Mam do Was pytanie czy dostajecie jakąś rekompensatę za to ,że nie mieliście kika razy pracy w jednym domu?Ja w tym miesiącu z różnych powodów pracodawcy ( przeprowadzka ,choroba)nie byłam chyba że 4 razy I tym samym straciłam prawie 400 zł,a wiadomo ile wydatków jest w grudniu:/. Czy w wakacje tez macie tyle wolnego kiedy pracodawcy wyjezdzają? Czy płacą Wam jakieś dodatkowe pieniążki..?
20.12.2018 09:30

Nigdy nikt mi nie zapłacił za to,że odwołał sprzątanie. Inaczej sytuacja wygląda kiedy pojechałam i pocałowałam klamkę, bo zapomnieli mnie poinformować. W takiej sytuacji dostawałam 100 % wynagrodzenia.

20.12.2018 14:01
Mi tez nigdy nikt nie zaplacil odwolujac sprzatanie ale u mnie zdaza sie to bardzo rzadko,Przestalam wspolpracowac z ludzmi ktorzy dzien w czesniej wieczorem czy nawet w nocy pisali smsa ze odwoluja sprzatanie.laem wyjezdzaja na 2 tygodnie ale mnie o tym informuja wczesniej.Niestety czy zleceniodawca odwoluje czy my jestesmy chore to zawsze my jestesmy stratne
22.12.2018 14:20
I jak latem zrobiłam sobie miesiąc urlopu bo chciałam pojechać do siostry to też nikt mi za to nie zapłacił.Pierwszy mój urlop po 20latach
23.12.2018 14:35

Hej Wiesiu!

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Smile

Najlepiej ustalić na początku wspłópracy co robimy w momencie kiedy sprzątanie jest odwołane czy to przez klientów czy też przez Ciebie. Bo tak jak pisała Ania, w obu przypadkach stratne jeseśmy właściwie my ( finansowo ), ale absencja z naszej winy powoduje, że nasi klijenci mają nieposprzątane - co też nie jest fajne. Undecided Myślę, że problemu nie ma jeśli zdarza sie to rzadko i jednorazowo. Gorzej, jeśli my jesteśmy na dłuższym wyjeździe albo pracodawcy.

Dobrze jeśli mamy  zastępstwo w zaprzyjaźnionej pomocy domowej, która posprząta za nas - a my pomożemy koleżance kiedy ona będzie w potrzebie Smile Jeśli nikogo takiego nie ma, to tak uczciwie rzecz biorac niezależnie od tego z czyjej winy odpada nam sprzątanie, zawsze mamy po powrocie wiecej roboty - nie wydaje mi się żeby klijenci rzucali się ze ścierką na bałagan w domu, bo pomoc domowa nie przyszła Wink

Także reasumując:

Nie przychodzisz z własnej winy - masz wiecej pracy, ale klienci mieli brudno przez dłuższy czas, więc pracujesz za tą samą stawkę.

Nie przychodzisz z winy klienta - powinni za następne sprzątanie zapłacić więcej, bo pozbawili cie zarobku.

Moi klijenci grubo przed wyjazdem mówią od kiedy do kiedy ich nie będzie. Mogę wtedy zaoferowac sprzątanie osobom, do których jeżdżę dorywczo (dobrze jest mieć kilka takich domów, które potrzebują pomocy od czasu do czasu). Zawsze ktoś potrzebuje pomocy w posprzątaniu domu. Nie jestem wtedy stratna Wink

Pozdrawiam,

Agnieszka

Agnieszka edytowała ten post 03.01.2019 20:08
03.01.2019 20:07

Agnieszka

Hej Wiesiu!

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Smile

Najlepiej ustalić na początku wspłópracy co robimy w momencie kiedy sprzątanie jest odwołane czy to przez klientów czy też przez Ciebie. Bo tak jak pisała Ania, w obu przypadkach stratne jeseśmy właściwie my ( finansowo ), ale absencja z naszej winy powoduje, że nasi klijenci mają nieposprzątane - co też nie jest fajne. Undecided Myślę, że problemu nie ma jeśli zdarza sie to rzadko i jednorazowo. Gorzej, jeśli my jesteśmy na dłuższym wyjeździe albo pracodawcy.

Dobrze jeśli mamy  zastępstwo w zaprzyjaźnionej pomocy domowej, która posprząta za nas - a my pomożemy koleżance kiedy ona będzie w potrzebie Smile Jeśli nikogo takiego nie ma, to tak uczciwie rzecz biorac niezależnie od tego z czyjej winy odpada nam sprzątanie, zawsze mamy po powrocie wiecej roboty - nie wydaje mi się żeby klijenci rzucali się ze ścierką na bałagan w domu, bo pomoc domowa nie przyszła Wink

Także reasumując:

Nie przychodzisz z własnej winy - masz wiecej pracy, ale klienci mieli brudno przez dłuższy czas, więc pracujesz za tą samą stawkę.

Nie przychodzisz z winy klienta - powinni za następne sprzątanie zapłacić więcej, bo pozbawili cie zarobku.

Moi klijenci grubo przed wyjazdem mówią od kiedy do kiedy ich nie będzie. Mogę wtedy zaoferowac sprzątanie osobom, do których jeżdżę dorywczo (dobrze jest mieć kilka takich domów, które potrzebują pomocy od czasu do czasu). Zawsze ktoś potrzebuje pomocy w posprzątaniu domu. Nie jestem wtedy stratna Wink

Pozdrawiam,

Agnieszka

Hej Agnieszka    dziękuję za życzenia Tobie też życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku   . Tak chyba to byłoby najlepsze rozwiązanie znaleźć sobie dodatkowe sprzątanie ,a mieć zaprzyjaźnioną pomoc domową to już w ogóle super ,ja niestety takiej nie mam.
07.01.2019 05:42
nikt by się nie zgodził na żadne zastępstwa.Ludzie szanują swoją prywatność,intymność.Nawet sobie nie wyobrażam kogoś obcego wprowadzać do czyjegoś domu i nigdy nigdy za nikogo nie ręczę.
07.01.2019 07:30
.Dorywczych prac nie mam i nie wiem na jakiej zasadzie miałoby to działać.Dorywczo to ludzie chcą żeby posprzątać przed swietami-a wtedy mam full pracy.Poza tym nie chciałabym komuś robić gruntownych porządków raz na pół roku.Szkoda mojej pracy,zdrowia i sil.Kiedys właśnie tak mówili odmawiając sprzatania-to proszę kogoś dobrać więc zapytałam skad-z ulicy?Czy jak? Anna K. edytowała ten post 07.01.2019 17:26
07.01.2019 07:31
Uważam że jeśli przepada sprzatanie-i nie jest zupełnie ważne z czyjej winy bo i tak my jesteśmy stratne,zleceniodawca przecież wie że przyjdziemy następnym razem i zrobimy wszystko za tą samą stawke-to powinno być ustalone dodatkowe sprzątanie i moim klienci o tym wiedza Anna K. edytowała ten post 07.01.2019 07:53
07.01.2019 07:52

Witaj Aniu,

Masz rację, ludzie szanuja swoją prywatność dlatego min. nie wszyscy chcą współpracować z agencjami i firmami, które poszukują i polecają ludzi do sprzątania w domach. Pomoce domowe zmieniają się tam jak w kalejdoskopie i co któryś raz ktoś inny przychodzi sprzątać co nie jest komfortowe dla klienta. Frown Większość woli mieć swoją panią Anię, Manię czy Agnieszkę. Jednak moi klienci  u których pracuję już długo, dobrze wiedzą, że jeśli bym kogoś poleciła w awaryjnej sytuacji, to bez obaw mogą ta osobę wpuścić do domu. Kwestia zaufania w obie strony i tyle.

A jeśli chodzi o dorywcze sprzątanie, to mam kilka rodzin które same sobie radzą z ogarnianiem domu, ale czasem potrzebują wsparcia w sprzątaniu - raz na jakiś czas. Jak do nich przyjeżdżam, to ustalamy co jest najważniejsze do zrobienia i na czym im zależy. Albo ja dzwonię i mówię że mam wolny jakiś dzień i mogę przyjechać albo oni proszą o jakiś najbliższy wolny termin, bo trzeba np. umyć okna.

Pozdrawim, Agnieszka

08.01.2019 20:31
Hej Agnieszka.Tam gdzie chodzę nie wchodzi w grę zastepstwo-lekarze którzy trzymają dokumentację pacjentów np.więc nawet by słyszeć nie chcieli że ktoś inny przyjdzie
08.01.2019 23:38
« Powrót do listy tematów