jestem PD.Wręcz przeciwnie jestem bardzo dumna z siebie i z tego co robię tym bardziej że moja praca jest dla mnie pasją i kocham to co robię a przy tym zarabiam uczciwie na chleb,jestem sobie sama szefem,podejmuję współpracę tylko z tymi ludzmi u których się dobrze czuję i moja pensja na rekę jest dwa razy większa od najniższej brutto w Polsce.Więc czego tu się wstydzić-że mam dostatnie życie,posiadam ogromna wiedzę i robię to co kocham?
A do pracy chodzę ubrana gustownie  a jednocześnie wygodnie.Jestem zadbana i często Panie domu przy pierwszej wizycie są zdziwione że sprzątam.
Pokazujmy klasę dziewczyny a stereotyp pani sprzątającej w pegeerowskim fartuszku i szmatą w ręce na zawsze odejdzie do lamusa.

Pozdrawiam.Wink

11.12.2013 17:44

zaczęłam temat i jeszcze cos napiszę. Mój mąż nie ma problemu z tym co robię(tylko tesciowa), w pracy mówi głosno czym się zajmuję i jak się okazało jego koledzy zaczęli tez głosno mówic że ich zony sprzątają. Co jakis czas przypomina mi że jak bede miała wiecej sprzątania to mam dac znac bo kumpla żona jest chetna do pomocy...Mój mąż nazywa mnie biznes women i że jeszcze trochę a będę zarabiała wiecej niz On  
Tak w ogóle to sprzątaczki pracują w szkołach, na ulicach... a my pracujemy w domach i słyszałam kiedys że nasz zawod to haus manager 

15.12.2013 08:19

Małgorzata S.

zaczęłam temat i jeszcze cos napiszę. Mój mąż nie ma problemu z tym co robię(tylko tesciowa), w pracy mówi głosno czym się zajmuję i jak się okazało jego koledzy zaczęli tez głosno mówic że ich zony sprzątają. Co jakis czas przypomina mi że jak bede miała wiecej sprzątania to mam dac znac bo kumpla żona jest chetna do pomocy...Mój mąż nazywa mnie biznes women i że jeszcze trochę a będę zarabiała wiecej niz On  
Tak w ogóle to sprzątaczki pracują w szkołach, na ulicach... a my pracujemy w domach i słyszałam kiedys że nasz zawod to haus manager 

Heh świetne określenie-zacznę go uzywać.Ja już w tej chwili zarabiam więcej niż mój mąż i nie spoczywam na laurach.Chcę rozwijać się dalej i mam już pracownicę.Oby było coraz więcej zleceń.Małymi krokami do celu.

Pozdrawiam gorąco wszystkie Haus Manager.Smile

15.12.2013 11:47

Hej. Temat widzę stary ale wypowiem się .Jestem PD od ok pol roku obecnie mam prace stalą na pol etatu na umowę o prace oraz prace dodatkowa po godz.swojej pracy u 3 rodzin i cały tydz pracuje latając z pracy do pracy .Jestem bardzo zadowolona i zarabiam dzięki temu dużo więcej niż bym mogła zarobić pracując gdzieś nadały etat .Znajomi zazdroszcza mi organizacji ,szefowania samej sobie no i oczywiście zarobków .I wyobrazcie sobie ze jeszcze pol roku temu byłam bezrobotna ,zrezygnowana ze uda mi się znaleźć jakakolwiek prace .A teraz moje drogie moglabym mieć jej jeszcze więcej ale niestety brak czasu ,dzień za krotki a mam 6 letnie dziecko .Ludzie dzwonią do mnie z polecenia muszę odmawiać bo nie wyrobie się . I czego tu się wstydzić ? Ze ludzie nas lubią ,doceniają i dobrze płaca ? Na koniec powiem tak . mówią ze w Polsce bezrobocie a ja mowie ze w Polsce jest lenistwo bo jakktos chce pracować naprawdę to będzie pracować .

01.08.2014 16:05

Marzenko pomyśl o zatrudnieniu pracownika. Na początku na ćwierć etatu a w miarę napływu zleceń zwiększysz etat pracownikowi. Będziesz miała jeszcze z tego dodatkowy dochód. Jeśli chcesz dowiedzieć się co i jak napisz na priv. Cieszę się, że Ci się udało. Nigdy nie można rezygnować z samego siebie. Jestes kolejnym przykladem, że porażkę można przebić w sukces Smile

Pozdrawiam Smile

01.08.2014 16:36

oooo, tyle czasu juz minelo jak zaczelam ten temat (dawno juz o nim zapomnialam). Zmienilo sie u mnie...na lepsze  
Teściowa sama mnie prosi dwa albo trzy razy w roku o umycie okien i całkiem dobrze płaci. Wiem że mogłabym za darmo ale na biedną nie trafiło   poza tym ja u niej w kiosku też płace  
Zaczęłam otwarcie mówic wszystkim czym sie zajmuje i nie mam juz z tym problemów. Wszystko sie powolutku układa, moje dzieci wiedzą co robie, czasami je zabieram na sprzatanie apartamentów i koniecznie chcą mi pomagac  

Małgorzata S. edytowała ten post 01.08.2014 16:48
01.08.2014 16:45

A co to za wstyd pracować jako PD? Praca jak każda inna czy to fryzjer, prezes czy pracownik usług komunalnych. Najważniejsze by robić to co się kocha, czerpać z tego satysfakcję i profity w postaci dobrego wynagrodzenia Smile 

01.08.2014 16:52

Dla nas (PD)-żaden, dla niektórych np mojej tesciowej tak. 

01.08.2014 18:19

To współczuję takiej teściowej Frown

01.08.2014 19:08

Absolutnie nie wstydzę się tego, że potrafię super posprzątać. Wiem, że wiele moich znajomych tego nie potrafi. Wręcz zdarza nam się żartować, że jak coś u nich jest makabrycznie brudne, to trzeba mnie zaprosić, bo między kawką a winkiem doprowadzę to do stanu z dnia zakupu. (co oczywiście jest lekką przesadą    ).

Poza tym wszystko zależy od tego DLACZEGO jest się PD. Z lenistwa? Z braku umiejętności ogarnięcia się (i tylko ten "podły" zawód mi został)? Czy z wyboru, pasji, tego, że w danej sytuacji fakt iż się pracuje, zakrawa na cud (a tak też bywa).

Więc jeśli wstyd - to nie wynika on moim zdaniem z wykonywanej pracy jako PD. Tylko z tego, dlaczego się tę pracę wykonuje. Wstydzić się mogę, gdy nie chcę tego zawodu a narobiłam takich głupot, że nic innego mi nie zostało. Tylko wtedy to nie zawodu się wstydzę ale... siebie.

12.02.2015 06:36
Nie wstydze sie mojej pracy. W tej chwili mam okolo 11 mieszkan tygodniowo-i to sa stali klienci. Taka praca na pol etatu,a zarabiam wiecej niz ktos w fabryce na calym etacie. Moj Partner ma bardziej lukraatywny zawod-pracuje w firmie ktora obraca inwestycjami. I tez sie nie wstydzi tego co robie.
03.04.2015 12:07

Często czytam posty,ale po raz pierwszy coś napiszę.Temat bardzo przyjemny posty optymistyczne i niech tak zostanie.Największym wstydem jest kradzież i życie na koszt innych,a praca żadna nie chańbi.Jako zawodowa PD dopiero raczkuję ale tak naprawdę całe życie budżet domowy ratowałam  fuchami na sprzątaniu i dla  kimnie to jest chleb powszedni.Teraz  mam 50 lat i postanowiłam swoje życie zawodowe zmienić.Dość umów o pracę,prac za marne pieniądze,dość poniżania przez niedouczonych kierowników,dość mobingu itd.Jako pomoc domowa mogę być sam managerem i szanowaćsamą siebie,a potencjalni pracodawcy jak się okażą gburami to porostu ich zmienię bez żadnych konsekwencji.Pozdrawiam wszystkie pomoce domowe Serdecznie,a szczególnie Justynę B.ta mądra,pracowita młoda kobieta powinna być przykładem pod każdym względem dla wszystkich PD w Polsce.Wesołych Świąt 

03.04.2015 22:56

Anna P.

Absolutnie nie wstydzę się tego, że potrafię super posprzątać. Wiem, że wiele moich znajomych tego nie potrafi. Wręcz zdarza nam się żartować, że jak coś u nich jest makabrycznie brudne, to trzeba mnie zaprosić, bo między kawką a winkiem doprowadzę to do stanu z dnia zakupu. (co oczywiście jest lekką przesadą    ).

Poza tym wszystko zależy od tego DLACZEGO jest się PD. Z lenistwa? Z braku umiejętności ogarnięcia się (i tylko ten "podły" zawód mi został)? Czy z wyboru, pasji, tego, że w danej sytuacji fakt iż się pracuje, zakrawa na cud (a tak też bywa).

Więc jeśli wstyd - to nie wynika on moim zdaniem z wykonywanej pracy jako PD. Tylko z tego, dlaczego się tę pracę wykonuje. Wstydzić się mogę, gdy nie chcę tego zawodu a narobiłam takich głupot, że nic innego mi nie zostało. Tylko wtedy to nie zawodu się wstydzę ale... siebie.

Wiesz Aniu sama sobie przeczysz. Piszesz, ze jeśli ktoś wykonuje zawód bo nic innego mu nie pozostało, bo narobił głupot to się powinien wstydzić????? Za moich czasów jak dziewczynka nie chciała się uczyć to ją wysyłano do szkoły fryzjerskiej lub krawieckiej a wiesz ile wspaniałych fryzjerek lub krawcowych z tego wyrosło. Głupot popełniamy w swoim życiu wiele a wtydzić się trzeba tylko tego, ze nie uczymy się na swoich błedach i popełniamy te głupoty wielokrotnie. Wstydzić się należy też stwierdzenia " ja to bym nigdy tego nie zrobiła" Tak właśnie myśli teściowa Małgosi i dlatego Ją krytykuje i się wstydzi za Nią. 
Najlepiej jak każdy z nas będzie wtydził się za siebie .
Ja osobiście wykonywałam wiele zawodów w moim życiu i nigdy nie traktowałam tego jak zło konieczne tylko jak sposób na zapewnienie mojej rodzinie środków do życia.Za każdym razem kiedy musiałam zmienić zawód starałam się być w tym co robię najlepsza. Narobiłam w swoi życiu dużo głupot /jak Ty to nazywasz/ ale to są tylko doświadczenia życiowe, które pozwalają mi wykonywać każdy zawód jakiego się podejme perfekcyjnie /no moze prawie perfekcyjanieSealed/ Popatrz jak wiele umiejętnosci posiadam - umiem sprzatać, prac , prasować, gotować, szyć, haftowć, robić na szydełku i drutach a też umiem wymienić uszcelkę w kranie, położyć tapetę, ostatnio złożyłam szfę i tak mogę wymieniać i wymieniać........ i to wszystko dlatego, ze popełniałam w życiu głupoty i musiałam podejmować praę bo "nic innego mi nie pozostało"
Wstydzić się powinni ci, którzy jak narobą głupot siadaja w fotelu i załamują ręce.
A to dlaczego ktos wykonuje jakiś zawód jest nie ważne- ważne jest czy wykonuje go dobrze.
Pozdrawiam, Małgorzata G 

04.04.2015 01:22
Każdy zawód jest komuś potrzebny. I nie ma się co wstydzić czy jest się PD, sprzątaczka, czy wywozi się śmieci, nieczystości czy jest się lekarzem. A jeśli ktoś mówi mi, że powinnam wstydzić się tego co robię, wówczas odpowiadam, że to on powinien się wstydzić, że zwraca mi uwagę i sugeruje jak żyć. Pozdrawiam   
04.04.2015 08:54

Małgosiu, napisałaś dokładnie to co ja, tylko innymi słowami. Ostatnie zdanie w mojej wypowiedzi:  nie zawodu człowiek się wstydzi tylko siebie.

Może  w słowie pisanym trudno ująć wszystko tak, aby było czytelne ale dam przykład, może będzie klarowniej:

Jeśli nakradnę w pracy i mnie z niej wyleją z odpowiednim wpisem w aktach to nikt mnie nie zatrudni. Pójdę powiedzmy wtedy na zmywak w restauracji. Czy wstydzić się tego zawodu?  Nie! Ale swojego poprzedniego zachowania tak.

O to chodziło w moim poprzednim poście. Że jeśli ktoś wykonując zawód pomocy domowej ma powód do wstydu, to nie samo zajęcie powoduje ten wstyd tylko coś, co ten ktoś ma w sobie. Kompleksy, przeszłość, strach... nie sam zawód.

12.04.2015 15:08
« Powrót do listy tematów