RELAKS PO PRACY

Forum » Kawiarenka

Zastanawiam się jak odpocząć po pracy, aby szybko się zregenerować. Jestem z tzw. pracocholików. Wszystko robię dokładnie, ale nie mam za dużo czasu, aby mój domek również się świecił. Po pracy siadam do komputera i odpoczywa po pracy fizycznej. Pogadam przez telefon, a potem zrobię co nieco w domu - pranie , prasowanie itp.itd. Czasami mam dość i wszystkich wyręczam, żeby broń boże nie zakłócić wakacyjnej atmosfery. Przed chwilą myłam całą lodówkę i biadoliłam na cały regulator , żeby sobie ulżyć. Cała moja familia siedzi cichutko, aby mi tylko nie "wleźć" w pole widzenia. Nie mogę się wyspać, ale nie mogę również pozwolić, żeby swój własny dom zapuścić. Co robicie drogie koleżanki, aby "wciągnąć" swoją rodzinkę w prace domowe?

17.07.2013 22:13

Jolanta K.

Zastanawiam się jak odpocząć po pracy, aby szybko się zregenerować. Jestem z tzw. pracocholików. Wszystko robię dokładnie, ale nie mam za dużo czasu, aby mój domek również się świecił. Po pracy siadam do komputera i odpoczywa po pracy fizycznej. Pogadam przez telefon, a potem zrobię co nieco w domu - pranie , prasowanie itp.itd. Czasami mam dość i wszystkich wyręczam, żeby broń boże nie zakłócić wakacyjnej atmosfery. Przed chwilą myłam całą lodówkę i biadoliłam na cały regulator , żeby sobie ulżyć. Cała moja familia siedzi cichutko, aby mi tylko nie "wleźć" w pole widzenia. Nie mogę się wyspać, ale nie mogę również pozwolić, żeby swój własny dom zapuścić. Co robicie drogie koleżanki, aby "wciągnąć" swoją rodzinkę w prace domowe?

Dałam sobie spokój ,szkoda zdrowia i "gardła zdzierać " .Nie to że wszystko mają pod nosek podstawione ,oprócz córci oczywiście bo jeszcze za malutka .Sprzątam sama wszystko , na półkach układam ,bo mam na tym tle joba ,ale prasuję tylko sobie i małej ,Panowie, albo żelazko, albo chodzić w pogniecionych (chyba że idą ze mną ) .Oczywiście obiady gotuję ,ale śniadanka i kolacyjki tylko w wekend .

18.07.2013 19:11

No , to żebyście widziały dzisiaj mój domek. Wylizany. Czyli receptę na swoich już mam. Zj.......... raz na tydzień. Nagle wszystko mam poprasowane i obiadek na stole. Chyba powinnam zostać generałem. Mała " fala" - jak w wojsku i wszystkich oświeciło, że mamusia - też człowiek.

18.07.2013 19:38

Ja odpoczywam,czytając,a mam spore zaległości więc pochłaniam ksiązki zachłannie.Czasami, jak mam czas i siłę,umawiam się z koleżanką na "pogaduchy".Uwielbiam dłuuugie kąpiele...odpoczywam wtedy i odprężam się na "maksa". Nie sprzątam pokoju syna...ma sam to robić.Wcześniej mieliśmy umowę,że sprząta w sobotę,ponieważ ma dużo zajęć dodatkowych w tygodniu,teraz raczej "leci" na bieżąco.Fakt,poprawiam ale to w końcu dzieciak... no i mniejszy facet...więc wiadomo, szału nie ma.W tygodniu,każdy z nas ma przydzielone obowiązki,choć czasami trzeba improwizować,obiady gotuje ten, który wcześniej skończył pracę.Jak oboje pracujemy do pózna, to zamawiamy coś na mieście.Takie większe porządki i pranie zostawiam na sobotę...i nie ma zmiłuj...każdy ma się udzielać.Czasami muszę "strzelić focha",albo poważnie wjechać na "ambit"...Pamiętam też, jak kiedyś "zastrajkowałam generalnie"Smile.

18.07.2013 19:58

Edyta J.

Ja odpoczywam,czytając,a mam spore zaległości więc pochłaniam ksiązki zachłannie.Czasami, jak mam czas i siłę,umawiam się z koleżanką na "pogaduchy".Uwielbiam dłuuugie kąpiele...odpoczywam wtedy i odprężam się na "maksa". Nie sprzątam pokoju syna...ma sam to robić.Wcześniej mieliśmy umowę,że sprząta w sobotę,ponieważ ma dużo zajęć dodatkowych w tygodniu,teraz raczej "leci" na bieżąco.Fakt,poprawiam ale to w końcu dzieciak... no i mniejszy facet...więc wiadomo, szału nie ma.W tygodniu,każdy z nas ma przydzielone obowiązki,choć czasami trzeba improwizować,obiady gotuje ten, który wcześniej skończył pracę.Jak oboje pracujemy do pózna, to zamawiamy coś na mieście.Takie większe porządki i pranie zostawiam na sobotę...i nie ma zmiłuj...każdy ma się udzielać.Czasami muszę "strzelić focha",albo poważnie wjechać na "ambit"...Pamiętam też, jak kiedyś "zastrajkowałam generalnie"Smile.

To znaczy jak ?

18.07.2013 20:03

Jolanta K.

Edyta J.

Ja odpoczywam,czytając,a mam spore zaległości więc pochłaniam ksiązki zachłannie.Czasami, jak mam czas i siłę,umawiam się z koleżanką na "pogaduchy".Uwielbiam dłuuugie kąpiele...odpoczywam wtedy i odprężam się na "maksa". Nie sprzątam pokoju syna...ma sam to robić.Wcześniej mieliśmy umowę,że sprząta w sobotę,ponieważ ma dużo zajęć dodatkowych w tygodniu,teraz raczej "leci" na bieżąco.Fakt,poprawiam ale to w końcu dzieciak... no i mniejszy facet...więc wiadomo, szału nie ma.W tygodniu,każdy z nas ma przydzielone obowiązki,choć czasami trzeba improwizować,obiady gotuje ten, który wcześniej skończył pracę.Jak oboje pracujemy do pózna, to zamawiamy coś na mieście.Takie większe porządki i pranie zostawiam na sobotę...i nie ma zmiłuj...każdy ma się udzielać.Czasami muszę "strzelić focha",albo poważnie wjechać na "ambit"...Pamiętam też, jak kiedyś "zastrajkowałam generalnie"Smile.

To znaczy jak ?

To znaczy Jolu, generalnie miałam wszystko w czterech literach.Nie sprzątałam, nie prałam, nie gotowałam...nic kompletnie.Skoro część mojej rodziny może leżeć i odpoczywać,bo wychodzi z założenia,że dom jest dla nich a nie odwrotnie,zapominając,że ten dom wygląda tak dzięki mnie,to ja tym bardziej mogę...

18.07.2013 20:24

Dobre ,moze  wypróbuje   ta  metode u  siebie!

25.07.2013 23:15

Dobre ,moze  wypróbuje   ta  metode u  siebie!

25.07.2013 23:15

Znalazłam  metode na  czytanie-autobus-nareszcie   mam czas  zeby  poczytac,wiecie   jak  wiele  osob  tak  robie,no  prosze  ludzie  czytaja ,teraz  czytam Hyperion  to  taka  basn dla  dorosłych,SCIENCE FICTION,czya  sie  sie  super ,,kiedys  nie  wysiade  ,dojade  do  Poznania  bo  przegapie przystanek!

25.07.2013 23:21

Dziewczyny pewnie  spicie  juz,padniete, ten  upał  do tego,ehhhhhhh   ja  sie  boje  nadchodzacych  dni  ,to nie  dla mnie taka gorączka!

25.07.2013 23:23

Zgadzam się, czytanie w autobusie to super sprawa    trasa trwa wtedy w mig, tylko że ja kiedyś się zaczytałam i przejechałam kilka przystanków    jakież było moje zdziwienie gdy zatrzymałam się na pętli autobusowej na granicy miasta...hahah

24.05.2018 13:50

Po pracy miło jest wspólnie podyskutować, lubię z żoną filozofować. W samotnym kącie dobrze mi się czyta książki, ogląda seriale (polecam 3% z Netflixa) albo kombinuje w kuchni.

14.06.2018 13:21

Wycieczki rowerowe i spacery. Mam to szczęście, że mieszkam niedaleko dużego parku. Nie wyobrazam sobie dnia bez spaceru lub przejażdzki rowerowe. Po takiej aktywności zupełnie inaczej się śpi i funkcjonuje. 

18.06.2018 11:11

Bieganie, bieganie i jeszcze raz biegania Cool niewyobrażam sobie życia bez wieczornej przebieżki. Człowiek jest w stanie pomyśleć i pobyć chwilę z samym sobą, robiąc coś pożytecznego przy okazji.

20.06.2018 12:53

A ja niecierpię  bieganiaWink Uważm, że na relaks po ciężkiej, fizycznej pracy najlepszy jest BASEN. Odciąża kręgosłup, odpręża. Woda stawia opór i wszystkie mięśnie pracują mocniej i ciężej, ale po pływaniu jest się błogo i przyjemnie zmęczonym i jednocześnie wypoczętym - lepiej się śpiSmile

Pozdrawiam, Agnieszka

Agnieszka edytowała ten post 21.06.2018 10:54
21.06.2018 10:48
Czytam książki - mam wygodny fotel na balkonie i to jest moje miejsce relaksu. Albo odpoczywam aktywnie na działce    Hanna S. edytowała ten post 23.06.2018 09:46
23.06.2018 09:45
« Powrót do listy tematów