niania czyta gazetę w trakcie pracy

Forum » Niania a finanse domowe

Zatrudniłam nianię z doświadczeniem w nadziei że zapełni zabawami czas dziecku, na rozmowie o pracy była naprawdę najbardziej wygadana osobą, buzia jej się nie zamykała, tyle miała do powiedzenia, a jak podjęła pracę to słowa do dziecka nie potrafiła powiedzieć, prosiłam kilka razy, żeby wiecej mówiła, jak nie ma pomysłu to żeby czytała (na półce stoją książeczki z wierszykami), jednak nie potrafiła, blokowała się wiedząc że jestem w domu (mam taki charakter pracy, że czasem pracuję w domu). W końcu pewnego dnia weszłam do pokoju, bo było cicho a niania czyta gazetkę, mała leży w łózeczku i patrzy w sufit (córcia jest mała jeszcze). Zwróciłam uwagę, że jak dziecko nie śpi to ma się nią zajmować, stać, zabawiać itd, na co ona powiedziała, że nic złego nie robiła, ona nie ma czasu czytać tak tlyko siadła, a zrobiła kawkę wcześniej i miała na całą szerokość rąk gazetę rozciągniętą, do małej siedziała bokiem. Nie robiłam awantury, oprócz tej uwagi, mimo to niania obraziła się i zrezygnowała z pracy, nie wiem, czy dlatego że czasem pracuję z domu i widzę, co robi, czy po tym jak zwróciłam uwagę że czyta, jak dziecko nie śpi? nie wiem tego.... uważacie że coś nie tak jako rodzic zrobiłam, myslałam, że jak zatrudniam nianię to w czasie gdy dziecko nie śpi, będzie się nim zajmować ROZMAWIAC do niej, a jak śpi wypije kawkę, poczyta (w to nie wnikam przecież). Co o tym sądzicie? zostałam z dnia na dzień bez opiekunki ....

22.09.2011 03:57

Anno Z., nie będę oceniać ani Twojego zachowania,ani opiekunki.
Zajmuję się10mc dziewczynką. Gdy mała nie śpi, czas spędzamy bardzo aktywnie (poznajemy dom, części twarzy, odgłosy, ciepło, zimno, wiatr.. itd). Ale..

Ale mimo tego, że jest maleńka (niesamodzielna, zależna od drugiego człowieka), MUSI również doznać chwil samotnego wyciszenia (może być przy biernej asyście dorosłego), MUSI nauczyć się z tego wyciszenia skierować samodzielnie uwagę na konkret i dlatego należy łagodnie wyzerować bodźce z zewnątrz (czyt. przerwa w interakcji opiekun-dziecko). Można to osiągnąć kładąc spokojnie dziecko do łóżeczka albo trzymając je na rękach, czy usadzając je w foteliku czy na podłodze, włączajac cichą muzykę lub pozwalając dobiegać dzwiękom z ulicy (kwestia pomysłu)..
Nie "atakuję" mojej małej natrętnie swoją obecnością i jestem pewna(!), że Ty, jako matka, również tego nie robisz (być może zupełnie nieświadomie).

Pytanie: gdyby niania czytała gazetę na głos (małej), jakbyś zareagowała?

22.09.2011 07:56

Witam, powiem jak to wygląda z mojego doświadczenia: obecnie opiekuję się dzieckiem 1,5 roku już ponad 6 miesięcy i od początku planowałam tak dzień aby chłopczyk miał trochę zabawy ze mną, trochę czytania bajek, trochę spaceru, 2 drzemki oraz trochę samodzielnej zabawy. Samodzielna zabawa również jest dziecku potrzebna ,ponieważ jak się dziecko przyzwyczaji,że cały dzień ktoś się z nim bawi, rozśmiesza itd to nie da Pani spokoju nawet herbatki ani obiadu zrobić tylko będzie tulić się w kolana i płakać,że chce grać, lub bawić się.Wiem to z własnego doświadczenia, przez kilka dni po 10h bawiłam się na dywaniku z małym, graliśmy w piłkę,szaleliśmy na łóżku robiąc fikołki    itd po weekendzie mama sama prosiła abym nie bawiła cały dzień małego tylko dała mu jakieś zadanie do wykonania np zbudowanie wierzy z klocków a ja mam owszem siedzieć obok ale np czytać książkę lub gazetę, bo mały nie dał jej nawet chwili spokoju po moim wyjściu.

Nie wiem w jakim dokładnie wieku jest Pani córeczka, jednakżeobie Panie powinny być wobec siebie bardziej wyrozumiałe, Niania powinna wysłuchać uwag i porozmawiać a Pani powinna wysłuchać opiekunkę i określić jasne zasady.Ja jako niania nie odeszłabym z dnia na dzień w dodatku bez rozmowy, uważam ,że rozmowa jest bardzo ważna, przecież mogły Panie dość do porozumienia, wystarczyło określić np3h zabawy,drzemka,1,5h spacer, 2 h samodzielnej zabawy z obecnością opiekunki w pokoju itd


Jeśli nie ma Pani zastępstwa za tamtaopiekunkęa uważa Pani ,żebyłaby dobrą nianią proszę zadzwonić do niej, przeprosić (czasami wartowyjść z inicjatywą)zapytać czy może po rozmowie chciałaby zastanowić się nad powrotem do Was itd. Niech Pani nie wymaga aby niania cały dzień zabawiała dziecko ,bo to też męczące, ale proszę określić jej jak chciałaby Pani aby wypełniała dzień dziecku.

Ja napiszę przykładowo jak wygląda mój dzień z małym a jestem z nim od 6.00 do 16.00

Przychodzę na 6.00 przebieram małego, daje śniadanko,poranna toaleta, potem idziemy razem się bawić około 2,5h , o 8.00-9.00 mały ma drzemkę, ja w tym czasie gotuje mu zupkę, 9.30-10.00 jemy drugie śniadanko ( zupkę lub omlet itp) toaleta , 11.00 do 12.30 spacer, 13.00 obiad, 14.00 do 15.00 drzemka, 15-16.00 samodzielna zabawa.


I tym sposobem mija aż 10h   


Pozdrawiam  

22.09.2011 08:42

Anna Z.

Zatrudniłam nianię z doświadczeniem w nadziei że zapełni zabawami czas dziecku, na rozmowie o pracy była naprawdę najbardziej wygadana osobą, buzia jej się nie zamykała, tyle miała do powiedzenia, a jak podjęła pracę to słowa do dziecka nie potrafiła powiedzieć, prosiłam kilka razy, żeby wiecej mówiła, jak nie ma pomysłu to żeby czytała (na półce stoją książeczki z wierszykami), jednak nie potrafiła, blokowała się wiedząc że jestem w domu (mam taki charakter pracy, że czasem pracuję w domu). W końcu pewnego dnia weszłam do pokoju, bo było cicho a niania czyta gazetkę, mała leży w łózeczku i patrzy w sufit (córcia jest mała jeszcze). Zwróciłam uwagę, że jak dziecko nie śpi to ma się nią zajmować, stać, zabawiać itd, na co ona powiedziała, że nic złego nie robiła, ona nie ma czasu czytać tak tlyko siadła, a zrobiła kawkę wcześniej i miała na całą szerokość rąk gazetę rozciągniętą, do małej siedziała bokiem. Nie robiłam awantury, oprócz tej uwagi, mimo to niania obraziła się i zrezygnowała z pracy, nie wiem, czy dlatego że czasem pracuję z domu i widzę, co robi, czy po tym jak zwróciłam uwagę że czyta, jak dziecko nie śpi? nie wiem tego.... uważacie że coś nie tak jako rodzic zrobiłam, myslałam, że jak zatrudniam nianię to w czasie gdy dziecko nie śpi, będzie się nim zajmować ROZMAWIAC do niej, a jak śpi wypije kawkę, poczyta (w to nie wnikam przecież). Co o tym sądzicie? zostałam z dnia na dzień bez opiekunki ....

pytanie jakim tonem była ta uwaga.Zawsze trzeba pamiętac,z a mowi sie do drugiego czlowieka.Nie chce mi sie wierzyć, ze niania -ot tak sie obrazila,ale to tylko moje zdanie!!!!

22.09.2011 08:50

Anno - nie odbierz mojej wypowiedzi jako atak na rodziców lub solidarnośc zawodową. Z Twojego wpisu odczytałam też to, że Twoja niania była najwyrażniej skrępowana i onieśmielona Twoją obecnością w domu. Może wytworzyłaś aż taki dystans między Wami, że najzwyczajniej w świecie wstydziła się "paplania" do Maluszka? To, że odeszła z dnia na dzień świadczy o tym, że nie czuła się komfortowo, Ty zresztą też - bo przecież nie spełniała Twoich oczekiwań.

Ja w tej chwili już długo szukam pracy ale ja wiem czego lub raczej kogo szukam.Jeśli między nianią a Rodzicami nie zaiskrzy, bo macie inne poglądy , inny temperament, różne poczucie humoru - to współpraca nigdy się nie ułoży.

22.09.2011 10:39

Myśle że nawet takiego maluszka na kilkanaście minut należy zostawić samemu sobie, niech się uczy że nie zawsze ktoś będzie nad nim ślęczał i organizował mu czas.

Jeśli bawi się paluszkami, nóżkami czy kocykiem to super, w ten sposób rozwija się kreatywność dziecka.

Chyba żadna mama nie chciałaby 5- latka wiecznie uczepionego

swej spódnicy, znudzonego i nie wiedzącego co z sobą zrobić.

/ o 9.00 wysłałam podobnego posta ale znikł, ktoś usunoł?/

BARBARA S. edytowała ten post 22.09.2011 11:08
22.09.2011 11:07

Ja też - myślę, że powodem jest zmiana tytułu wątku. Mama wczoraj dokonała wpisu pod innym tytułem i dziś go przeniosła w inne miejsce forum.

22.09.2011 11:12

Super, więcej takich przenosin i likwidacji Undecided

22.09.2011 11:18

A ja myślę, że powód odejścia niani był zupełnie inny, być może, że tych powodów było nawet więcejWink

22.09.2011 11:20

Anno Z. zgadzam się z tym, że nie można dziecka cały czas zajmować i absorbować swoją obecnością. Oczywiście nie można pozostawiać go bez opieki. Każda niania to wie i każda matka też powinna.
Niania odeszła, bo prawdopodobnie zbyt ostro zwórciłaś jej uwagę. Swoją drogą dobrze, że czytała sobie gazetę, a nie "wisiała" w oknie z papierosem   

22.09.2011 11:57

Anna Z.

Zatrudniłam nianię z doświadczeniem w nadziei że zapełni zabawami czas dziecku, na rozmowie o pracy była naprawdę najbardziej wygadana osobą, buzia jej się nie zamykała, tyle miała do powiedzenia, a jak podjęła pracę to słowa do dziecka nie potrafiła powiedzieć, prosiłam kilka razy, żeby wiecej mówiła, jak nie ma pomysłu to żeby czytała (na półce stoją książeczki z wierszykami), jednak nie potrafiła, blokowała się wiedząc że jestem w domu (mam taki charakter pracy, że czasem pracuję w domu). W końcu pewnego dnia weszłam do pokoju, bo było cicho a niania czyta gazetkę, mała leży w łózeczku i patrzy w sufit (córcia jest mała jeszcze). Zwróciłam uwagę, że jak dziecko nie śpi to ma się nią zajmować, stać, zabawiać itd, na co ona powiedziała, że nic złego nie robiła, ona nie ma czasu czytać tak tlyko siadła, a zrobiła kawkę wcześniej i miała na całą szerokość rąk gazetę rozciągniętą, do małej siedziała bokiem. Nie robiłam awantury, oprócz tej uwagi, mimo to niania obraziła się i zrezygnowała z pracy, nie wiem, czy dlatego że czasem pracuję z domu i widzę, co robi, czy po tym jak zwróciłam uwagę że czyta, jak dziecko nie śpi? nie wiem tego.... uważacie że coś nie tak jako rodzic zrobiłam, myslałam, że jak zatrudniam nianię to w czasie gdy dziecko nie śpi, będzie się nim zajmować ROZMAWIAC do niej, a jak śpi wypije kawkę, poczyta (w to nie wnikam przecież). Co o tym sądzicie? zostałam z dnia na dzień bez opiekunki ....

Co znaczy,że jak dziecko nie śpi ma się nim zajmować? Nawet czytając gazetę w obecności dziecka,niania się nim zajmuje. Nie można dziecka ubezwłasnowolnić,kazać mu się bawić,,jeżeli dziecko ma inne potrzeby.

22.09.2011 12:12

przypomnialo mi sie jak pracowałam raz w domu gdzie byl rodzic..nigdy wiecej, co "5" min "zagladanie" dziecko w placz bo widzi(mialo 12miesiecy), ze rodzic wchodzi..a moze kawy/herbaty, a moze dziecko glodne, ze placze.. za godzine przyszla bacia oczywiscie byly uwagi/rady..a ze mialam 21 lat to siedzialam cicho..

Aneta B. edytowała ten post 22.09.2011 13:10
22.09.2011 13:09

Maryla S.

A ja myślę, że powód odejścia niani był zupełnie inny, być może, że tych powodów było nawet więcejWink

jak zawsze ,wyciagasz odpowiednie wnioski!!!!!

22.09.2011 13:18

Mi raz trafili się rodzice- fantastyczni. Tata malucha, którym się zajmowałam często pracował " z domu". Ale nigdy mi nie "przeszkadzał", w zasadzie bez mojej prośby nie wcinał się nawet gdy maluch sie rozplakał. A nie mogę powiedziec, żeby się dzieckiem nie interesował, bo po pracy zajmował się maluchem tak samo jak mama    Do tej pory wspominam tą współpracę bardzo, ale to bardzo dobrze   
W tej sutuacji, która opisuje mama ciężko powiedziec co zaważyło na takiej decyzji niani. Ja akurat nie mam problemu z rozmową z dzieckiem podczas obecności rodzica- może przez dotychczasowe doświadczenie, które miło wspominam. Niestety za mało jest tutaj informacji, żeby stwierdzic, dlaczego niania zachowała się tak a nie inaczej.

22.09.2011 13:30

Moim zdaniem najlepiej jak niania jest sama w domu z dzieckiem. Opiekując się 1 tydzień u poprzedniej podopiecznej,jej rodzice byli w domu. Mała w kółko chciała do rodziców a że była przeziębiona to i była marudna.... oczywiście jakoś zajmowałam ją czymś innym by nie myślała o mamie  . Mama idąc do sklepu po prosiła bym przypilnowała rosół i wrzuciła makaron,mimo,że tata był w drugim pokoju,no ale się zgodziłam bo dla mnie to nie kłopot. Jeżeli natomiast chodzi o sytuacje Pani Anny, uważam,że powodów mogło być wiele: w jaki sposób zwróciła opiekunce uwagę,może opiekunce nie odpowiadała atmosfera, wstydziła się rozmawiać z dzieckiem w domu przy mamie itp. Jeżeli chodzi o czytanie gazetki,uważam że to nic złego gdyż maluszek potrzebuje troszkę czasu dla siebie czy ma 3 miesiące czy 3 latka. Oczywiście jeżeli mówimy o krótkim czasie a nie np połowę dnia  . Jeżeli dziecko spokojnie leży w łóżeczku,bawi się nóżkami itp to nic złego się nie dzieje i niania może siedzieć obok czytając fragment gazetki,bo co miałaby robić? Patrzeć na dziecko, cały dzień rozmawiać skoro dziecko też potrzebuje wyciszenia. Sama mama czy tata nie siedzą nad dzieckiem w dzień i w noc i nie gadają do niego w kółko  . Jeżeli niania była na prawdę dobrą opiekunką to może zadzwoń do niej, porozmawiajcie itp,choć myślę,że jeżeli nie ma dobrej współpracy między opiekunką a rodzicami to cała współpraca nie ma sensu. Pozdrawiam

22.09.2011 13:58

Aneta B.

przypomnialo mi sie jak pracowałam raz w domu gdzie byl rodzic..nigdy wiecej, co "5" min "zagladanie" dziecko w placz bo widzi(mialo 12miesiecy), ze rodzic wchodzi..a moze kawy/herbaty, a moze dziecko glodne, ze placze.. za godzine przyszla bacia oczywiscie byly uwagi/rady..a ze mialam 21 lat to siedzialam cicho..

to po prostu straszne , aż się włos na głowie jeży .Byłabym zestresowana w takiej sytłacji .

22.09.2011 14:00

a ja sobie tak myślę z drugiej strony, że nie wiem czy zadzwoniłabym do tej niani i przepraszała, bo nie wiadomo, czy nie wywinęłaby mi takiego samego numeru jeszcze raz...są dwie strony medalu.

22.09.2011 14:34

No właśnie.......

"są dwie strony medalu."

22.09.2011 15:22

Sa dwie strony medalu, kij ma dwa końce, miecz jest obosieczny, dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki itp, itd. Wszystko to można zastosować do tej konkretnej sytuacji .Oczywiście znamy relecję tylko z jednej strony ale z tego co nam zechciała napisać autorka wynika, że jednak relacje nie do końca były poprawne.Nie czepiam się Mamy ale pisze ona mniej więcej tak: "powiedziałam jej,,,, zwróciłam jej uwagę.... jak mała nie śpi to ma się nią zajmować, stac, zabawiać...".(robić cokolwiek, choćby i bez sensu tylko dlatego, że mama zajrzała do pokoju?)

Dopóki nie nauczysz się ze swoimi nianiami rozmawiać a jedynie będziesz do nich mówić - to mam wrażenie , że wiele jeszcze ucieknie.

Elzbieta Olga P. edytowała ten post 22.09.2011 16:50
22.09.2011 15:41

mam pod opieką dziewczynkę 16 miesięcy. jesli chodzi o usypianie to najlepszy sposob na nią jest taki ze ja odwracam sie tyłem. i tak stoje i stoje    i zagladam tylko czy lezy.
nie ma szans aby ona zasnela gdy ja sie na nią patrze.

gdy maleńka spi ja czytam ksiazkę siedząc obok niej mimo iz rodzice wielokrotnie powtarzali abym sobie siedziala w salonie.

tez mam babcie od malej w domku. kilka razy sie zdarza ze malą klade... mala cos tam stęka... tup tup babcia czlapie i ją wyciagnie mi z lozeczka. rodzicom nie mowie nie chce byc ogniwem zapalnym   
zdarza sie ze mala placze bo chce na rece a ja szykuje jej sniadanko i ona jest obok mnie... babcia dzwoni do mamy ze mala placze...

mama zadzwoni zapyta ale nigdy nie potraktowala mnie z gory czy niestosownie. dzis stwierdzila ze ja gadam i gadam. i uwierz mi ze ja gadam jeszcze wiecej jak jej nie ma.
zycze ci powodzenia w szukaniu niani. najlepiej zebys zamknela sie w swoim pokoju i nie wychodzila z niego !!! ja nie chcialabym byc pod presja ze dziecko mi zaplacze i mamusia przybiegnie.

22.09.2011 17:17

Elzbieta Olga P.

Sa dwie strony medalu, kij ma dwa końce, miecz jest obosieczny, dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki itp, itd. Wszystko to można zastosować do tej konkretnej sytuacji .Oczywiście znamy relecję tylko z jednej strony ale z tego co nam zechciała napisać autorka wynika, że jednak relacje nie do końca były poprawne.Nie czepiam się Mamy ale pisze ona mniej więcej tak: "powiedziałam jej,,,, zwróciłam jej uwagę.... jak mała nie śpi to ma się nią zajmować, stac, zabawiać...".(robić cokolwiek, choćby i bez sensu tylko dlatego, że mama zajrzała do pokoju?)

Dopóki nie nauczysz się ze swoimi nianiami rozmawiać a jedynie będziesz do nich mówić - to mam wrażenie , że wiele jeszcze ucieknie.

Nie przepadam za tymi znaczkami ale za tą wypowiedz przyznaję 100 +

22.09.2011 19:06

A ja to miałam kiedyś sytuację wręcz odwrotną. Kilka lat temu opiekowałam się dziewczynką 5 m - 1rok i jej bratem 2 letnim, czasami do domu wpadał tata dzieci i zawsze zastawał mnie bawiącą się z dziećmi. Jednego dnia nie wytrzymał i zwrócił mi uwagę, że nie mam cały czas je zabawiać, ponieważ po powrocie z pracy on z żoną nie mają ani chwili dla siebie, bo dzieci nie chcą same się bawić.

22.09.2011 19:18

a gdzie podziala się Anna.Z ?

22.09.2011 19:54

Sabina G.

Anno Z. zgadzam się z tym, że nie można dziecka cały czas zajmować i absorbować swoją obecnością. Oczywiście nie można pozostawiać go bez opieki. Każda niania to wie i każda matka też powinna.
Niania odeszła, bo prawdopodobnie zbyt ostro zwórciłaś jej uwagę. Swoją drogą dobrze, że czytała sobie gazetę, a nie "wisiała" w oknie z papierosem   

Popieram Sabinę.

Aniu, przecież mogło być tak, że niania przygotowuje dziecko do drzemki i wycisza je w ten sposób, że maluch leży sobie w łóżeczku i sam się sobą zajmuje, póki nie znurzy się i zaśnie. Świetny sposób usypiania! O wiele lepszy niż: noszenie, kołysanie, "wyryczenie do końca", itd. Myślę również, że zbyt "niemiło" mogłaś zwrócić opiekunce uwagę. Być może się mylę... No ale jakiś powód odejścia musiał być... Może niania przestraszyła się, obawiała pełnej kontrolii, itd.

Zadzwoń do niej   Pogadajcie i wyjaśnijcie sobie. Chociażby przez telefon - będzie łatwiej i spokojniej...

P.S. Myślisz Aniu, że opiekunka wiedząc, że jesteś w domu ryzykowałaby nicnieróbstwo, picie kawki, relaks, itd. (ironia), wiedząc, że w każdej chwili możesz wejść...? Widocznie były to wg niej zaplanowane działania wobec dziecka.

22.09.2011 20:03

Elzbieta G.

a gdzie podziala się Anna.Z ?

Pewnie szuka niani, która nie umie czytać Tongue outWinkLaughing

22.09.2011 20:11
« Powrót do listy tematów