dlaczego, nienie nie przychodzą na umówione spotkanie

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Może ktoś ma jakąś kreatywną lub sprawdzoną radę, dzięki której kandydatka jeśli nie chce się stawić na umówione spotkanie, to chociaż je odwoła? Może powinna pojawić się opcja oprócz "polecam", to również "nie polecam"...
07.12.2010 18:27
niestety tak już bywa .Kultura-nie wszyscy sa z nią na TY   
07.12.2010 18:32
Temat rzeka..
Nianie nie przychodzą na spotkania , a rodzice mają problem żeby odpisać na wiadomość "nie dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani"
Zgodzę się z Beatą.
Kultura - dla niektórych słowo zupełnie obce.
07.12.2010 19:37
Może niektóre osoby wstydzą się napisać że się nie zjawią albo że się rozmyśliły różnie to bywa. Ja bym się cieszyła gdyby rodzice zaproponowali mi rozmowe   
07.12.2010 20:20

Paula Ucisko
Temat rzeka..
Nianie nie przychodzą na spotkania , a rodzice mają problem żeby odpisać na wiadomość "nie dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani"
Zgodzę się z Beatą.
Kultura - dla niektórych słowo zupełnie obce.


Tylko że rodzic zamieszczając ofertę nigdzie nie pisze ze odpowie na wszystke oferty, jest to zupełnie normalne że pracodawca kontaktuje sie tylko z wybranymi kandydatami. Nawet najbardziej znane i cenione firmy na rynku tak robią   
a jeśli opiekunka umawia się i nie przychodzi to tylko świadczy o niej że ma to wszystko gdzieś...
07.12.2010 20:59
Myślę,że nie wszystko ma gdzieś,tylko akurat Twoją ofertę , bo pewnie znalazła lepszą.
07.12.2010 21:26

Małgorzata R.
Myślę,że nie wszystko ma gdzieś,tylko akurat Twoją ofertę , bo pewnie znalazła lepszą.

Nawet jeśli znalazła lepszą, to nie zwalnia jej to z przestrzegania pewnych zasad kultury. Umawiam się - przychodzę, lub informuję osobę, z którą jestem umówiona, że nie pojawię się na spotkaniu (ale nie 5 minut przed).
07.12.2010 21:37

Małgorzata R.
Myślę,że nie wszystko ma gdzieś,tylko akurat Twoją ofertę , bo pewnie znalazła lepszą.




Zgadzam się z Justyną, to, że znalazła coś lepszego nie zmienia faktu, że jeśli umawia się na spotkanie to powinna chociaż poinformować jeśli na nie nie przyjedzie!
Niektórzy rodzice też mają z tym problem, na rozmowie obiecują, że bez względu na decyzje zadzwonią/ napiszą, a potem cisza. Jeśli rodzice mówią, ze zadzwonią, jeśli będą zainteresowani współpraca i nie dzwonią, ok, wszystko jasne. Ale jeśli mówią, że poinformują, wystarczy krótki sms, niania wie na czym stoi. Ewa S. edytowała ten post 07.12.2010 21:44
07.12.2010 21:43

Justyna M.

Małgorzata R.
Myślę,że nie wszystko ma gdzieś,tylko akurat Twoją ofertę , bo pewnie znalazła lepszą.

Nawet jeśli znalazła lepszą, to nie zwalnia jej to z przestrzegania pewnych zasad kultury. Umawiam się - przychodzę, lub informuję osobę, z którą jestem umówiona, że nie pojawię się na spotkaniu (ale nie 5 minut przed).

Ludzie dajcie już spokój z tą kulturą i jej brakiem. Mało to buraków po świecie chodzi? najwyższa pora się uodpornić.
Dobrze Małgorzata napisała. I nie ma co do tego jakiejś dodatkowej filozofii tworzyć. To nie koniec świata, tylko jakaś "panienka" olała sprawę... Jak się ludzi na czarno "zatrudnia" to trzeba się liczyć z tym, że nie wszyscy poważnie taką pracę potraktują. Agnieszka K. edytowała ten post 07.12.2010 22:29
07.12.2010 22:26
Problem tkwi w tym, że rodzice nie zdają sobie sprawy,że nie tylko oni szukają,że niania też szuka i czeka na odpowiedzi po kilku spotkaniach.
Mnie rodzice bardzo rzadko informują po spotkaniu o odmownej decyzji.
Na forum tłumaczą się,że nie mają czau odpowiadać.
Takie postępowanie rodziców zachęca nianie do podobnego postępowania.
Mnie się zdarza,że w ciągu jednego dnia chodzę na 3 spotkania,po pracy nawet 10 godzinnej,ale ja mam czas na puszczenie sms-a z odmowną odpowiedzią.
Młodzi rodzice nie zawsze potrafią sobie wszystko tak zaplanować,żeby na tego sms-a czas znależć.
Może jest to brak szacunku,lub dobrych manier a nie brak czasu? Małgorzata R. edytowała ten post 08.12.2010 07:39
08.12.2010 07:37

Małgorzata R.
Problem tkwi w tym, że rodzice nie zdają sobie sprawy,że nie tylko oni szukają,że niania też szuka i czeka na odpowiedzi po kilku spotkaniach.
Mnie rodzice bardzo rzadko informują po spotkaniu o odmownej decyzji.
Na forum tłumaczą się,że nie mają czau odpowiadać.
Takie postępowanie rodziców zachęca nianie do podobnego postępowania.
Mnie się zdarza,że w ciągu jednego dnia chodzę na 3 spotkania,po pracy nawet 10 godzinnej,ale ja mam czas na puszczenie sms-a z odmowną odpowiedzią.
Młodzi rodzice nie zawsze potrafią sobie wszystko tak zaplanować,żeby na tego sms-a czas znależć.
Może jest to brak szacunku,lub dobrych manier?

Raczej to ostatnie.Uwazaja ze oni nie musza nikogo informowac gdy zmienia zdanie.Niestety sama kilka razy doswiadczylam takich sytuacji,mimo zapewnien ze gdyby bylo cos nie tak napewno zadzwonia.Efekt byl taki ze sama musialam sie dowiadywac czy jest aktualne czy nie?Zupelny brak szacunku dla drugiej osoby.
08.12.2010 07:42
Mama przyprowadziła do mnie dziecko swoje(na parę godzin), co do dalszej współpracy miała mnie powiadomić choćby smsem ale tego nie zrobiła mimo że wysłałam jej smsa nie odpisała. W takich sytuacji nic jak tylko się przyzwyczaić bo pewnie nie raz się powtórzą. Choć mnie spotkało to pierwszy raz i pewnie nie ostatni   
08.12.2010 09:50
Jeżeli szukam pracy, to oczywistym jest, że odpowiadam na dużą ilość ofert, które mnie interesują. Chodzę więc na sporo rozmów. By oszczędzić czas umawiam się jedna po drugiej więc siłą rzeczy odwołuję, rozmowę na 30 minut czy raz mi się zdarzyło 10 minut przed.
Kiedyś miałam taką sytuację, że byłam umówiona z mamą na wtorkowe późne popołudnie (nie pamiętam dokładnie godziny, ale coś około 19.00). Jednak w poniedziałek rano dostałam informację od innej rodziny, że się zdecydowali. Od razu postanowiłam odwołać rozmowę z następnego dnia. W odpowiedzi usłyszałam, że jestem sobą bardzo nieprofesjonalna.
Do dzisiaj nie bardzo rozumiem, na czym moja nieprofesjonalność polegała. Chyba na tym, że nie chciałam marnować (dla mnie cennego) czasu sobie i owej mamie (bo i tak bym musiała jej odmówić bo znalazłam już idealną pracę).
Co do opowiadania „oferta nieaktualna”, „nie jestem zainteresowana”. To nie widzę powodu dla którego rodzice mieli by to pisać. Większość dużych poważnych firm kontaktuje się z wybranymi kandydatkami. A po rozmowie kwalifikacyjnej mówi, że skontaktują się w jakimś czasie jeżeli czas minął, to nie ma co sobie zawracać tym głowy.
08.12.2010 15:43
Witam,
Jestem mamą, szukam niani. W chwili obecnej na 6 umówionych spotkać tylko jedno się odbyło. Co mnie najbardziej irytuje to fakt, że straciłam 2 tygodnie bezproduktywnie i stoję w miejscu, zaraz będą święta, sylwester, a ja potrzebuję kogoś od stycznia. Najśmieszniejsze jest to, że proszę, nalegam, jeśli coś się zmieni z jakiegokolwiek powodu proszę choćby smsa. Są zapewnienia, że tak, oczwywiście, ja zawsze przychodzę, a później... cisza. A ja na przykład lecę z dzieckiem ze spaceru w 8 miesiącu ciąży przez te śniegi, bo się przecież umówiłam, a ktoś mam mnie całkowicie w d....
Uważam, że powinna być możliwość dodania komentarza do takiego profilu.

Pozdrawiam,
Monika
10.12.2010 14:37
Mi się jednak wydaje, że niektóre osoby mają problem z asertywnością. Rozmawiają z mamą i myślą sobie może "warunki mi nie odpowiadają, ale może jakoś to będzie"
Osobiście nie raz mogę być źle odbierana, ale przed spotkaniem, ustalam - dzielnicę, cene, godziny, po głosie nie raz łatwo się zorientować jaka to mniej więcej rodzina. To działa tez w drugą stronę.

Wiele razy ludzie bez tego chcą się od razu spotkać, potem na spotkaniu zaczynają się negocjacje. A ja zwyczajnie wiem, czego nie mogę negocjować. Wtedy strata czasu.

Nianie, które rezygnujecie, miejcie odwagę zapytać i w razie czego zrezygnować takim fajnym sposobem jakim jest sms   
10.12.2010 14:43
Masz rację,że trzeba być asertywną.Wchodzę do domu i wiem,że mi nie pasuje.Jestem pedantką i jeżeli jest rozgardziasz to odpada.Stół zawalony gazetami ,szklankami i zabawkami dziecka,odpada.Wiadomo,że młode mamy się nie ogarniają,ale trudno pracować w totalnym kosmosie,a ja nie jestem do sprzątania.Naprawdę musi być szereg czynników,żeby wszystko zegrać.To jest bardzo specyficzne zajęcie.Wchodzimy w obcą rodzinę,odpowiadamy za dziecko tak fizycznie jak i intelektualnie,więc podejmowanie decyzji o współpracy musi być głęboko przemyślane,bo albo niania okaże się prostaczką,albo rodzice.Co pół roku niania szuka pracy, a dziecko ma nową nianię i jest zdezorientowane w całym tym przedsięwzięciu.Na pewno nie jedna miała taką przygodę.Ja miałam,byłam 3 do rocznego dziecka,a po mnie już kilka następnych po 2-3 miesiące.Ale trudno tolerować zmianę nastrojów MaMY.  
10.12.2010 17:03
bo się przecież umówiłam, a ktoś mam mnie całkowicie w d....
Uważam, że powinna być możliwość dodania komentarza do takiego profilu
i odwrotna sytuacja niania idzie na spotkanie całuje klamkę , za 2 godziny jest telefon ze oni czekaja teraz bo o umówionej godzinie nie mogli i zadaja zeby niania jak najszybciej przbiegła na rozmowe,,, najlepiej w ciagu pól godziny,,,,
10.12.2010 19:29
ja szukam pracy i nic a pozatym nikt nie odpisuje o co tu chodzi a niekturzy maja takie wymaganie że się w głowie nie mieści
12.12.2010 15:21
Anno, zacznij od zlikwidowania w profilu błędów ort. i nie tylko    A na odpowiedzi czasami trzeba poczekać nascie dni a w międzyczasie pisać do inyych rodziców, których warunki wstępnie Ci odpowiadają. i Może zmień fotkę na bużkę ciut uśmiechniętą   
12.12.2010 19:07
Jadwiga ma racje, Ania masz byki w profilu -popraw    i foto daj z usmiechem;-)
12.12.2010 21:14

Anna
ja szukam pracy i nic a pozatym nikt nie odpisuje o co tu chodzi



ja się nie dziwie.
12.12.2010 22:28
Ja też szukam pracy. Wysyłam wiadomości i nic.. nikt nie odpisuje. może jestem za młoda??    sama nie wiem.. Szkoda troszkę   
12.12.2010 23:17
Karolina ja mialam 18lat i pracowałam już jako niania, wiec moim zdaniem to nie o wiek chodzi.Wiec wysylaj wiadomosci/dzwon i tyle:-) powodzenia  
12.12.2010 23:27

Joanna M.

Anna
ja szukam pracy i nic a pozatym nikt nie odpisuje o co tu chodzi



ja się nie dziwie.

No i zdjęcie.Anna wygląda na nim jakby była niezadowolona z całego otaczającego świata.Jak już pokazywać swoją fotkę,to już jakąś na której jesteśmy pogodni i z uśmiechem na twarzy.   
13.12.2010 11:41

Anna
ja szukam pracy i nic a pozatym nikt nie odpisuje o co tu chodzi a niekturzy maja takie wymaganie że się w głowie nie mieści

Ania faktycznie strasznie rażące błędy ortograficzne mam w profilu.koniecznie musisz to poprawić   
13.12.2010 12:32
« Powrót do listy tematów