Samotna matka-zla niania?

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Niektore uczestniczki forum wyrazaja sie negatywnie o samotnych matkach.Wiec pytanie,czy samotna matka moze byc niania?
22.10.2010 18:41

nel nel
Niektore uczestniczki forum wyrazaja sie negatywnie o samotnych matkach.Wiec pytanie,czy samotna matka moze byc nianią?

Pewno i samotne matki są opiekunkami,ale decyzje czy zostaną zatrudnione one jak i inne kobiety podejmują rodzice.
22.10.2010 18:55
Mnie się wydaje że nie ma różnicy czy samotna matka czy nie, a nawet bardziej bym zaufała kobiecie która podjęła się samotnie wychowywać dziecko bo to jest dużo trudniejsze niż w parze. I jeśli swoje wychowała odpowiednio to i to którym się będzie opiekować też będzie miało odpowiednią opiekę.
22.10.2010 18:59
Samotna Matka,nie utrzyma siebie i dziecka z pensji niani,a rodzice też nawet matek z dziećmi chętnie nie zatrudniają.Uważam,że taka samotna matka bardzo się stara przed rodziną,ale to koliduje z pracą,bo nie jest dyspozycyjna.Znam koleżankę sprawa rozwodowa w toku.Ma 10-letnią córkę.Biegnie z "nianiowaniana" na świetlicę po własne dziecko,ajak Mama od nianiowania
się spóżni to jej córka stoi przed szkołą.Matce nie może nic powiedzieć,bo może ją wyrzucić.
Czy to jest w porządku.Samo życie!!
22.10.2010 19:53
W temacie chodzilo o co innego:krytykujecie moralnosc "samotnych matek".Pytanie:czy kobieta,ktora byla samotna matka moze byc dobra niania?
22.10.2010 20:04

nel nel
W temacie chodzilo o co innego:krytykujecie moralnosc "samotnych matek".Pytanie:czy kobieta,ktora byla samotna matka moze byc dobra niania?


Co to za pytanie?
Kobieta wychowująca samotnie dziecko czy kobieta która ma męża,/który może nie ma pracy i jest na jej utrzymaniu/,tak samo zapieprza aby utrzymać dom i rodzinę ,a w roli niani są takie same.
A co do moralności!
To co Ciebie to obchodzi- i znów jątrzysz? Pani Nel,nel
22.10.2010 20:29

Jolanta W.
Samotna Matka,nie utrzyma siebie i dziecka z pensji niani,a rodzice też nawet matek z dziećmi chętnie nie zatrudniają.Uważam,że taka samotna matka bardzo się stara przed rodziną,ale to koliduje z pracą,bo nie jest dyspozycyjna.Znam koleżankę sprawa rozwodowa w toku.Ma 10-letnią córkę.Biegnie z "nianiowaniana" na świetlicę po własne dziecko,ajak Mama od nianiowania
się spóżni to jej córka stoi przed szkołą.Matce nie może nic powiedzieć,bo może ją wyrzucić.
Czy to jest w porządku.Samo życie!!

Ciekawe  
Jestem samotną matką i nianią,od wielu lat i z powodzeniem utrzymuję siebie i dzieci z tej pracy.Nie mam też żadnych problemów z zatrudnieniem  
22.10.2010 21:15
Na pewno samotnej matce jest trudniej pogodzić pracę z wychowywaniem dziecka. Ale co za róźnica gdzie pracuje - jako niania czy w jakiejś firmie? Anna S. edytowała ten post 22.10.2010 21:34
22.10.2010 21:31

Danuta C.

nel nel
W temacie chodzilo o co innego:krytykujecie moralnosc "samotnych matek".Pytanie:czy kobieta,ktora byla samotna matka moze byc dobra niania?


Co to za pytanie?
Kobieta wychowująca samotnie dziecko czy kobieta która ma męża,/który może nie ma pracy i jest na jej utrzymaniu/,tak samo zapieprza aby utrzymać dom i rodzinę ,a w roli niani są takie same.
A co do moralności!
To co Ciebie to obchodzi- i znów jątrzysz? Pani Nel,nel

>Nie jestesmy Pani Danuto!I piszesz Pani nie na temat.Skoro samotne matki to dz....to i nie moga byc nianiamipewnie!Ale i Maria z Lodzi sie nie odezwala,.ani Elzbieta z Wroclawia-matki-Polki-mezatki,tylko panny-dziewice pewnie-mochery-katolicki.
22.10.2010 22:57

Danuta C.

nel nel
W temacie chodzilo o co innego:krytykujecie moralnosc "samotnych matek".Pytanie:czy kobieta,ktora byla samotna matka moze byc dobra niania?


Co to za pytanie?
Kobieta wychowująca samotnie dziecko czy kobieta która ma męża,/który może nie ma pracy i jest na jej utrzymaniu/,tak samo zapieprza aby utrzymać dom i rodzinę ,a w roli niani są takie same.
A co do moralności!
To co Ciebie to obchodzi- i znów jątrzysz? Pani Nel,nel

>Krytykowano moralnosc samotnych matek.Ciebie to nie dotyczy.wiec po co sie odzywasz kobieto?
22.10.2010 23:03

nel nel

Danuta C.

nel nel
W temacie chodzilo o co innego:krytykujecie moralnosc "samotnych matek".Pytanie:czy kobieta,ktora byla samotna matka moze byc dobra niania?


Co to za pytanie?
Kobieta wychowująca samotnie dziecko czy kobieta która ma męża,/który może nie ma pracy i jest na jej utrzymaniu/,tak samo zapieprza aby utrzymać dom i rodzinę ,a w roli niani są takie same.
A co do moralności!
To co Ciebie to obchodzi- i znów jątrzysz? Pani Nel,nel

>Nie jestesmy Pani Danuto!I piszesz Pani nie na temat.Skoro samotne matki to dz....to i nie moga byc nianiamipewnie!Ale i Maria z Lodzi sie nie odezwala,.ani Elzbieta z Wroclawia-matki-Polki-mezatki,tylko panny-dziewice pewnie-mochery-katolicki.


Czy się Pani zastanowiła co tu napisała?
Obraziła Pani wszystkie matki samotne ,jak i panny i katoliczki?
TO KIM PANI JEST? I DO JAKIEJ GRUPY PANI SIĘ ZALICZA.?.
22.10.2010 23:09
Qrcze! dziewczyny, dajcie spokój. Dość już tych kłótni. Samotne macierzyństwo nauczyło mnie odpowiedzialności. Liczyłam zawsze do jednego. Łzy zostawiałam sobie na noc. W dzień byłam pogodna, uśmiechnięta, bezproblemowa. Nauczyłam się uśmiechać. Z dzieckiem rozmawiałam jak z partnerem. Wychowałam odpowiedzialnego, wspaniałego syna. Teraz opiekuję się malutkim dzieckiem (ślicznym i baaardzo kochanym). Jest nam dobrze ze sobą. To czego nauczyłam się kiedyś wykorzystuję w swojej pracy. Wcale nie uważam że jesteśmy gorsze. Jesteśmy (tak mi się wydaje) bardziej odpowiedzialne.Musiałyśmy radzić sobie same we wszystkich sytuacjach. Uważam że byłam super mamą i jestem teraz dobrą nianią.
22.10.2010 23:27

Danuta C.

nel nel

Danuta C.

nel nel
W temacie chodzilo o co innego:krytykujecie moralnosc "samotnych matek".Pytanie:czy kobieta,ktora byla samotna matka moze byc dobra niania?


Co to za pytanie?
Kobieta wychowująca samotnie dziecko czy kobieta która ma męża,/który może nie ma pracy i jest na jej utrzymaniu/,tak samo zapieprza aby utrzymać dom i rodzinę ,a w roli niani są takie same.
A co do moralności!
To co Ciebie to obchodzi- i znów jątrzysz? Pani Nel,nel

>Nie jestesmy Pani Danuto!I piszesz Pani nie na temat.Skoro samotne matki to dz....to i nie moga byc nianiamipewnie!Ale i Maria z Lodzi sie nie odezwala,.ani Elzbieta z Wroclawia-matki-Polki-mezatki,tylko panny-dziewice pewnie-mochery-katolicki.


Czy się Pani zastanowiła co tu napisała?
Obraziła Pani wszystkie matki samotne ,jak i panny i katoliczki?
TO KIM PANI JEST? I DO JAKIEJ GRUPY PANI SIĘ ZALICZA.?.

>Pani Danuto,jestem szczesliwa kobieta
22.10.2010 23:36
Zamiast napisać,że jesteś szczęśliwa trzeba było napisać przepraszam.   
30.10.2010 13:45
A za co szanowna Jolu?No i pisz na temat jak w watku,kobieto.
30.10.2010 15:49

Jolanta W.
Samotna Matka,nie utrzyma siebie i dziecka z pensji niani,a rodzice też nawet matek z dziećmi chętnie nie zatrudniają.Uważam,że taka samotna matka bardzo się stara przed rodziną,ale to koliduje z pracą,bo nie jest dyspozycyjna.Znam koleżankę sprawa rozwodowa w toku.Ma 10-letnią córkę.Biegnie z "nianiowaniana" na świetlicę po własne dziecko,ajak Mama od nianiowania
się spóżni to jej córka stoi przed szkołą.Matce nie może nic powiedzieć,bo może ją wyrzucić.
Czy to jest w porządku.Samo życie!!

jasne, najlepiej wg.Pani pewnie by bylo jakby nianiami byly same starsze Panie najlepiej po 60tce, emertyki, a niektore z nich ledwo oddech lapia. nawet na tvnie w serialu Na Wspolnej byla taka historia jak mlodzi martai filip wzieli starsza nianie do synka-wiadomo jak sie to skonczylo, oczywiscie nie zawsze musi tak byc. pozniej w sumie tez mieli pecha, bo tez zle trafili.
30.10.2010 17:58
w serialu na Wspólnej opiekunka była chora i po 70-ce,a to nie jest przykład.Każda jest bardzo
dobra jeżeli jest odpowiedzialna z sercem i wie co należy do jej obowiązków.Niania nie może
być wszechstronna,ani uniwersalna i pracować po 10 godzin dziennie.Na czarno młode kobiety te wiekowo 25-50 nie mają perspektyw rozwoju zawodowego(oprócz tych kształcących się na pedagogice),bo gdzie staż,doświadczenie zawodowe.To zmarnowane lata do emerytury.
My młode emerytki mamy tą gwarancję ,że w każdej chwili możemy zrezygnować z opieki,
możemy pracować na godziny,na pół etatu i w różnych konfiguracjach.Osobiście mimo 62 lat
nie czuję potrzeby i nie mam ochoty pracować po 10godz.dziennie,bo mój wysiłek byłby nieadekwatny do zarobków.Ja mam 40 lat pracy zawodowej za sobą i teraz myślę tylko o spacerach dla przyjemności.Niemniej nikt mnie nigdy nie wykorzystał ,bo sobie na to nie
pozwolę.Dlatego Wiktorio czasy są mało ciekawe,ale żyję w tych czasach i naprawdę wiem co się dzieje na rynku niań.Rodzice zatrudniają nawet bardzo mało sprawne panie,ale za bardzo małe pieniądze,nie patrząc na bezpieczeństwo dziecka.I taka jest prawda
30.10.2010 20:23
ale kiedy krytykowano ?czy ja coś przegapiłam Larysa M. edytowała ten post 30.10.2010 21:43
30.10.2010 21:40
« Powrót do listy tematów