Jakie są stawki za prasowanie ? Za godzinę , czy od sztuki? Podajcie cennik bedę wdzięczna. Pozdrawiam Grażyna.

23.01.2013 20:21

Grażyna

Jakie są stawki za prasowanie ? Za godzinę , czy od sztuki? Podajcie cennik bedę wdzięczna. Pozdrawiam Grażyna.

 

Witaj,

ja liczę tak samo jak za godzinę sprzątania.

Możesz "wygoglować" sobie jakiś cennik za prasowanie,ale jak jesteś w tym sprawna, to nikt Tobie tyle nie zapłaci.Koszula np.to koszt  4zł ,policzmy,że wyprasujesz ich 8 na h,więc tak czy siak,klient wybierze opcję godzinową.

Pozdrawiam

Nie doczytałam wczesniej w Twoim profilu, o odbiorze i dostawie,a to chyba zmienia troszkę postać rzeczy.Ja w takiej sytuacji,jeżeli miałabym robić to we własnym domu,to chyba jednak liczyłabym za sztukę.A z jakiego miasta jesteś?

Edyta J. edytowała ten post 23.01.2013 21:51
23.01.2013 21:44

Dzięki za podpowiedź. Prasowanie u klienta po sprzątaniu. Jestem z Sosnowca. Pozdrawiam.Grażyna

24.01.2013 13:48

Jak u klienta prasujesz w zależności od ilości, ale licz 15zł za godzinę. Ja prasuję u kilku osób i przeważnie raz wygodniu, zazwyczaj prasowanie tygodniowe zajmuje mi średnio 1,5- 2,5 h.

27.01.2013 12:48

... a ja nie prasuję    nie cierpię tego...

27.01.2013 13:25

Ania K.

... a ja nie prasuję    nie cierpię tego...

Ja też....

Zawsze w domku mam dużo prasowania,głównie koszul i spodni męża ponieważ tak się "nosi" do pracy,dla dziecka jakieś ubrania no i dla mnie,ale to są akurat mniejsze ilości.Więc postanowiłam sobie,że nie będę prasować u "obcych".A teraz jakoś mi przeszło i prasuję.Nie żebym się przy tym zachwycała...ale jakoś przywykłam.Wink

27.01.2013 14:06

Ania K.

... a ja nie prasuję    nie cierpię tego...

Witam koleżanki,co do prasowania to mogłabym stać i cały czas prasować nigdy nie miałam z tym problemu i u wielu moich klientek często się tym zajmuje.Pozdrawiam

27.01.2013 17:04

Ja biorę jak za normalną godzinę sprzątania: 10 zł ale zawsze coś dają "na górkę". A w sumie czlowiek się tak nie umęczy jak przy machaniu mopem  . Ostatnio moja p. Ola poprosiła mnie o wyprasowanie "stosiku". Aż się spociłam z wrażenia jak to zobaczyłam. Nawet nie chodzi o ilość ale tam były same jedwabne, koronkowe, lniane i moherowe ciuszki. Jak bym coś takiego "przygrzała" to bym długo musiała odrabiać... Na szczęście się udało  . Prasowałam 4 godziny, dostałam 50 zł i 10zł "na bilet" a p. Ola stwierdziła,że jestem "jej bohaterką"    ).

05.02.2013 09:23

Dorota

Ania K.

... a ja nie prasuję    nie cierpię tego...

 

Witam koleżanki,co do prasowania to mogłabym stać i cały czas prasować nigdy nie miałam z tym problemu i u wielu moich klientek często się tym zajmuje.Pozdrawiam

 

Witam.

Skoro to lubisz to zapewne znasz się na tym doskonale. Zatem podpowiedz mi czy lepiej prasować żelazkiem zwykłym czy takim, które ma stację parową? Dzisiaj byłam po raz pierwszy w domu, w którym jest właśnie stacja parowa. W innym domu prasuję zwykłym żelazkiem i jestem zachwycona. Zawsze dzień zaczynam od prasowania, które trwa godzinę a w tym czasie prasuję wszystko: koronki, jedwabie, bawełnę, spodnie jeansowe, koszule męskie itd. Dzisiaj właścicielka nauczyła mnie obslugiwać tę stację parową (prosta sprawa), ale prasowanie mi się nie podobało. Dlaczego? Po pierwsze to wcale aż tak dobrze się nie prasuje a na dodatek część koszuli, która była uprasowana, podczas gdy drugą część prasowałam zgniotła się. Dlaczego? To proste, bo była od tego parowania lekko wilgotna. I tak w koło Macieju. Za tydzień gdy właścicielka nie będzie widziała wezmę zwykłe żelazko, które stoi obok. A może ja nie umiem prasować taką stacją parową?

08.02.2013 21:45

Hanna L.

Dorota

Ania K.

... a ja nie prasuję    nie cierpię tego...

 

Witam koleżanki,co do prasowania to mogłabym stać i cały czas prasować nigdy nie miałam z tym problemu i u wielu moich klientek często się tym zajmuje.Pozdrawiam

 

Witam.

Skoro to lubisz to zapewne znasz się na tym doskonale. Zatem podpowiedz mi czy lepiej prasować żelazkiem zwykłym czy takim, które ma stację parową? Dzisiaj byłam po raz pierwszy w domu, w którym jest właśnie stacja parowa. W innym domu prasuję zwykłym żelazkiem i jestem zachwycona. Zawsze dzień zaczynam od prasowania, które trwa godzinę a w tym czasie prasuję wszystko: koronki, jedwabie, bawełnę, spodnie jeansowe, koszule męskie itd. Dzisiaj właścicielka nauczyła mnie obslugiwać tę stację parową (prosta sprawa), ale prasowanie mi się nie podobało. Dlaczego? Po pierwsze to wcale aż tak dobrze się nie prasuje a na dodatek część koszuli, która była uprasowana, podczas gdy drugą część prasowałam zgniotła się. Dlaczego? To proste, bo była od tego parowania lekko wilgotna. I tak w koło Macieju. Za tydzień gdy właścicielka nie będzie widziała wezmę zwykłe żelazko, które stoi obok. A może ja nie umiem prasować taką stacją parową?

Witam

zawsze prasuje zwykłym żelazkiem,mogę podpowiedzieć sposób prasowania koszul:najpierw-mankiety,rękaw(bez kantów),karczek,kołnierzyk(z każdej strony),przód,plecy,przód.
Koszula z dł.rękawem to max.5 minut,kr.rękaw 4 minuty oczywiście mowa tu o męskich koszulach,bo damskie bluzki w zależności od kroju i ozdobień może  potrwać prasowanie  dłużej.Powiem tak,wszystko zależy również od gatunku materiału i marki żelazka,jeśli chodzi o moich klientów to nie mogę narzekać.Pozdrawiam wszystkie Panie

08.02.2013 22:10

 Prasuję takim żelazkiem firmy Tefal-dla mnie rewelacyjne.Może warto trochę zmiejszyć poziom pary,ja zmiejszyłam do minimum [regulacja jest na generatorze] i zwiększyłam moc na żelazku, nie mam problemu zagnieceniami.Koszule prasuje błyskawicznie.

08.02.2013 22:17

Bożena .

 Prasuję takim żelazkiem firmy Tefal-dla mnie rewelacyjne.Może warto trochę zmiejszyć poziom pary,ja zmiejszyłam do minimum [regulacja jest na generatorze] i zwiększyłam moc na żelazku, nie mam problemu zagnieceniami.Koszule prasuje błyskawicznie.

Ja nie ustawiałam ani pary ani mcy żelazka. Właścicielka powiedziała mi, że tym żelazkiem prasuje się od jedwabiu do lnu, a dla mnie koszula męska z delikatnej bawełny nie uprasowała się tak jak trzeba. Nawet t'shirt był... "pomemłany". Zniechęciłam się a ile razy poparzyłam sobie parą palce to szkoda mówić. Co chwilę żelazko się jakby zatrzymywało tzn. generator się włączał wówczas nie ma pary a to znaczy, że nie wolno prasować. Miałam co chwilę przestuj. Poza tym dosyć często musiałam uzupełniać wodę. Dla mnie to beznadzieja, ale może tak jak piszesz, coś trzeba ustawić. Ja nie wiem a jak się zorientowałam właścicielka też niewiele, chociaż mówi o nim same dobre rzeczy. Ja swoim żelazkiem prasuję męską koszulę z długim rękawem podobnie jak poprzedniczka 5 min a z krótkim 4. Dzisiaj tym ze stacją parową prasowałam koszulę z długim rękawem chyba z 8 minut, to żaden interes

09.02.2013 00:19

Dorota

Hanna L.

Dorota

Ania K.

... a ja nie prasuję    nie cierpię tego...

 

Witam koleżanki,co do prasowania to mogłabym stać i cały czas prasować nigdy nie miałam z tym problemu i u wielu moich klientek często się tym zajmuje.Pozdrawiam

 

Witam.

Skoro to lubisz to zapewne znasz się na tym doskonale. Zatem podpowiedz mi czy lepiej prasować żelazkiem zwykłym czy takim, które ma stację parową? Dzisiaj byłam po raz pierwszy w domu, w którym jest właśnie stacja parowa. W innym domu prasuję zwykłym żelazkiem i jestem zachwycona. Zawsze dzień zaczynam od prasowania, które trwa godzinę a w tym czasie prasuję wszystko: koronki, jedwabie, bawełnę, spodnie jeansowe, koszule męskie itd. Dzisiaj właścicielka nauczyła mnie obslugiwać tę stację parową (prosta sprawa), ale prasowanie mi się nie podobało. Dlaczego? Po pierwsze to wcale aż tak dobrze się nie prasuje a na dodatek część koszuli, która była uprasowana, podczas gdy drugą część prasowałam zgniotła się. Dlaczego? To proste, bo była od tego parowania lekko wilgotna. I tak w koło Macieju. Za tydzień gdy właścicielka nie będzie widziała wezmę zwykłe żelazko, które stoi obok. A może ja nie umiem prasować taką stacją parową?

Witam

zawsze prasuje zwykłym żelazkiem,mogę podpowiedzieć sposób prasowania koszul:najpierw-mankiety,rękaw(bez kantów),karczek,kołnierzyk(z każdej strony),przód,plecy,przód.
Koszula z dł.rękawem to max.5 minut,kr.rękaw 4 minuty oczywiście mowa tu o męskich koszulach,bo damskie bluzki w zależności od kroju i ozdobień może  potrwać prasowanie  dłużej.Powiem tak,wszystko zależy również od gatunku materiału i marki żelazka,jeśli chodzi o moich klientów to nie mogę narzekać.Pozdrawiam wszystkie Panie

Jak prasujesz rękawy bez kantów nie mając dodatkowego przybornika do deski?

09.02.2013 00:22

Hanna L.

Bożena .

 Prasuję takim żelazkiem firmy Tefal-dla mnie rewelacyjne.Może warto trochę zmiejszyć poziom pary,ja zmiejszyłam do minimum [regulacja jest na generatorze] i zwiększyłam moc na żelazku, nie mam problemu zagnieceniami.Koszule prasuje błyskawicznie.

Ja nie ustawiałam ani pary ani mcy żelazka. Właścicielka powiedziała mi, że tym żelazkiem prasuje się od jedwabiu do lnu, a dla mnie koszula męska z delikatnej bawełny nie uprasowała się tak jak trzeba. Nawet t'shirt był... "pomemłany". Zniechęciłam się a ile razy poparzyłam sobie parą palce to szkoda mówić. Co chwilę żelazko się jakby zatrzymywało tzn. generator się włączał wówczas nie ma pary a to znaczy, że nie wolno prasować. Miałam co chwilę przestuj. Poza tym dosyć często musiałam uzupełniać wodę. Dla mnie to beznadzieja, ale może tak jak piszesz, coś trzeba ustawić. Ja nie wiem a jak się zorientowałam właścicielka też niewiele, chociaż mówi o nim same dobre rzeczy. Ja swoim żelazkiem prasuję męską koszulę z długim rękawem podobnie jak poprzedniczka 5 min a z krótkim 4. Dzisiaj tym ze stacją parową prasowałam koszulę z długim rękawem chyba z 8 minut, to żaden interes

Może to jest żelazko z wbudowaym generatorem pary [Philips], które wogóle nie ma regulacji.Takim też prasuję ale np. koszule muszę wcześniej spryskać wodą aby były uprasowane ładnie, niestety prasowanie zajmuje trochę więcej czasu.Nie jestem zadowolona z tego żelazka.To o którym pisałam wcześniej ma oddzielną stację pary [stoi na podłodze] do której wlewa się ok.litr wody.Jest bardzo lekkie. Prasowanie koszuli to 2-3 minuty.

09.02.2013 16:20

Prasowałam żelazkiem z generatorem pary i raczej efekty w odniesieniu do oczkiwań i ceny urządzenia - słabe. Na dodatek po kilku prasowaniach rączka sie rozszczelniła i uderzenie pary szło w prosto w dłoń. Ten model był dość lekki, co przy prasowaniu grubszych rzeczy typu spodnie jeansowe było kłopotem, a generowane uderzenie pary mimo regulacji nie równoważyło wagi żelazka. Prasowanie zajmowało zbyt dużo czasu, normalnie prasuję 10-14 koszul na godzię /w zal. od materiału i rozmiaru/, a z tym parowym o wiele dłużej, porażka jakaś.

Najlepsze dla mnie są żelazka solidne, cięższe, z dobrym ślizgiem nieprzywierającej stopy, mocne, min. 2400W i z konkretnym regulowanym uderzeniem pary także w czubek stopy.

Wtedy prasowanie idzie jak po maśle i nie jest męczące.

10.02.2013 11:40

Bożena .

Hanna L.

Bożena .

 Prasuję takim żelazkiem firmy Tefal-dla mnie rewelacyjne.Może warto trochę zmiejszyć poziom pary,ja zmiejszyłam do minimum [regulacja jest na generatorze] i zwiększyłam moc na żelazku, nie mam problemu zagnieceniami.Koszule prasuje błyskawicznie.

 

Ja nie ustawiałam ani pary ani mcy żelazka. Właścicielka powiedziała mi, że tym żelazkiem prasuje się od jedwabiu do lnu, a dla mnie koszula męska z delikatnej bawełny nie uprasowała się tak jak trzeba. Nawet t'shirt był... "pomemłany". Zniechęciłam się a ile razy poparzyłam sobie parą palce to szkoda mówić. Co chwilę żelazko się jakby zatrzymywało tzn. generator się włączał wówczas nie ma pary a to znaczy, że nie wolno prasować. Miałam co chwilę przestuj. Poza tym dosyć często musiałam uzupełniać wodę. Dla mnie to beznadzieja, ale może tak jak piszesz, coś trzeba ustawić. Ja nie wiem a jak się zorientowałam właścicielka też niewiele, chociaż mówi o nim same dobre rzeczy. Ja swoim żelazkiem prasuję męską koszulę z długim rękawem podobnie jak poprzedniczka 5 min a z krótkim 4. Dzisiaj tym ze stacją parową prasowałam koszulę z długim rękawem chyba z 8 minut, to żaden interes

 

Może to jest żelazko z wbudowaym generatorem pary [Philips], które wogóle nie ma regulacji.Takim też prasuję ale np. koszule muszę wcześniej spryskać wodą aby były uprasowane ładnie, niestety prasowanie zajmuje trochę więcej czasu.Nie jestem zadowolona z tego żelazka.To o którym pisałam wcześniej ma oddzielną stację pary [stoi na podłodze] do której wlewa się ok.litr wody.Jest bardzo lekkie. Prasowanie koszuli to 2-3 minuty.

 

Żelazko, którym ja prasuję ma oddzielną stację pary. Wlewam wodę do pojemniczka a żelazko stoi na tejże stacji. Mimo wszystko nie jestem zadowolona. Przykład: ładna męska koszula letnia, krótki rękaw, ale bardzo zmięta. Podczas prasowania rozprostowuje się jednak nie tworzy się na niej gładka powierzchnia czyli nie do końca rozprostowuje się. Ja wiem, że to też sprawa tkaniny, bo inna uprasowana na gładziutko, ale ja wierzę, że prasowanie "normalnym" żelazkiem przyniosłoby dużo lepszy efekt. Taki np. t'shirt - prasuję, dociskam i co? Niby uprasowany ale co z tego skoro części uprasowane podczas prasowania następnych gniotą się na maksa. Dlaczego? Bo są ciepłe i wilgotne od pary. Ach... szkoda gadać. Kiedyś kobiety prasowały żelazkiem na duszę i to nie jakąś tam delikatną bawełenkę a len i dawały radę. Dla mnie nie ilość a jakość zawsze miała znaczenie, dlatego czy ja uprasuję 10 czy 5 koszul na godzinę nie jest aż tak ważne. Ważny jest efekt końcowy. Nie zamierzam wysłuchiwać od właścicielki: "Pani ... ale ten t'shirt w ogóle nie jest uprasowany..." Prasowaniu u kogoś mówię stanowcze 'NIE"   

11.02.2013 09:53

Bardzo pomocne w prasowaniu bardzo zmiętej odzieży jest preparat firmy W5 do prasowania. Po spryskaniu i odczekaniu kilku minut każda tkanina prasuje sie elegancko nawet w niskiej temperaturze. Polecam

Pani Haniu prasowanie rękawa koszuli męskiej bez kantów jest bardzo prosto. Najpierw trzeba tak ułożyć rękaw by kant wypadał na wysokośći jak kończy się karczek z tyłu i prasuje się tę część jako prosty odcinek. następnie przywraca się rękawowi kszałt i prasuje dół rękawa z obu stron tak by ominąć uprasowaną górę i nie robi sie kant. Proszę potrenować w domu ale nie jest to trudne.

Iwona K. edytowała ten post 11.02.2013 18:28
11.02.2013 18:18

Iwona K.

Bardzo pomocne w prasowaniu bardzo zmiętej odzieży jest preparat firmy W5 do prasowania. Po spryskaniu i odczekaniu kilku minut każda tkanina prasuje sie elegancko nawet w niskiej temperaturze. Polecam

Pani Haniu prasowanie rękawa koszuli męskiej bez kantów jest bardzo prosto. Najpierw trzeba tak ułożyć rękaw by kant wypadał na wysokośći jak kończy się karczek z tyłu i prasuje się tę część jako prosty odcinek. następnie przywraca się rękawowi kszałt i prasuje dół rękawa z obu stron tak by ominąć uprasowaną górę i nie robi sie kant. Proszę potrenować w domu ale nie jest to trudne.

Pani Iwono, dziękuję Pani pięknie. Prasowanie koszul nigdy nie stwarzało mi problemów. Mam męża i dwóch synów. Mąż był "mundurowym" a synowie wybrali sobie takie zawody iż koszula i krawat są ich codziennością, dlatego naprasowałam się w życiu koszul, oj naprasowałam (teraz dwie synowe robią to za mnie, a mąż już na emeryturze). Z rękawami radziłam sobie tak iż nasywałam na urządzonko do tego przystosowane, gdy jednak w domach, w których to robię nie ma "pomocnika musiałam poradzić sobie w innym sposó, też dobry, ale sposób który Pani poradziła jest lepszy, a napewno szybszy. Dziekuję raz jeszcze za radę   

24.02.2013 13:23

Prasowanie dwóch zmian pościeli przy temperaturze powietrza powyżej 30 st. C to jak dla mnie średnia przyjemność. Wczoraj pościel "pojedyncza" (poszwa poduszki, poszwa kołderki, prześcieradło na gumkę) z "trudnej" tkaniny oraz pościel "podwójna" (poszwy na dwie poduszki, poszwa 200 cm x 200 cm na kołdrę oraz prześcieradło na gumkę 200 cm x 200 cm). Wszystko prasowane z dwóch stron na "typowej" desce do prasowania. Oprócz tego "milion" innych bardziej lub mniej skomplikowanych ciuszków. Ludzie to wstydu nie mają, co nie?   

04.07.2013 22:14

Klara K.

Prasowanie dwóch zmian pościeli przy temperaturze powietrza powyżej 30 st. C to jak dla mnie średnia przyjemność. Wczoraj pościel "pojedyncza" (poszwa poduszki, poszwa kołderki, prześcieradło na gumkę) z "trudnej" tkaniny oraz pościel "podwójna" (poszwy na dwie poduszki, poszwa 200 cm x 200 cm na kołdrę oraz prześcieradło na gumkę 200 cm x 200 cm). Wszystko prasowane z dwóch stron na "typowej" desce do prasowania. Oprócz tego "milion" innych bardziej lub mniej skomplikowanych ciuszków. Ludzie to wstydu nie mają, co nie?   

Klara , kiedy sie spotykamy? Lato w końcu, co nie?

04.07.2013 22:25

Klara K.

Prasowanie dwóch zmian pościeli przy temperaturze powietrza powyżej 30 st. C to jak dla mnie średnia przyjemność. Wczoraj pościel "pojedyncza" (poszwa poduszki, poszwa kołderki, prześcieradło na gumkę) z "trudnej" tkaniny oraz pościel "podwójna" (poszwy na dwie poduszki, poszwa 200 cm x 200 cm na kołdrę oraz prześcieradło na gumkę 200 cm x 200 cm). Wszystko prasowane z dwóch stron na "typowej" desce do prasowania. Oprócz tego "milion" innych bardziej lub mniej skomplikowanych ciuszków. Ludzie to wstydu nie mają, co nie?   

Prasowałam kiedyś posciel na każdy dzień tygodnia, dla "Pani",która miała na wszystko alergię.Jedynym środkiem jaki używałam w Jej domu był płyn do naczyń, Jacuś czy Wacuś nie pamiętam już,ale nie ważne.W każdym razie, "Pani"uczulona,codziennie musiała miec zmienianą pościel,jak nie pracowałam u niej to musiałam przygotowac i wtedy jej małżonek zmieniał.Jej alkowa to istna "Strefa Gazy" (dosłownie i w przenośni),wejście tylko dla małżonka i 2 dużych psów,które wylegiwały się w tej pościeli wyprasowanej na "listek".No jak to zobaczyłamSurprisedto ręce mi opadły...potem szczęka a na końcu cała reszta....prasowac pościel dla psów...na BogaYell!Kocham zwierzęta,mam też psa ale jakbym go na łóżku zobaczyła,to lądowałby na glebie szybciej niż Dreamliner.

04.07.2013 23:12

Jolu, czuję się jakby tu powiedzieć... hmmmm "osaczona". Kilka razy proponowałaś spotkanie, a ja napisałam na początku, że bywam tu gdyż potrzebne są mi rady doświadczonych pomocy domowych. Ja niecały miesiąc pracuję w tym zawodzie. Poza pracą mam swój dom rodzinny a i przyjaciół w realu mam trochę dlatego na wirtualne znajomości czasu nie mam (niestety). Czy Ty z każdą tu obecną pomocą domową spotkałaś się w realu? No może nie z każdą ale z tą mieszkającą nieopodal? Jest tu kilka Pań z Warszawy i okolic to może im zaproponuj bo ja najbliższy czas, tak do zimy mam już zajęty. Pozdrawiam życząc dużo miłych spotkań podczas tego lata. Acha, czytałam, że nad morze wyjeżdżasz bo urodziłaś się w "Trójmieście"? Ale chyba nie we wszystkich trzech miastach tylko jednym z nich a to już różnica, to nie Trójmiasto.   

05.07.2013 07:11

Klara K.

Jolu, czuję się jakby tu powiedzieć... hmmmm "osaczona". Kilka razy proponowałaś spotkanie, a ja napisałam na początku, że bywam tu gdyż potrzebne są mi rady doświadczonych pomocy domowych. Ja niecały miesiąc pracuję w tym zawodzie. Poza pracą mam swój dom rodzinny a i przyjaciół w realu mam trochę dlatego na wirtualne znajomości czasu nie mam (niestety). Czy Ty z każdą tu obecną pomocą domową spotkałaś się w realu? No może nie z każdą ale z tą mieszkającą nieopodal? Jest tu kilka Pań z Warszawy i okolic to może im zaproponuj bo ja najbliższy czas, tak do zimy mam już zajęty. Pozdrawiam życząc dużo miłych spotkań podczas tego lata. Acha, czytałam, że nad morze wyjeżdżasz bo urodziłaś się w "Trójmieście"? Ale chyba nie we wszystkich trzech miastach tylko jednym z nich a to już różnica, to nie Trójmiasto.   

Klara, Gdybyś była z Trójmiasta, to wiedziałąbyś o czym piszę i dlatego chęć spotkania się z Tobą w "realu" potraktuj Jako żarcik. Jestem już za duża, żeby szukać nowych znajomych, bo jak mam wolną chwilę to spotykam się ze starymi , sprawdzonymi. Nie proponowałam Ci spotkania KILKA razy , tylko DWA, a TY mogłaś moją uprzejmość zwyczajnie wirtualnie olać.Wyluzuj i nie czuj się "osaczona"Sealed.

08.07.2013 00:01

Witam koleżanki Laughing

Potrzebuje rady odnośnie prasowania, mam mieć klientkę tylko do prasowania tak z doskoku co jakiś czas, ponoć nie jest tego dużo i tylko koszule męskie, nie dojeżdzam bo to obok w domu jednej z moich pracodawczyń, ile mam wziąśc za sztukę żeby się opłacało ale bez przesady. Pozdrawiam

09.07.2013 17:43

Dorota R.

Witam koleżanki Laughing

Potrzebuje rady odnośnie prasowania, mam mieć klientkę tylko do prasowania tak z doskoku co jakiś czas, ponoć nie jest tego dużo i tylko koszule męskie, nie dojeżdzam bo to obok w domu jednej z moich pracodawczyń, ile mam wziąśc za sztukę żeby się opłacało ale bez przesady. Pozdrawiam

Dorotko,ja znalazłam coś takiego:

Usługa może się odbywać u Państwa w domu lub istnieje też możliwość zabrania ubrań i wyprasowania ich u nas. Po wykonanej usłudze odwozimy wyprasowane ubrania do klienta.

Przy prasowaniu w naszej siedzibie każdorazowo będzie trzeba do usługi doliczyć 10zł. Zapraszam do zapoznania się z cennikiem prasowania .

1. Koszula 4zł
2. Bluzka damska 4zł
3. T-shirt 2zł
4. Spodnie 3zł
5. Spodnie garniturowe 5zł
6. Spódnica 4zł
7. Sukienka prosta 5zł
8. Ubranka dziecięce 2zł


Pozostałe ubrania, nie ujęte w cenniku - cena do uzgodnienia.

 Minimalna kwota od której realizujemy usługę to 50zł.

 

09.07.2013 18:43
« Powrót do listy tematów