TYPY KLIENTEK

Forum » Serwis PomoceDomowe

Witam, dziewczyny.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją typologią klientek, z jakimi pracujemy, bądź miałyśmy do czynienia w przeszłości. Udało mi się podzielić je na cztery grupy, ale  jeżeli macie jakieś pomysły w tym temacie to piszcie.

Może uda nam się zrobić „Portret psychologiczny klientów pomocy domowych”...he, he.

 Klientka zdecydowana.To klientka, której decyzje są głęboko przemyślane. Najczęściej jest sympatyczna i otwarta. Pragnie być wysłuchana i oczekuje od Nas, że będziemy wykazywały zainteresowanie tym, co Ona ma do powiedzenia. Z tym typem, że tak to ujmę, nie powinnyśmy mieć problemu i nie będę się rozpisywać, bo pewnie jednak większość z Nas ma takie klientki.

Klientka wiecznie niezadowolona. Pesymistka, przejawia skłonności do traktowania Nas jak obiekt, na którym może wyładować swoje frustracje. Trudno wzbudzić w niej entuzjazm. Zawsze spodziewa się, że zostanie oszukana, lub była oszukiwana w przeszłości notorycznie(jej wersja), a już w szczególności przez PD. „Zblazowana” najczęściej najbardziej, w momencie wypłacania Nam wynagrodzenia. Jedyna moja rada, to starać się wykazywać zrozumienie dla Jej „trudnej” sytuacji....i odpuścić sobie.

Klientka nowobogacka lub prościej mówiąc snobka.Wiadomo, Ona zawsze wszystko ma „najpierwsza”, również w okolicy, co modne i jest trendy ona to ma. Gosposię też ma, bo nie wypada jej nie mieć, ma też prawnika, lekarza i doradcę bądź maklera. Zawsze, ale to zawsze jest bardzo zajęta. Jest tak zajęta, że nie ma czasu odpowiedzieć Nam „Dzień dobry” jak wpuszcza Nas do domu. Pani ta liczyć będzie na to, abyśmy bezustannie dawały Jej odczuć, że jest najważniejsza, ma najładniejszy dom i samochód....i najgłupszych sąsiadów, naśladowców -zazdrośników. Pamiętaj tylko, że aby dostać się w podwoje Jej domu i dostąpić zaszczytu „służenia” musisz przejść pomyślnie casting ( musisz mieć prezencję, lecz nie możesz być ładniejsza niż ona), wypełnić poprawnie test-1500 pytań na inteligencję, (lecz musisz być mniej „lotna” niż ona), i przeżyć dzień z jej humorami. Moja rada – odstawka. Można się do kogoś naginać, ale kręgosłup życiowy oraz moralny też ma swoją wytrzymałość.

Klientka ekspert. O....Ona to wie, czego chce, i zna się na tym. W zasadzie to zna się na absolutnie wszystkim, łącznie z budową promów kosmicznych, oraz składem chemicznym atmosfery Marsa. Niczym Jej nie zagniesz, w żadnym temacie, tym bardziej sprzątania i prowadzenia domu...”Ona na tym zęby zjadła”. Jest bezwzględna i agresywna, nie zna słowa przepraszam. Radze odpuścić, bo nie wróży to nic dobrego dla żadnej ze stron. 

Dobra to tyle, jeżeli chodzi o moją "radosną twórczość",piszcie coś dziewczyny....bo niby jest ten portal, a jakby go nie było.Nikt nie chce gadać czy co?

 Pozdrawiam Edyta

 

21.11.2012 23:38

taka wiecznie niezadowoloną to mam od ogrodu

ja wyrywam 3 wielkie wory chwastów, ona schodzi pod koniec mojej pracy wyrwie taki woreczek 5 l i mówi że bez niej nie dała bym rady   

jedyna moja metoda na nią: puścić mimo uszu takie komentarze

Beata Kochman edytowała ten post 22.11.2012 08:50
22.11.2012 08:50

Fanaberie to jest TO!Yell


aaaa....coś dla zabicia czasu dla naszych PAŃ  pare godzin macie luzzz www.zszywka.pl www.stylowi.pl  http://www.spryciarze.pl/inspiracje   

DARIA P. edytowała ten post 22.11.2012 10:24
22.11.2012 10:18

Edyta J.

Witam, dziewczyny.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją typologią klientek, z jakimi pracujemy, bądź miałyśmy do czynienia w przeszłości. Udało mi się podzielić je na cztery grupy, ale  jeżeli macie jakieś pomysły w tym temacie to piszcie.

Może uda nam się zrobić „Portret psychologiczny klientów pomocy domowych”...he, he.

 Klientka zdecydowana.To klientka, której decyzje są głęboko przemyślane. Najczęściej jest sympatyczna i otwarta. Pragnie być wysłuchana i oczekuje od Nas, że będziemy wykazywały zainteresowanie tym, co Ona ma do powiedzenia. Z tym typem, że tak to ujmę, nie powinnyśmy mieć problemu i nie będę się rozpisywać, bo pewnie jednak większość z Nas ma takie klientki.

Klientka wiecznie niezadowolona. Pesymistka, przejawia skłonności do traktowania Nas jak obiekt, na którym może wyładować swoje frustracje. Trudno wzbudzić w niej entuzjazm. Zawsze spodziewa się, że zostanie oszukana, lub była oszukiwana w przeszłości notorycznie(jej wersja), a już w szczególności przez PD. „Zblazowana” najczęściej najbardziej, w momencie wypłacania Nam wynagrodzenia. Jedyna moja rada, to starać się wykazywać zrozumienie dla Jej „trudnej” sytuacji....i odpuścić sobie.

Klientka nowobogacka lub prościej mówiąc snobka.Wiadomo, Ona zawsze wszystko ma „najpierwsza”, również w okolicy, co modne i jest trendy ona to ma. Gosposię też ma, bo nie wypada jej nie mieć, ma też prawnika, lekarza i doradcę bądź maklera. Zawsze, ale to zawsze jest bardzo zajęta. Jest tak zajęta, że nie ma czasu odpowiedzieć Nam „Dzień dobry” jak wpuszcza Nas do domu. Pani ta liczyć będzie na to, abyśmy bezustannie dawały Jej odczuć, że jest najważniejsza, ma najładniejszy dom i samochód....i najgłupszych sąsiadów, naśladowców -zazdrośników. Pamiętaj tylko, że aby dostać się w podwoje Jej domu i dostąpić zaszczytu „służenia” musisz przejść pomyślnie casting ( musisz mieć prezencję, lecz nie możesz być ładniejsza niż ona), wypełnić poprawnie test-1500 pytań na inteligencję, (lecz musisz być mniej „lotna” niż ona), i przeżyć dzień z jej humorami. Moja rada – odstawka. Można się do kogoś naginać, ale kręgosłup życiowy oraz moralny też ma swoją wytrzymałość.

Klientka ekspert. O....Ona to wie, czego chce, i zna się na tym. W zasadzie to zna się na absolutnie wszystkim, łącznie z budową promów kosmicznych, oraz składem chemicznym atmosfery Marsa. Niczym Jej nie zagniesz, w żadnym temacie, tym bardziej sprzątania i prowadzenia domu...”Ona na tym zęby zjadła”. Jest bezwzględna i agresywna, nie zna słowa przepraszam. Radze odpuścić, bo nie wróży to nic dobrego dla żadnej ze stron. 

Dobra to tyle, jeżeli chodzi o moją "radosną twórczość",piszcie coś dziewczyny....bo niby jest ten portal, a jakby go nie było.Nikt nie chce gadać czy co?

 Pozdrawiam Edyta

 

Edytko bardzo, bardzo podobają mnie się Twoje posty! Super "któtko"     i na temat   Ja proszę o więcej.

Pozdrawiam

22.11.2012 15:58

Ania K.

Edyta J.

Witam, dziewczyny.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją typologią klientek, z jakimi pracujemy, bądź miałyśmy do czynienia w przeszłości. Udało mi się podzielić je na cztery grupy, ale  jeżeli macie jakieś pomysły w tym temacie to piszcie.

Może uda nam się zrobić „Portret psychologiczny klientów pomocy domowych”...he, he.

 Klientka zdecydowana.To klientka, której decyzje są głęboko przemyślane. Najczęściej jest sympatyczna i otwarta. Pragnie być wysłuchana i oczekuje od Nas, że będziemy wykazywały zainteresowanie tym, co Ona ma do powiedzenia. Z tym typem, że tak to ujmę, nie powinnyśmy mieć problemu i nie będę się rozpisywać, bo pewnie jednak większość z Nas ma takie klientki.

Klientka wiecznie niezadowolona. Pesymistka, przejawia skłonności do traktowania Nas jak obiekt, na którym może wyładować swoje frustracje. Trudno wzbudzić w niej entuzjazm. Zawsze spodziewa się, że zostanie oszukana, lub była oszukiwana w przeszłości notorycznie(jej wersja), a już w szczególności przez PD. „Zblazowana” najczęściej najbardziej, w momencie wypłacania Nam wynagrodzenia. Jedyna moja rada, to starać się wykazywać zrozumienie dla Jej „trudnej” sytuacji....i odpuścić sobie.

Klientka nowobogacka lub prościej mówiąc snobka.Wiadomo, Ona zawsze wszystko ma „najpierwsza”, również w okolicy, co modne i jest trendy ona to ma. Gosposię też ma, bo nie wypada jej nie mieć, ma też prawnika, lekarza i doradcę bądź maklera. Zawsze, ale to zawsze jest bardzo zajęta. Jest tak zajęta, że nie ma czasu odpowiedzieć Nam „Dzień dobry” jak wpuszcza Nas do domu. Pani ta liczyć będzie na to, abyśmy bezustannie dawały Jej odczuć, że jest najważniejsza, ma najładniejszy dom i samochód....i najgłupszych sąsiadów, naśladowców -zazdrośników. Pamiętaj tylko, że aby dostać się w podwoje Jej domu i dostąpić zaszczytu „służenia” musisz przejść pomyślnie casting ( musisz mieć prezencję, lecz nie możesz być ładniejsza niż ona), wypełnić poprawnie test-1500 pytań na inteligencję, (lecz musisz być mniej „lotna” niż ona), i przeżyć dzień z jej humorami. Moja rada – odstawka. Można się do kogoś naginać, ale kręgosłup życiowy oraz moralny też ma swoją wytrzymałość.

Klientka ekspert. O....Ona to wie, czego chce, i zna się na tym. W zasadzie to zna się na absolutnie wszystkim, łącznie z budową promów kosmicznych, oraz składem chemicznym atmosfery Marsa. Niczym Jej nie zagniesz, w żadnym temacie, tym bardziej sprzątania i prowadzenia domu...”Ona na tym zęby zjadła”. Jest bezwzględna i agresywna, nie zna słowa przepraszam. Radze odpuścić, bo nie wróży to nic dobrego dla żadnej ze stron. 

Dobra to tyle, jeżeli chodzi o moją "radosną twórczość",piszcie coś dziewczyny....bo niby jest ten portal, a jakby go nie było.Nikt nie chce gadać czy co?

 Pozdrawiam Edyta

 

Edytko bardzo, bardzo podobają mnie się Twoje posty! Super "któtko"     i na temat   Ja proszę o więcej.

Pozdrawiam

No Aniu "przegiełaś" z tym "krótko".

To ja taki elaborat wystukałam, że mam opuszki palców do dziś spuchnięte,a Ty mi mówisz "krótko"...he he.

A tak na poważnie,cieszę się bardzo, że czytacie tą moją "twórczość".

Pozdrawiam Edyta

22.11.2012 21:36

witam,   ja jestem z okolic Lodzi,nie zgaszam sie z tym ze nie ma pracy ,ze jak juz jest to my takie biedne i nieszczesliwe.Powiem takmod jakiegos czasu jestem jako PD,swoja prace stracilam po wielu latach wiec zdecydowalam sie  zarazabiac wlasnie jako pomoc domnowa.Ja szanuje swoich pracodawcow,ale jestem tez sama szanowana,staram sie byc zawsze na czas,szanuje ich prywatnosc,nie komentuje,nie nazekam ,robie co do mnie nalezy i na tym polega praca wlasnie.  Jak napisala jesdna z Was,,,szanujmy sie same ai inni beda nas szanowac.Amen.      Jeszcze jedna kwestia,,w pracy nigdy nie grzebmy po kątach ,nie interesujmy sie tym co nas nie powinno interesowac,prace wykonujmy jak najlepiej potrafimy,a wwtedy bedziemy docenione,chociazby milym slowem.       Na ten czas mam bardzo duzo pracy , uwieżcie mi ze malo mam dni tygodnia,ale to ze mam prace,to tylko dlatego ze jestem uczciwa,i moi pracodawcy mnie polecaja dalej.   Ale fakt faktem,nie dam sie wykozystac, nie pozwole sobie by mi ktos naublizal, bo jakim prawem.    Moje pracodawcy to zapracowani ludzie,ale maja czas by choc przez chwilke ze mna porozmawiac,wypic kawke,czy choc by zapytac co u mnie slychac? jesli mam zly dzien ,zapytaja co sie dzieje,,,dla mnie to mile .kiedy zaczynalam moja kariere jako PD to matko ,ile to ja wykonalam rozmow telefonicznych,wrecz prosilam sie o prace,no bo jak w kazdym domu oplaty  ,,oplaty,,,,   a pieniążkoew niet,,,. PO okolo 4 miesiacach sytuacja byla juz na tyle stabilna ze moglam sobie wybrac te domy i rodziny ktorych bardzo lubie, gdzie domy sa zadbane,nie sa zniszczone przez psy,koty ,sa pachnące,kocham zwierzaki,ale czasami ja widze jak takie duze bestie niszcza piekne domy to mnie serce sie kraje.  Wybaczcie prosze ze tak nabazgralam ,ale cos mnie naszlo ,.DZIEWCZYNY wiec jak napisalam ze nigdy nie zalamujcie sie,praca z czasem przyjdzie,czasem tyrzeba sie bardziej postarac,ale najwazniejsze kiedy sie ma juz ta prace trzeba ustalić dokladnie zasady ,co i jak ,zeby bylo wiadomo,,wiem ze to nie latwe ale szanujmy sie.           Poprosze o wiecej mądre rady,jest to bardzo potrzebne.Pozdrawiam serdecznie ,Basia

25.11.2012 10:35

Barbara M.

witam,   ja jestem z okolic Lodzi,nie zgaszam sie z tym ze nie ma pracy ,ze jak juz jest to my takie biedne i nieszczesliwe.Powiem takmod jakiegos czasu jestem jako PD,swoja prace stracilam po wielu latach wiec zdecydowalam sie  zarazabiac wlasnie jako pomoc domnowa.Ja szanuje swoich pracodawcow,ale jestem tez sama szanowana,staram sie byc zawsze na czas,szanuje ich prywatnosc,nie komentuje,nie nazekam ,robie co do mnie nalezy i na tym polega praca wlasnie.  Jak napisala jesdna z Was,,,szanujmy sie same ai inni beda nas szanowac.Amen.      Jeszcze jedna kwestia,,w pracy nigdy nie grzebmy po kątach ,nie interesujmy sie tym co nas nie powinno interesowac,prace wykonujmy jak najlepiej potrafimy,a wwtedy bedziemy docenione,chociazby milym slowem.       Na ten czas mam bardzo duzo pracy , uwieżcie mi ze malo mam dni tygodnia,ale to ze mam prace,to tylko dlatego ze jestem uczciwa,i moi pracodawcy mnie polecaja dalej.   Ale fakt faktem,nie dam sie wykozystac, nie pozwole sobie by mi ktos naublizal, bo jakim prawem.    Moje pracodawcy to zapracowani ludzie,ale maja czas by choc przez chwilke ze mna porozmawiac,wypic kawke,czy choc by zapytac co u mnie slychac? jesli mam zly dzien ,zapytaja co sie dzieje,,,dla mnie to mile .kiedy zaczynalam moja kariere jako PD to matko ,ile to ja wykonalam rozmow telefonicznych,wrecz prosilam sie o prace,no bo jak w kazdym domu oplaty  ,,oplaty,,,,   a pieniążkoew niet,,,. PO okolo 4 miesiacach sytuacja byla juz na tyle stabilna ze moglam sobie wybrac te domy i rodziny ktorych bardzo lubie, gdzie domy sa zadbane,nie sa zniszczone przez psy,koty ,sa pachnące,kocham zwierzaki,ale czasami ja widze jak takie duze bestie niszcza piekne domy to mnie serce sie kraje.  Wybaczcie prosze ze tak nabazgralam ,ale cos mnie naszlo ,.DZIEWCZYNY wiec jak napisalam ze nigdy nie zalamujcie sie,praca z czasem przyjdzie,czasem tyrzeba sie bardziej postarac,ale najwazniejsze kiedy sie ma juz ta prace trzeba ustalić dokladnie zasady ,co i jak ,zeby bylo wiadomo,,wiem ze to nie latwe ale szanujmy sie.           Poprosze o wiecej mądre rady,jest to bardzo potrzebne.Pozdrawiam serdecznie ,Basia

Fajnie Basiu, wypracowałaś sobie "renomę" i super!

Fajnie też że coraz więcej kobietek zabiera głos na forum, bo dotąd wiało tu nudą   

25.11.2012 21:35
Typy klientek. Dobry temat, ale ... Co klientka to inny charakter, inna motywacja zatrudnienia pomocy domowej itd. Jakiś czas temu zrozumiałam, że niektórzy pracodawcy to bardzo, ale to bardzo osobliwi ludzie wynajdujący wszelkiego typu "nie". Nie kupią szmatki, nie kupią płynu czy proszku, nie kupią tego co potrzebne do sprzątania itp. Naprawdę ludzie są różni. Myślę, że uogólnianie nie ma sensu. Po prostu trzeba się przyjrzeć z jaką osobą mamy do czynienia. A to uczy tolerancji, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości i cholera nie wiem czego jeszcze... Pozdrowionka Krystyna
27.11.2012 20:21

hej dziewczyny

Po 3 latach sprzatania , moj ulubiony typ to -Perfekcyjna Pani Domu.Na pierszym spotkaniu opowiada ze lubi sprzatac i zaznacza mi ze jest pedantka, a mi wystarczy ze spojrze na wywietrzniki albo zajrze do szawki pod zlewem ze smietnikiem i juz wiem u kogo bede badz nie -pracowała.

  Krystyno wiem o czym piszesz (szmatki ). Pojakims czasie pracy- zawsze na pierwsze spotkania przyjezdzam ze swoimi szmatkami.( bo niby na stanowiskach i super buty i kosmetyczka a tu k....mac na komplet szmatek załuja. Ale teraz nie mam co nazekac bo terminów mi brak.

pozdrawiam   sylwia

28.11.2012 00:32

Witajcie dziewczyny ! Sprzątam już ponad 3 lata , przypadkiem weszłam na to forum , bo nigdy nie wchodziłam na żadne , nie macie pojęcia jak się ciesze .Zgadzam się w 100 procętach z Edytą myślę że tych typów jest dużoo! a najczęstrzy ktory spotykam to taki " ile to ona już się w życiu nasprzątała i jak to idealnie i że mogłaby to robić dalej no ale kiedy ? no i wogóle to pomoc jej nie potrzebna ale mąż sie domaga . itp. Jak dla mnie najbardziej bolesne jest to patrzenie " z góry " w czym one są lepsze od nas ? tony kosmetyków które i tak nic nie pomagają , a strach pomyśleć ile kosztowały ,a jak wypłacają dniówkę to z miną jakby to była najdrorzsza usługa świata . Pozdrawiam was kochane PD

28.11.2012 14:36

Witajcie dziewczyny ! Sprzątam już ponad 3 lata , przypadkiem weszłam na to forum , bo nigdy nie wchodziłam na żadne , nie macie pojęcia jak się ciesze .Zgadzam się w 100 procętach z Edytą myślę że tych typów jest dużoo! a najczęstrzy ktory spotykam to taki " ile to ona już się w życiu nasprzątała i jak to idealnie i że mogłaby to robić dalej no ale kiedy ? no i wogóle to pomoc jej nie potrzebna ale mąż sie domaga . itp. Jak dla mnie najbardziej bolesne jest to patrzenie " z góry " w czym one są lepsze od nas ? tony kosmetyków które i tak nic nie pomagają , a strach pomyśleć ile kosztowały ,a jak wypłacają dniówkę to z miną jakby to była najdrorzsza usługa świata . Pozdrawiam was kochane PD

28.11.2012 14:36

Najlepsza wymówka żeby zaoszczędzićna środkach czystosci , to alergia na wszelkiego rodzaju chemie , i człowiek ryje samą wodą i płynem do naczyń ... A na toaletce w łazience cała tablica Mendelejewa w kremach , tonikach balsamach itp.

28.11.2012 14:43

Ania K.

Barbara M.

witam,   ja jestem z okolic Lodzi,nie zgaszam sie z tym ze nie ma pracy ,ze jak juz jest to my takie biedne i nieszczesliwe.Powiem takmod jakiegos czasu jestem jako PD,swoja prace stracilam po wielu latach wiec zdecydowalam sie  zarazabiac wlasnie jako pomoc domnowa.Ja szanuje swoich pracodawcow,ale jestem tez sama szanowana,staram sie byc zawsze na czas,szanuje ich prywatnosc,nie komentuje,nie nazekam ,robie co do mnie nalezy i na tym polega praca wlasnie.  Jak napisala jesdna z Was,,,szanujmy sie same ai inni beda nas szanowac.Amen.      Jeszcze jedna kwestia,,w pracy nigdy nie grzebmy po kątach ,nie interesujmy sie tym co nas nie powinno interesowac,prace wykonujmy jak najlepiej potrafimy,a wwtedy bedziemy docenione,chociazby milym slowem.       Na ten czas mam bardzo duzo pracy , uwieżcie mi ze malo mam dni tygodnia,ale to ze mam prace,to tylko dlatego ze jestem uczciwa,i moi pracodawcy mnie polecaja dalej.   Ale fakt faktem,nie dam sie wykozystac, nie pozwole sobie by mi ktos naublizal, bo jakim prawem.    Moje pracodawcy to zapracowani ludzie,ale maja czas by choc przez chwilke ze mna porozmawiac,wypic kawke,czy choc by zapytac co u mnie slychac? jesli mam zly dzien ,zapytaja co sie dzieje,,,dla mnie to mile .kiedy zaczynalam moja kariere jako PD to matko ,ile to ja wykonalam rozmow telefonicznych,wrecz prosilam sie o prace,no bo jak w kazdym domu oplaty  ,,oplaty,,,,   a pieniążkoew niet,,,. PO okolo 4 miesiacach sytuacja byla juz na tyle stabilna ze moglam sobie wybrac te domy i rodziny ktorych bardzo lubie, gdzie domy sa zadbane,nie sa zniszczone przez psy,koty ,sa pachnące,kocham zwierzaki,ale czasami ja widze jak takie duze bestie niszcza piekne domy to mnie serce sie kraje.  Wybaczcie prosze ze tak nabazgralam ,ale cos mnie naszlo ,.DZIEWCZYNY wiec jak napisalam ze nigdy nie zalamujcie sie,praca z czasem przyjdzie,czasem tyrzeba sie bardziej postarac,ale najwazniejsze kiedy sie ma juz ta prace trzeba ustalić dokladnie zasady ,co i jak ,zeby bylo wiadomo,,wiem ze to nie latwe ale szanujmy sie.           Poprosze o wiecej mądre rady,jest to bardzo potrzebne.Pozdrawiam serdecznie ,Basia

Fajnie Basiu, wypracowałaś sobie "renomę" i super!

Fajnie też że coraz więcej kobietek zabiera głos na forum, bo dotąd wiało tu nudą   

Gratulacje Basiu ! Renoma swoją drogą ale miałaś też dużo szczęścia że trafiłaś właśnie na takie domy . Z mojego doświadczenia wiem że 90 % pracodawców jest przekonana że będzie coś nie tak zanim zdążysz czegokolwiek dotknąć , a jako pomoc jest się doskonałym obiektem do wyładowania się przez Panie które taki sam bałagan jak w domu mają w swoim życiu .Przed mężami grają Aniołów , bo mógłby położyć szlaban na kaske ,a " służbe "  można z błotem mieszać ,I z uporem będę twierdzić że znależć dobrych pracodawców w tej branży to tak jak trafić 6 w totolotka 

28.11.2012 21:01

Kwestie ścierek i szmatek rozwiązałam w ten sposób, że mam poprostu swój własny zestaw ścierek, szmatek, gąbek, które zabieram ze sobą na każde sprzątanie. Po skończonym sprzątaniu poprostu wrzucam wszystko do pralki. Jeśli chodzi o środki czystości, to poprostu mówię, co trzeba kupić lub sama kupuję i dostaje zwrot pieniędzy.Osoby,  u których sprzątam, traktują mnie niemal jak członka rodziny, więc praca u nich to sama przyjemność.

28.11.2012 22:10

anna k.

Ania K.

Barbara M.

witam,   ja jestem z okolic Lodzi,nie zgaszam sie z tym ze nie ma pracy ,ze jak juz jest to my takie biedne i nieszczesliwe.Powiem takmod jakiegos czasu jestem jako PD,swoja prace stracilam po wielu latach wiec zdecydowalam sie  zarazabiac wlasnie jako pomoc domnowa.Ja szanuje swoich pracodawcow,ale jestem tez sama szanowana,staram sie byc zawsze na czas,szanuje ich prywatnosc,nie komentuje,nie nazekam ,robie co do mnie nalezy i na tym polega praca wlasnie.  Jak napisala jesdna z Was,,,szanujmy sie same ai inni beda nas szanowac.Amen.      Jeszcze jedna kwestia,,w pracy nigdy nie grzebmy po kątach ,nie interesujmy sie tym co nas nie powinno interesowac,prace wykonujmy jak najlepiej potrafimy,a wwtedy bedziemy docenione,chociazby milym slowem.       Na ten czas mam bardzo duzo pracy , uwieżcie mi ze malo mam dni tygodnia,ale to ze mam prace,to tylko dlatego ze jestem uczciwa,i moi pracodawcy mnie polecaja dalej.   Ale fakt faktem,nie dam sie wykozystac, nie pozwole sobie by mi ktos naublizal, bo jakim prawem.    Moje pracodawcy to zapracowani ludzie,ale maja czas by choc przez chwilke ze mna porozmawiac,wypic kawke,czy choc by zapytac co u mnie slychac? jesli mam zly dzien ,zapytaja co sie dzieje,,,dla mnie to mile .kiedy zaczynalam moja kariere jako PD to matko ,ile to ja wykonalam rozmow telefonicznych,wrecz prosilam sie o prace,no bo jak w kazdym domu oplaty  ,,oplaty,,,,   a pieniążkoew niet,,,. PO okolo 4 miesiacach sytuacja byla juz na tyle stabilna ze moglam sobie wybrac te domy i rodziny ktorych bardzo lubie, gdzie domy sa zadbane,nie sa zniszczone przez psy,koty ,sa pachnące,kocham zwierzaki,ale czasami ja widze jak takie duze bestie niszcza piekne domy to mnie serce sie kraje.  Wybaczcie prosze ze tak nabazgralam ,ale cos mnie naszlo ,.DZIEWCZYNY wiec jak napisalam ze nigdy nie zalamujcie sie,praca z czasem przyjdzie,czasem tyrzeba sie bardziej postarac,ale najwazniejsze kiedy sie ma juz ta prace trzeba ustalić dokladnie zasady ,co i jak ,zeby bylo wiadomo,,wiem ze to nie latwe ale szanujmy sie.           Poprosze o wiecej mądre rady,jest to bardzo potrzebne.Pozdrawiam serdecznie ,Basia

Fajnie Basiu, wypracowałaś sobie "renomę" i super!

Fajnie też że coraz więcej kobietek zabiera głos na forum, bo dotąd wiało tu nudą   

Gratulacje Basiu ! Renoma swoją drogą ale miałaś też dużo szczęścia że trafiłaś właśnie na takie domy . Z mojego doświadczenia wiem że 90 % pracodawców jest przekonana że będzie coś nie tak zanim zdążysz czegokolwiek dotknąć , a jako pomoc jest się doskonałym obiektem do wyładowania się przez Panie które taki sam bałagan jak w domu mają w swoim życiu .Przed mężami grają Aniołów , bo mógłby położyć szlaban na kaske ,a " służbe "  można z błotem mieszać ,I z uporem będę twierdzić że znależć dobrych pracodawców w tej branży to tak jak trafić 6 w totolotka 

Aniu jesteś bardzo negatywnie nastawiona, wierz mi że naprawdę tak źle nie jest... zmień nastawienie, jeśli masz tylko taki obraz pracodawców to na takich trafiasz, to takie trochę samospełniające się proroctwo    Pewnie, że i trafiają się tacy ludzie o których piszesz, choć ja na swojej drodze spotkałam może dwie osoby i długo tam nie popracowałam. To chyba zależy od naszego poczucia wartości i tego czy damy się w ten sposób traktować. Moi pracodawcy u których pracuję to wykształcone osoby(zresztą podobnie jak ja) i wierz mi, że nigdy nie dali mi powodów do tego bym poczuła się kimś gorszym. Co prawda jeśli chodzi o zapłatę to rzadko zdarza się "bonusik" , ale podobno tak już jest jak ktoś ciężko pracował na to co ma. Ja też ciężko pracuję choć aż taka obliczona nie jestem    Często dla nas 20 zł to duży dodatek a dla pracodawcy... waciki, no ale tak już jest. Narzekanie nic nie da, ja lubię moich pracodawców! Szczególnie Panią Elę, która zawsze znajdzie czas żeby zemną porozmawiać i kawkę wypić, no i jest to jedyna Pani od "bonusików"    

Aniu pisałaś że dobrzy pracodawcy to jak 6 w totku... więc ja jestem już bardzo bogata bo trafiłam trzy szóstki   

Pozdrawiam

28.11.2012 23:15

Ania K.

anna k.

Ania K.

Barbara M.

witam,   ja jestem z okolic Lodzi,nie zgaszam sie z tym ze nie ma pracy ,ze jak juz jest to my takie biedne i nieszczesliwe.Powiem takmod jakiegos czasu jestem jako PD,swoja prace stracilam po wielu latach wiec zdecydowalam sie  zarazabiac wlasnie jako pomoc domnowa.Ja szanuje swoich pracodawcow,ale jestem tez sama szanowana,staram sie byc zawsze na czas,szanuje ich prywatnosc,nie komentuje,nie nazekam ,robie co do mnie nalezy i na tym polega praca wlasnie.  Jak napisala jesdna z Was,,,szanujmy sie same ai inni beda nas szanowac.Amen.      Jeszcze jedna kwestia,,w pracy nigdy nie grzebmy po kątach ,nie interesujmy sie tym co nas nie powinno interesowac,prace wykonujmy jak najlepiej potrafimy,a wwtedy bedziemy docenione,chociazby milym slowem.       Na ten czas mam bardzo duzo pracy , uwieżcie mi ze malo mam dni tygodnia,ale to ze mam prace,to tylko dlatego ze jestem uczciwa,i moi pracodawcy mnie polecaja dalej.   Ale fakt faktem,nie dam sie wykozystac, nie pozwole sobie by mi ktos naublizal, bo jakim prawem.    Moje pracodawcy to zapracowani ludzie,ale maja czas by choc przez chwilke ze mna porozmawiac,wypic kawke,czy choc by zapytac co u mnie slychac? jesli mam zly dzien ,zapytaja co sie dzieje,,,dla mnie to mile .kiedy zaczynalam moja kariere jako PD to matko ,ile to ja wykonalam rozmow telefonicznych,wrecz prosilam sie o prace,no bo jak w kazdym domu oplaty  ,,oplaty,,,,   a pieniążkoew niet,,,. PO okolo 4 miesiacach sytuacja byla juz na tyle stabilna ze moglam sobie wybrac te domy i rodziny ktorych bardzo lubie, gdzie domy sa zadbane,nie sa zniszczone przez psy,koty ,sa pachnące,kocham zwierzaki,ale czasami ja widze jak takie duze bestie niszcza piekne domy to mnie serce sie kraje.  Wybaczcie prosze ze tak nabazgralam ,ale cos mnie naszlo ,.DZIEWCZYNY wiec jak napisalam ze nigdy nie zalamujcie sie,praca z czasem przyjdzie,czasem tyrzeba sie bardziej postarac,ale najwazniejsze kiedy sie ma juz ta prace trzeba ustalić dokladnie zasady ,co i jak ,zeby bylo wiadomo,,wiem ze to nie latwe ale szanujmy sie.           Poprosze o wiecej mądre rady,jest to bardzo potrzebne.Pozdrawiam serdecznie ,Basia

Fajnie Basiu, wypracowałaś sobie "renomę" i super!

Fajnie też że coraz więcej kobietek zabiera głos na forum, bo dotąd wiało tu nudą   

Gratulacje Basiu ! Renoma swoją drogą ale miałaś też dużo szczęścia że trafiłaś właśnie na takie domy . Z mojego doświadczenia wiem że 90 % pracodawców jest przekonana że będzie coś nie tak zanim zdążysz czegokolwiek dotknąć , a jako pomoc jest się doskonałym obiektem do wyładowania się przez Panie które taki sam bałagan jak w domu mają w swoim życiu .Przed mężami grają Aniołów , bo mógłby położyć szlaban na kaske ,a " służbe "  można z błotem mieszać ,I z uporem będę twierdzić że znależć dobrych pracodawców w tej branży to tak jak trafić 6 w totolotka 

Aniu jesteś bardzo negatywnie nastawiona, wierz mi że naprawdę tak źle nie jest... zmień nastawienie, jeśli masz tylko taki obraz pracodawców to na takich trafiasz, to takie trochę samospełniające się proroctwo    Pewnie, że i trafiają się tacy ludzie o których piszesz, choć ja na swojej drodze spotkałam może dwie osoby i długo tam nie popracowałam. To chyba zależy od naszego poczucia wartości i tego czy damy się w ten sposób traktować. Moi pracodawcy u których pracuję to wykształcone osoby(zresztą podobnie jak ja) i wierz mi, że nigdy nie dali mi powodów do tego bym poczuła się kimś gorszym. Co prawda jeśli chodzi o zapłatę to rzadko zdarza się "bonusik" , ale podobno tak już jest jak ktoś ciężko pracował na to co ma. Ja też ciężko pracuję choć aż taka obliczona nie jestem    Często dla nas 20 zł to duży dodatek a dla pracodawcy... waciki, no ale tak już jest. Narzekanie nic nie da, ja lubię moich pracodawców! Szczególnie Panią Elę, która zawsze znajdzie czas żeby zemną porozmawiać i kawkę wypić, no i jest to jedyna Pani od "bonusików"    

Aniu pisałaś że dobrzy pracodawcy to jak 6 w totku... więc ja jestem już bardzo bogata bo trafiłam trzy szóstki   

Pozdrawiam

Aniu masz racje co do mojego obecnego nastawienia , chyba wystąpiło u mnie tzw ."zmęczenie materiału " a, zapalnikiem do tego był pewien "Babsztyl" u którego pracowałam troche ponad miesiąc po 2 razy w tyg. Ale mój instynkt samozachowawczy kazał mi się ewakuować . Od dłuższego czasu pracuje u "normalnych" ludzi Pani domu jest konkretna wie czego chce , nie utrudnia  ,ani nie wymyśla , zdażają się "bonusy" ,no ale przez ostatnie 3 lata to jedyny "normalny" dom i tu  się trzymam , ale sama widzisz że jak na 3 lata to marny wynik ,a s szukam cały czas bo oprócz tego że "kasy" nigdy nie zadużo Wink

29.11.2012 16:23

sory przerwał mi się post .....                                                   Ja naprawdę lubię tą pracę, sprzątałam w bardzo wielu domach a rezultat jest taki jak pisałam wcześniej że jak na loterii .Bardzo się cieszę że trafiłam na to forum , wkońcu ktoś wie o czym ja mówie ,bo jak " wyżalałam " się osobą z poza tej branży patrzyli na mnie z niedowierzaniem .                                                         Ps. A wy dziewczyny oprócz tego portalu gdzie jeszcze szukacie ofert pracy ? 

29.11.2012 16:41

anna k.

sory przerwał mi się post .....                                                   Ja naprawdę lubię tą pracę, sprzątałam w bardzo wielu domach a rezultat jest taki jak pisałam wcześniej że jak na loterii .Bardzo się cieszę że trafiłam na to forum , wkońcu ktoś wie o czym ja mówie ,bo jak " wyżalałam " się osobą z poza tej branży patrzyli na mnie z niedowierzaniem .                                                         Ps. A wy dziewczyny oprócz tego portalu gdzie jeszcze szukacie ofert pracy ? 

Napisałam na priv bo raczej tu nie przejdzie reklama konkurencji    Pozdrawiam

29.11.2012 20:30

Ania K.

anna k.

sory przerwał mi się post .....                                                   Ja naprawdę lubię tą pracę, sprzątałam w bardzo wielu domach a rezultat jest taki jak pisałam wcześniej że jak na loterii .Bardzo się cieszę że trafiłam na to forum , wkońcu ktoś wie o czym ja mówie ,bo jak " wyżalałam " się osobą z poza tej branży patrzyli na mnie z niedowierzaniem .                                                         Ps. A wy dziewczyny oprócz tego portalu gdzie jeszcze szukacie ofert pracy ? 

Napisałam na priv bo raczej tu nie przejdzie reklama konkurencji    Pozdrawiam

Aniu moja przygoda z internetem trwa krótko, i trzeba mi jak dziecku tłumaczć . Co to jest priv ? Embarassed

30.11.2012 10:39

anna k.

Ania K.

anna k.

sory przerwał mi się post .....                                                   Ja naprawdę lubię tą pracę, sprzątałam w bardzo wielu domach a rezultat jest taki jak pisałam wcześniej że jak na loterii .Bardzo się cieszę że trafiłam na to forum , wkońcu ktoś wie o czym ja mówie ,bo jak " wyżalałam " się osobą z poza tej branży patrzyli na mnie z niedowierzaniem .                                                         Ps. A wy dziewczyny oprócz tego portalu gdzie jeszcze szukacie ofert pracy ? 

Napisałam na priv bo raczej tu nie przejdzie reklama konkurencji    Pozdrawiam

Aniu moja przygoda z internetem trwa krótko, i trzeba mi jak dziecku tłumaczć . Co to jest priv ? Embarassed

Aniu napisałam Tobie wiadomość prywatną. (sprawdz swoje "wiadomości"  na Pomocach domowych)    Pozdrawiam

30.11.2012 16:39

anna k.

Witajcie dziewczyny ! Sprzątam już ponad 3 lata , przypadkiem weszłam na to forum , bo nigdy nie wchodziłam na żadne , nie macie pojęcia jak się ciesze .Zgadzam się w 100 procętach z Edytą myślę że tych typów jest dużoo! a najczęstrzy ktory spotykam to taki " ile to ona już się w życiu nasprzątała i jak to idealnie i że mogłaby to robić dalej no ale kiedy ? no i wogóle to pomoc jej nie potrzebna ale mąż sie domaga . itp. Jak dla mnie najbardziej bolesne jest to patrzenie " z góry " w czym one są lepsze od nas ? tony kosmetyków które i tak nic nie pomagają , a strach pomyśleć ile kosztowały ,a jak wypłacają dniówkę to z miną jakby to była najdrorzsza usługa świata . Pozdrawiam was kochane PD

"a jak wypłacają dniówkę to z miną jakby to była najdrorzsza usługa świata . "Jak dla mnie najbardziej bolesne jest to patrzenie " z góry " w czym one są lepsze od nas ?"

Prawda to co piszesz,ja spotkałam się kiedyś z takim stwierdzeniem klientki (wynikło to z rozmowy na temat porządków)"tak więc pani Beato,ja zostałam stworzona do wyższych celów"...taaaak.to ja chyba do niższych       

03.12.2012 12:19

beata    .

anna k.

Witajcie dziewczyny ! Sprzątam już ponad 3 lata , przypadkiem weszłam na to forum , bo nigdy nie wchodziłam na żadne , nie macie pojęcia jak się ciesze .Zgadzam się w 100 procętach z Edytą myślę że tych typów jest dużoo! a najczęstrzy ktory spotykam to taki " ile to ona już się w życiu nasprzątała i jak to idealnie i że mogłaby to robić dalej no ale kiedy ? no i wogóle to pomoc jej nie potrzebna ale mąż sie domaga . itp. Jak dla mnie najbardziej bolesne jest to patrzenie " z góry " w czym one są lepsze od nas ? tony kosmetyków które i tak nic nie pomagają , a strach pomyśleć ile kosztowały ,a jak wypłacają dniówkę to z miną jakby to była najdrorzsza usługa świata . Pozdrawiam was kochane PD

 

"a jak wypłacają dniówkę to z miną jakby to była najdrorzsza usługa świata . "Jak dla mnie najbardziej bolesne jest to patrzenie " z góry " w czym one są lepsze od nas ?"

Prawda to co piszesz,ja spotkałam się kiedyś z takim stwierdzeniem klientki (wynikło to z rozmowy na temat porządków)"tak więc pani Beato,ja zostałam stworzona do wyższych celów"...taaaak.to ja chyba do niższych       

 

Witam,

Widać "Pani" ta posiada  inteligencję na poziomie  ptaka Dodo....bo jej "centrum dowodzenia" nie pracuje najlepiej....,chyba że, jej centrum znajduje się w zgoła innym miejscu....wiecie gdzie? A to wiele wyjasnia.

"Pani" wręcz poraża intelektem i kulturą osobistą.Mam nadzieję,że nigdy nie trafię takiego "nadludzia",bo mogłabym nie chcąco rzecz jasna, zrobić "nadludziowi" jakiegoś psikusa.

Nietzsche się jednak nie mylił, wiele uważanych przez siebie "społecznie lepszych"jednostek to nicość czyli nikt,zero,nul, takie coś, co własciwie nie wiadomo do czego  służy.

Kurde  ale mam "bulwersa"......

Pozdrawiam 

Edyta J. edytowała ten post 03.12.2012 18:37
03.12.2012 15:11

Ale spoko Dziewczyny, my byśmy sobie bez nich poradzilły ,a te "Panie stworzone do wyższych celów "Winkbez Nas by zginęły ...

03.12.2012 19:55

Witam,dziewczyny.

zmotywowana poprzednimi postami,dorzucam kolejny typ klientki.

Klientka narcystyczna, czyli osoba która ma nadmierne poczucie własnej wartości, znaczenia własnych osiągnięć i zdolności. Fantazjuje na temat własnych dokonań, władzy, piękna. Lubi a wręcz uwielbia być adorowana, do tego między innymi została stworzona. Jest wyjątkowa i niezwykła, no.... po prostu Boska. O empatii raczej wie nie wiele. O wielu rzeczach wie niewiele. Oczywista oczywistość. Myśli , że nas zbajeruje, to w końcu Ona jest specjalistką od manipulacji, nikt inny. Jak już sto tysięcy razy zapewnimy ją , że takiego domu to nawet w filmach z Hollywood nie widziałyśmy, a jej samochód to już w ogóle .....tylko w zajawkach z jakiś targów motoryzacyjnych, jej słoneczny blond jest najsłoneczniejszy, york – najyorkowatszy, mąż-najmężniejszy etc., wtedy może nas wynajmie do pracy.I mniej może chodzi o usługę sprzątania, a bardziej schlebianie, potakiwanie, zrozumienie, czy bycie podnóżkiem dla Damy.Jak dla mnie istny  survival, wprawdzie jestem ryzykantką i wyzwań się nie boję, te chyba by mnie przerosło.

Trochę podobny typ do snobki,nie? Ale co my maluczkie możemy o tym wiedzieć, w końcu nie jesteśmy stworzone do "rozkminiania" tak poważnych rzeczy.

My tylko zaspokoić niższe cele:praca,am ,kupka spać.Praca,am kupka,spać...

Pozdrawiam

03.12.2012 20:08

anna k.

Ale spoko Dziewczyny, my byśmy sobie bez nich poradzilły ,a te "Panie stworzone do wyższych celów "Winkbez Nas by zginęły ...

Prawda...

03.12.2012 20:11
« Powrót do listy tematów