Proszę o próbę wyceny :-)

Forum » Wszystko o zawodzie pomocy domowej

Drogie Panie! (Panów nie ma? ;-))

 

Postanowiłam jednak zapytać - zwłaszcza te z Pań, które odpowiedziały na moja ofertę -, bo nie mogę się zdecydować na konkrety. Chciałabym mieć dom wysprzątany perfekcyjnie i jednocześnie nie chciałabym zamęczyć sprzątającej. Chciałabym też, żeby nie czuła się poniżana, wykorzystywana, itp. W takim razie przybliżę odrobinę realia tej oferty i poproszę o wycenę. Uważam, że stawka godzinowa w tymmomencie nie ma sensu i chcę zapłacić za cały dom. Później, kiedy już będzie można tylko zetrzeć kurze, czy umyć podłogę we względnie czystym domu, oczywiście może być na godziny.

 

To tak:

 

- umycie 5 okien, w tym jednych drzwi balkonowych i jednego okna nietypowego, coś w rodzaju oszklonego wykuszu

 

- umycie podłóg ok. 55 metrów, w tym 3 małe dywany do odkurzenia

 

- umycie mebli z zewnątrz - jedna duża szafa,5 szafek kuchennych, jeden średni segment, jeden malutki segmencik, 6 małych i średnich komód, 3 małe stoły

 

- umycie sprzętów kuchennych: zmywarka z zewnątrz, lodówka wewnątrz i zewnątrz, mikrofalówka, zlew

 

- umycie sanitariatów w łazience: ubikacja, wanna, umywalka

 

- umycie pralki z zewnątrz i wewnątrz (nie będziemy jej rozkręcać ;-)); jeśli chodzi o łazienkę, to prawdopodobnie będzie najtrudniejsze - umycie ścian (tapeta), podłogi i rur a to wszystko nie było myte jakieś dwa lata... oraz 2 niewielkie plastikowe półeczki (3 poziomowe)

 

- umycie 3 par drzwi wejściowych do pokoi

 

- umycie 30 drewnianych schodów i wypranie (mamy odkurzacz piorący Zelmer Wodnik) dywaników na schodach

 

- umycie 4 łóżek

 

- wypranie dwóch niewiarygodnie zaświnionych kanap

 

- zdjęcie ze ścian kilogramów kurzu i pajęczyn

 

- odkurzenie kilku niewielkich ramek i obrazków oraz 2 telewizorów, monitora i komputera, tudzież malutkichgłośników

 

- umycie 5 lamp, w tym jedna potwornie brudna, pokojowa, 5 kloszowa

 

- i być może najważniejsza sprawa - poskładanie kilogramów wszędzie walających się ciuchów oraz ułożenie ich w szafach i szufladach

 

- posegregowanie i poskładanie w odpowiednich pojemnikach kilogramów zabawek

 

To chyba te najistotniejsze rzeczy. Tak czy inaczej będę musiała pomagać i informować, co i gdzie składać. Będę wdzięczna za ustosunkowanie się do powyższego i szczere wypowiedzi :-)

 

P.S. Warunki są bardzo trudne, czwórka biegających dzieci, 5 psów, kot, 3 szczury w klatce i 2 koszatniczki, takoż w klatce. Rzadko kto to lubi ;-)

30.06.2011 16:48

Dobre. najlepsze to uświoniona kanapa i latające szczury.ale to nie w jeden dzień do posprzątania. ciężko wycenić,najlepiej na godziny o okna osobno. wiem też że za pranie tapicerek też licza inaczej.pozdrawiam

30.06.2011 21:25

Za tyle sprzątania w perfekcyjnym stylu to mysle ze trzeba troche zaplacic. Jak na moje oko to są bite 2 dno ostrgo sprzątania.

Ja mysle ze ok 400-500zl za calosc wypadalo by zaplacic, szczegolnie jak nie chcesz nikogo wykozystywac  

01.07.2011 00:44

Witam

Powiem szczerze , że trudno sobie wyobrazić w takim stanie dom, ale wydaje mi się że w warunkach jakie Pani podaje, dzieci, zwierzęta trudno będzie ogarnąć to w dwa dni. Wydaje mi się że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zapłata za całośc, ale można to ocenic dopiero po zobaczeniu tego domu. Poprzedniczka napisała 500 zł.... dla mnie to śmiech na sali, wzieła bym najmniej 1000 zł , skoro sama Pani jest świadoma syfu ( nie obrażając nikogo ) jaki ma Pani w domu. Wydaje mi się że osoba która zdecyduje się na sprzątanie po obejrzeniu sama musi zadecydować, tak będzie uczciwie

Pozdrawiam

01.07.2011 14:00

Zgadzam się z poprzedniczką-ok. 1000zł za kilka dni pracy.Cotygodniowe sprzątanie pewnie zajęłoby cały dzień a dochodzi jeszcze pranie kanapy, chodniczków,czyszczenie ścian lamp,ubrania, zabawki, segregacja,okna.Trudno ocenić nie widząć.Sprzątałam jednorazowo dom ok. 200m2 pod okiem Pani domu gruntownie przez 4 dni.Zdecydowanie wolę sprzątania cykliczne.

01.07.2011 20:11

Dorota R.

Witam

Powiem szczerze , że trudno sobie wyobrazić w takim stanie dom, ale wydaje mi się że w warunkach jakie Pani podaje, dzieci, zwierzęta trudno będzie ogarnąć to w dwa dni. Wydaje mi się że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zapłata za całośc, ale można to ocenic dopiero po zobaczeniu tego domu. Poprzedniczka napisała 500 zł.... dla mnie to śmiech na sali, wzieła bym najmniej 1000 zł , skoro sama Pani jest świadoma syfu ( nie obrażając nikogo ) jaki ma Pani w domu. Wydaje mi się że osoba która zdecyduje się na sprzątanie po obejrzeniu sama musi zadecydować, tak będzie uczciwie

Pozdrawiam

Cóż, będzie uczciwie, jeśli ta osoba będzie uczciwa. Ostatecznie ustaliliśmy z mężem pewną kwotę i taką tej Pani zaproponujemy, jednakowoż na razie nie jest to tysiąc złotych (tyle to wzięłaby firma sprzątająca).
02.07.2011 23:29

Nie mogę tego czytać i bardzo proszę KOBIETY SPRZATAJĄCE aby nie dały się wykorzystywać! Uważam,że 1000zł. to minimum! Ja powiem szczerze że nie podjęłabym się tego zlecenia za żadną cenę,ale to jest moje zdanie. Pozdrawiam serdecznie! Kasia

03.07.2011 08:45

Kati G.

Dorota R.

Witam

Powiem szczerze , że trudno sobie wyobrazić w takim stanie dom, ale wydaje mi się że w warunkach jakie Pani podaje, dzieci, zwierzęta trudno będzie ogarnąć to w dwa dni. Wydaje mi się że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zapłata za całośc, ale można to ocenic dopiero po zobaczeniu tego domu. Poprzedniczka napisała 500 zł.... dla mnie to śmiech na sali, wzieła bym najmniej 1000 zł , skoro sama Pani jest świadoma syfu ( nie obrażając nikogo ) jaki ma Pani w domu. Wydaje mi się że osoba która zdecyduje się na sprzątanie po obejrzeniu sama musi zadecydować, tak będzie uczciwie

Pozdrawiam

Cóż, będzie uczciwie, jeśli ta osoba będzie uczciwa. Ostatecznie ustaliliśmy z mężem pewną kwotę i taką tej Pani zaproponujemy, jednakowoż na razie nie jest to tysiąc złotych (tyle to wzięłaby firma sprzątająca).

Jeżeli uważa Pani na samym początku, że osoba która przyjdzie tyrać jest nieuczciwa no cóż... proszę zatrudnic firmę sprzątającą która napewno posprząta za 1000 zł i będzie cacy.

Ja też nawet za 1500 zł nie zdecydowałabym się sprzątać tego czegoś.

Pozdrawiam

03.07.2011 13:00

Ja mam taką propozycję do p.Kati autorki tego wątku zamiast pytać jak wysprzątać taki BRUD W PANI MIESZKANKU niech szanowna p.Katia szukająca ekspertów od sprzątania sama zawinie rękawki ..posprząta swój CHLEWIK i po kłopocie. co za tupet Smilejak można tak poniżać ludzi? swoje brudy trzeba prać SAMEMU a jak się szuka osób do pomocy TRZEBA GODNIE ZA WYSPRZĄTANIE CHLEWIKU ZAPŁACIĆ i po sprawieWink.Jak się czyta te wątki to serce pęka bo firma sprzatająca weżmie tyle oo zgrozoooo.

04.07.2011 16:57

Danuta F.

Ja mam taką propozycję do p.Kati autorki tego wątku zamiast pytać jak wysprzątać taki BRUD W PANI MIESZKANKU niech szanowna p.Katia szukająca ekspertów od sprzątania sama zawinie rękawki ..posprząta swój CHLEWIK i po kłopocie. co za tupet Smilejak można tak poniżać ludzi? swoje brudy trzeba prać SAMEMU a jak się szuka osób do pomocy TRZEBA GODNIE ZA WYSPRZĄTANIE CHLEWIKU ZAPŁACIĆ i po sprawieWink.Jak się czyta te wątki to serce pęka bo firma sprzatająca weżmie tyle oo zgrozoooo.

Droga Pani, widocznie istnieje jakiś powód, dla którego sama nie wysprzątałam swojego "chlewiku" a skoro Pani go nie zna, to lepiej powstrzymać się od komentarza, bo może być i krzywdzący, i uwłaczający, i zwyczajnie nietrafiony.Jeśli czuje się Pani, tudzież inne Panie, poniżana to proszę zmienić "zawód". Niestety nie każdy ma taką możliwość, czyż nie?...

 

Nie prosiłam szanownych Pomocy o komentowanie, ale o próbę wyceny uczciwie podanego stanu powierzchni do wysprzątania. Nie pytałam także kto by się zatrudnił, a kto nie i dlaczego. Nikogo do tej pracy nie zmuszałam i nie zmuszam, nie ma więc mowy o poniżaniu (może skonfrontujemy definicję?). Na szczęście dla obu stron, paniDoroto, pani Kasiu,żadna z nas nie jest skazana na swoje towarzystwo i dokonanie tejtransakcji. I dobrze, bo tutaj nie wystarczyłoby powycieranie kurzu.

05.07.2011 21:15

Ka G.

Danuta F.

Ja mam taką propozycję do p.Kati autorki tego wątku zamiast pytać jak wysprzątać taki BRUD W PANI MIESZKANKU niech szanowna p.Katia szukająca ekspertów od sprzątania sama zawinie rękawki ..posprząta swój CHLEWIK i po kłopocie. co za tupet Smilejak można tak poniżać ludzi? swoje brudy trzeba prać SAMEMU a jak się szuka osób do pomocy TRZEBA GODNIE ZA WYSPRZĄTANIE CHLEWIKU ZAPŁACIĆ i po sprawieWink.Jak się czyta te wątki to serce pęka bo firma sprzatająca weżmie tyle oo zgrozoooo.

Droga Pani, widocznie istnieje jakiś powód, dla którego sama nie wysprzątałam swojego "chlewiku" a skoro Pani go nie zna, to lepiej powstrzymać się od komentarza, bo może być i krzywdzący, i uwłaczający, i zwyczajnie nietrafiony.Jeśli czuje się Pani, tudzież inne Panie, poniżana to proszę zmienić "zawód". Niestety nie każdy ma taką możliwość, czyż nie?...

 

Nie prosiłam szanownych Pomocy o komentowanie, ale o próbę wyceny uczciwie podanego stanu powierzchni do wysprzątania. Nie pytałam także kto by się zatrudnił, a kto nie i dlaczego. Nikogo do tej pracy nie zmuszałam i nie zmuszam, nie ma więc mowy o poniżaniu (może skonfrontujemy definicję?). Na szczęście dla obu stron, paniDoroto, pani Kasiu,żadna z nas nie jest skazana na swoje towarzystwo i dokonanie tejtransakcji. I dobrze, bo tutaj nie wystarczyłoby powycieranie kurzu.

Witam

Nie miałam zamiaru komentować tylko podałam Pani konkretną cenę a Pani zaczeła dyskusję na temat uczciwości Pomocy Domowych, od takich rzeczy nie zaczyna się współpracy. Byłam grzeczna ale nie lubię kiedy się mnie obraża nie znając ani mnie ani moich umiejętności. Nie wiem co chce Pani przez to osiągnąć ale nie było to ani miłe ani na miejscu. Nigdy nie byłam ani nie jestem poniżana w mojej pracy. Moje pracodawczynie to kobiety które za ciężką pracę płacą mi adekwatnie . Nigdy nie interesowały mnie pobudki z jakich jestem zatrudniana, to czy komuś sie nie chce, nie umie bądź nie ma czasu.... to wyłącznie jego sprawa, ja jestem od tego żeby porządnie wykonać swoją pracę i robię to. Życzę Pani uczciwej i pracowiej Pomocy domowej, która będzie Panią szanować tak jak Pani ją. Pozdrawiam

06.07.2011 08:42

Witam serdecznie,

jestem tu od paru godzin... Przeglądając portal weszłam na ten wątek i zaczęłam analizować prace, które są do wykonania. Ku mojemu zaskoczeniu, bo kompletnie nie orientuję się w cenach, wyszło mi min. 1000zł (potwierdziła się kwota). Uważam, że pracy jest sporo, a nawet zaryzykuję stwierdzeniem, że dużo, a do tego warunki nie sprzyjają sprzątaniuwięc 1000zł umówione i ok. 250-300zł dorzuca Pani na koniec za sympatyczność i uśmiech.

Z pozdrowieniami,

 

06.07.2011 14:29

Ja też, pani Doroto, nie oskarżałam nikogo o nieuczciwość, ale niestety takich przypadków gdzie ktoś zatrudniany z zewnątrz okazał się niegodny zaufania jest mnóstwo, a jako że wpuszczamy taką osobę do swego domu, to zawsze jest ryzyko i obawa.

 

Zirytowało mnie okrutnie zdarzenie z pierwszą panią którą zdecydowałam zaprosić a która po 3 godzinach poszła sobie, zwyczajnie uciekła, w dodatku ubliżając mi i nazywając "fleją". To byłoby może zrozumiałe, gdybym nie była szczera i cokolwiek zataiła, ale jasno i otwarcie o "chlewiku" pisałam. Obecnie przystopowałam i staram się odreagować oraz "zakasać rękawy", ale z powodów zdrowotnych oraz czasowych to niełatwe.

 

Również uznałam od początku, że należałoby tysiąc złotych przeznaczyć za całość, ale małżonek nie wyraził zgody, wobec czego na razie cała sprawa jest w pewnym zawieszeniu :-(

 

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i info cenowe, postaram się wziąć to pod uwagę.

08.07.2011 17:04

Witam ponownie

Rozumiem Pani obawy, ale nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka, a Pani która uciekła... no cóż bywa, widać jej umiejętności nie były za wysokie, albo przed obejrzeniem domu inaczej sobie wszystko wyobrażała, a to że Panią obraziła świadczy o jej kulturze osobistej. W każdym razie mam nadzieję, że znajdzie Pani kogoś uczciwego, znającego się na swojej robocie i doprowadzi Pani "chlewik" do stanu używalności.

Życzę zdrowia i cierpliwości

08.07.2011 17:54

Ka G.

Ja też, pani Doroto, nie oskarżałam nikogo o nieuczciwość, ale niestety takich przypadków gdzie ktoś zatrudniany z zewnątrz okazał się niegodny zaufania jest mnóstwo, a jako że wpuszczamy taką osobę do swego domu, to zawsze jest ryzyko i obawa.

 

Zirytowało mnie okrutnie zdarzenie z pierwszą panią którą zdecydowałam zaprosić a która po 3 godzinach poszła sobie, zwyczajnie uciekła, w dodatku ubliżając mi i nazywając "fleją". To byłoby może zrozumiałe, gdybym nie była szczera i cokolwiek zataiła, ale jasno i otwarcie o "chlewiku" pisałam. Obecnie przystopowałam i staram się odreagować oraz "zakasać rękawy", ale z powodów zdrowotnych oraz czasowych to niełatwe.

 

Również uznałam od początku, że należałoby tysiąc złotych przeznaczyć za całość, ale małżonek nie wyraził zgody, wobec czego na razie cała sprawa jest w pewnym zawieszeniu :-(

 

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i info cenowe, postaram się wziąć to pod uwagę.

trochę nie poważna zrobiła sie ta oferta

chcesz dobrze zapłacić ale ci mąż nie pozwoli? to znaczy ze nie zapłacisz dobrze bo skoro sie teraz nie zgodził to jutro sie zgodzi?

a stwierdzenie ze jestes perfekconalistka mieszkajaca w "chlewie" (sama tak napisalas) nie trzyma sie kupy bo jedno wyklucza drugie...

Wink

08.07.2011 21:31

wypowiadam sie jako ewentualny pracodawca, nie wyobrażam sobie takiej pracy poniżej 1000 złotych

08.07.2011 23:58

Proszę zaproponowac stawke godz i spokojnie myslę w 5 dni sprytna dziewczyna doprowadzi dom do błysku. Wcale nie musi sie pani tłumaczyc ze jest troszke zaniedbane   po to jestesmy i już dajmy spokój za 1000 zł ludzie pracuja cały miesiąc i nikogo to nie oburza z pracodawców. A pranie obić i dywanów zostawiłabym specjalistycznym firmą mamy XXI wiekLaughing .pozdrawiam

09.07.2011 11:05

Mamo ślicznego chłopczyka,

,a stwierdzenie ze jestes perfekconalistka mieszkajaca w "chlewie" (sama tak napisalas) nie trzyma sie kupy bo jedno wyklucza drugie...

Pójdę w zaparte że trzyma się to kupy.Nie wiesz dlaczego Ka G ma tak a nie inaczej w domu i jak by tego nie nazwać trzeba to posprzątać .Nie jest to jedyny taki przypadek,(albo ja mam takie szczęście).Chyba nigdy w życiu nie widziałaś co i jak mają ludzie w domach,willach.A szczere opisanie,lub pokazanie jak na dłoni co jest do zrobienia powinno tylko pomóc w podjęciu decyzji z obu stron.

 

10.07.2011 18:06

Ka G.

Ja też, pani Doroto, nie oskarżałam nikogo o nieuczciwość, ale niestety takich przypadków gdzie ktoś zatrudniany z zewnątrz okazał się niegodny zaufania jest mnóstwo, a jako że wpuszczamy taką osobę do swego domu, to zawsze jest ryzyko i obawa.

 

Zirytowało mnie okrutnie zdarzenie z pierwszą panią którą zdecydowałam zaprosić a która po 3 godzinach poszła sobie, zwyczajnie uciekła, w dodatku ubliżając mi i nazywając "fleją". To byłoby może zrozumiałe, gdybym nie była szczera i cokolwiek zataiła, ale jasno i otwarcie o "chlewiku" pisałam. Obecnie przystopowałam i staram się odreagować oraz "zakasać rękawy", ale z powodów zdrowotnych oraz czasowych to niełatwe.

 

Również uznałam od początku, że należałoby tysiąc złotych przeznaczyć za całość, ale małżonek nie wyraził zgody, wobec czego na razie cała sprawa jest w pewnym zawieszeniu :-(

 

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i info cenowe, postaram się wziąć to pod uwagę.

Ka G.Nie powinnaś się tak szybko irytować tylko zastanowić dlaczego pani sprzatająca dała nogę.Nie byłam przy Waszej rozmowie ale podejrzewam, że kwota którą zaproponowałaś w stosunku do pracy którą miała wykonać, przerosła Ją.Ja bym proponowała stawkę godzinową.Sama się tego trzymam i jak do tej pory jeszcze nigdy nie miałam ze strony pracodawcy żadnych pretensji.

10.07.2011 18:32

Dziękuję, pani Alicjo...:-)

 

Mąż jest do urobienia, jak to się mówi (kto ma męża, ten wie o co chodzi ;-)). Zobaczymy. Póki co, rozważam inne rozwiązania. Pozdrawiam.

11.07.2011 00:49

Te panie co to by chciały po 1000 złotych za sprzatanie to pewnie z doktoratem i od razu pracę naukowa piszą, takie wymagania, to chyba przesada. Ja jestem po studiach i mam też podyplomowe, a na etacie nie zarabiam tyle, może zmienie zawód?

11.07.2011 11:45

No właśnie, pani Elżbieto, coś o tym wiem :-( Jakkolwiek akurat w tym przypadku to naprawdę sporo pracy.

11.07.2011 13:20

Droga Pani Elżbieto może trzeba pomyśleć o zmianie zajęcia ponoć żadna praca nie hańbi.Wogóle to żeby mieć pojęcie o naszym zajęciu trzeba by było trochę w nim popracować, jak Pani będzie już je miała to wtedy możemy dyskutować o wynogrodzeniu Bardzo chętnie się z Panią zamienię i zobaczymy czy to nasze sprzątanie to taki łatwy kawałek chleba. Pozdrawiam i życzę sukcesów

11.07.2011 13:23

Pani Dorotko,i tu jest pies pogrzebany.Trzeba mieć pojecie o sprzątaniu.Sprzątanie, sprzątaniu nie równe i pewnie stąd ta różnica w proponowanych stawkach. (osób sprzątających jak i osób poszukujących osób do sprzątania )Inna jest praca w nowym mieszkaniu gdzie na meblach są jeszcze metki i kurz dopiero się zastanawia gdzie osiąść sobie wygodnie.A inaczej w mieszkaniu opisanym przez Ka G.Uważam że stawka godzinowa jest jak najbardziej uczciwa.Tym bardziej że Ka G deklaruje nadzór,pomoc w czasie sprzątania.

11.07.2011 17:36

Pani Alicjo

Zdaje sobie sprawę z różnicy bo mam do sprzątania mieszkanie w starej kamienicy i prawie nowy dom i także wiem że stawki godzinowe są różne. Też się zastanawiałam nad stawką godzinową w tym przypadku tylko jest pytanie, jaka to ma być stawka ? Zresztą ja tez pracuję na godziny i też uważam to rozsądnym wyjściem tylko czy w opisanym przypadku to się sprawdzi.

Pozdrawiam

11.07.2011 18:49
« Powrót do listy tematów