Dom- Mieszkanie jak z programu Perfekcyjnej ;)

Forum » Mieszkanie-Dom jak z programu Perfekcyjnej ;)

Zastanawiam się czy trafiliście na dom- mieszkanie takie jak w programie Perfekcyjnej Pani Domu (chodzi o mieszkie przed porządkowaniem)
Ja wczoraj miałam takie doświadczenie i muszę przyznać, że do tej pory myślalam, że aż takiego bałaganu być nie może ...
Sprzatałam i dziwiłam sie jak można doprowadzić do takiego stanu domu w którym się mieszka. Pewnie nie podjeła bym sie tej pracy gdyby nie  zapłata i pomoc samej Pani, która pracuje za granicą a  mieszkanie zajmuje syn (uwaga) z dziewczyną i kotem ... Pani przyjeżdza dwa razy w roku i robi generalne porzadki w mieszkaniu (staram sie nie oceniać tego czy robi dobrze czy źle sprzątając za syna bo to nie moja sprawa) w tym roku stwierdziła że sama nie da rady i poprosiła mnie o pomoc... i pomoglam jej choc do dziś nie moge dojśc do siebie    Napiszcie proszę czy mieliście podobne doswiadczenie?

17.07.2012 12:22

Owszem.Miałam kiedyś taki dom.Jeździłam regularnie co tydzień i zawsze wyglądało tak samo.Totalny bałagan.Nic nie było na swoim miejscu.Zawsze się tłumaczyli że nie mają czasu bo pracują.Ludzie na stanowisku.Na zewnątrz piękni i wycacani a dom porażka.Zrezygnowałam sama po jakimś czasie bo czułam się wręcz zażenowana pewnymi rzeczami.
A co do programu "Perfekcyjna Pani Domu" to nie wiem jak można doprowadzić dom do takiego stanu jak jest pokazany.Mnie by było wstyd pokazać przed taką wielką publicznością jak nie radzę sobie z prowadzeniem domu i pokazać taki bałagan.Przecież to świadczy o mnie jako o człowieku,kobiecie,żonie i matce.No ale pewne rzeczy wynosi się z domu.

Pozdrawiam wszystkie pomoce domowe.

17.07.2012 17:07

Ja mam taki dom. Jak pierwszy raz przyszłam to zastanawiałam sie jak mozna doprowadzic do takiego stanu (włascicielka i pies) ku mojemu zdziwieniu przedemna była pani do pomocySurprised przez pół roku raz w tyg sprzatałam przez 6h  i myslałam ze nigdy nie wyprowadze tak jak bym chciała( po dwóch moich wizytach dostałam wolna reke ).A teraz przychodze na 3h i jest błysk.  Włascicielka czystego (teraz ) domu jest zadowolona- co udowodniła zebym jej nie uciekłaWink    i ja tez jestem zadowolona.

pozdrawiam  

17.07.2012 21:18

A ja bym chciała dostać takie domy do zrobienia,uwielbiam walczyć z wielkim syfem i widzieć piorunujace efekty swojej pracy,są to rzecz jasna akty jednorazowe,ich powtarzalność doprowadziłaby mnie na skraj załamania nerwowego  

18.07.2012 08:56

Chyba macie panie małe doświadczenie z sprzątaniem,
Ja raz poszłam na sprzątanie do pewnego pana ,który wynajmował mieszkanie i musiał je oddać ,
wannie pełno kurzu + błota ,kafelki całe zalane od mydła ,szamponu,błota itd.
umywalka taka zakamieniona że ocet siedział na niej przez godzine,w mieszkaniu wszędzie pełno kurzu na podłogach wielkie kłęby kurz,okna takie brudne że nic przez nie nie było widac.itd itd.
Sprzątam również u ludzi bogatych i też mają mega bałagan ponieważ nie mają czasu, ale gdy zaczełam u nich regularnie sprzątać to zachowują czystośc.   

22.07.2012 19:41

Agnieszko nie obraź się, ale nie doświadczenie jest tu wyznacznikiem na jakich ludzi trafisz  

Ja zajmuje się tym 5 lat i tylko raz z takim meszkaniem/domem miałam do czynienia.

Ps. powstrzymam się od uszczypliwości ...

Miłego dnia   

27.07.2012 13:37

Witam was serdecznie.Ja również zajmuję się "takim" domem. Wejście do niego można porównać do "pola minowego",trzeba uważać żeby na coś nie wpaść,o coś się nie potknąć.W domu mieszkają dwie dorosłe osoby oraz dwa duże psy.Państwo uprawiają wolne zawody i mają wolne umysły.Kuchnia. Aby "dokopać" się do zmywarki,najczęściej myję naczyna ręcznie,lub chociaż ich część.Szklanki czy kubki z petami w środku,resztki jedzenia wszędzie gdzie popadnie.Państwo z czworonożnymi przyjaciółmi korzystają z tych samych talerzy,tak że prawie wszystko jest oblizane pieskowym ozorkiem. Ok.jak lubią ich sprawa,ale biorąc pod uwagę rzekomą alergię właścicielki, prawie na wszystko, trochę mnie to dziwi.Kilka worków pełnych śmierdzących  śmieci.Łazienka.Mokre, brudne stęchnięte ręczniki,których używa sie raz do wycierania ciała innym razem do wycierania podłogi.Środki higieniczne zużyte!!! Domyślcie się panie, bo wstyd pisać.Kurz wszędzie,ale to normalka.Kłęby psich kłaków.Też widzę piorunujący efekt  po zakończonej pracy,niestety jest on krótko trwały.Zgadzam się również z opiniami,że kulturę wynosi się z domu.Jedyne co mogę podpowiedzieć alergiczkom, które szukają pomocy w sprzątaniu,  to że być może są poprostu uczulone na BRUD.

Miłego dnia

26.09.2012 17:33

Edyta J.

Witam was serdecznie.Ja również zajmuję się "takim" domem. Wejście do niego można porównać do "pola minowego",trzeba uważać żeby na coś nie wpaść,o coś się nie potknąć.W domu mieszkają dwie dorosłe osoby oraz dwa duże psy.Państwo uprawiają wolne zawody i mają wolne umysły.Kuchnia. Aby "dokopać" się do zmywarki,najczęściej myję naczyna ręcznie,lub chociaż ich część.Szklanki czy kubki z petami w środku,resztki jedzenia wszędzie gdzie popadnie.Państwo z czworonożnymi przyjaciółmi korzystają z tych samych talerzy,tak że prawie wszystko jest oblizane pieskowym ozorkiem. Ok.jak lubią ich sprawa,ale biorąc pod uwagę rzekomą alergię właścicielki, prawie na wszystko, trochę mnie to dziwi.Kilka worków pełnych śmierdzących  śmieci.Łazienka.Mokre, brudne stęchnięte ręczniki,których używa sie raz do wycierania ciała innym razem do wycierania podłogi.Środki higieniczne zużyte!!! Domyślcie się panie, bo wstyd pisać.Kurz wszędzie,ale to normalka.Kłęby psich kłaków.Też widzę piorunujący efekt  po zakończonej pracy,niestety jest on krótko trwały.Zgadzam się również z opiniami,że kulturę wynosi się z domu.Jedyne co mogę podpowiedzieć alergiczkom, które szukają pomocy w sprzątaniu,  to że być może są poprostu uczulone na BRUD.

Miłego dnia

 

Edyta, ale jak się domyślam za takie odgruzowywanie dostajesz coś "ekstra" ? czy traktujesz to jak "normalne" sprzątane?

26.09.2012 19:51

Jeżeli chodzi o kwestie finansowe , to naprawdę nie mogę narzekać.Moja klientka....jakby to ująć,jest wyalienowana z rzeczywistości  w jakiej przyszło żyć przeciętne zarabiającemu zjadaczowi  chleba.Chyba nie przywiązuje zbyt wielkiej wagi do posiadanych pieniędzy(a ma ich napewno sporo),ale zna, rzecz jasna ich wartość. Dlatego też,po całodziennym sprzątaniu jestem wyeksploatowana do granic możliwości. 

03.10.2012 20:45

Witam,

chciałam coś tu napisac ale pomyliłam wątek,sorki.

Edyta J. edytowała ten post 18.11.2012 21:53
18.11.2012 21:48

Witam

Ja miałam to "szczęście" zaczynać moją przygodę ze sprzątaniem w takim właśnie domu. Dom 3 piętrowy ( 4 osobowa rodzina + 2 koty duże i 12-cioro małych) i w każdym kącie kurz, kocie kłaki, na sufitach mozaika pajęczyn. Za to miałam przychodzić codziennie na 5 godz. za 8zł ( to było ponad 2 lata temu) pracowałam tam pół roku ( i za każdym razem było co robić), potem niestety zabrali się za remont i straciłam moją jedyną pracę, Było mi ciężko ale szybko znalazłam kolejne domy i teraz mogę jedynie narzekać na brak wolnego czasu dla siebie. Wink

25.11.2012 15:06
« Powrót do listy tematów