500m2

Forum » Kawiarenka
Hej Dzwonila do mnie Pani i powiedziala,ze jest do ogarniecia dom 500m2 3 razy w tygodniu.Nie wiem ile mam jej powiedziec,jaka stawka.Pomozcie.Aha,to ma byc sprzatanie,pranie,prasowanie. Tatiana G. edytowała ten post 17.05.2016 11:14
17.05.2016 11:06
Trzeba sobie dobrze rozplanowac prace w takim domu. Ja bym wziela od 160 do 200 zl za 1 dzien pracy przy pracy 8 h dziennie. I ewentualnie godzinka na prasowanie  
18.05.2016 08:28
Justyna ma rację. Dobry plan i organizacja pracy to podstawa, a w tak dużym domu to nie lada wyzwanie. Myślę, że jednak łatwiej będzie Ci wszystko ogarnąć pracując tam 3x w tygodniu. Jest szansa, że wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco. Ja bym wybrała dwa dni tylko na sprzątanie i jeden dzień głównie na prasowanie, układanie w szafach, szafeczkach, garderobie i dodatkowo na sprzątanie jakichś pomieszczeń blisko garderoby - żeby nie latać po całym domu. Jeśli chodzi o wynagrodzenie, to zaczynałabym od 200zł.    Albo 170zł. za pracę do max. 6 godzin - czyli ten dzień, kiedy zajmujesz się praniem, prasowaniem, układaniem w szafach i zmianą pościeli czy ręczników ( jeśli tego wymagają gospodarze ) oraz 200 - 250zł. w te dni, kiedy jest regularne sprzątanie.    Sprzątam 400 metrowy dom i tak to sobie mniej więcej rozkładam    Agnieszka edytowała ten post 08.09.2016 18:18
08.09.2016 18:16

Dziewczyny proszę o pomoc w wycenie jednorazowego sprzątania domu o pow. 500m2. Dodam, że domownicy na stałe mieszkają poza granicami kraju, do PL przyjeżdżaja kilka razy do roku. Dom składa sie z 3 kondygnacji plus piwnica. W domu sa 4 łazienki. Sprzatanie ma polegac na wytarciu kurzy,pajęczyn, odkurzenie podłóg i ich umycie no i oczywiście łazienki i kuchnia. W piwnicy umycie podłogi.

06.03.2018 12:27

Aneta Kowalska

Dziewczyny proszę o pomoc w wycenie jednorazowego sprzątania domu o pow. 500m2. Dodam, że domownicy na stałe mieszkają poza granicami kraju, do PL przyjeżdżaja kilka razy do roku. Dom składa sie z 3 kondygnacji plus piwnica. W domu sa 4 łazienki. Sprzatanie ma polegac na wytarciu kurzy,pajęczyn, odkurzenie podłóg i ich umycie no i oczywiście łazienki i kuchnia. W piwnicy umycie podłogi.

Proponuje stawkę za metry, jeśli tylko kurze i podłogi to może 10-15zl. Wydaje się dużo ale w końcu jak ktoś ma taki dom to musi sobie zdawać sprawę z kosztów z tym związanych.
08.03.2018 16:18

Kasiu D, 10-15 zł za metr??? Chyba się pomyliłaś. To przy 500m daje kwotę 5000-7500 zł. Tyle to nawet firma sprzatająca nie bierze. Może chodziło Ci o 1-1,5 zł/m?

08.03.2018 21:49

KAROLINA C.

Kasiu D, 10-15 zł za metr??? Chyba się pomyliłaś. To przy 500m daje kwotę 5000-7500 zł. Tyle to nawet firma sprzatająca nie bierze. Może chodziło Ci o 1-1,5 zł/m?

Przepraszam, racja trochę się rozpędziłam. Biorąc pod uwagę fakt ze w domu dawno nikogo nie było to na takim metrażu to nie będzie kurzyk. Myśle ze min 2zl. Tak się mówi tylko kurze i podłoga, a 500 metrach się schodzi. Ale np za sprzatanie generalne to już min 10zl/m2. Mam tu na myśli mycie okien, łazienek od góry do dołu, kuchnia nawet w szafkach jak klient chce, trzepanie dywanów, fugi, odsuwanie mebli(dziś już nie ma meblościankę, wiec to nie jest wielki problem). Jak dobrze policzyć to nawet nie jest dużo, przecież za same okna ile wyjdzie jak się osobno myje. Trzeba tez policzyć koszty. Dojazd, ZUS, chemia, ścierki, sprzęt,ew pracownik.
09.03.2018 19:02

Mam firmę sprzatajacą. Sprzatałam juz takie budynki, łącznie z oknami dwa dni pracy, dwie-trzy osoby około 1000,00zł

ania1969 edytowała ten post 17.03.2018 17:08
17.03.2018 17:05

Witam.Ja sprzątam dom 400m2 . Dzielę tosobie na 2 dni i za każde przyjście otrzymuję150zł. Jednego dnia poświęcam od 4-5 godzin pracy a następny dzień zajmuje mi 3 godz. Przy systematycznym sprzątaniu taki dom łatwo opanować. U mnie jest 3 domowników  na takim metrażu i swobodnie ogarniam. Sprzątanie nie obejmuje okien.

17.03.2018 20:57

Kamila D.

Witam.Ja sprzątam dom 400m2 . Dzielę tosobie na 2 dni i za każde przyjście otrzymuję150zł. Jednego dnia poświęcam od 4-5 godzin pracy a następny dzień zajmuje mi 3 godz. Przy systematycznym sprzątaniu taki dom łatwo opanować. U mnie jest 3 domowników  na takim metrażu i swobodnie ogarniam. Sprzątanie nie obejmuje okien.

Ja chyba zrezygnuję-360 metrów,4 dzieci( 2,5 roczku, 7 lat, 2 razy 9 lat)-3 kuchnie,dwie duże łazienki,sypialnia,potężny salon,toaleta, 3 pokoje na górze,wszystko biało czarne,wysoki połysk,kotłownia z białymi meblami,garaż a w nim dwa zestawy mebli,3 balkony,taras wejściowy---jestem tam raz w tygodniu 8-10 godzin----z ozorem na wierchu robię wszystko perfekcyjnie + pranie+ przebieranie pościeli we wszystkich łóżkach-----dziewczyny ile byście wzięły za taki dom i tyle pracy? Dodam,że właściciele są zachwyceni moją pracą

17.03.2018 23:12

Witaj Moniko, Smile

Dzisiejsze domy w nowoczesnym wydaniu mają b. dużo wyposażenia na "wysoki połysk". Co z tego, że meble kuchenne, pokojowe, łazienkowe itp. mają gładkie fronty - niby łatwe w czyszczeniu, bo wystarczy przejechać ściereczką i cześć. Nic bardziej mylnego! Meble "na wysoki połysk" trudno utrzymać w czystości, bo wystarczy dotknąć trzy razy i.....zostają tzw."paluchy", które b. brzydko wyglądają - szczególnie pod słońce. I wcale nie trzeba mieć brudnych rąk, wystarczy poprostu dotknąć.

Współczesny design domów, mieszkań, biur, sklepów i wszelkiej maści salonów stawia głównie na połysk i gładkość - czyli mnóstwo szkła (lustra szyby - im więcej i większe, tym lepiej), błyszczące i gładkie meble, podłogi (matowe, to tylko drewniane - jeśli gres, to wyłącznie na błysk). Lampy i żyrandole muszą się mienić mnóstwem szklanych szkiełek i a'la brylantów, albo są zrobione z materiałów, które trudno wyczyścić i trzeba b. uważać np. papier, powykręcany w różne formy plastik itp. Undecided

No i jeśli trafi nam się taki 350 metrowy dom + dzieci + zwierzęta + zabiegani właściciele, to roboty mamy że ino hej! Dlatego uważam, że najlepiej umówić się na sprzątanie takiego domu 2x w tygodniu - szczególnie jeśli oprócz samego sprzątania mamy furę prania, prasowania, zmieniania pościeli i kupę innych rzeczy, które zabierają czas.

Więc jeśli właściciele są z Ciebie zadowoleni a Ty lubisz ten dom i rodzinkę, to zaproponuj pracę 2x w tygodniu. Myślę, że jeśli postawili tak duży dom i mają czwórkę dzieci, to zdają sobie sprawę ile kosztuje utrzymanie tego wszystkiego. Powinni docenić jeszcze bardziej ogrom twojej pracy, wysiłku i to solidnie wynagrodzić. Tym bardziej, że pewnego dnia możesz podupaść na zdrowiu i nie będziesz im mogła pomagać w domu. A o pracowitą, zaufaną pomoc domową nie jest łatwo, bo często mają wypełniony grafik do granic możliwości Wink

Ja osobiście pracuję max.7 godzin dziennie i przez ten czas daję z siebie wszystko. Jestem zdania, że roboty się nie przerobi, zdrowie ma się tylko jedno, a w każdej kolejnej godzinie pracy człowiek jest coraz mniej wydajny. Najlepiej ustalić z właścicielami na początku dnia priorytety i jeśli nie starczy czasu bądź energii -(nie jesteśmy maszynami, do których są części zamienne) - pewne rzeczy można zostawić na nast. raz.

Pozdrawiam ciepło, chodź u mnie mrózzzzzz.......Cool

Agnieszka

 

Agnieszka edytowała ten post 18.03.2018 13:43
18.03.2018 13:41

Agnieszka

Witaj Moniko, Smile

Dzisiejsze domy w nowoczesnym wydaniu mają b. dużo wyposażenia na "wysoki połysk". Co z tego, że meble kuchenne, pokojowe, łazienkowe itp. mają gładkie fronty - niby łatwe w czyszczeniu, bo wystarczy przejechać ściereczką i cześć. Nic bardziej mylnego! Meble "na wysoki połysk" trudno utrzymać w czystości, bo wystarczy dotknąć trzy razy i.....zostają tzw."paluchy", które b. brzydko wyglądają - szczególnie pod słońce. I wcale nie trzeba mieć brudnych rąk, wystarczy poprostu dotknąć.

Współczesny design domów, mieszkań, biur, sklepów i wszelkiej maści salonów stawia głównie na połysk i gładkość - czyli mnóstwo szkła (lustra szyby - im więcej i większe, tym lepiej), błyszczące i gładkie meble, podłogi (matowe, to tylko drewniane - jeśli gres, to wyłącznie na błysk). Lampy i żyrandole muszą się mienić mnóstwem szklanych szkiełek i a'la brylantów, albo są zrobione z materiałów, które trudno wyczyścić i trzeba b. uważać np. papier, powykręcany w różne formy plastik itp. Undecided

No i jeśli trafi nam się taki 350 metrowy dom + dzieci + zwierzęta + zabiegani właściciele, to roboty mamy że ino hej! Dlatego uważam, że najlepiej umówić się na sprzątanie takiego domu 2x w tygodniu - szczególnie jeśli oprócz samego sprzątania mamy furę prania, prasowania, zmieniania pościeli i kupę innych rzeczy, które zabierają czas.

Więc jeśli właściciele są z Ciebie zadowoleni a Ty lubisz ten dom i rodzinkę, to zaproponuj pracę 2x w tygodniu. Myślę, że jeśli postawili tak duży dom i mają czwórkę dzieci, to zdają sobie sprawę ile kosztuje utrzymanie tego wszystkiego. Powinni docenić jeszcze bardziej ogrom twojej pracy, wysiłku i to solidnie wynagrodzić. Tym bardziej, że pewnego dnia możesz podupaść na zdrowiu i nie będziesz im mogła pomagać w domu. A o pracowitą, zaufaną pomoc domową nie jest łatwo, bo często mają wypełniony grafik do granic możliwości Wink

Ja osobiście pracuję max.7 godzin dziennie i przez ten czas daję z siebie wszystko. Jestem zdania, że roboty się nie przerobi, zdrowie ma się tylko jedno, a w każdej kolejnej godzinie pracy człowiek jest coraz mniej wydajny. Najlepiej ustalić z właścicielami na początku dnia priorytety i jeśli nie starczy czasu bądź energii -(nie jesteśmy maszynami, do których są części zamienne) - pewne rzeczy można zostawić na nast. raz.

Pozdrawiam ciepło, chodź u mnie mrózzzzzz.......Cool

Agnieszka

 

Aguś-masz rację--myślałam o tym ale......sprzątam 6 domów--pracuję od poniedziałku do soboty,w piątek sprzątam dom(120 metrów,ale kuchnie sprzątam właścicielka) i potym na 15 jadę jeszcze sprzątać przedszkole--3 piętrowy budynek(toalety,odkurzanie,mycie podłóg,dezynfekcja nocniczków)--nie mam już wolnych dni a i tak nadmieniłam już w przedszkolu ,żeby szukali sobie kogoś na etat ,bo ja nie wyrabiam--nie mam po prostu siły .A przecież ja też mam swój dom-260 metrów i dzieci. Chyba za dużo tego mi się zwaliło a przecież nie jestem już pierwszej młodości i odczuwam już kręgosłup(szczególnie szyjny--uszkodzony i  błędnik .Tym bardziej ,że okresy przedświąteczne to masakra---mycie okien,pranie i prasowanie firan,łazienki,kabiny,wanny.No i moja przesada z pedantyzmem-staram się nad tym panować ,ale słabo mi to idzie -wszystkim się przejmuję(bardziej niż  właściciele),wpadam w depresję jak pranie za wolno schnie--dodam ,że od dziecka cierpię na nerwicę lękową i nerwicę natręctw.Kurcze sama nie wiem co robić.Myślałam o otwarciu firmy i  kimś do pomocy--ale ciężko dzisiaj znależć kogoś zaufanego a moi pracodawcy całkowicie mi ufają i chyba bym umarła ,gdyby mi pracownik wywinął jakiś numer lub był  niedokładny---no po prostu zjechałabym na zawał . Na tę chwilę jestem w kropce i nie bardzo wiem co robić --niemniej jednak jestem świadoma ,że mam tego po prostu za dużo .

18.03.2018 18:31

Witaj jeszcze raz Smile

Znam ten stan z własnego doświadczenia. Do zeszłej jesieni miałam tyle pracy, że wracając do domu samochodem łapałam się na tym, że nie pamiętałam dwu - trzykilometrowego odcinka który przejechałamFrown Jechałam zamyślona, zastanawiajac się czy załączyłam ludziom alarm wychodząc albo czy zamknęłam okno. I powiedziałam w końcu basta!

W czasie świąt Bożego Narodzenia spokojnie przemyślałam sobie wszystko i paru osobom po prostu podziękowałam za pracę. Powiedziałam wprost, że nie daję rady i fizycznie i czasowo i poleciłam portal "pomocedomowe". Poza tym  postanowiłam nie pracować w soboty - tylko i wyłącznie w sporadycznych wypadkach, kiedy np. ktoś mnie poprosi, żebym zajrzała do domu podczas wyjazdu właścicieli i np. tylko podlała kwiaty i pozapalała na chwilę światła. Tak prawdę mówiąc, to sprzątam w soboty, ale tylko własny dom - 300 m2 - czyli też mam co robić. Wink Mam też wolny co drugi poniedziałek, który jest tylko dla mnie. Robię w ten dzień coś dla siebie typu fryzjer, zaległe książki do przeczytania, włączam sobie muzykę, idę na basen albo jadę sobie coś kupić - w poniedziałki do 13.00.- 14.00. w sklepach jest pusto Wink albo idę na plotki do młodej sasiadki, która spodziewa sie dziecka i jest czesto w domu.

Od stycznia podniosłam nieco stawki i.... wiele nie straciłam finansowo nie pracujac w soboty i co drugi poniedziałek. Mój mąż z resztą miał mi trochę za złe, że ludzie w weekendy jadą odpocząć a my nie możemy, bo mam robotę. Undecided Myślałam o zatrudnieniu kogoś do pomocy, ale jak policzyłam ile by mnie to kosztowało żeby uczciwie komuś zapłacić za ciężką pracę, to sobie odpuściłam. Poza tym wszystkie uczciwe osoby które znam i za które dałabym sobie rękę uciąć....nie chcą pracować jako pomoce domowe.

Także jeśli roboty masz aż nad to, po prostu podnieś stawki a zostaną tylko ci, którym zależy na Twojej solidnej pracy. I jeśli wstając rano czujesz niechęć żeby jechać do tego dużego domu z czwórką dzieci, to..... podziękuj za pracę, zwyczajnie powiedz, że jest ci za ciężko i poleć kogoś innego jeśli znasz. Może jakas inna pomoc domowa chciałaby poprowadzic ten dom?

We wszystkim trzeba zachować umiar, a już napewno w ciężkiej pracy. Pieniądze to nie wszystko - trywialne, ale bardzo, bardzo prawdziwe, szczególnie kiedy ma się rodzinę. Powodzenia i przeorganizuj sobie trochę pracę, wprowadź jakieś zasady, trzymaj się ich - może powieś gdzieś kartkę z tymi zasadami i miej ją często przed oczami a będzie na pewno lepiejSmile

Pozdrawiam jeszcze raz, Agnieszka

Agnieszka edytowała ten post 18.03.2018 19:57
18.03.2018 19:54

ania1969

Mam firmę sprzatajacą. Sprzatałam juz takie budynki, łącznie z oknami dwa dni pracy, dwie-trzy osoby około 1000,00zł

To bardzo tanio
19.03.2018 21:55
« Powrót do listy tematów