Nianiom nie chce sie odpisywać na oferty !

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Mama ślicznego chłopczyka :.

Anna P.

Joanna K.

 

Powiem tak:

 

Nie podzieliłam koleżanek po fachu w rzaden sposób, jak Pani sugeruje , na te z wykształceniem zasadniczym, wyższym czy jakimkolwiek.

 

Na pewno dzielą się na te z doświadczeniem zawodowym ( stałe zajęcie - opiekunka dziecięca); te które rozpoczynają świadomie karierę opiekunki; te dorabiające tylko do już istniejącego portfela; studentki, których głównym zajęciem jest.. studiowanie; te dla których ten rodzaj pracy wydaje się być atrakcyjny, a dla których pojęcie opieki jest rzeczywiście dość - nazwijmy to - nieskomplikowane; "pseudoopiekunki"szukających jakiegokolwiek zatrudnienia, a którym się wydaje że niania nie potrzebuje żadnych kwalifikacji, a pieniądz zdobyty tą drogą jest łatwy i szybki.

 

To nie jest psychologicznie uzasadnione dezawuować sytuaję, zniechęcać do swojej oferty potencjalnych kandydatów i manipulować nimi jawnie propononując niską stawkę a to znów mówić: jeśli masz inny pomysł-powiedz. To marnotrawienie czasu! Pani Joanno, nie znam aktualnie zawodu, w którym stawka 5zł/h byłaby do przyjęcia. Nie urażająć pań sprzątających - ale nawet one zarabiają na tym portalu dwukrotnie więcej. I wcale nie porównuję tu opieki nad dzieckiem do sprzątania, ale za to mam wrażenie, że to właśnie Pani spłyca pojęcie opieki.

 

Nie przystępuję do dialogu z potencjalnym pracodawcą jeśli jego oferta nie jest przejrzysta, rzeczowa i nie odbieram jej jako szczerą propozycję współpracy, a przede wszystkim kiedy oczekiwania pracodawcy rozmijają się znacznie w punkcie "spornym "- czyli wynagrodzenia. Szanuję swój czas i czas ewentualnego pracodawcy

 

 

Anna w jakim Ty świecie żyjesz? 5zl/h godzine zarabia wiele ludzi i to w KRAKOWIE!

U mnie na osiedlu panie w sklepie lewiatan zarabiają 4lz/h. W innych supermarketach jest nie lepiej. Jak przy pełnym wymiarze czasu ludzie zarabiają 1200zl to pewnie na godzine wyjdzie ok 5zl.

 

A co mają powiedzieć nauczyciele? 2 lata temu moje koleżanki dostały 750zl na miesiąc za staż, potem 1200zl. W tym roku jest coś lepiej ale się nie orientuje. Mój tata jest kierowcą (co prawda w małej miejscowości) i zarabia 1200zl! a wozi codziennie ludzi i odpowiada za ich życie!

Ludzie mieszkają na kupie w małych mieszkaniach, rozlatujących się kamienicach...

I nie chodzi tu o szacunek dla samego siebie, bo z pracą i godziwymi zarobkami jest naprawdę ciężko.

My z mężem zarabiamy powyżej średniej krajowej a i tak nie stać nas na co co byśmy chcieli. Ogromny kredyt na mieszkanie (sama wiesz jakie paradoksalne ceny mieszkań są w Krakowie!), opłaty, czynsz, JEDZENIE (które jest koszmarnie drogie), opiekunka... Nie stać nas na auto, na wakacje za granicą, Ile trzeba zarabiać żeby żyć normalnie w tym kraju? Kiedy ludzie będą zarabiać godziwie?

 

jesli chodzi o opiekunke to jesli kogos nie stac to istnieja jeszcze takie instytucje państwowe, jak żłobki czy przedszkola ,co do auta hmm...to nie luksus ,jak kogos nie stac za 50.000 tys moze sobie kupic za 5.000 tys sa tez takie ,to juz nie te czasy ze samochod dostepny tylko dla zamożnych.

Beata G. edytowała ten post 29.04.2011 19:43
29.04.2011 19:42

Iwona Z.

Niestety bardzo często jak słucham takich smutnych historii życiowych dochodzę do wniosku, że wiele sytuacji wynika z nieporadności i braku asertywności.

Iwonko,jesteś bardzo mądrą kobietą. Właśnie tak należy urządzać swoje życie   
29.04.2011 19:58

Anna P.

Joanna K.

Może tak

1. Wyraźie pisze o podanie oczekiwanego wynagrodzenia, gdyby stawka 5zł/h nie podlegała negocjacji nie prosiłabym o podanie oczekiwań. Gdybym w ofercie zaznaczyła iż stawka jest np: do 10zł/h wszystkie Panie od ręki zwiększyłyby swoje oczekiwania - to podstawy psychologii. Rynek pracy to "konflikt" ja szukam najlepszej osoby za możliwie niska płacę, a osoba szukająca oczekuje najdogodniejszych warunków za możliwie najwyższe wynagrodzenie - tak bylo jest i bedzie :-).

2. Ofertę kieruję do osób odpowiedzialnych, myślących , inteligentnych - i jestem pewna że takowe na tym portalu pracy szukają. Pani Anno, odnoszę wrażenie, że nie docenia Pani potencjamu intelektualnego koleżanek. Nawet osoba z zawodowym wykształceniem potrafi dobrze napisać podanie, spełniac się zawodowo.

3. Jesli tylko któraś z Pań poprosi aby odpisac jej dlaczego nie otrzymała u mnie pracy - zrobie to. Gdy kilka lat temu szukałam niani dla córeczki (tez na tym portalu) oddzwonilam do każdej z kantydatek które zaprosiłam na rozmowę kwalifikacyjną (bo mnie o to poprosiły). No i te kilka lat temu oferta również zawierała "wymagania" - nie było problemu z odpowiedziami.

 

4. Wiem, ze moja oferta odróżnia sie od innych, pracuje w rekrutacji nie od dziś. Zdarzały mi się rózne sytuacje nawet CV bez imienia i nazwiska :-), ale dokumenty zawsze zawierały wszystkie wymagane elementy.

Powiem tak:

 

Nie podzieliłam koleżanek po fachu w rzaden sposób, jak Pani sugeruje , na te z wykształceniem zasadniczym, wyższym czy jakimkolwiek.

 

Na pewno dzielą się na te z doświadczeniem zawodowym ( stałe zajęcie - opiekunka dziecięca); te które rozpoczynają świadomie karierę opiekunki; te dorabiające tylko do już istniejącego portfela; studentki, których głównym zajęciem jest.. studiowanie; te dla których ten rodzaj pracy wydaje się być atrakcyjny, a dla których pojęcie opieki jest rzeczywiście dość - nazwijmy to - nieskomplikowane; "pseudoopiekunki"szukających jakiegokolwiek zatrudnienia, a którym się wydaje że niania nie potrzebuje żadnych kwalifikacji, a pieniądz zdobyty tą drogą jest łatwy i szybki.

 

To nie jest psychologicznie uzasadnione dezawuować sytuaję, zniechęcać do swojej oferty potencjalnych kandydatów i manipulować nimi jawnie propononując niską stawkę a to znów mówić: jeśli masz inny pomysł-powiedz. To marnotrawienie czasu! Pani Joanno, nie znam aktualnie zawodu, w którym stawka 5zł/h byłaby do przyjęcia. Nie urażająć pań sprzątających - ale nawet one zarabiają na tym portalu dwukrotnie więcej. I wcale nie porównuję tu opieki nad dzieckiem do sprzątania, ale za to mam wrażenie, że to właśnie Pani spłyca pojęcie opieki.

 

Nie przystępuję do dialogu z potencjalnym pracodawcą jeśli jego oferta nie jest przejrzysta, rzeczowa i nie odbieram jej jako szczerą propozycję współpracy, a przede wszystkim kiedy oczekiwania pracodawcy rozmijają się znacznie w punkcie "spornym "- czyli wynagrodzenia. Szanuję swój czas i czas ewentualnego pracodawcy.

 

(Manipulacja(łac.manipulatio- manewr, fortel, podstęp) - wpsychologiiorazsocjologiito celowo inspirowanainterakcja społecznamająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić je do działania sprzecznego z ich dobrem, interesem. Zazwyczaj osoba lub grupa ludzi poddana manipulacji nie jest świadoma środków, przy użyciu których wywierany jest wpływ. Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych, ekonomicznych lub politycznych kosztem poddawanych niej osób.)

 

Nic dodać nic ująć    Trafnie to ujęłaś   
29.04.2011 20:00

Witam Pani Joanno :-),

 

Osobiście czytam bardzo uważnie oferty rodziców szukających niani. Odpowiadam tylko na te, które spełniają moje oczekiwania między innymi finansowe. Przeczytałam Pani ofertę i podaną stawkę. Ja bym na taką ofertę nie odpowiedziała. To, że pyta Pani o stawkę niani wcale nie gwarantuje, że jest Pani gotowa negocjować cenę, a jeśli nawet to do jakiej kwoty? ;-), czy nawet do 100% więcej? Napisała Pani, żeby pisały nianie cierpliwe, lubiące dzieci i odpowiedzialne. Myślę, że każda niania tak by siebie określiła, inaczej nie byłaby nianią :-), a prawda jest taka, że to Pani zweryfikuje czy te cechy rzeczywiście niania ma :-).

29.04.2011 20:32

Maryla S.

Iwona Z.

Niestety bardzo często jak słucham takich smutnych historii życiowych dochodzę do wniosku, że wiele sytuacji wynika z nieporadności i braku asertywności.

Iwonko,jesteś bardzo mądrą kobietą. Właśnie tak należy urządzać swoje życie   

Dziękuję za miłe slowa.

29.04.2011 22:12

Beata M.

Mama ślicznego chłopczyka :.

Anna P.

Joanna K.

 

jesli chodzi o opiekunke to jesli kogos nie stac to istnieja jeszcze takie instytucje państwowe, jak żłobki czy przedszkola ,co do auta hmm...to nie luksus ,jak kogos nie stac za 50.000 tys moze sobie kupic za 5.000 tys sa tez takie ,to juz nie te czasy ze samochod dostepny tylko dla zamożnych.

 

Nie wiem jak w Warszawie ale u mnie 2 letniego dziecka do przedszkola nie przyjmują. A na żłobek w mojej okolicy czeka się 2 lata wiec te instytucje panstowe nie do konca spełniają swoją funkcję.

Przy dużysz szczęsciu autem za 5tys pojeżdzić jakiś czas ale na wodzie nie pojezdzisz   Koszt utrzymania samochodu to kilkaset zl miesiecznie. Jak dla mnie to dużo.

Mama ślicznego chłopczyka :. edytowała ten post 29.04.2011 23:27
29.04.2011 23:26

Czy w Krakowie nie ma prywatnych żłobków.U mnie w mojej dzielnicy jest kilka, w najbliższym opłata za pobyt dziecka wynosi 1100 zl.To znacznie taniej niż "osobista"niania.

29.04.2011 23:45

elzbieta olga

Czy w Krakowie nie ma prywatnych żłobków.U mnie w mojej dzielnicy jest kilka, w najbliższym opłata za pobyt dziecka wynosi 1100 zl.To znacznie taniej niż "osobista"niania.

Jeszcze na głowę nie upadłam żeby oddawać dziecko do żłobka za 1100zl...

Wstawać rano przynajmniej godzinę wcześniej żeby się wyrobić, kombinować jak dziecko chore. A co jak bedzie często chorować? I to za takie pieniądze

żadna to oszczędność,jak będę musiała kogoś zatrudnić na dni choroby. Szczególnie w moim przypadku gdy dzieki temu że wymieniamy się z mężem niania nie pracuje na cały etat.

 

30.04.2011 00:30

Pewnie też żadna niania na głowę nie upadła,żeby za 5 żł za godz,tyrać.

Małgorzata R. edytowała ten post 30.04.2011 00:34
30.04.2011 00:33

Tak apropo tych nieszczęsnych 5zł/h.

 

Minimalne wynagrodzenie netto to 1032zł (netto ok.6zł/h) brutto w naszym kochanym kraju to 1386zł + ok.250zł (które płaci pracodawca z własnej sakwy)=ok.1636zł.Brutto na godzinę to ok. 9,50zł.

Wiele niań opłaca ( lub oszczędza) wszystkie składki samodzielnie. Minimalne, w pełni uczciwe, uzasadnione wynagrodzenie dla opiekunki obsługującej samodzielnie składki to, jak dla mnie te 9,50zł/h.

 

I żadna pani w markecie nie zarabia 4zł/h. A nauczyciele, bądź co bądź, mają 20h/tydzień, płatne ferie, Kartę Nauczyciela, możliwość awansu i dokształcania się w ramach systemu etc. Każdy dorosły, świadomy swych obowiązków człowiek czuje odpowiedzialność nie tylko za siebie ale i za innych, niezależnie czy jest kierowcą wózka widłowego czy transportu publicznego.

 

Chodź dochody w mojej rodzinie są poniżej średniej krajowej to: moje dzieci mają miesięczny wypoczynek - za granicą, mnóstwo dodatkowych zajęć pozalekcyjnyh, samochód nie jest u nas dobrem luksusowym tylko narzędziem usprawniającym logistykę, a jedzenie nie kosztuje Bóg wie ile, kiedy gotujesz sama i z głową (ewentualnie z kalkulatorem). Jeśli Mama ślicznego chłopczyka pisze tak depresyjnie to cała reszta - gorzej sytuowanych - już powinna mieć myśli samobójcze.

 

Nie narzekam i nie zgrywam empatii.

 

Wszystko jest kwestią wyboru priorytetów, znalezienia sposobu rozwiązania problemu i asertywności względem tego co nas.. neguje.Wink

 

30.04.2011 00:46

Anna P.

Tak apropo tych nieszczęsnych 5zł/h.

 

Minimalne wynagrodzenie netto to 1032zł (netto ok.6zł/h) brutto w naszym kochanym kraju to 1386zł + ok.250zł (które płaci pracodawca z własnej sakwy)=ok.1636zł.Brutto na godzinę to ok. 9,50zł.

Wiele niań opłaca ( lub oszczędza) wszystkie składki samodzielnie. Minimalne, w pełni uczciwe, uzasadnione wynagrodzenie dla opiekunki obsługującej samodzielnie składki to, jak dla mnie te 9,50zł/h.

 

I żadna pani w markecie nie zarabia 4zł/h. A nauczyciele, bądź co bądź, mają 20h/tydzień, płatne ferie, Kartę Nauczyciela, możliwość awansu i dokształcania się w ramach systemu etc. Każdy dorosły, świadomy swych obowiązków człowiek czuje odpowiedzialność nie tylko za siebie ale i za innych, niezależnie czy jest kierowcą wózka widłowego czy transportu publicznego.

 

Chodź dochody w mojej rodzinie są poniżej średniej krajowej to: moje dzieci mają miesięczny wypoczynek - za granicą, mnóstwo dodatkowych zajęć pozalekcyjnyh, samochód nie jest u nas dobrem luksusowym tylko narzędziem usprawniającym logistykę, a jedzenie nie kosztuje Bóg wie ile, kiedy gotujesz sama i z głową (ewentualnie z kalkulatorem). Jeśli Mama ślicznego chłopczyka pisze tak depresyjnie to cała reszta - gorzej sytuowanych - już powinna mieć myśli samobójcze.

 

Nie narzekam i nie zgrywam empatii.

 

Wszystko jest kwestią wyboru priorytetów, znalezienia sposobu rozwiązania problemu i asertywności względem tego co nas.. neguje.Wink

 

 

No właśnie minimalne wynagrodzenie to ok 6zl/h. To jest żałosne żeby minimalne wynagrodzenie w kraju było tak strasznie niskie!

nie wiem czemu negujesz skoro nie masz zielonego pojęcia?

http://www.gowork.pl/opinie_czytaj2,88180,0,0

Jak dla mnie samochod też nie jest dobrem luksusu, ale mam ważniejsze wydatki.

A jedzenie jest koszmarnie drogie. Osoba która pracuję za 6zl/h musi pracowac 3 godziny żeby kupić kilo mięsa....pół dnia żeby iść z rodziną do restauracji...Czytałam artykluły gdzie porównywali ceny z Niemcami i są one praktycznie takie same z tym że Niemcy zarabiaja 4 razy więcej ( przynajmnie w branżach w ktorych my pracujemy)

 

Mama ślicznego chłopczyka :. edytowała ten post 30.04.2011 01:13
30.04.2011 01:03

Mamo slicznego chłopczyka, masz rację. Nie mam zielonego pojęcia. Mam całą paletę pojęcia. I osobistego i zawodowego. I właśnie dlatego, że moje doświadczenie nie jest jednokolorowe - wiem co mówię.

 

Myślę, że gdy "grom z jasnego nieba" spada na takie "mamy ślicznych chłopczyków" jak koleżanka, z tak schematycznym pojęciem rzeczywistości, po prostu dziewczyny stają się dosłownie jak porażone i oślepione.

 

Według Twoich postów, Mamo ślicznego chłopczyka, nie masz naprawdę co narzekać.

 

A jeśli narzekasz, to wydaje mi się, że po prostu wybrałaś model życia za ciasny na Ciebie; już Cie uwiera, czujesz się.. I dlatego ja nie zamierzam układać , a nawet przymierzać taki niewygodny - prowadzący tylko do frustracji - model ( czytaj: np.nie będę m.in. pracować za 5zł), nie będę naginać siebie do tego stopnia ,by później czuć jedynie "ból pleców", jeśli rozumiesz co mam na myśli. I płakać nad tym, że jestem w takim a nie innym punkcie swojego życia. Takie narzekanie jest klasycznym sposobem na bycie dla tych, którzy boją się stanąć twarzą w twarz z tym czego oczekują a tym co jest i tym co powinni "poświęcić" czy jakie powinni podjąć kroki by zmienić swoje położenie.

 

A nawet jeśli miałabyś co narzekać - to Ty jesteś od tego żeby znaleźć rozwiązanie, a nie zakrywać bierność ceną kilograma mięsa, niezadowoleniem mas czy korelacją dochodów/cen żywności w Niemczech i Polsce. [ Jak już tak szperasz - looknij na Holandię- jeśli masz zdrowe nerwy]. Zawsze istnieje rozwiązanie. Tylko czasami nie widzimy go.

 

Elżbieta Olga ma super pamięć. Rzeczywiście, Mamo ślicznego chłopczyka, wspominałaś o tym, że chciałabyś wyjechać. Jeśli prawdą jest co mówisz o wziętym kredycie (albo sugerujesz) - tak to zrozumiałam - sprawa z wyjazdem na pewno się zapętli. Co jednak nie byłoby, jak dla mnie, rzeczą nie do przeskoczenia.

 

Piszesz, że masz ważniejsze wydatki niż samochód. Co narzuca pewien tok myślenia, że te, które ja mam, muszą być mniej istotne skoro ten samochód jest..

 

Bezcenny jest czas. Każde rozwiązanie wpływające na stopień wykorzystania czasu jest równie bezcenne bo pozwala nie zatrzymać, nie mnożyć czasu ale autentycznie byćw tym czasie, który jest dany.

30.04.2011 07:23

Joanno.Sprawdziłam od kiedy jesteś na niani.pl .(28.04.2011)czyli dopiero od 3 dni.Jestem pewna że nie chodzi tu ani o proponowaną przez Ciebie stawkę ani o lenistwo niań.Ja jestem tu już 3 lata.I jest OK.Gdybyś miała więcej wolnego czasu i poczytała sobie wypowiedzi niań ,nie była byś tak rozczarowana.Wielokrotnie czytałam jak to nianie zasypują rodziców swoimi ofertami współpracy z Ich pociechami,( zrobiłam to tylko jeden raz w życiu ,nie dostałam odpowiedzi a oferta jest aktualna do dzisiaj,tj.już 19 miesięcy) i nie dostają odpowiedzi.I nie jest to pojedynczy przypadek.Może są zniechęcone do dalszych poszukiwań?A może ludziom podniosła się stopa życiowa i wychodzą z założenia że nie muszą pracować tylko chcą?A to wielka różnica.I komfort psychiczny większy i radość z wykonywanej pracy?Musisz uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję że do czerwca znajdziesz opiekunkę.

 

30.04.2011 09:27

Na miejscu Pani Joanny najpierw wpisałabym swoje wymagania w wyszukiwarkę na portalu. A nóż - widelec znalazłaby się niania spełniająca Pani oczekiwania i nie byłoby konieczne zamieszczanie ogłoszenia.

 

Ponadto; oczekuje Pani wyczerpujących informacji na swoje pytania, napisania przez kandydatkę eseju o swoim doświadczeniu w pracy z dziećmi, metodach pedagogicznych, wynagrodzeniu... Na czym tak naprawdę powinna skupić się opiekunka odpisując na Pani ogłoszenie? I czy odpowiedzi bedą dla Pani wyczerpujące? Napisanie takiego zgłoszenia pochłania trochę czasu. Ja - jako opiekunka - wolałabym spędzić chociaż krótką chwilę z dzieckiem, którym miałabym się zajmować, zamiast siedzieć przy komputerze i pisać wychwalające wypracowania na własny temat. Pieknie pisać każdy (powiedzmy!) potrafi, a w rzeczywistości opiekunka wcale nie spełnia naszych oczekiwań.

 

Poza tym; na takim króciutkim spotkaniu już można zorientować się, czy niania nawiąże dobry kontakt z dzieckiem - a to wydaje się być ważne dla rodziców.

 

Pani Joanno! Ja również nie odpowiedziałabym na Pani ogłoszenie - ze względów finansowych rzecz jasna. Z Pani oferty wynika, że sporo Pani od kandydatki wymaga, natomiast wynagrodzenie jest zupełnie nieadekwatne do wykonywanej pracy. To tylko tak się wydaje, że praca opiekunki to bułka z masłem. Opieka nad dzieckiem to nie tylko przebywanie z nim w jednym mieszkaniu i dzidzia sobie a ja sobie, ale zapewnienie mu bezpieczeństwa, zaspokajanie potrzeb, dbałość o jego rozwój intelektualny, emocjonalny, społeczny...

 

Opiekunka ma przecież ogromny wpływ na wychowanie Twojej pociechy, kształtowanie osobowości małego człowieczka. Uważam zatem, że branie odpowiedzialności za bezpieczeństwo i przyszłość nieswojego dziecka powinno być należycie wynagradzane. Zasłania się Pani zasadami marketingowymi, rynkiem pracy i rekrutacją. Zasady marketingu w wychowywaniu dzieci? Targowanie się gdy w grę wchodzi Twoje własny syn czy córka? Co za przedmiotowe traktowanie dziecka!

 

Kiedy widzę ogłoszenie z taką stawką godzinową, dochodzę do wniosku, że pracodawca nie traktuje mnie poważnie ani nie będzie doceniał mojej pracy. Bynajmniej nie doszukuję się w takiej ofercie ukrytego chwytu marketingowego! Moim zdaniem wynik sześciu zgłoszeń na Pani ofertę i tak jest sporym sukcesem. I wcale nie dziwi mnie, że odpowiedzi na pytania były mało wyczerpujące lub nie było ich wcale - śmiesznie małe pieniądze - odpowiedź "na odczep się". Ty nie masz szacunku do mnie i mojej pracy - ja nie będę się wysilać.

Pani Joanno, radziłabym wczuć się w sytuację opiekunki za 5 zł/h. Czy Pani na jej miejscu brałaby codziennie odpowiedzialność za czyjeś dziecko, ?

 

Gdyby - nie daj Boże! - coś się dziecku stało pod opieką niani, cała odpowiedzialność karna spada na nią. To opiekunka ryzykuje własnym sumieniem, a w najgorszych wypadkach i własną wolnością. To opiekunka będzie miała dożywotnie poczucie winy, gdyby zdarzył się jakiś nieszczęśliwy wypadek i ucierpiało dziecko będące pod jej opieką - za marne grosze.

 

Jeszcze jedno: podała Pani w ogłoszeniu przedział wiekowy od 21 do 36 lat. Z reguły kobiety w tym wieku mają swoje rodziny, które również muszą utrzymać, a 5 złotych na godzinę to raptem przejazd MPK do pracy i z powrotem.

 

Życzę owocnych poszukiwań.

30.04.2011 09:33

Beatko chyba jesteś w błędzie. Mieszkanei kupione na kredyt jest moją własnoscią. Rozporządzam nim sama : wynajmuję ( legalnie) , melduję, sprzedaję itp. Mam akt własnosci na lokal. Hipoteka to TYLKO zabezpieczenie dla banku   

a propos tematu

dałam ogłoszenie o pracę - pomoc do coreczki. zgłosiło się 20 niań - połowa z innej dzielnicy, 6 zadeklarowało chęć spotkania.

dlaczego kontakt urywa się po 1 wiadomości lub nie przychodzicie na spotkania ? po diabła marnujecie mój czas a potem zlewacie totalnie ?

część z Was ( mowię do tej określoej grupy ) uskarża się na brak pracy, niskie dochody, małą efektywność serwisu etc. a jak co do czego ( nawet spotkania nie było jeszcze !!) zachowujecie się wkurzająco jak diabli   

mam zaplanowane jeszcze 3 spotkania - liczę, że ktoś "normalny" się pojawi. na razie jakiś niesmak mam ;/

 

30.04.2011 12:45

elzbieta olga

Istotnie , zameandrowałyśmy w zupełnie inne tematy.Podsumuję więc tak  LATEGO NIANIE NIE ODPOWIADAJĄ na oferty, bo wiedzą, że nie podejmą pracy za 5zł/h. Te, które się zdecudują - napewno się odezwą.A szukać trzeba się wzajemnie.

Nic dodać, nic ująć...
30.04.2011 13:00

elzbieta olga

Istotnie , zameandrowałyśmy w zupełnie inne tematy.Podsumuję więc tak  LATEGO NIANIE NIE ODPOWIADAJĄ na oferty, bo wiedzą, że nie podejmą pracy za 5zł/h. Te, które się zdecudują - napewno się odezwą.A szukać trzeba się wzajemnie.

ale one ODPOWIADAJĄ   

deklarują chęć spotkania w celu przedyskutowania oferty pracy, umawiają się na spotkanie i je zlewają.

hurtowe zgłaszanie się do pracy, a potem zlewanie tematu bo warunki niezgodne z oczekiwaniami to taka nowa rozrywka na bezrobociu ?

 

30.04.2011 13:01

Dorota R.

elzbieta olga

Istotnie , zameandrowałyśmy w zupełnie inne tematy.Podsumuję więc tak  LATEGO NIANIE NIE ODPOWIADAJĄ na oferty, bo wiedzą, że nie podejmą pracy za 5zł/h. Te, które się zdecudują - napewno się odezwą.A szukać trzeba się wzajemnie.

ale one ODPOWIADAJĄ   

deklarują chęć spotkania w celu przedyskutowania oferty pracy, umawiają się na spotkanie i je zlewają.

hurtowe zgłaszanie się do pracy, a potem zlewanie tematu bo warunki niezgodne z oczekiwaniami to taka nowa rozrywka na bezrobociu ?

 

Zlewanie, jak to Pani określiła, jest naganne i wszyscy o tym wiemy. Nie pojawiają się na rozmowach zapewne dlatego, że znalazły w międzyczasie ofertę korzystniejszą. Oczywiście zasady dobrego wychowania nakazują w takim przypadku poinformować o fakcie niestawienia się na umówione spotkanie. Dlaczego o tym nie informują? Mają swoje powody, które tylko im są znane. Jednak takie zachowanie nie jest domeną tylko opiekunek, ale o tym wielokrotnie już była mowa.
30.04.2011 13:06

Marzena R.

Dorota R.

elzbieta olga

Istotnie , zameandrowałyśmy w zupełnie inne tematy.Podsumuję więc tak  LATEGO NIANIE NIE ODPOWIADAJĄ na oferty, bo wiedzą, że nie podejmą pracy za 5zł/h. Te, które się zdecudują - napewno się odezwą.A szukać trzeba się wzajemnie.

ale one ODPOWIADAJĄ   

deklarują chęć spotkania w celu przedyskutowania oferty pracy, umawiają się na spotkanie i je zlewają.

hurtowe zgłaszanie się do pracy, a potem zlewanie tematu bo warunki niezgodne z oczekiwaniami to taka nowa rozrywka na bezrobociu ?

 

Zlewanie, jak to Pani określiła, jest naganne i wszyscy o tym wiemy. Nie pojawiają się na rozmowach zapewne dlatego, że znalazły w międzyczasie ofertę korzystniejszą. Oczywiście zasady dobrego wychowania nakazują w takim przypadku poinformować o fakcie niestawienia się na umówione spotkanie. Dlaczego o tym nie informują? Mają swoje powody, które tylko im są znane. Jednak takie zachowanie nie jest domeną tylko opiekunek, ale o tym wielokrotnie już była mowa.

Wynikałoby z tego, że tymi "tylko im znanymi powodami" są nieodpowiedzialność i brak dobrego wychowania? No bo jakie jeszcze inne powody mogą to być?

Rozumiem tym samym, że wiele niań szuka pracy metodą chybił-trafił? Poumawiam się na rozmowy, nawet jeśli nie do końca odpowiadają mi niektóre oferty, a później najwyżej zignoruję te gorsze? Zupełny brak szacunku do czasu i nerwów innych ludzi. Czy tak trudno zrobić selekcję już na poziomie samego czytania ofert? I poumawiać się tylko na te naprawdę nas interesujące? Ale jak czytam w niektórych tematach (m.in w tym), że nianie odpisują na oferty masowo, bez pomyślunku, czy "aby na pewno ja pasuję do oferty" i "czy oferta pasuje mnie?"... Właśnie - bez pomyślunku... Ewentualnie desperacja? Głupota?

30.04.2011 13:32

Dorota R.

elzbieta olga

Istotnie , zameandrowałyśmy w zupełnie inne tematy.Podsumuję więc tak  LATEGO NIANIE NIE ODPOWIADAJĄ na oferty, bo wiedzą, że nie podejmą pracy za 5zł/h. Te, które się zdecudują - napewno się odezwą.A szukać trzeba się wzajemnie.

ale one ODPOWIADAJĄ   

deklarują chęć spotkania w celu przedyskutowania oferty pracy, umawiają się na spotkanie i je zlewają.

hurtowe zgłaszanie się do pracy, a potem zlewanie tematu bo warunki niezgodne z oczekiwaniami to taka nowa rozrywka na bezrobociu ?

 

Dostałam kilka propozycji pracy. Stawki od 5/h do 9/h. Umawiałam sie sukcesywnie (a nóż coś wytarguję?) na spotkania. Najwyższą stawke zaproponowała ostatnia rodzina. Zgadnij prosze, którą wybrałam?

Jedna z mam na spotkaniu zmieniła stawkę na 6/h bo "pracujemy na zmianę" więc opieka nie bedzie konieczna przez cały dzień. Dojazd poza miasto. Moja dniówka wyniosłaby 24 zł. W najbliższym czasie przeprowadzka rodziców do nowego domu ok 40 km. Więc pytam mamę? czy nie mogła tego napisać w ofercie?

Nie dziwcie się drogie mamy, że my też wybieramy dla siebie NAJKORZYSTNIEJSZĄ ofertę.

30.04.2011 15:27

Biedronka

Dorota R.

elzbieta olga

Istotnie , zameandrowałyśmy w zupełnie inne tematy.Podsumuję więc tak  LATEGO NIANIE NIE ODPOWIADAJĄ na oferty, bo wiedzą, że nie podejmą pracy za 5zł/h. Te, które się zdecudują - napewno się odezwą.A szukać trzeba się wzajemnie.

ale one ODPOWIADAJĄ   

deklarują chęć spotkania w celu przedyskutowania oferty pracy, umawiają się na spotkanie i je zlewają.

hurtowe zgłaszanie się do pracy, a potem zlewanie tematu bo warunki niezgodne z oczekiwaniami to taka nowa rozrywka na bezrobociu ?

 

Dostałam kilka propozycji pracy. Stawki od 5/h do 9/h. Umawiałam sie sukcesywnie (a nóż coś wytarguję?) na spotkania. Najwyższą stawke zaproponowała ostatnia rodzina. Zgadnij prosze, którą wybrałam?

Jedna z mam na spotkaniu zmieniła stawkę na 6/h bo "pracujemy na zmianę" więc opieka nie bedzie konieczna przez cały dzień. Dojazd poza miasto. Moja dniówka wyniosłaby 24 zł. W najbliższym czasie przeprowadzka rodziców do nowego domu ok 40 km. Więc pytam mamę? czy nie mogła tego napisać w ofercie?

Nie dziwcie się drogie mamy, że my też wybieramy dla siebie NAJKORZYSTNIEJSZĄ ofertę.

A ile jest takich ofert, że potrzebna niania, a podczas spotkania okazuje się,że może ugotuje, poprasuje, pozamiata, a w wolnym czasie z dzieckiem na placu zabaw polata   
30.04.2011 15:32

No to sie nieodpowiada na oferty,ktore nie pasuja,a nie wypisuje cale litanie.To nie ksiazka skarg i zazalen.Rece opadaja,jak sie czyta niektore posty.

30.04.2011 16:13

nel nel

No to sie nieodpowiada na oferty,ktore nie pasuja,a nie wypisuje cale litanie.To nie ksiazka skarg i zazalen.Rece opadaja,jak sie czyta niektore posty.

Widać u Ciebie problemy ze zrozumieniem tekstu   Przecież Biedronka wyraźnie napisała, że zapytała mamę "czy nie mogła tego napisać w ofercie?". Wniosek nasuwa się sam.....oferta na którą odpowiedziała nie zawierała takiej informacji  

30.04.2011 16:39

Czyżbyśmy miały dzisiaj jeden wielki dzień nieporozumień i niedomówień na forum?

BARBARA S. edytowała ten post 30.04.2011 17:13
30.04.2011 17:12

Agnieszka R

nel nel

No to sie nieodpowiada na oferty,ktore nie pasuja,a nie wypisuje cale litanie.To nie ksiazka skarg i zazalen.Rece opadaja,jak sie czyta niektore posty.

 

Widać u Ciebie problemy ze zrozumieniem tekstu   Przecież Biedronka wyraźnie napisała, że zapytała mamę "czy nie mogła tego napisać w ofercie?". Wniosek nasuwa się sam.....oferta na którą odpowiedziała nie zawierała takiej informacji  

 

Agnieszko, daj spokój. Przecież nel o to własnie chodzi aby każdemu przygadać. Nel prowadzi w rankingu   , spójrz na ilość minusów przy jej wypowiedziach. Qrcze, ja z wiekiem robię sie coraz spokojniejsza, nel odwrotnie. Może dla niej nadejdzie taki czas ....   

30.04.2011 18:02
« Powrót do listy tematów