Sprzątanie domu - pytanie

Forum » Wszystko o zawodzie pomocy domowej

Witam, czy jest możliwe sprzątniecie raz w tygodniu domu 300 m2, gdzie jest kilka pokoi, 3 łazienki, salon i byc może jeszcze od czasu do czasu garaż?

Byłam niedawno w takim domu, gdzie właścicielka powiedziała mi,że poprzednie panie sprzątały całośc w ...4-5 godzin...
To , co było w łazienkach - brudne kafelki, zakamienione kabiny prysznicowe, grzybek w wannie z hydromasażem a odpływy w kabinach i umywalkach pełne włosów, grzyba i innego "syfu"-nie czyszczone chyba z rok...
Sprzątniecie dokładne piętra /3 pokoje,2 duże łazienki i korytarz/zajeło mi prawie 4 godziny, a pracuję w miarę szybko i nie robię sobie przerw na kawę...

Pod koniec sprzątania piętra wchodzi starsza pani/ktoś z rodziny/ i mówi do mnie z pretensją "co tu pani jeszcze robi"...

Zrezygnowałam z tej pracy, nie umiem pracowac byle jak, chociaż może ogarniecie całosci w 5 godzin jest możliwe, tylko ja sprzątam za wolno?
Co sądzicie?

Małgosia P. edytowała ten post 02.10.2013 01:32
02.10.2013 01:23

Witam.Smile
Z mojego doświadczenia wynika, że dom o powierzchni 300 metrów nie da się wysprzątać dokładnie w 5 godzin - to jest niewykonalne na jedną osobę.
Nie martw się, że sprzątasz za wolno - z pewnością tak nie jest.
Zastanawia mnie, że poprzednie Panie sprzątały w 5 godzin a jednak już tam nie pracują...
Pozdrawiam.     

02.10.2013 12:56

Zgadzam się.

Już nie sprzątają, a zostały po nich "pamiątki".

Taki duży dom do doczyszczenia wymaga, żeby się nie zamęczyć, dwóch dni pracy. Po doprowadzeniu do stanu normalności można się nim zająć, ale nie w 5 h.

Kasia

02.10.2013 14:48

Ja mam klientkę z domem 300 metrów i sprzątam go w około 7- 8 godzin. Czasem więcej zależy jak im poszło w tygodniu    A tak poważnie to 5 godzin na taki dom to mało. U mojej kientki są 3 łazienki + toaleta ale jedna z łazienke jest nie używana więc tam tylko kurze raz  a raz na jakiś czas mycie całości. My z klientką ustaliłyśmy na czym jej zależy a co powinnam robić przynajmniej raz w miesiącu. Teraz mam już tak poustawiane wszystko, że zazwyczaj te 7 godzin wystaczy i jeszcze jakieś okienko śmignę jak ładna pogoda. 
Ale mam też  klientkę, która pisała, że dom ma 170 metrów. Okej metrówki w oku nie mam ale moim zdaniem jest więcej, no ale do sedna. Tłumaczyłam klientce, że pierwsze 2 nawet 3 razy może wydawać się, że mało zrobiłam lub, że się nie wyrobiłam, ponieważ muszę "poznać się z domem". Wczoraj byłam 2 raz i zastanawiam się czy nie zrezygnować ;/
Klientka miała mega brudną kuchnię, i potwornie zakamienione łazienki. Za pierwszym razem doczyściłam dobrze kuchnię ale okazało się, że czegoś tam nie zrobiłam i mina typu foch. Wczoraj doczyściłam łazienki - w zeszłym tygodniu po porstu nie dałam rady. A pani dalej nie zadowolona ;/ A jak usłyszałam, że jej sprzątanie zajmuje 2 godziny z myciem okien to wymiękłam. 

02.10.2013 15:41

Pani domu w 2 godziny to może przeleci podłogi odkurzaczem, wyrzuci śmieci i wypije kawkę, bo chyba nic więcej.

02.10.2013 18:39

Małgosiu, zrezygnowałaś z tej pracy i ... dobrze. Takie duże mieszkanie z wieloma pomieszczeniami   300 m) jest nie do sprzątnięcia (dokładnego) w 4-5 godzin! Niech ta Pani sprząta dalej sama w 2 godzinki ... bo Panie do pomocy będą odchodzić i odchodzić...
Znajdziesz lepszą ofertę :-) 

02.10.2013 19:40

Witam,
dziękuję za odpowiedzi - już myślałam,że moja praca jest nieekonomiczna...

Ta Pani /właścicielka domu/znów się ogłasza na "pomoce domowe" - mnie pasowała lokalizacja, bo w miarę miałam blisko /5 km od domu/ ale mam wrażenie,że to ta "starsza pani"przegania wszelkie nowe kandydatki do pracy , pewnie jakie by nie były... ,bo ona powiedziała mi pierwszego dnia pracy coś istotnego : " pani przyjdzie, wszystko wysprząta, a co ja będę robic ???"
Odpowiedziałam jej, że bedzie odpoczywac...
Babcia właścicielki ma na oko 70 lat, trochę zajmuje się dziecmi w razie choroby i mieszka w tym domu - pierwszego dnia, mając pieniądze i będąc uprzedzoną przez właściciekę,że ma mi zapłacic - zwlekała do jej powrotu, mówiąc,że jej nie uprzedzono, w końcu jednak po rozmowie telefonicznej mi zapłaciła za pracę...

Pracuję w Komorowie od ponad 3-ch lat u Klientki, która traktuje mnie O.K., nie ma tematu, że nie wiem kiedy właściciel wróci...Zawsze mam pozostawione pieniądze za pracę...
Ehhh.... Ludzie  

02.10.2013 20:16

Małgosia P.

Witam, czy jest możliwe sprzątniecie raz w tygodniu domu 300 m2, gdzie jest kilka pokoi, 3 łazienki, salon i byc może jeszcze od czasu do czasu garaż?

Byłam niedawno w takim domu, gdzie właścicielka powiedziała mi,że poprzednie panie sprzątały całośc w ...4-5 godzin...
To , co było w łazienkach - brudne kafelki, zakamienione kabiny prysznicowe, grzybek w wannie z hydromasażem a odpływy w kabinach i umywalkach pełne włosów, grzyba i innego "syfu"-nie czyszczone chyba z rok...
Sprzątniecie dokładne piętra /3 pokoje,2 duże łazienki i korytarz/zajeło mi prawie 4 godziny, a pracuję w miarę szybko i nie robię sobie przerw na kawę...

Pod koniec sprzątania piętra wchodzi starsza pani/ktoś z rodziny/ i mówi do mnie z pretensją "co tu pani jeszcze robi"...

Zrezygnowałam z tej pracy, nie umiem pracowac byle jak, chociaż może ogarniecie całosci w 5 godzin jest możliwe, tylko ja sprzątam za wolno?
Co sądzicie?

Podobne odczucia miałam gdy przeszło rok temu trafiłam na duży dom w Andrespolu, za sprzątnięcie którego dostałam równo 100zł  tak dałam sie wkręcić. Pani domu tak się spieszyła że tylko pokazała dom i uciekła zostawiając mnie samą. Nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy zdezerterować, zostałam i zaczełam sprzątać. Na pietrze była duża sypialnia Pani z jej łazienką, duża sypialnia Pana z bardzo dużą łazienką, duży pokój dziecka, pralnia, siłownia  a parter to salon z jadalnią naprawde duże, sporych rozmiarów kuchnia, łazienka, gabinet Pani albo Pana, ogromny przedpokój. Zaczęłam sprzątać o 8 a skończyłam o 19. W każdym kącie odkurzone, za łóżkami, pod łóżkami ( pod łóżkami turlały się różne zabawki i inne rzeczy ) ubrania jak były porozrzucane poskładałam itp wszędzie kurze pościerane, łazienki błyszczały włącznie z zapomnianymi odpływami, poprzecierane butelki i flakoniki z kosmetykami i poukładane, sprzęt rtv na błysk ponieważ jak sprzątam to od A do Z a nie na odwal się. 

O 19 gdy już ubierałam się do wyjścia ledwo żywa ze zmęczenia, usłyszałam nutke niezadowolenia że nie zdążyłam umyć żadnego okna ale jednocześnie Pani wyraziła ogromną wdzięczność za dokładność ( bo w chwili gdy ja szykowałam sie do wyjścia ona biegała po domu i sprawdzała ) Gdy powiedziałam Pani że kwota 100zł nie wchodzi w rachube następnym razem, Pani powiedziała że pomyśli a po kilku dniach w sms napisała że nie stać ją na więcej   

Nie żałuje że ten jeden raz dałam się wkręcić, bo czegoś mnie to nauczyło   

Także Małgosiu nie zawracaj sobie tym głowy i uciekaj stamtąd czym prędzej   

02.10.2013 21:03

Właśnie, wszystko zależy, jak kto sprząta - jak po łebkach to się w 5h uwinie, ale jak ktoś sprząta porządnie tzn. jak dla siebie albo i lepiej (a zapewne wszystkie tu obecne tak sprzątamy) to nie da rady w 5 godzin. Ja pierwsze zlecenie robiłam na 2 razy, bo domu nie znałam no i źle oszacowałam ogrom prac - teraz 150m robię w 6h ale biegusiem, nawet nie pamiętam, żeby choć wody łyknąć po drodze (w domu jest 3 dzieci i pies). A na początku i mi i zleceniodawczyni wydawało się, że 4-5h w zupełności wystarczy. Jak zwykle - diabeł tkwi w szczegółach    przy 300m to bym chyba musiała u nich zamieszkać    zatem dobrze, że Pani zrezygnowała - nie ma co się dać zwariować   

02.10.2013 23:39

Witam,
dziekuję za odpowiedzi   szkoda mi każdej pracy, bo w moim rejonie nie ma za dużo ogłoszeń, mimo że to Miasto Ogród, więc i duże ,ekskluzywne domy...

Chciałabym znależc taką Klientkę, jak mam obecnie, ale chyba tacy ludzie to już na wymarciu  

03.10.2013 19:28

 Pani Małgosiu obecnie sprzątam w domu, gdzie są 4 łazienki, 2 toalety, basen, 6 sypialni. Nie jestem w stanie ocenić, ile m2 może mieć ten dom, ale podejrzewam, że ze 300-400. Pierwszy raz sprzątałam go 9h- wytarcie kurzy, odkurzenie i umycie podłóg, umycie łazienek(lustra, podłogi, toalety, kabiny prysznicowe, wanny). Ale już w następnych dniach, kiedy pierwsze brudy zostały ogarnięte, sprzątanie zajmowało mi 4-5h, teraz właścicelka zażyczyła sobie, żebym pracowała 4h dziennie- więc w tym czasie robię wszystkie łazienki, kuchnię, salon, hol i w zależności od dnia naprzemiennie- parter lub pierwsze piętro. Jeśli się jest codziennie to jest to jak najbardziej możliwe, ale raz w tygodniu... można zwariować    Mnie po pierwszym dniu tak plecy bolały, że nie mogłam spać- a do "mało aktywnych" nie należę, więc teoretycznie powinnam być przyzwyczajona do wysiłku.

03.10.2013 19:47

Witam,
zgadzam się,że codzienne ogarnięcie takiej powierzchni jest jak najbardziej możliwe na 4 godziny jak się codziennie dba, raz w tygodniu niestety trzeby by "sprzątac po  łebkach" a ja tak nie umiem i wychodząc z takiej pracy miałabym wyrzuty sumienia, że kurze w kątach zostały   

Dom w którym pracuję od 3-ch lat ma parter i piętro, około 300 m2 razem,plus garaż, i po 8 godzinach też kręgosłup mi wysiada... ale stawkę mam przyzwoitą i Klientka O.K.
Pozdr

03.10.2013 22:53
« Powrót do listy tematów