pracodawcy, których warto unikać

Forum » Skuteczne poszukiwania

Drogie Panie,

Nie znalazłam podobnego tematu, chętnie dowiedziałabym się, na które ogłoszenia nie warto odpowiadać (sama posiadam przykre doświadczenie, którego wolałabym uniknąć).

Liczę na wskazówki...

19.03.2012 16:33

Ja osobiście na pewno nie uwierzę już w obietnice w stylu " proszę mi wierzyć ja potrafię się odwdzięczyć..." Nabrała mnie na to właścicielka domu w Andrespolu o pow 220m2, przy tym tak mnie zagadała że nie zdążyłam uzgodnić ceny po obejrzeniu jej domu i stanęło na jej ofercie 100zł zaproponowanej pierwotnie przez telefon. Zmyliła mnie miła powierzchowność tej Pani. Bo jeśli widzimy miłą Panią wypowiadającą tak ciepłe obietnice, dodatkowo widzimy duży dom, zadbany a nie zapuszczony, to jesteśmy skłonni wierzyć że nikt nas nie próbuje oszukać.... Teraz wiem że najpierw negocjacje a dopiero potem realizacje, zamiast czczych obietnic.

Fakt faktem że nic lepiej nie nauczy jak takie właśnie lekcje. 

Ostatnio odmówiłam Pani która próbowała zagrać w podobne tony, informując że wymaga ręcznego mycia podłogi czyli nie inaczej jak na kolanach  za 10/h sugerując przy tym jakąś tam wdzięczność...... ale tym razem z przyjemnością odmówiłam    i powiem Wam że to miłe uczucie i zapewne było więcej warte od obiecywanej przez ową Panią wdzięczności   

Miejcie się na baczności, słysząc o wdzięczności   

 

Maria M. edytowała ten post 21.03.2012 17:16
19.03.2012 19:21

Jadziu!

Wdzięczność ma najkrótszą pamięć ze wszystkich ludzkich uczuć.

Ślepiec nigdy nie podziękuje Ci za okulary.

Pozdrawiam

21.03.2012 21:10

Trudno rozpoznać osobę która jest szczerze "miła" czy tylko taką gra. Mam przykre doświadczenie z dwiema rodzinami. Umawiałam się ze płacić mają za godzinę a po dwóch sprzątaniach okazało się że będa płacić jedną stawkę obojętnie ile godzin u nich zajmie sprzatanie. Bo ich nie stać.. Było widac że na wszystko stać, nawet na wczasy na Malediwach, tylko nie na uczciwe płacenie za pracę. Oszukali mnie bo na poczatku inaczej było ustalone a ja myśląc że jest to powazna oferta zrezygnowałam z innej. Przestrzegam też przed pracą u Turków. Uważają że jesli Polka u nich sprząta tzn że mozna nią pomiatać i wykorzystywać. Na szczęście znalazłam pracę z której jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam

 

21.03.2012 22:05

Z mojego doświadczenia trzeba też unikać ustalania ceny mycia okien bez ich obejrzenia... Ustaliłam tak kwotę z jedna Panią, która mieszkała od od 4 lat w domu i zapewniała mnie, że okna były myte i takie tam... Jak zaczełam je myć i otwarłam to jeszcze tynk po budowie był, jedno okno (bez ściemniania) zajeło mi 45 minut, Pani miała też salon z ogroooooomnymi oknami (przez tel. mówiła ze normalne) Nawet 5 zł mi nie chciała dołożyć ( a podczas mycia chwaliła się lampą z kryształakami mówiąc że 5 tyścięcy kosztowała) Ja nikomu niczego nie zazdroszczę, ale jakie to jest traktowanie czlowieka? Jak wrócilam do domu to usnełam ze zmęczenia na siedząco.

aaa i najlepszy motyw- Pani na taka ilość okien miala 1 płyn i była zbulwersowana, że cały zużyłam   

07.04.2012 19:35

Kyrie elejson!!!

08.04.2012 23:11

Czasami zwyczajnie brak słów.

10.04.2012 21:56

Beata D.

Trudno rozpoznać osobę która jest szczerze "miła" czy tylko taką gra. Mam przykre doświadczenie z dwiema rodzinami. Umawiałam się ze płacić mają za godzinę a po dwóch sprzątaniach okazało się że będa płacić jedną stawkę obojętnie ile godzin u nich zajmie sprzatanie. Bo ich nie stać.. Było widac że na wszystko stać, nawet na wczasy na Malediwach, tylko nie na uczciwe płacenie za pracę. Oszukali mnie bo na poczatku inaczej było ustalone a ja myśląc że jest to powazna oferta zrezygnowałam z innej. Przestrzegam też przed pracą u Turków. Uważają że jesli Polka u nich sprząta tzn że mozna nią pomiatać i wykorzystywać. Na szczęście znalazłam pracę z której jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam

 

Apropos pracy u obywateli Turcji, zgadzam sie w stu procentach. Miałam "przyjemność" pracy na Osiedlu Marina w Warszawie - pierwszy raz w życiu czułam się jak osoba gorszej kategorii, służąca, nie pomoc domowa. Przestrzegam, gdyż ogłoszenie w dalszym ciągu się pojawia.

10.04.2012 23:38

WITAM DROGIE PANIE!!!!

pracowałam już u niby inteligentnych ludzi - jeden pracował, drugi pracował - zostawałam sama w ich domu przez okres 2 miesięcy -  a kiedy pojawił się problem? już mówię..... - przez ten okres sprzątania było wszystko ok - przed samymi świętami Bożego narodzenia zaczynało się psuć - kiedy miałam problem właściciele ignorowali mnie - zapominali przed końcem pracy zapłacić za moją poświęconą i myślę dokładną pracę - dodzwonić się nie szło.....zero jakiejkolwiek reakcji...... - musiałam się nie raz prosić - a wtedy ..... - zaczęłam niby według nich nie sprzątać jak należy - że niby to .... niby tamto...... - na dodatek właściciel remontował swoje biuro w firmie i przed samymi świętami duży pokój był tak zawalony papierami że człowiek nawet nie dotykał papierów np...ze stołu aby nie zmieszać czy nie przetracić przypadkiem....- a właścicielka na to.... - że ja jej stołu z kurzu ze szkła nie wyczyściłam a to podłogi nie umyte były - zaznaczałam nie raz że niestety ja znam swoje obowiązki ale muszę mieć do nich dostęp...... - wkurzało ją to i zaczęły się nieprzyjemności... - coraz częściej zwracała mi uwagę co do sprzątania - niestety ja nie miałam możliwości spotkania się z właścicielką - wszystkie informacje przekazywała mi na kartce papieru..... - Pani nie chciała się ze mną spotkać więc zdecydowałam że nie będę już poniżana w taki czy inny sposób i w perfidny sposób skończyła się współpraca - nie reagowała na telefony więc i ja napisałam sms że rezygnuję.......

Takich mamy ludzi bogatych materialnie a nie bogatych sercem!!!!!

POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!!!

11.04.2012 09:17

Witam.

Miałam podobny przypadek tylko że z panem w pewnej firmie.Dodatkowo raz na jakiś czas prosił mnie o sprzątnięcie takieg mieszkanka dla gości .Za to mieszkanko rozliczał sie ze mną od ręki a za biuro na koniec miesiąca.W połowie miesiąca marca poprosił mnie o sprzatnięcie tego mieszkanka,zapłacił i było oki ale... . No i się zaczęło.Poprosiłam go 3.04 o rozliczenie za miesiąc marzec za sprzątanie biura i zaczęły sie schody.Raz pana nie było w biurze a nastepnego dnia jak zadzwoniłam to Pan powiedział że nie sprzątnełam dokładnie a i jeszcze papierów mu nawaliłam do toalety.Ze złości napisałam Panu żeby za te moje pieniądze marcowe kupił sobie coś na święta Wielkanocne.Obużenie pana było straszne ale powiem Wam że mi sie lżej na sercu zrobiło.

pozdrawiam

 

11.04.2012 09:43

Witam serdeczie wszystkie Panie sprzątajace . Chcąc się podzielic podobnymi doświadczeniami dodam:

agencja pośrednictwa pracy: oferta 8 pokoi dwie toalety , w trzech parkiet ,dwóch wykładzina. Pani oswiadcza, że wystarczy do posprzątania dwie godz, bo ona sprzątała po przeprowadzce sama. Do tego raz w tygodniu witryna czyli ściana szklana 6X4m i to wszystko dwa razy w tygodniu za 50 zł do ręki. Licząc stawkęgodz to dużo bo wyszło Pani 25 zł tylko czy wystarczą dwie godz. Raczej nie bo doliczając biurka,stoły, krzesła ,regały,kaloryfery,toalety, które Pani za każdym razem będzie sprawdzać to chyba jakieś kpiny.

Nie wiem tylko z kogo zrobiła Pani osobę niedoświadczoną? Z siebie czy ze mnie twierdząc, że to można zrobić w dwie godz.

Żenada jakich mało.

Albo ogłszenie daje Pani do sprzątania domu 160m. Wymaga sprzątnięcia raz w tygodniu przez 4 godz. Raz w miesiącu okna, w okresie zimowym raz na dwa miesiące, zapowiada, że będzie sprawdzać dokładinie np, kontakty, kaloryfery i nie chce podać stawki, choć w ogłoszeniu pisze do 15zł.

Jestem niepaląca, potrafię pracować 4 godz, bez przerwy na wodę mineralną, czy sikanie, ale takie opowieśći, że 160m można sprzątnąć w 4 godz, to mnie rozwalają, gdy w grę wchodzą dwie łazienki, pastowanie szaf, wycieranie parapetów, zmywanie naczyń ręcznie i doprowadzenie domu do błysku po poprzednim sprzątaniu, które miało miejsce nie wiadomo kiedy i nie wiem, co zastanę to chyba lekkie nieporozumienie. I jeszcze jedno: w ostatnim zdaniu Pani mówi, że to jest dom narzeczonego i nie wie, czy on się zgodzi aby wykonywać sprzątanie 2 razy w tygodniu po 5 godzin daje pełną sytucję, że ludzie nie mają pojęcia co wymagają i ile chcą zapłacić.

Proponuję im wrócić do rodzinnego domu i poprosić ojca,matkę o edukację w tym zakresie, albo zamiast tipsów i siłowni poświęcić się próbie sprzątania tygodniowego bałaganu w cztery godz i zapłacić sobie 24 zł. Jaka to oszczędność !!! a i gimnastyka za darmo i czas spędzony w domu z domownikami.

SZANUJMY SIĘ WZAJEMNIE

BO KAŻDA PRACA JEST CIĘŻKA.

JA SWOICH PRACODAWCÓW SZANUJĘ

SĄ TEGO WARCI

 

Małgorzata K. edytowała ten post 11.04.2012 10:25
11.04.2012 10:17

 

Miałam również niemiłe doświadczenie nie tylko z Panią u której myłam okna, ale też z Panią u której sprzątałam...

Pani sama do mnie zadzwoniła zapraszając na obejrzenie domu, bo miałam wrażenie, że po rozmowie tel. była już zdecydowana. Jak podjechałam pod dom to doznałam szoku...To nie był dom tylko dworek    bardzo ładny, ale też bardzo duży. Po rozmowie i ustaleniu tego czego Pani domu ode mnie oczekuje, co mam robić a czego w ogóle nie mam ruszać ustaliliśmy kwotę za całość (nie za godziny) która mnie satysfakcjonowała (ja uznając nawet, że Pani zaproponowała za dużo w stosunku do moich obowiązków zmniejszyłam trochę) Pani jeszcze dodała że ma 3 dzieci w wieku 23-30 lat, ale ich praktycznie nie ma w domu więc nikt nie będzie mi przeszkadzał, że będę wpuszczana przez nią a wypuszczać mnie będzie teściowa a i że ma pieska. Powiedziała też, że okna przychodzi jej myć Pan z firmy i to do mnie należeć nie będzie... aaa, że na dole ma basen i jacuzzi, ale to nie należy do moich obowiązków. Wszystko oczywiście było pięknie na początku, praca ciężka, ale satysfakcjonująca zapłata za wykonanie jej. Pani miała płacić mi za prace tego samego dnia, później zaczęły się problemy, stwierdziła,że ona nigdy nie ma gotówki przy sobie i że będzie mi płaciła raz w miesiącu- zgodziłam się i jak się okazało zrobiłam błąd! Nigdy, nie zdarzyło się żeby Pani miała nawet pieniądze pod koniec miesiąca, rano wyjeżdżając mówiła że przyjedzie w południe i przywiezie, po czym kiedy do niej dzwoniłam usłyszałam w słuchawce "Ja mam tyle na głowie myśli Pani, ze tylko o Pani pieniądzach myślę?, proszę przyjechać do mnie do bura to Pani dam" No więc wsiadłam w auto jadąc 10 km do biura. Do momentu kiedy miałam płacone za każdą prace od razu było ok, a gdy Pani zaczęła mi płacić za cały miesiąc zaczęło jej się chyba wydawać, że otrzymuje za dużo. Zaczęła się dosłownie czepiać wszystkiego nawet rzeczy na które na początku mówiła że nie mam zwracać uwagi (min. na listewki które były pomalowane taką farbą że nie można było ich myć bo miały szorstką powierzchnie) Powiedziała mi że ja je brudzę, a jak sprzątałam salon to rzucała tekstami, że gdyby wszyscy (cytuje) "sprzątacze" byli tak pedantyczni i sprzątali salon tak jak robi to jej syn to z podłogi można by było jeść (kiedy to u owego syna zawsze pokój wyglądał jak po przejściu tornada, łącznie z ogryzkami za łóżkiem) Wytrzymywałam to, starając się jeszcze bardziej, szorowałam w kuchni szczoteczką białe fugi, po czym Pani wróciła z psem ze spaceru i wpuściła go do kuchni na mokrą podłogę. Oczywiście powoli zaczęła mi dokładać obowiązki, najpierw prosiła o umycie tylko jednego okna bo akurat wyprała firanę, później kolejne, doszedł do tego garaż, no i oczywiście na końcu kiedy zauważyła że daje sobie radę basen. Kiedy zwróciłam jej uwagę, że nie umawialiśmy się na to i że owszem mogę zrobić coś kiedy nie ma pracy, ale nie jest realne żebym 4 łazienki, dwie kuchnie, dwa salony, trzy pokoje, dwie sypialnie, spiżarnie, hol i jadalnie posprzątała dokładnie myjąc przy tym okna, basen i ogromny garaż. Pani stwierdziła, że za takie pieniądze powinnam się cieszyć z pracy i jeśli zwracam jej uwagę po to żeby jeszcze dostać dodatkowe  to mam sobie to wybić z głowy. Poczułam się okropnie, bo nie chodziło mi o wyciąganie jakichkolwiek pieniędzy, ale na tym, żeby nie dokładała mi obowiązków, którym nie byłam w stanie sprostać. Tego dnia byłam tam ostatni raz, jak rano obudziłam się i pomyślałam, że mam tam jechać aż mi sie słabo zrobiło, zadzwoniłam i powiedziałam, że rezygnuje. Pani była zbulwersowana, jak ja mogę tak z dnia na dzień zostawić ją, że przecież dobrze nam się współpracowało i że właściwie ona to jest zadowolona ze mnie tylko miała trudny okres ostatnio itd. Podziękowałam Pani życząc miłego dnia.

Z tego co się dowiedziałam po mnie miała trzy inne Pani które rezygnowały po miesiącu, ja wytrzymałam tam prawie rok    Przykre też było dla mnie kiedy chodziłam tam latem a Pani chwaliła się że była w Egipcie, ale jeszcze leci na Majorkę, spytała mnie gdzie ja będę odpoczywać - kiedy powiedziąłam że na działce posumowała to mówiąc "phi co to za wypoczynek?" Bo ona to ma nad morzem domek z pokojami, ale już tam praktycznie nie jeździ bo nad polskie morze to nie ma co i właściwie dom stoi pusty...Oj poczułam się jak człowiek gorszej kategorii... Wiele razy przymykałam oko na tego typu teksty... no i cieszę się, że już do owej Pani nie chodzę.

Mam teraz dwa domy w których jestem traktowana jak członek rodziny, gdzie zawsze znajdzie się czas żeby choć 5 minut porozmawiać co u mnie słychać czy nawet kawkę wypić. Zupełnie inaczej człowiek się czuje, z chęcią tam chodzę a i nie zastanawia się nad tym czy robiąc coś więcej nie zostanie za chwile wykorzystana do innych dodatkowych prac.

Pozdrawiam

 

oj przepraszam troszkę sie rozpisałam Winkale chyba dzięki temu się oczyściłam .

11.04.2012 14:16

Aniu,nie żałuj niczego.
Oczyściłaś się dziewczyno  
Ceń siebie i swoją pracę.Dbaj o kręgosłup.
Jeśli jesteś uczciwa,sumienna,pracowita, punktualna i lubisz to co robisz to nigdy nie zabraknie dla Ciebie pracy. 


Pozdrawiam

11.04.2012 22:07

Witam!!!

Dobrze Pani Aniu zrobiłaś, że odeszłaś - kręcenie pracodawcy co do pieniążków i dokładanie obowiązków - to naprawdę nie jest satysfakcja!!!!

Właśnie ci którzy mają zbyt wiele zawsze będą mięli mało!!!!

Życzę Pani wszystkiego dobrego!!!!

12.04.2012 10:05

bogaci ludzie to sa niestety czasem "......" bo już słów nie mam , ja nie wytrzymuje dnia u takich.

Wioletta P. edytowała ten post 10.08.2012 10:34
10.08.2012 10:29

Na to nie ma reguły czy pracodawca ocieka bogactwem czy jest ono raczej umiarkowane, drogie Panie. Ale zdecydowanie częściej namaszczeni skąpstwem są ci bardziej bogaci. Dokładanie obowiązków jest nie fair, jeśli wraz z nim nie rośnie wynagrodzenie.... i wszyscy bez wyjątku wiemy o tym.

Ja też miałam okazję przekonać się o tym niedawno, gdy stopniowo miałam dorzucane prasowanie, pomimo że przy wycenie dotyczącej sprzątania nie było ujęte prasowanie ani nie bylo o nim mowy. Tak od niechcenia padło jedynie że byłyby to 2 góra 3 koszule Pana domu. W trakcie zaczeło się zmieniać. 

A ponieważ nie lubię niedomówień, powiedziałam, że jeśli prasowanie ma być w takiej ilości jakiej mi dawano ( z tygodnia na tydzień większej, łącznie z pościelowym ) to oczywiście nie ma problemu, ale będzie dodatkowo płatne. Wszystko jest do zrobienia ale nie gratis. Jedynym gratisem w życiu jest śmierć.

W odpowiedzi usłyszałam, że to niemożliwe, także bez wahania podjełam decyzję o rezygnacji. Dzisiaj zauważyłam na gumtree, że dalej szukają osoby do sprzątania i prasowania. 

Tym miłym akcentem kończę i lecę do pracy : )

 

13.08.2012 07:47

Maria M.

Na to nie ma reguły czy pracodawca ocieka bogactwem czy jest ono raczej umiarkowane, drogie Panie. Ale zdecydowanie częściej namaszczeni skąpstwem są ci bardziej bogaci. Dokładanie obowiązków jest nie fair, jeśli wraz z nim nie rośnie wynagrodzenie.... i wszyscy bez wyjątku wiemy o tym.

Ja też miałam okazję przekonać się o tym niedawno, gdy stopniowo miałam dorzucane prasowanie, pomimo że przy wycenie dotyczącej sprzątania nie było ujęte prasowanie ani nie bylo o nim mowy. Tak od niechcenia padło jedynie że byłyby to 2 góra 3 koszule Pana domu. W trakcie zaczeło się zmieniać. 

A ponieważ nie lubię niedomówień, powiedziałam, że jeśli prasowanie ma być w takiej ilości jakiej mi dawano ( z tygodnia na tydzień większej, łącznie z pościelowym ) to oczywiście nie ma problemu, ale będzie dodatkowo płatne. Wszystko jest do zrobienia ale nie gratis. Jedynym gratisem w życiu jest śmierć.

W odpowiedzi usłyszałam, że to niemożliwe, także bez wahania podjełam decyzję o rezygnacji. Dzisiaj zauważyłam na gumtree, że dalej szukają osoby do sprzątania i prasowania. 

Tym miłym akcentem kończę i lecę do pracy : )

 

I tak  to niestety jest...

02.02.2015 23:14

Małgorzata K.

Witam serdeczie wszystkie Panie sprzątajace . Chcąc się podzielic podobnymi doświadczeniami dodam:

agencja pośrednictwa pracy: oferta 8 pokoi dwie toalety , w trzech parkiet ,dwóch wykładzina. Pani oswiadcza, że wystarczy do posprzątania dwie godz, bo ona sprzątała po przeprowadzce sama. Do tego raz w tygodniu witryna czyli ściana szklana 6X4m i to wszystko dwa razy w tygodniu za 50 zł do ręki. Licząc stawkęgodz to dużo bo wyszło Pani 25 zł tylko czy wystarczą dwie godz. Raczej nie bo doliczając biurka,stoły, krzesła ,regały,kaloryfery,toalety, które Pani za każdym razem będzie sprawdzać to chyba jakieś kpiny.

Nie wiem tylko z kogo zrobiła Pani osobę niedoświadczoną? Z siebie czy ze mnie twierdząc, że to można zrobić w dwie godz.

Żenada jakich mało.

Albo ogłszenie daje Pani do sprzątania domu 160m. Wymaga sprzątnięcia raz w tygodniu przez 4 godz. Raz w miesiącu okna, w okresie zimowym raz na dwa miesiące, zapowiada, że będzie sprawdzać dokładinie np, kontakty, kaloryfery i nie chce podać stawki, choć w ogłoszeniu pisze do 15zł.

Jestem niepaląca, potrafię pracować 4 godz, bez przerwy na wodę mineralną, czy sikanie, ale takie opowieśći, że 160m można sprzątnąć w 4 godz, to mnie rozwalają, gdy w grę wchodzą dwie łazienki, pastowanie szaf, wycieranie parapetów, zmywanie naczyń ręcznie i doprowadzenie domu do błysku po poprzednim sprzątaniu, które miało miejsce nie wiadomo kiedy i nie wiem, co zastanę to chyba lekkie nieporozumienie. I jeszcze jedno: w ostatnim zdaniu Pani mówi, że to jest dom narzeczonego i nie wie, czy on się zgodzi aby wykonywać sprzątanie 2 razy w tygodniu po 5 godzin daje pełną sytucję, że ludzie nie mają pojęcia co wymagają i ile chcą zapłacić.

Proponuję im wrócić do rodzinnego domu i poprosić ojca,matkę o edukację w tym zakresie, albo zamiast tipsów i siłowni poświęcić się próbie sprzątania tygodniowego bałaganu w cztery godz i zapłacić sobie 24 zł. Jaka to oszczędność !!! a i gimnastyka za darmo i czas spędzony w domu z domownikami.

SZANUJMY SIĘ WZAJEMNIE

BO KAŻDA PRACA JEST CIĘŻKA.

JA SWOICH PRACODAWCÓW SZANUJĘ

SĄ TEGO WARCI

 

Ja również, tego też oczekuję od swoich Zleceniodawców.

02.02.2015 23:19
A ja nie lubie sprzatac u nowobogackich. Taki wyzej sra niz dupe ma. Ostatnio bylam u takiego na kilka godzin-nie dosc ze urobilam sie jak wol to nie chcial zaplacic. Bo stwierdzil ze wyszlam wczesniej-chociaz to nie prawda. Ale za to milo mi sie pracuje u ludzi ktorzy maja przed nazwiskiem:profesor albo doktor. To jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby ktos taki mnie potraktowal jak mopa. Czesto tez chodze do takich ludzi sredniej klasy-mieszkajacych w blokach-i tacy tez potrafia lepiej przyjac czlowieka niz taki nowobogacki.
06.02.2015 17:04

Strona główna Pracodawca Warszawa

Dodaj do ulubionych Szukam pomoc domowe od poniedziałek do sobota 07:00-17:00

w PomoceDomowe.pl od 5 luty 2015, aktywny wczoraj

  • Pełny etat, od 5 luty 2015, Na czas nieokreślony
  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Gotowanie, Zakupy, Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)
  • Wynagrodzenie: Do 8 zł za godzinę
  • Preferowany wiek kandydatki: od 36 do 46 lat
  • Oferta zamieszczona przez: Neetu S.
  • Oferta ważna do: 5 marzec 2015
  • 02-776 Warszawa, Ursynów
  • Oferta aktualna

Kilka słów o pracy

 

Szukam pomoc domowe....

tylko osoby interesujacy pracowac od 07:00 - 17:00 

Obowiązki

  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu
  • Sprzątanie biura

Dodatkowo:

  • Gotowanie
  • Zakupy
  • Pranie
  • Prasowanie
  • Mycie okien

Inne:

  • Ogród
  • Koszenie trawy
  • Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)

Dni i godziny pracy / wymiar czasowy:

 PONWTŚRCZWPTSOND
godz. 06 - 09 Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne  
09 - 12 Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne  
12 - 15 Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne  
15 - 18 Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne Aktywne    
18 - 21              
21 - 24              
przez noc              

Dodatkowe wymagania

  • Doświadczenie: Ponad 2 lata
  • Nie pali
  • Praca z mieszkaniem: Do negocjacji

Wynagrodzenie

Do 8 zł za godzinę

12.02.2015 00:14

Bezczelność tego ogłoszenia zwaliła mnie z nóg.

12.02.2015 00:15

Mnie tez ,co za nieludzkie:-) szok
 
 

29.03.2015 17:10

Takich ogłoszeń jest więcej ; i  dlaczego mnie to już nie dziwi ???

  • Pełny etat, od 29 marzec 2015, Na czas nieokreślony
  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Ogród
  • Wynagrodzenie: Do 10 zł za godzinę
  • Preferowany wiek kandydatki: od 36 do 56 lat
  • Oferta zamieszczona przez: przemexx
  • Oferta ważna do: 29 kwiecień 2015
  • 71-003 Szczecin, Zachód
  • Oferta aktualna

Kilka słów o pracy

 

Poszukuję na stałe Pani do pomocy w prowadzeniu domu 2-3 razy w tygodniu w godzinach 8.00 - 15.00. Interesuje mnie osoba uczciwa, zorganizowana, dokładna i bez nałogów tel *** *** ***(dzwonić po 19.00)

Obowiązki

  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu
  • Sprzątanie biura

Dodatkowo:

  • Gotowanie
  • Zakupy
  • Pranie
  • Prasowanie
  • Mycie okien

Inne:

  • Ogród
  • Koszenie trawy
  • Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)

Dni i godziny pracy / wymiar czasowy:

 PONWTŚRCZWPTSOND
godz. 06 - 09              
09 - 12 Aktywne   Aktywne   Aktywne    
12 - 15 Aktywne   Aktywne   Aktywne    
15 - 18              
18 - 21              
21 - 24              
przez noc              

Dodatkowe wymagania

  • Doświadczenie: brak

 

Post został edytowany przez Administratora - usunięto dane kontaktowe.

31.03.2015 15:59
« Powrót do listy tematów